Gala IPH


   Wracam do wydarzeń weekendowych, bo w minioną sobotę odbyła się 10. Gala Izby Przemysłowo-Handlowej w Tarnowskich Górach. Do przyległego do zamku w Brynku parku przybyło grubo ponad dwustu członków izby oraz wielu zaproszonych gości. Jak co roku, najlepszym firmom regionu wręczono Kruszce Biznesu, a reprezentującego Intergaz prezesa Zygmunta Trąbę uhonorowano Kruszcem Biznesu z Diamentem. Sląskie Centrum Hurtu GWAREK otrzymało wskazaną przez Kapitułę, a zatwierdzoną przeze mnie nagrodę Śrybrnego Gwarka.
   Wraz z Gabrielem Toborem jako wiceprezesi stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska, wręczyliśmy podziękowania firmom, które najbardziej zaangażowały się w pomoc dla najbardziej poszkodowanej w wiosennej i letniej powodziach, gminy Wilków. Przybyły na galę wójt tej liczącej zaledwie pięć tysięcy ludzi miejscowości dziękował przedsiębiorcom, stowarzyszeniu i jej prezesowi - Mariuszowi Długajczykowi za dwa  TIR-y z najpotrzebniejszą wtedy pomocą. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w tę zbiórkę przedsiębiorcom z naszego regionu. 
   Nie mogę zapomnieć o tym, że dziś 1 września. Na rozpoczęcie roku szkolnego życzę nauczycielom sukcesów w codziennej pracy, a dzieciom i młodzieży dobrych wyników w nauce.

Wizyta CBA


   Na dziś z wizytą zapowiedzieli się agenci CBA. Konkretnie na 8.30. Lepsza taka wizyta, niż takie znane z telewizji - w czarnych kominiarkach, o 6 rano, w domu... Pisząc już poważnie - dziś panowie, którzy przeprowadzali w urzędzie kontrolę przedstawili protokół. Mamy nieco zastrzeżeń co do jego treści. Ustosunkujemy się do nich pisemnie i będziemy spokojnie (bo nasze stanowisko jest zgodne z wykładnią Urzędu Zamówień Publicznych) czekać na odpowiedź CBA.

Co dalej z odpadami?

  

   Na zaproszenie II wicewojewody Adama Matusiewicza, do jego gabinetu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim przybył marszałek Śmigielski oraz przedstawiciele nadzorów: prawnego i właścicielskiego  wojewody. Dotarł też  starosta tarnogórski Korpak i likwidator zakładów - dr Makowski.
   Mając w pamięci wcześniejsze próby obsadzenia  gminy Tarnowskie Góry w roli inwestora zastępczego zobowiązanego do usunięcia ponad 500 tys. mg odpadów przyjąłem zaproszenie wojewody z dystansem. Nie uśmiechała i nie uśmiecha mi się wizja wydatkowania ponad 100 mln zł  tarnogórskich podatników (których zresztą gmina wobec konieczności budowania kanalizacji nie posiada) na usuwanie skutków działalności  przedsiębiorstwa, którego organem założycielskim jest reprezentujący Skarb Państwa wojewoda.
   Nierozwiązanie problemów zakładów przez kilkanaście ostatnich lat i powstałe w związku z nimi swoiste koło niemocy, związane są głównie z brakiem kasy. Ostatnie wiadomości o przeznaczeniu przez rząd środków na złożenie w mogilniku 72 tys.Mg odpadów z terenów zakładów chemicznych napawają pewną nadzieją. Pozostaje problem z usunięciem odpadów z gruntów prywatnych właścicieli...
   Dałem się zaskoczyć. Pozytywnie zaskoczyć... Wojewoda wpierw wspomniał o wspieranej przez siebie ale nieskutecznej próbie zmian prawa (moja propozycja sprzed 3. i 2. lat), potem zaproponował rozwiązanie możliwe w mojej ocenie do realizacji: przekazanie odpadów, których właścicielem są dziś zakłady chemiczne w likwidacji, reprezentującemu skarb państwa staroście powiatowemu.
   Starosta zgadza się, ale warunkuje przejęcie odpadów zagwarantowaniem przez rząd środków na usunięcie odpadów. Rozumiem i wspieram starostę. Ani powiat, ani jego gminy nie udźwigną kosztów usunięcia tak wielu odpadów. Skutecznie może to uczynić jedynie skarb państwa! Chyba coś jednak drgnęło!

Niedzielne popołudnie

  

   Festyn w farnym Ogrodzie w Bobrownikach Śląskich jak zwykle zgromadził tłumy tarnogórzan. Koncert TG Bandu pod batutą Grzegorza Waloszczyka wprowadził wśród zebranych miłą atmosferę. Zabawa rozkręcała się na dobre, ale musiałem ją opuścić, bo w Parku Miejskim już koncertowała Miejska Orkiestra Dęta z Kalet. Przykro byłoby nie przybyć na ostatni koncert z cyklu letnich koncertów promenadowych "w muszli". Tym razem, oprócz słuchania,  można było również popatrzeć na estradowe występy kaletańskich majoretek. Niemal w tym samym czasie odbywały się imprezy dożynkowe w Parku w Świerklańcu oraz koncert w Pałacu w Rybnej. I jak tu być wszędzie?

Serdeczni

  

   Zakończyliśmy asfaltowanie dróg w rejonie ulic Łącznej i Plebiscytowej. Uzgodnienia z mieszkańcami Lasowic dotyczące tych kwestii zapadły jeszcze wiosną tego roku. Prace zaplanowaliśmy na lipiec, ale pewien poślizg czasowy spowodowała wyjątkowo chimeryczna w tym roku pogoda. Nie zdążyłem zlustrować wykonanej roboty. Skorzystałem z zaproszenia "Serdecznych" na otwarte dni Stowarzyszenia. Miło było patrzeć na społeczne zaangażowanie wolontariuszy stowarzyszenia.
   Imprezę - wspieraną zresztą przez tarnogórski ratusz - uświetniła Bernadeta Kowalska z przyjaciółmi, a ja... zatańczyłem pierwszy taniec z szefową stowarzyszenia, Panią Gabrielą Kowalską. Rzęsisty deszcz spowodował przeniesienie imprezy z pleneru do pomieszczeń zajmowanych przez stowarzyszenie w starotarnowickim żłobku. Nie przeszkodziło to jednak podopiecznym stowarzyszenia w doskonałej zabawie.

O budżecie


   Drażliwą kwestią podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej były wyłącznie zmiany budżetowe. Gorącą dyskusję wywołał zwłaszcza temat wycofania z planów budżetowych na ten rok, budowy mieszkań komunalnych. Niestety, tego ambitnego projektu nie uda się zrealizować w tym roku.
   Oczywiście była to okazja to zarzucenia mi niewywiązywania się z obietnic wyborczych. Ktoś nawet zdecydował się użyć słowa "oszustwo". I jak zwykle wyjaśnienia i fakty części radnych nie interesowały. A szkoda, bo przecież cały projekt budowy 72 mieszkań komunalnych opierał się na rządowych programach, z których rząd Platformy Obywatelskiej praktycznie się wycofał...
   Przecież wspólnie z radnymi znaleźliśmy pieniądze na program budowy mieszkań w ramach tzw. TBS. To rząd zmienił warunki i wycofał się z dofinansowywania tego rodzaju przedsięwzięć. Tarnogórski MTBS miał wybudować 260 mieszkań. Był projekt, pozwolenie na budowę oraz promesa kredytu bankowego.
   Zamiast dofinansowania TBS-ów rząd ogłosił program wspierania budowy mieszkań przez gminy. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie. W skali kraju rząd przeznaczył jednak na ten program 9 milionów złotych, a wartość tylko naszego projektu przekracza 11 milionów złotych. Co gorsze - warunkiem otrzymania dofinansowania było... nierozpoczynanie budowy przed rozstrzygnięciem konkursu. Innymi słowy zostaliśmy zablokowani.
   Faktycznie budowa mieszkań była jednym z nielicznych punktów mojego programu wyborczego, których nie udało się zrealizować w ciągu czterech lat. Mimo dobrego przygotowania zablokowała nas zmiana warunków zewnętrznych. Ale to nie znaczy, że rezygnujemy. Jest projekt budowlany i zezwolenie na budowę ważne trzy lata. Szukamy innych sposobów sfinansowania budowy. Być może rozwiązaniem problemu będzie partnerstwo publiczno-prywatne. Przeprowadziliśmy już rozmowy z potencjalnymi inwestorami z Niemiec i Szwecji.
   Mieszkania wybudujemy - po prostu potrzebujemy więcej czasu. I wcale nie trzeba takich rozwiązań, które proponuje przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Szczęsny - a mianowicie zaciągnia nowych kredytów. W ciągu mojej kadencji spłaciliśmy wiele zaległych zobowiązań i nie warto zaciągać nowych. Nadmierne zadłużanie miasta już raz spowodowało w Tarnowskich Górach zastój inwestycyjny. Poza tym musimy brać pod uwagę zobowiązania związane z budową kanalizacji. Innymi słowy - byłbym ostrożny w zaciąganiu kredytów.
   W głosowaniu uchwały dotyczącej zmian budżetowych oczywiście koalicja rządząca była na "nie". Wyłamali się jedynie radny Szczerba (głos wstrzymujący) i radny Sznajder (głos za). To wystarczyło aby uchwała została przez radnych przyjęta. Dziękuję.
   Zmiany w budżecie i wprowadzenie nowych zadań było konieczne dla normalnego funkcjonowania miasta i realizacji nowych zadań, takich jak na przykład budowa ulicy Grunwaldzkiej, której wykonanie w tym roku jest niezbędne dla otrzymania kolejnego dofinansowania w wysokości 2 milionów złotych ze środków europejskich,

Związek Byłych Żołnierzy

  

   Jak co roku, płk. Edward Zaremba, szef Wojewódzkiego Oddziału Związku Byłych Żołnierzy zaprosił na mszę św. do kościoła p.w. św. Marcina w Tarnowicach Starych byłych i obecnych żołnierzy Wojska Polskiego oraz ich rodziny. Jako podchorąży rezerwy, absolwent COSSTWL w Oleśnicy, a także honorowy żołnierz 5.Tarnogórskiego Batalionu Chemicznego, potraktowałem zaproszenie obowiązkowo.
   Wojskowa grochówka w ogrodzie farskim smakowała jak zwykle wybornie. Z dużym zadowoleniem przyjąłem też zapowiedź ks.dr.Herberta Jeziorskiego dotyczącą publikacji książki traktującej o historii duszpasterstwa wojskowego, w tym duszpasterstwa wojskowego na terenie Tarnowskich Gór.
   Podziękowania dla ks.dziekana Krzysztofa Żaka za przychylność dla działań ZBŻ.

strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |