Podobieństwa i różnice.

Podczas moich ucieczek-wycieczek ze Śląska na Śląsk poszukuję podobieństw i różnic między moim miastem i innym miastami.

- Dlaczego robi pani tu zdjęcie? – chłopiec  w wieku około 12 lat  przechodził wraz z ojcem obok narożnika budynku, pod wykuszem z ozdobnymi wspornikami. 
– Podobają mi się te kwiatki, które wyrzeźbił artysta! – odpowiedziałam, chociaż wsporniki z pewnością nie były rzeźbą a tylko betonowym odlewem – i jeszcze podobają mi się cegły, czerwone i żółte.
 - No tak, ładne. Nie wiedziałem, że tutaj są – chłopiec zdążył powiedzieć, zanim ojciec pociągnął go za sobą.

 

Zdjęcie
………………………………………………………………..

- Udało się, prawda? Udało się nie zwalić starego muru, na szczęście – przechodzący mężczyzna zastał mnie podczas robienia fotki miejskiego zestawienia. - Stare i starsze, całkiem ładne, prawda?
Był wyraźnie zadowolony z tego, że zwróciłam uwagę na coś, czego i on sam nie lekceważy.
 – Mieszkam tu w sąsiedztwie i przechodzę codziennie; jeszcze mi się ten widok nie znudził.

 
Zdjęcie
…………………………………………………………………………….

- Tak się dziwię: dlaczego zostawili tę starą pompę? Stoi tu, jak długo pamiętam, od wojny. No i jeszcze te stare mury, po co to komu  – baaardzo starsza pani z ławeczki na esplanadzie chętnie wygłasza swoje uwagi na temat otoczenia.

 
Zdjęcie
…………………………………………………………….

Dla niektórych ładne, użyteczne, potrzebne. Dla innych zbędne, niepotrzebnie, brzydkie. Zawieszone na ścianach, przyczepione do murów, przymocowane jedne do drugich.  Tym nie przeszkadzają, kolejni boleją nad ich nadmiarem.  Detale architektoniczne, wtręty infrastruktury, elementy uzupełniające przestrzeń miejską …
  

Zdjęcie

Świebodzice, Dolny Śląsk.      
Tarnowskie Góry, Górny Śląsk.
Podobieństwa i różnice.
 




Podsłuchałam? Usłyszałam?

   Podczas kwadransa przeznaczonego na wypicie kawy między jednym a drugim wejściem do sklepu w galerii handlowej nietrudno jest usłyszeć rozmowę prowadzoną przy sąsiednim stoliku. Podsłuchiwałam? Nie! Przysłuchiwałam się? Ależ tak! Już zaledwie kilka zdań wymienionych w trzyosobowym gronie młodzieży mieszanej zajmującej sąsiedni stolik przyciągnęło moją uwagę, bo … Wróć! Musiałam szybko poderwać się do dalszej wędrówki, dlatego wpadły mi w ucho tylko kilka tematów, które dwóch młodzieńców i dziewczyna (wszyscy nastoletni byli) poruszali wymieniając nieśpieszne zdania. Żałuję.
   Ale … nie powstrzymałam się przed zwróceniem się do nich przed  odejściem z kilkoma zdaniami aprobaty. Co usłyszeli ode mnie? A no między innymi to, że zadziwili mnie używaniem języka polskiego z całkiem nieźle rozbudowanym słownictwem, nie padły w ich rozmowie żadne przekleństwa, wulgaryzmy a nawet … tzw. przerywniki (wiadomo, co mam na myśli). Nie gestykulowali niepotrzebnie, nie podnosili głosu przyciągając w ten sposób uwagę otoczenia. Nie było w tej dyspucie złośliwości czy nienawiści. Tematów poruszyli kilka (w tym znaczenie wyrazu „tabu”) i w każdym wyrażali swe myśli zrozumiale. Jeden chłopiec szczególnie brylował w tej trójce, chociaż raczej nie popisywał się, zwyczajnie – elokwentny.
 
    Młodzież… Ach, ta młodzież! Narzekamy na młodych? Na tę trójkę uczniów szkół średnich z Czechowic i Bielska chyba (liceum ogólnokształcące i technikum ogrodnicze) ja narzekać z pewnością nie będę, a zapamiętam pozytywnie i wspominać będę miło.
          



Było i wróciło nie tylko we wspomnieniach.

Bardzo, bardzo, bardzo mi było miło usłyszeć o poszukiwaniach fundamentów tarnogórskiej (a może bobrownickiej) maszyny parowej i/albo budynku, w którym pracowała.

230 lat! 230 lat to spory kawałek czasu. W 1784 roku w wyniku prac górniczych odkryto złoża rud metali kolorowych; przez dziesiątki lat stanowiły surowce dla przemysłu ciężkiego. W naszym mieście przypomniano o tym wydarzeniu w 2014 roku pod hasłem „Srebro i Kunszt”. I jeszcze raz w 2016 roku. Na rynku, przy ratuszu, w kościele Zbawiciela i przy kopcu nad szybem Rudolphine spotkali się społecznicy SMZT w kostiumach z epoki, przedstawiciele zarządu Stowarzyszenia – panowie Marek Kandzia i Zbigniew Pawlak, zastępcy burmistrza: Jolanta Tuszyńska i Piotr Skrabaczewski, duchowni dwóch wyznań, księża: Sebastian Mendrok, Jan Frysz, Roman Grajczyk, bracia tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego i jeszcze muzycy, chórzyści-amatorzy, mieszkańcy, dzięki którym odżyło dziedzictwo historyczne Tarnowskich Gór. Oby lipcowe spotkania w Parku Kunszt stały się corocznym jak niegdyś zwyczajem.  

  

Minęła już w tym roku prawie niezauważenie 230. rocznica zainstalowania na terenie kopalni Fryderyk pierwszej „pompy ogniowej” i próby jej rozruchu w dniu 19 stycznia. Lecz…! Lecz za nieco więcej niż dwa miesiące, w dniu 4 kwietnia, minie rocznica uruchomienia z sukcesem i od tego dnia na stałe pracującej przez … 69 lat okresowo „(a)wariując”. Wtedy będzie okazja, aby nadchodzącą wiosnę, rozpoczynająca się ciepłą porę roku świętować wydarzeniem specyficznie tarnogórskim, biesiadnym, piknikowym wśród lip w Parku Kunszt. A może odbędzie się tam próbna rekonstrukcja uruchamiania machiny parowej? Oby ci, którzy gromadzili się przy szybie Rudolfina, przybyli w to miejsce kolejny raz. Ku chwale Swobodnego Miasta naszego!
  Fot. Hanna Kampa; Tygodnik Gwarek             




Temat miejski: dwu i trójwymiarowy

 Pora zimowa jaka jest, każdy widzi. Szara i bura albo szaro-bura. Zanim ogarnie nas przygnębienie i tęsknoty za barwami wiosny minionymi i nadchodzącymi , rozejrzyjmy się dookoła siebie w celu zapobieżenia stanowi niepożądanemu.  Ja się rozglądam i czasem, raczej wcale nie rzadko, a nader często, wpadają w źrenice mych oczu widoki, które wędrują po włóknach nerwowych do szufladek pamięci ulokowanych w szarej komodzie mózgu. I coś się dzieje!
 

Zdjęcie - murale w Dusznikach Zdroju i Bardzie Śląskim

 Taaak… Są tacy, którzy mijają i którzy są mijani… Ale i są ci, co widzą i naśladować pragną. A cóż to takiego powiadają oni? Ano to, że w naszym mieście mało kolorów, puste powierzchnie, tynki budynków niezagospodarowane, nieciekawie – powiadają - dokoła jest.  I zapodają ci oni, że obrazów, malowideł, rzeźb im trzeba w krajobrazie miejskim. Czyli rozumie się – za muralami stoją. Mają one tu, w TG, być, bo i gdzie indziej są. Już kilka delikatnych obrazków na elewacjach budynków osiedlowych umieszczono i są wcale, wcale – pomysłowe, miłe i tematyczne. Są i figury zwane rzeźbami, w 3D.
 

Zdjęcie - Tablice we Wrocławiu i Cieszynie oraz pokrywa kanalizacyjna w Kudowie (w mieście UNESCO też takie pokrywy się pojawić mogą - PWiK się tym zajmie wraz z Veolią - podglądną tu i tam i zrobią. Podpowiadam, zachęcam! :) 

A w innych miastach? W innym krańcu Śląska? A są, są! Elementy małej architektury, nie tylko murale ale i tablice, rzeźby, odrestaurowane zabytkowe detale. Widoczne są, przyjazne wręcz, i nie zawadzają. A i użyteczność swą i celowość ulokowania co dnia potwierdzają.

I wiecie co? Tak sobie myślę, że te ulokowane w takich czy innych miejscach elementy poziome, pionowe i trójwymiarowe mają sens, że widać je z daleka i bliska, że czuć je – szorstkie, gładkie, zimne, rozgrzane, a także słychać ich dźwięk – głuchy, dzwoniący, cichy czy wyraźny.  Jestem za! Za tymi odpowiednio rozlokowanymi, przemyślanymi itd.
 


Zdjęcie - hydrant w Cieszynie, pręgierz w Dusznikach i krasnal we Wrocławiu. Do każdego podejdę, obfocę, oprę się i zastukam. I co sobie pomyślę? No pomyślcie, co?




Pretendent

Do miejsca na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO ustawiają się w kolejkę chętni.
 
Jednym z pretendentów do tytułu „wpisanego” jest papiernia w Dusznikach Zdroju. Utrwalić spuściznę przemysłu śląskiego w zakresie produkcji papieru – oto najogólniej rzecz biorąc cel zabiegających o wpis. Cóż, Tarnowskie Góry postawiły na twardą skałę, kruszce, galenę i cel osiągnęły – logo UNESCO pojawiło się w naszym mieście. Papier dużo mniej od skał trwały, z drewna wytworzony i jak drewno łatwiej go unicestwić niż rudę ołowiano-srebrową. Ale! Potocki  a za nim wielu nie zgodzi się  z tymi, co papier o słabość posądzają, bo pisze tak:

 

Zdjęcie
Emblemat UNESCO znajduje się juz w posiadaniu kilku obiektów Dolnego Śląska, nasze kopalnie są pierwszym na Górnym. Za wschodnią granicą województwa śląskiego– kolejnych kilka w Małopolsce. Zagęszcza się krajowa mapa emblematami. I to dobrze, bo znaczy, że ludzie dostrzegają unikalne między zwyczajnością. Lekceważone i niedocenione jakiś czas temu, otrzymuje status wysoki i ważny. I tak powinno być. Oby nie było za późno dla wielu obiektów, bo giną, w ruinę popadają i w mrokach zapomnienia nikną…    
Nie zginął jeszcze i nie zginie szybko drewniany kościółek wraz z cmentarzykiem w Lipnicy Murowanej już znajdujący się na Liście UNESCO
 




Nowy wpis w wigilię imienin Sylwestra

Nie tylko my, ludzie, żyjemy na tym świecie! Zauważyliście? Otaczają nas inne istoty, które spotykamy na co dzień w swoim domu lub w sąsiedztwie. Są z nami także te, których nie znamy i nigdy nie zobaczymy. Na imieniny Sylwestra i dzień Nowego Roku, w każdym dniu wypełnionym strzałami, wstrząsami, błyskami  zwierz będzie się bało, doświadczało fizycznego bólu, jedne bardziej, inne mniej ale żadne nie pozostanie obojętne na oddziaływanie stresu - są żywe

Ale ale! Jest pewne interesujące zwierzę! To reprezentant specyficznej grupy stworzeń, przywykłych do hałasu, ruchu, drgań.  To wieloryb! Nic to decybele dźwięki instrumentów, nic to ruch tłumów ludzkich, nic to dla niego drgania.  Nie są dla niego ani stresem motywującym ani destrukcyjnym. Nie podnosi się u niego poziom adrenaliny ani endorfin. Nie boi się, nie staje szczęśliwszy. Status idem przez prawie trzy wieki! I niech tak trwa, i trwa, i trwa.

  

Zdjęcie - abmona w kształcie wieloryba w dusznickim kościele (początek XVIII w.)

  A my? Ludzie? Czy rzeczywiście dobrze nam, gdy przyłączamy się do tych gromowładnych odpalających w sylwestrową noc (i nie tylko wtedy) fajerwerki i petardy? Czy już zapomnieliśmy zupełnie, jak się baliśmy będąc maluchami, gdy burza , wichura, grzmoty, błyskawice zwalały się na nasz dom, nasze posłanie. Czy już  nie współczujemy tym, którzy strachu i bólu doświadczają? Nie strzelaj, nie opuszczaj, nie krzywdź!

Życzenia noworoczne…  Hmmm… Oby nam dni 2018 roku mijały bez smutków i goryczy a w naszych sercach gościła radość, rozpływało się serdeczne ciepło i obyśmy czuliśmy się wolni i innych wolnością obdarzali.   




Krótko lecz świątecznie!

Na te święta, na Boże Narodzenie niech się dobre życzenia spełniają: przyjaźń i miłość między ludźmi niech się wzmacnia i niech nie zabraknie ich dla nikogo, też dla zwierząt ludziom towarzyszącym. A pokój niechaj ogarnie cały świat!

  

 


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |