Dyskusja o szpitalach

Rano byłem w Urzędzie Miejskim w Gliwicach na spotkaniu poświęconym sytuacji finansowej tamtejszych szpitali. Oczywiście, co zrozumiałe, prezydenta interesowały właśnie szpitale gliwickie.
Ja odniosłem się szerzej do tego co rządzący planują w służbie zdrowia.
Centralne, a więc uznaniowe, ustalanie listy szpitali, które wejdą do sieci i będą otrzymywać środki z NFZ-tej budzi bardzo duże obawy (zwłaszcza, że cały czas zmienia się lista szpitali, które do tej sieci wejdą). A poza tym mamy do czynienia z następującym założeniem - środki na służbę zdrowia pozostaną takie same, ale zabiegi będą realizowane w mniejszej liczbie szpitali. No to kolejki będą mniejsze, czy większe? Oczywiście, że większe!
*
8 marca minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na wspólnej konferencji z wicepremierem Jarosławem Gowinem ogłosili, że w przygotowywanej reformie zdrowia wprowadzone zostaną poprawki. "Do ostatecznego kształtu ustawy chcemy zaproponować poprawkę, która będzie jednoznacznie przesądzała, że wysokość ryczałtu będzie powiązana z aktywnością szpitala, z wykonywaniem konkretnych procedur – powiedział Gowin."
No fantastycznie! Oczywiście, to zmiana idąca w dobrym kierunku, ale żeby minister zdrowia sam wcześniej nie rozumiał, że przyznawanie szpitalom stałego ryczałtu bez względu na liczbę leczonych pacjentów to bardzo zły pomysł? Przecież takie rozwiązanie byłoby bardzo demotywujące, szpitalom mogłoby nie zależeć, żeby sprawnie organizować pracę i leczyć jak najwięcej pacjentów. Minister zdrowia potrzebuje podpowiedzi innego ministra, żeby środki dla szpitali choć trochę uzależnić od aktywności szpitala i liczby wykonywanych zabiegów?


strona :  1 |