Poczuj Moc w Miejskim Kinie!

Dawno, dawno temu...
...niekoniecznie w odległej galaktyce!
...zobaczyłem Gwiezdne Wojny, zakochałem się ...i kocham te filmy do dziś!

W ten weekend możecie poczuć "Przebudzenie Mocy" w Miejskim Kinie Olbrzym! Po prawie 40 latach od premiery Nowej Nadziei ( Epizod IV - 1977 r.) mamy okazję poznać dalsze losy naszych gwiezdnych przyjaciół - Hana Solo, Księżniczki Lei oraz Luke'a Skywalkera. W ich role wciela się oryginalna obsada! ...dzięki czemu znowu możemy zobaczyć Harrisona Forda (swoją drogą jest to mój ulubiony aktor) razem z Chewbaccą za sterami kultowego Sokoła Millennium! Nie będę się tutaj rozpisywał i recenzował filmu ...ja kupuję go w stu procentach! Dla mnie to powrót do korzeni, niesamowita przygoda oraz wspaniałe emocje, które przywołują wspomnienia starej trylogii ...już teraz "Przebudzenie Mocy" nazywam filmem kultowym!

Zawsze w luźnych rozmowach o kinie, staram się przekonywać nieprzekonanych do obejrzenia Gwiezdnych Wojen - chyba jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś obejrzał i później żałował :) ...może i tym wpisem kogoś przekonam!? ...argumentów "za" jednak nie będę wypisywał, ponieważ z krótkiego wpisu o filmie, zrobiłby się naprawdę długi post! ;)


Poniżej zachęcam do obejżenia kulisów produkcji "Przebudzenia Mocy". Według mnie materiał ten jest recenzją samą w sobie, ponieważ pokazuje ludzi, którzy naprawdę kochają Gwiezdną Sagę i praca nad filmem to dla nich ogromny zaszczyt i niesamowita przyjemność. Reżyserem filmu jest J.J. Abrams, który jak sam przyznaje, wychował się na Gwiezdnych Wojnach, a teraz ma możliwość nakręcenia długo wyczekiwanej kontynuacji!




MIEJSKIE KINO OLBRZYM: PRZEBUDZENIE MOCY
29 stycznia:
16.30 "GWIEZDNE WOJNY. PRZEBUDZENIE MOCY" 3D (2015), DUBBING, wstęp 16/20 zł
19.30 "GWIEZDNE WOJNY. PRZEBUDZENIE MOCY" 2D (2015), NAPISY, wstęp 12/15 zł zł
31 stycznia:
16.00 "GWIEZDNE WOJNY. PRZEBUDZENIE MOCY" 3D (2015), DUBBING, wstęp 16/20 zł
19.00 "GWIEZDNE WOJNY. PRZEBUDZENIE MOCY" 2D (2015), NAPISY, wstęp 12/15 zł



Dla mnie najpiękniejsze jest to, że Gwiezdna Saga na nowo odżyła w sercach starych, wiernych fanów oraz fakt, iż filmy te pokocha zupełnie nowe pokolenie widzów. Disney do 2019 roku planuje wypuszczać jednej film rocznie! Już w tym roku (15 grudnia 2016 roku) zadebiutuje na dużym ekranie Rogue One: A Star Wars Story (samodzielny film osadzony w uniwersum Gwiezdnych Wojen), natomiast Star Wars: Epizod VIII ma zaplanowaną premierę w Polsce na 14 grudnia 2017 roku!

Niech moc będzie z wami! Udanego seansu!



Święta z TV

Jak już pewnie większość z was się przekonała, kino to jedna z moich pasji, którą kocham i pielęgnuję:)

Na wstępie wszystkich odsyłam do mojego wpisu z bloga z przed 2 lat, gdzie zaprezentowałem listę 22 najlepszych filmów na święta, z uzasadnieniem większości z nich :) LINK

Z racji na zbliżający się okres świąteczny ...który przede wszystkim powinien obfitować w rodzinne spotkania przy świątecznym stole, warto zauważyć, iż to właśnie świąteczne filmy, a co za tym idzie, telewizyjny repertuar, będzie stanowił element świątecznej rozrywki i odpoczynku z pilotem w ręku. Z tej okazji postanowiłem dla Państwa przejrzeć świąteczny program telewizyjny i wybrać pozycje zasługujące na miano tych ciekawych, świątecznych!

Starałem się wybrać kino głównie familijne, sprawdzone od lat, tj. Kevin sam w domu, czy filmy które przetarły się już w tym okresie ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) jak Pretty Woman, czy typowe świąteczne pozycje - Family Man, W krzywym zwierciadle. Witaj Święty Mikołaju!, polskie Listy do M. oraz świetna komedia romantyczna - Ja Cię kocham, a Ty śpisz! Nie mogło oczywiście zabraknąć Opowieści wigilijnej.

Udanego oglądania i wesołych Świąt!

DZIEŃ 23.12
20:00 Family Man TV PULS
22:10 Ja cię kocham, a ty śpisz TVP1

DZIEŃ 24.12
14:15 Opowieść wigilijna TVP1
20:05 Kevin sam w domu POLSAT
23:20 Góra Dantego TVP2

DZIEŃ 25.12
08:25 Psim tropem do domu TVN
10:35 Cud na 34. ulicy POLSAT
11:30 Dziewczyna z zapałki TV PULS
15:25 Mikołajek TVP2
17:55 W krzywym zwierciadle. Witaj Święty Mikołaju! TV4
20:00 LISTY do M. TVN
22:20 Pretty WOMAN TVP2

DZIEŃ 26:12
07 35 Jack Frost TVN
09:55 W krzywym zwierciadle. Witaj Święty Mikołaju! TV4
13:20 Świąteczna gorączka POLSAT
16:50 Zaczarowana TVN
20:00 Złap mnie, jeśli potrafisz TVN7



11-13 kwietnia KINOWY WEEKEND ATRAKCJI!

Miejskie Kino Olbrzym zaprasza w dniach 11, 12, 13 kwietnia na prawdziwy KINOWY WEEKEND ATRAKCJI! Wypełnią go hity, które musisz zobaczyć:

16:00 - najnowsza odsłona kultowej produkcji, która rozbawi wszystkich, bez względu na wiek! „MUPPETY: POZA PRAWEM” (2014) [USA] – r. J. Bobin [112 min.] – familijny/komedia, POLSKI DUBBING, wstęp: 12/15 zł

18:15 - urzekające wizualnie widowisko „300: POCZĄTEK IMPERIUM 3D/2D” (2014) [USA] – N. Murro [102 min.] – dramat/akcja, NAPISY, wstęp: 3D: 16/20 zł, 2D: 12/15 zł 11 i 12.04 film wyświetlany w formacie 3D, 13.04 - w 2D.

20:15 - oszałamiająca scenami pościgów adaptacja kultowej gry - „NEED FOR SPEED” (2014) [USA] – r. S. Waugh [130 min.] – akcja, NAPISY, wstęp: 12/15 zł

Dużym plusem takiego układu sensów jest to, iż każdy znajdzie coś dla siebie. Przede mną osobiście ogromne wyzwanie, pomimo pracy i weekendu na uczelni muszę nadrobić seans "300" - tak wiem, jest to wstyd, że jeszcze nie widziałem tego filmu. ...muszę obejrzeć "300" żeby z czystym sumieniem wybrać się w ten weekend do TCK'u na kontynuację „300: POCZĄTEK IMPERIUM 3D”. Będzie to moje pierwsze spotkanie z 3D w Miejskim Kinie Olbrzym, ale liczę na jak najbardziej pozytywne wrażenia :)

...a już w następny weekend "Noe - wybrany przez Boga" oraz "Oszukana"!

Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam "Filmowego weekendu"!


Duży Olbrzym - jeszcze większe wrażania po pierwszym seansie!

Długo musiałem czekać na swój pierwszy seans w "Naszym" nowym tarnogórskim kinie. Muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem! Cofnijmy się jednak do początku... Jak już zapewne wiecie, a dowiedzieć się można choćbym z wcześniejszych wpisów, jestem ...co tu dużo mówić ...kinomanem! Kocham kino i nie wstydzę się tego! Każdą wolną chwilę staram się spędzić przed dobrym filmem. Duży Olbrzym funkcjonuje już jakiś czas i wstyd się przyznać ale nie miałem wcześniej czasu wybrać się na seans ...a szkoda. "Grawitację" i "Wałesę" zobaczyłem jeszcze w multipleksach, a mogłem tak naprawdę w Dużym Olbrzymie. Wczoraj spontanicznie, po zajęciach na uczelni, wpadłem na pomysł wybrania się do "Naszego" kina. "Naszego" - tego zwrotu będę używał często, z dużej litery i w cudzysłowie, tak aby podkreślić fakt, że jako Tarnowskie Góry jesteśmy w posiadaniu własnego, niezależnego, "Naszego" kina! Z racji na to, że repertuar Olbrzyma śledzę na bieżąco, a kinematografia Polańskiego nie jest mi obca, zdecydowałem się wybrać na jego nowy film pt. "Wenus w futrze". Filmu nie będę opisywał, nie o tym jest ten wpis. Powiem tylko, że warto - pod warunkiem, że lubi się Polańskiego i kameralne, momentami przegadane kino w wykonaniu rewelacyjnej obsady aktorskiej, składającej się "aż" z dwóch aktorów, w tym , z żony Polańskiego. Moi drodzy, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak przyjemnie jest się wybrać do kina, bez konieczności opuszczania naszego miasta. Wyszedłem z domu o 19:45, podjechałem po kolegę i przed 20 siedzieliśmy już z biletami w sali kinowej.

Wybór miejsc odbywa się na podobnej zasadzie jak w multipleksach, z tym, że mamy przed kasą wywieszkę z rozstawieniem sali i wybieramy miejsca. Pani zapytała czy chcemy siedzieć w części pierwszej, bliżej ekranu, czy w części drugiej, wyższej oddalonej od ekranu. Wybraliśmy w drugiej, wyższej części. Gdy wchodziliśmy akurat zaczynał się zwiastun drugiej części Hobbita. Fajnie, że puszczają tylko zwiastuny filmów które będą lecieć w Olbrzymie - reklamy nie trwały dłużej niż kilka minut, poleciały trzy zwiastuny - wystarczy, w końcu nie jestem zmuszany do 30 minutowego bloku reklamowego jak w Cinema czy Multikinie.

Co mnie zaskoczyło po wejściu do sali na samym początku? Sala była praktycznie cała zajęta! Na sali zobaczyłem swoich sąsiadów, znajomych, emerytów i młodzież, która w gronie swoich znajomych wybrała się do "Naszego" kina na seans. Miło zobaczyć, że coś, co funkcjonuje od tak krótkiego czasu, cieszy się takim dużym zainteresowaniem - przecież o to właśnie chodzi, te Kino jest dla nas!

Sama sala jest rewelacyjnie wykończona, zadbano o najdrobniejsze szczegóły, tj. oświetlenie schodów czy rzędów siedzeń. Jest przyjemne, nie przeszkadzające białe, delikatne światło, nie tak jak w Multikinie, mocny niebieski odcień, który uniemożliwia skupienie się na seansie i co chwilę rozprasza jeżeli siedzimy z brzegu rzędu.

Siedzenia wygodne, jest mniej miejsca niż w multipleksach, ale spokojnie można wyprostować nogi i wygodnie oraz komfortowo przesiedzieć cały seans. Jeżeli ktoś jest naprawdę wysoki i lubi mieć wyprostowane nogi podczas seansu, może wybrać miejsca z przodu pierwszej części i drugiej części sali - miejsce na nogi jest wówczas nieograniczone. Podłokietniki są mniejsze, nie posiadają miejsca na napój, ale to z racji na fakt, iż kino nie posiada baru, co jest jego kolejnym plusem.

Jakość obrazu rewelacyjna, zwiastun Hobbita oglądało się o wiele lepiej, niż tydzień wcześniej w Multikinie. Wydaje mi się, że sprzęt, sam ekran jest zdecydowanie lepszej jakości, niż ten do którego przywykłem w multipleksach. Jeżeli siedzimy z tyłu sali, czyli w drugiej części obraz wydaje się mniejszy niż np. w wspomnianym wcześniej Mulitkinie. Nie przeszkadza to jednak w żadnym wypadku w odbiorze filmu. Spowodowane to jest zapewne ułożenie sali. Sala jest bardzo długa, nawet w porównaniu do sal dostępnych w multipleksach, a ekran jest głębiej, ponieważ jest przed nim jeszcze scena. Pamiętajmy o tym, że w tej sali odbywają się nie tylko projekcie filmów. Z ciekawości przesiedliśmy się do części pierwszej, bliżej ekranu i tą część będę wybierał przy kolejnych seansach. To moje własne upodobanie, lubię siedzieć bliżej ekranu. Spotkałem się również z opinią, że można spokojnie usiąść w pierwszym, rzędzie bo ekran i tak jest głębiej z racji na scenę - kiedyś sprawdzę.

Niestety nie mogę napisać nic na temat jakości 3D. Znajomy oglądał w Olbrzymie "Grawitację" - powiedział, że jakość i efekty również rewelacyjne, tylko okularki przed seansem najlepiej przetrzeć, ale tak jest w każdym kinie, w którym okulary wypożyczane są oglądającym przed seansem.

Nagłośnienie sali również rewelacyjne, ale myślę, że pełny potencjał udźwiękowienia sali usłyszę dopiero podczas grudniowego seansu "Hobbita" i drugiej części "Igrzysk Śmierci". Aby być obiektywnym wypiszę plusy oraz minusy "Naszego" kina.

Kolejnym plusem jest cena biletów! Gdzie ceny biletów zaczynają się od 12zł? Gdzie można zobaczyć film 3D za 14? Rzadko korzystałem z promocji multipleksów, tj. środa z Oragne, wtorki z facebookiem czy czwartki z Kinder Bueno. W tygodniu przeważnie nie mam czasu na kino, nawet jeżeli bilet byłby znacznie tańszy. W Olbrzymie możemy uznać, że ceny promocyjne są cały czas. Bez konieczności pokazywania papierów po batonach czy wysyłania sms-ów do operatora.

Mógłbym się doczepić tylko do klimatyzacji, w górnej części było znacznie cieplej, niż w dolnej, ale myślę, że to nie wina oszczędności (podobna sytuacja ma miejsce czasami w multipleksach, gdzie można zmarznąć nawet latem), tylko samego ustawienia, dopasowania temperatury do sali - ale to taki drobny minusik, który pewnie był wyjątkiem od reguły.

Profil "Naszego" kina na facebook'u to tylko kolejny plus. Nie ma tam zbędnego spamu, są głosowania, np. odnośnie ponownej projekcji wyświetlonego tytuły, czy dotyczące przyszłego repertuaru. Fajnie sprawdza się również sprzedaż z rezerwacją miejsc online.

Plusem i minusem można nagrodzić repertuar. Bo pomimo, że sensów chciałoby się więcej i o innym, również późniejszych porach, to zrozumieć, że sala kinowa ma również inne zastosowania, tj. wystąpienia kabaretów, teatr czy Uniwersytet Trzeciego Wieku. Seansów z miesiąca na miesiąc jest coraz więcej, a i same tytuły zasługują na uznanie. Warto wyróżnić "Wałęsę" , który wyświetlany był również w godzinach porannych, dla grup zorganizowanych. Na uwagę zasługuje równie seans "Grawitacji" oraz premiera która będzie miała zaraz po świętach, czyli druga część wspomnianego już wcześniej "Hobbita". Dobrym rozwiązaniem, jest puszczanie tego samego tytułu dzień, po dniu (przeważnie każdy film jest wyświetlany dwa razy), ponieważ jeżeli ktoś nastawi się na seans, a nie będzie w stanie dotrzeć do kina to ma jeszcze taką możliwość następnego dnia.

Kończąc ...dwa smaczki, w końcu przy ekranie nie świecą żadne oznaczenia wyjścia ewakuacyjnego, które rozpraszały mnie w multipleksach. Napisałem specjalnie "rozpraszały", bo po tych wszystkich latach trochę się do tego przyzwyczaiłem; p Kolejnym miłym smaczkiem jest obsługa kinowa na sali, a właściwie jej brak, co jest kolejnym plusem. Nikt nie chodzi po sali i nie inwigiluje każdego oglądającego wzrokiem, nikt nie wyjeżdża 20 minut przed końcem filmu z kubłem na śmieci na środek sali - to naprawdę cieszy.

Podsumowując...myślę, że będę częstym gościem w Dużym Olbrzymie, czego i wam serdecznie życzę! :)


"Wałęsa. Człowiek z nadziei” - oczekiwania...

Do premiery „Wałęsy. Człowieka z nadziei” Andrzeja Wajdy mamy jeszcze troszkę ponad miesiąc, ale ja już zdążyłem się zapoznać ze zwiastunem oraz teledyskiem promującym tą produkcję. Film widział już sam Lech Wałęsa, powiedział, że to świetny film, ale "Więckiewicz gra zarozumialca, którym on przecież nie jest".

Czy Wajda przedstawił historię zgodnie z faktami, z realizmem tamtych czasów i wydarzeń? Czy zrobił z Wałęsy, tak jak wspomniał sam Lech "bufona, zarozumialca" którym on nigdy nie był, a przy tym bohatera na miarę legendy i piękny film? Osobiście uważam i życzę sobie tego, aby film przedstawił nam Wałęsę jak bohatera, legendę, człowieka z którym młode pokolenie będzie mogło się utożsamiać! Wajda ma gigantyczną okazję wskrzesić, pobudzić w polskiej młodzieży patriotyzm i przedstawić im bohatera na miarę tamtych czasów, nie do końca tak odległych! Czy będzie fair jeżeli film będzie mijał się z faktami aby pokazać większy patos i ubarwić całą historię? Myślę, że tak! Według mnie tutaj liczy się sama idea, wskrzeszenie w młodym pokoleniu ducha tamtych czasów, a nie sama zgodność, bierność z faktami. Na ten film pójdą przecież miliony naszych rodaków. Myślę, że film ma szansę wzbudzić zainteresowanie również za granicą! Przecież naród amerykański pamięta słynne wystąpienie Lecha Wałęsy w Kongresie zaczynające się słowami "My naród" i dobrze pamiętają co zrobił w Polsce. Na świecie, w pamięci naszej populacji zakorzenieni są najwyżej dwaj wybitni Polacy, Jan Paweł II oraz Lech Wałęsa.

Mam nadzieję, że na te film pójdą tłumy uczniów, studentów, seniorów i pozostałych rodaków, którzy do kina chodzą sporadycznie. Ja pamiętam może z trzy premiery filmowe które cieszyły się naprawdę wysoką, jak na polskie realia frekwencją oraz proporcjonalną do niej przychylnością krytyków. Mowa tutaj o filmach: "Ogniem i Mieczem (według mnie najlepszy Polski film historyczny), "W ciemności" Holland oraz "Pianista" Polańskiego. Raz na jakiś czas powstaje film na który wybierają się osoby nie odwiedzające kina lub takie które odwiedzają kino raz na kilka dekad ...i ten film może być takim tytułem. Pamiętam premierę Pianisty i fenomen jaki ten film zrobił...ale tak naprawdę uświadomiłem to sobie po rozmowie z moim dziadkiem, który wówczas miał 79 lat (obecnie 90) i sam wybrał się na ten film do multipleksu, do miejsca w którym nigdy nie był. Na taki fenomen i szał medialny liczę i tym razem. Obecnie Wałęsa nie cieszy się sympatią większej części Polaków, za granicą dalej jest symbolem i ikoną Solidarności oraz twarzą demokracji. Mam nadzieję, że nie będzie to autobiografia z praniem brudów na ekranie, ale bardziej stonowany film fabularyzowany o człowieku legendzie, bohaterze !

Tak jak pisałem, liczę na tłumy naszej młodzieży w kinach. Ten film zainteresuje, przynajmniej ma szansę zainteresować bardziej, niż wcześniejsze pozycje oferowane przez Polską kinematografię. Od września rusza "Duży Olbrzym" - nowe, cyfrowe kino w sali widowiskowej Tarnogórskiego TCK'u. Liczę na inicjatywę szkół i wolę wybrania się na film ze swoimi uczniami. Dzięki naszemu lokalnemu kinu, szkoły mają okazję dostać się na sens przysłowiowo "z buta" lub za pośrednictwem komunikacji miejskiej, co znacznie ograniczy koszta, tj. wynajęcie autokaru.

Poniżej zamieszczam zwiastun filmu z rewelacyjną ( co stwierdzam po samym zwiastunie i po wspomnieniach z roli z Sowy z filmu Holland "w Ciemności") rolą Więckiewicza oraz Teledysk promujący film o Wałęsie. Spory kawałek historii zamknięty w świetnie zrealizowanych pięciu minutach ( w tle słynne wystąpienie w amerykańskim Kongresie.




Lista 22 najlepszych filmów na święta !

Święta Bożego Narodzenia! Moje ulubione Święta! Czekam na nie cały rok, kocham ten zwariowany grudniowy okres przedświąteczny. Gonitwę za prezentami, oświetlone lampkami centrum, choinkę na rynku, świąteczne utwory, nawet w tych najbardziej komercyjnych stacjach, piękne sklepowe wystawy i ogólną świąteczną gorączkę. Staram się zawsze przygotować jak najlepiej do tych świątecznych dni, rozplanować je tak, abym mógł jak najkorzystniej spędzić wolny świąteczny czas i jak najwięcej odpoczywać. Tak jak corocznie odliczam sobie dni do rozpoczęcia świąt, do wigilii, tak już po samej wigilijnej wieczerzy uświadamiam sobie, że świąteczne odliczanie zostało rozpoczęte i zostało jeszcze trochę ponad 48 godzin świętowania! Dlatego moi mili, warto mieć plan na święta!

Oprócz licznych odwiedzin dziadków i reszty rodziny okres ten najchętniej spędzam leniuchując i oglądać sprawdzone świąteczne tytuły, zajadając przy tym świąteczne smakołyki oraz popijając dobre wino lub domowej roboty ajerkoniak. Co do filmów, świątecznego repertuaru stosuję kilka podstawowych zasad. Po pierwsze staram się unikać oglądania samej telewizji, szkoda czasu na reklamy! Po drugie oglądam tylko sprawdzone tytuły, które już wcześniej oglądałem w święta i mile je wspominam. Święta są na tyle krótkie, że naprawdę szkoda czasu na eksperymenty z niesprawdzonymi tytułami ! Przeważnie nie tego nie stosuję, ale w przypadku niektórych filmów świątecznych, można zastosować tzw. "the best of", czyli przeglądanie najlepszych scen, fragmentów filmów! Stosuję to czasami, w przypadku np. Kevinów, oglądam wówczas to co najlepsze lub pomijam sceny, które znam na pamięć. Lista filmów którą chciałbym wam zaprezentować składa się z 22 tytułów. Nigdy nie udało zobaczyć mi się ich wszystkich w jednym okresie świątecznym, dla mnie do tego okresu zalicza się jeszcze Nowy Rok i czas pomiędzy tymi świętami. W zestawieniu uwzględniłem kilka filmów niemających w sobie nić związanego bezpośrednio z świętami, ale są to takie tytuły, które zawsze bardzo przyjemnie ogląda się w tym świątecznym okresie. W zestawieniu uwzględniłem dwie pierwsze części Szklanej Pułapki, które idealnie pasują na dzień pierwszego stycznia - proste, schematyczne kino akcji, z komediowym oraz świątecznym akcentem w tle.

Przy poniższym zestawieniu pominąłem numerację, od miejsca otwierającego listę, aż do filmu zamykającego ranking. Byłoby to mało obiektywne z mojej strony i niesprawiedliwe, jestem przeciwnikiem tego typu rankingów. Do świąt zostało jeszcze trochę czasu, sam do końca nie wiem ile pozycji uda mi się zobaczyć, ale już teraz mogę powiedzieć, że zobaczę "To właśnie miłość", "Pretty Woman", "Family Man" oraz "Ja cię kocham, a Ty śpisz". Filmy te oglądam każdego roku i muszę przyznać, że potrafią naładować człowieka pozytywną energią i sprawdzić, że naprawdę poczujemy magię świąt! W tym roku odpuszczę "W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju" oraz dwie części Kevina, ponieważ ten pierwszy odświeżyłem sobie na dvd w zeszłym tygodniu, a Keviny, wstyd się przyznać, zobaczyłem już w TV. Odpuszczę sobie również "Listy do M.", które w tym roku widziałem juz dwa razy. Jest to jedyny polski film w moim zestawieniu, ale na tyle dobry, że bez wahania umieściłem go na liście. Film jest zrobiony na wzór "To właśnie miłość". Jeżeli nie widzieliście żadnego z nich to proponuję zrobić sobie maraton, myślę, że byłoby to ciekawe doświadczenie.

W zestawieniu, znalazła się, co może niektórych dziwić, jedna bajka - "Piękna i Bestia". Jedna z lepszych animacji Disney'a, jedna z tych animizacji, która obok "Króla Lwa" przetrwała próbę czasu i dalej potrafi oczarować widza. "Śnięty Mikołaj" oraz "It Nearly Wasn't Christmas" to filmy w których głównym bohaterem jest święty Mikołaj. Ten pierwszy tytuł to produkcja Disney'a, drugi to film zrealizowany dla amerykańskiej telewizji, który od kilka lat niestety nie jest już nigdzie emitowany. Mimo wszystko warto poszukać i zdobyć ten tytuł, ponieważ, jeżeli zależy nam na dobrym filmie z Mikołajem, w roli tytułowej, to ciężko o lepsze pozycje. Niestety "it Nearly Wasn't Christmas" jest praktycznie nie do zdobycia. Sam prywatnie szukałem go dobre kilka lat i w końcu, po żmudnych poszukiwaniach udało mi dostać ten film na amerykańskim ebayu.

W moim zestawieniu niektórych mogą dziwić tytuły takie jak "Za horyzontem" czy "Tańczący z wilkami". Dla mnie stanowią one integralną częścią świątecznego okresu i w niewyjaśniony sposób kojarzą mi się z świętami, a fabularnie, w żaden sposób do nich nie nawiązują. Nie wiem dlaczego tak jest, może dlatego, że zobaczyłem te filmy, po raz pierwszy właśnie w święta? Ciężko powiedzieć ... ale podobnie jest przecież z "Pretty Woman", filmem który co roku możemy oglądać w Telewizji Polskiej, w święta lub w sylwestra. Część tytułów powinniście kojarzyć z świątecznych ramówek telewizyjnych. Niektóre filmy z mojej listy polecą również w najbliższe święta. Będą to m.in. "Pretty Woman", "To właśnie miłość", "Jack Frost" czy takie pewniaki jak "W krzywym zwierciadle" lub dwie części Kevina. Swego czasu w telewizji corocznie, bankowo mogliśmy zobaczyć jeszcze kilka innych tytułów z listy. Niestety obecnie świąteczne propozycje filmowe przepadają w naszej telewizji, na rzecz innych produkcji, nie związanych w żaden sposób z okresem świątecznym. Bardzo lubię "Ogniem i Mieczem", ale dlaczego Telewizja Polska zasypuje nas w święta całą trylogią Sienkiewicza? Na te i inne pytania, niestety odpowiedzi nie poznamy, a za rok pytania te pewnie powrócą. Dlatego tak bardzo staram się odcinać, z roku na rok, coraz bardziej, od "świątecznych" ramówek, na rzecz indywidualnego doboru własnego repertuaru.

Z serii Robert poleca! ...czyli lista 22 najlepszych, świątecznych propozycji filmowych:

- To właśnie miłość trailer - W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju trailer - Grinch trailer - Ja cię kocham, a Ty śpisz trailer - Family Man trailer - Pretty Woman trailer - Listy do M. trailer - Tańczący z Wilkami trailer - Fluke trailer - Za horyzontem trailer - Przetrwać święta trailer - Kevin sam w domu trailer - Kevin sam w Nowym Jorku trailer - Śnięty Mikołaj trailer - Świąteczna Gorączka trailer - Niesforna Zuzia trailer - Piękna i Bestia trailer - It Nearly Wasn't Christmas trailer - Jack Frost trailer - The Holiday trailer - Szklana Pułapka trailer - Szklana Pułapka 2 trailer

Na koniec, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam cudownym, filmowych Świąt Bożego Narodzenia ! Mam nadzieję, że filmy które zaproponowałem, w jakimś stopniu ułatwią wam wybór świątecznego repertuaru.




Skyfall - najlepszy prezent na 50-te urodziny agenta 007 !!

Skyfall - byłem, widziałem! Najlepszy, najbardziej wiarygodny Bond jakiego widziałem! Genialny Craig, jeszcze lepszy Javier Bardem. Warto też wspomnieć o świetnym Fiennesie, jak i bardzo dobrej kobiecej części obsady. Miażdżące zdjęcia, mroczny klimat, świetny scenariusz oraz rewelacyjna czołówka, która stanowi perfekcyjne dopełnienie piosenki Adele! Nic lepszego nie mogło spotkać Bonda w jego 50-te urodziny! Zobaczyć Bonda pijącego piwo - bezcenne !

Film ten można porównać do restartu serii Batmana - Mrocznego rycerza. To co odważył się zrobić Nolan z Batmanem, zrobił również Mendes z Bondem. Jak widać do odważnych świat należy! Oczywiście pozostały pewne stałe akcenty filmu, bez których trudno wyobrazić sobie ten film. Bond jest w tym filmie bardziej przyziemny, realny, jak nigdy wcześniej! Nie ma drogich zabawek, czuje ból, zmęczenie. Ten film to idealne połączenie klasycznej historii, z jej stałymi elementami, przedstawionej w odświeżonej, z dobrym smakiem formule, w sposób w jaki powinno tworzyć się tego typu produkcje.

Po 50-ciu latach powstał najlepszy film z całej serii, który w moim odczuciu zawiesił poprzeczkę wyżej, niż bardzo dobry Casino Royal i znacznie wyżej niż wszystkie wcześniejsze części Bonda, które byłby co najwyżej dobre lub nie przetrwały próby czasu.




strona :  1 |  2 |