Rajd Integracyjny

W sobotę 27.08.2011r. o godz. 10.00 przyszłam na Rynek w celu spotkania się z uczestnikami rajdu integracyjnego, w którym brały udział całe rodziny.

Przebiegał on z Rynku aż do Kopalni Zabytkowej, gdzie odbył się piknik dla uczestników. Impreza bardzo się udała. Pogoda wspaniała, wspaniali Tarnogórzanie no i atmosfera. Gratuluję pomysłodawcy Markowi Bregule jego rodzinie jak i weteranowi rajdowemu Janowi Gładyszowi. Takie imprezy scalają ludzi czasami nie znających się na co dzień. Nad bezpieczeństwem czuwała policja tarnogórska. Spotkałam na imprezie osoby z którymi miałam kontakt od lat dziecinnych. To było bardzo miłe.

Porozumienie bez barier

Dzisiaj przeżyłam niesamowite spotkanie w południe w tarnogórskim „SEDLACZKU”. Przyjechał do mnie Zbigniew Kociuba Prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Publicznego z siedzibą w Buzku Zdroju inicjator i współzałożyciel IX Festiwalu Zdrowia w jego regionie.

Cieszyłam się, że kolejna osoba poczuła ideę współpracy w temacie Zdrowia. Dla niego jak i dla mnie jest ta samo „Dobro społeczne”. Podobne jak ja uważa, że ludzkość straciła instynkt samozachowawczy . Zachwyciło mnie to, że mimo dużej różnicy wieku mówimy tym samym językiem- służby dla drugiego człowieka najwyższej wartości oraz jego ochrony . Przypomniały mi się słowa: „Nie kocha się, nie żyje się, nie umiera się na próbę” JPII życie mamy tylko jedno za które każdy z nas jest odpowiedzialny, jak również każdy z nas jest odpowiedzialny za drugiego człowieka. To jest filar i fundament naszej egzystencji.

Dla mnie to spotkanie było „ucztą duchową”. Pan Zbyszek przyjechał do mnie po moim wystąpieniu w TV TRWAM na temat Kampanii „ Wybierz Życie” od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci. Przejechał 170 km do Tarnowskich Gór, aby wypić kawę i porozmawiać na temat współpracy. Podziwiałam go podwójnie po pierwsze, że ma już konkretny pesel i a po drugie jest osobą na wózku inwalidzkim, co uniemożliwia mu samodzielne poruszanie się. Byłam nim zachwycona. To mi dało dużo do myślenia i mobilizacji. Dodał mi Pan Zbyszek energii i sprawił, że poczułam sens mojej pracy społecznej. Uważam, ze jeszcze bardziej muszę działać widząc osoby bez barier. Zawiązaliśmy porozumienie i współpracę. Opowiadał mi, że w czasie mojej audycji leżał w szpitalu.
Słowa, które kierowałam do wszystkich pobudziły Go do działania

Wystąpienie w TRWAM pobudziło liczne organizacje w Polsce do współpracy oraz budowanie i propagowanie programu naprawczego od gmin, powiatów i województw- połączenie profilaktyki i ekologii.

Nie ma dnia, abym nie odbierała telefonów lub maili na temat współpracy. To co się zadziało to coś niesamowitego. Bogu dziękuję za dary Ducha Św. i ludzi, których mi stawia na mojej drodze w celu stworzenia programu naprawczego. Jestem przekonana i wierzę, że to się wszystko da zrealizować tylko dzięki życzliwości, pracowitości, otwartości oraz uczciwości.

Moja babcia mówiła „dobry z dobrym, a zły sam” i coś w tym jest.

Co z Tym VAT-em???

Rozmawiając z ekspertami i spotykając się z pracodawcami oraz analizując dokumenty prawne doszłam do następujących wniosków:

1 lipca 2011 r. weszły w życie trzy kolejne nowelizacje ustawy o VAT. Oznacza to, że od 29 października 2010 r. do dziś ustawa została zmieniona osiem razy. Daje to imponującą średnią niemal jednej nowelizacji miesięcznie. Część tych nowelizacji miała charakter jedynie kosmetyczny, ale kilka z nich wprowadziło poważne kompleksowe rozwiązania. Do najważniejszych należą: zmiana stawek, nowe regulacje dotyczące odliczenia podatku naliczonego przy nabyciu samochodów osobowych, wybranych innych pojazdów samochodowych i paliwa do nich, czy też kompleksowa zmiana regulacji dotyczących zwolnień przedmiotowych. Przyczyny zmian były różne, począwszy od orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które zakwestionowały zgodność niektórych przepisów ustawy z Dyrektywą 2006/112 (m.in. w zakresie odliczenia VAT naliczonego przy nabyciu samochodów i paliwa oraz zakazu odliczenia podatku od usług nabywanych z tzw. rajów podatkowych) aż po zmiany, które dostosowały przepisy ustawy do dyrektywy bądź innych przepisów krajowych, np. ustawy o działalności leczniczej.

Uważam, że przeciętny podatnik, który nie jest ekspertem od prawa i podatków, może z łatwością stracić orientację co do swoich obowiązków i uprawnień. Dlatego też absolutnie niezbędne jest pilne ogłoszenie jednolitego tekstu ustawy o VAT.

Jest wiele do rozrobienia wspólnie z przedsiębiorcami i pracodawcami w tej kwestii.

Pielgrzymka Kobiet do Piekar Śląskich

Wczoraj wczesnym ranem pobudka. Spałam 4 godziny, a później zebranie przyjaciółek na najważniejsze wydarzenie religijne na Śląsku. Tu musze zaznaczyć, że jestem pątniczką od 4 roku życia. Co roku razem z mamą chodziłam do Piekar Śl., a obecnie jako matka udaje się razem z córkami. Tam u MATKI ŚLĄSKA czerpie siłę, energię i inspirację do działania. Zawierzam jej wszystko „TOTUS TUUS”- tak jak błogosławiony Papież Jan Paweł II. To jest mój fundament. To jest moje SACRUM.

Również na te uroczystości przyjechała Pani Poseł Nelli Rokita-Arnold. Chciałam wspólnie z moimi córkami jak i przyjaciółkami przeżywać wydarzenie religijne. Tam na Wzgórzu Piekarskim czułam siłę i wielką wiarę płynącą z wszystkich serc kobiecych. Ksiądz Arcybiskup Damian Zimoń akcentował o wielkiej roli kobiety w życiu rodzinnym i społecznym. Cieszył się, że bardzo dużo młodych kobiet oraz dziewczyn przybyło na Pielgrzymkę. Mszę św. odprawiał ks. Arcybiskup Franciszek Macharski. Dało się zauważyć wielki entuzjazm, siłę oraz zatroskanie płynące ze słów gościa ks. Arcybiskupa Lwowa Mieczysława Mokrzyckiego. Bardzo ważnym aspektem, na który zwrócił uwagę było uhonorowanie kobiety i jej macierzyńskiej roli. Zaakcentował, że kobiety które przyjęły wszystkie poczęte życie w swoim łonie zasługują na uznanie, a nie tak jak obecne trendy poniżają kobiety mające więcej dzieci niż dwoje (mówi się o patologii). Poczułam, że mówi on do mnie. Pamiętam sytuacje, kiedy szanowane osoby wyśmiewały mnie i moje decyzje macierzyńskie. Ja zawsze broniłam i będę bronić każdego człowieka a szczególnie nienarodzonego. Prowadzę Ogólnopolska Kampanię Wybierz Życie od Naturalnego Poczęcia do Naturalnej Śmierci. Każdy człowiek dla mnie to najwyższa wartość bez względu na przekonania i światopogląd. Każdy człowiek od urodzenia, aż do śmierci chce być kochanym. To jest normalne i nikt nie ma prawa tego zmieniać.

Ks. Arcybiskup Mokrzycki podkreślał, że należy przeprowadzić zmiany prawne chroniące rodzinę- podstawy życia społecznego. Cieszyłam się z przesłania jakie usłyszałam i z bliskości tak ważnych wartości w dzisiejszym życiu. Takie tematy należy poruszać i wspierać. Osobiście będę o to zabiegać, ponieważ jako matka 4 dzieci wiem gdzie tkwi problem.

Na zakończenie uroczystości poświęcono kopię obrazu Matki Boskiej Piekarskiej (oryginał się znajduje Opolu), który we wrześniu będzie przewieziony do Katowic do parafii Św. Apostołów Piotra i Pawła.

Przeżycie wielkie. Zostawiłam na ołtarzu wszystkie radości i troski.
Zawsze dziękuję i proszę o dalszą opiekę.

Kolejny przepiękny dzień zadumy nad istotą życia.

Kongres PiS inicjujący Wybory do Parlamentu 2011

W sobotę 20.08.2011r. wraz z moimi przyjaciółmi udałam się do Warszawy o godz. 6.30. Kongres PiS-u odbył się w Sali Kongresowej o godz. 14.00

Cała sala wypełniona po brzegi emanowała pozytywną energią zapalającą do działań przedwyborczych. Podpisano porozumienie z wieloma organizacjami pozarządowymi, które wyraziły akces wspierania działań PiS. Konwencja Wyborcza cechowało duży entuzjazm i wspólne działania. Spotkałam wiele wspaniałych znajomych posłów i senatorów oraz osób działających w organizacjach pozarządowych. Później wraz z przyjaciółmi poszłam pod budynek PAST-y w rocznicę działań powstańczych. W tym momencie posłużę się historią najwyższej budowli w Polsce do 1934r., kiedy oddano do użytku katowicki Drapacz Chmur oraz stołeczny wieżowiec towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential. W czasie wojny budynek PAST-y zasłynął z zaciętych walk jakie toczyły się o niego podczas powstania warszawskiego. Budynek był bardzo silnie broniony przez Niemców. Walki powstańcze o zdobycie gmachu trwały od 2 do 20 sierpnia. Zostały zakończone sukcesem, jednak sam budynek został bardzo poważnie zniszczony. Miejsce nieprzypadkowe. Powiedziała bym charyzmatyczne. Tak jak w Powstaniu Warszawskim odegrał ważną rolę, tak nasze symboliczne spotkanie przedwyborcze myślę, że też odegra wielka rolę.

Później wszyscy udaliśmy się do autokaru i pojechaliśmy do domu. Przyjechałam do Tarnowskich Gór o godz. 22.30 i tak jak ja to określam musiałam szybko spać, aby wstać następnego dnia o 5.30 w celu udania się na Pielgrzymkę Kobiet do Piekar Śląskich.

Spotkanie Dzieci Galgenbergu

15.08.2001r. brałam udział w Zjeździe Dzieci Galenbergu. Rozpoczęło się ono różańcem o godz. 12.00 przy Grocie. Miejsce przepiękne, gdzie jako dziecko wspólnie z mama chodziłyśmy na nabożeństwa majowe, a później w wieku nastolatki na „randki” . Przepiękne miejsce bardzo sentymentalne.

Najlepiej atmosferę oddaje wiersz:

„GALENBERG” Jeziorski Franciszek

W Tarnowskich Górach jest dzielnica
jest tako góra znaczy berg,
ludzie pomału zapominają
a to sie nazywo Galenberg.

Tam sie za bajtla zawsze lotało
na randtki do parku koło kościoła,
i do tyjatru na droga krzyżowo
do salki co za kościołym stoła.

Ile kilometrów my natrzaskali
lotajac na pańskie na słoneczniki,
ile przez płoty my sie naskokali
na ryby na dzialki na tyn stawek dziki.

No a te dziołszki nie zapomniane
Krysie, Danki ,Lodzie i Lidki,
to takie czasy przekochane
to boly fajne zdrowe kobiytki.

Teraz te miejsca pokryl już kurz
wspomniynia dawno rozwioł wiatr,
juz nigdy nie wrócą nigdy już
te dni i czas przeżytych lat.

Gdzie dziś odnaleśc dawnych znajomych
gdzie koleżanki są z tamtych lat,
już niy pojdymy po łodpuście
na Piny z gitarą wieczorym grac.

Los nos rozciepoł po całym swiecie
ludzie przestali sie jakoś znac,
kiedyś to boło całkiym prosto
całkiym zwyczajnie to wszystko szło.

Po różańcu udaliśmy się alejką obok fontanny do Zabytkowego Kościoła na Galenbergu. Uczestniczyliśmy we mszy św. w intencji żyjących i zmarłych mieszkańców w dzień święta Matki Boskiej Królowej Polski. Na zakończenie mszy św. organizatorzy podarowali kościołowi obrus na 100 lecie ołtarza głównego.

Przed kościołem na schodach zrobiono pamiątkowe zdjęcie. Następnie udaliśmy się do ORFEUSZA na przyjęcie.

Poczułam się jak w rodzinie. Bardzo ciepła rodzinna atmosfera. Wspólne biesiadne śpiewanie, zabawa, konkursy i tańce.

Gratuluję organizatorom pomysłu i zaangażowania. Bardzo lubię takie spotkania, gdzie człowiek bez względu na wiek umie się cieszyć i tą radością obdarza drugich. Super impreza. Spotkałam wielu znajomych, których od lat nie widziałam. Dziękuję za zaproszenie.

v

Bytom inaczej

Wczoraj byłam  w Agorze w Bytomiu. Pamiętam z lat dziecinnych, kiedy z mamą wspólnie jechałyśmy na wspaniałe zakupy szczególnie słodycze. Niezapomniane trufle, czekolady pełnomleczne oraz przepyszna galaretka, której smak do dnia dzisiejszego czuję.

Moja wyprawa do Bytomia miała na celu sprawdzenie co można zobaczyć i kupić w Centrum Handlowym AGORA. Na wyjazd namówiły mnie moje córki, które również chciały przejechać się autobusem. Bardzo szybko przyjechała 19-tka i w ciągu pół godziny dojechałyśmy do Bytomia. Deptak przy ul. Dworcowej niczego sobie, przede wszystkim nie sprawił mi kłopotu spacer w szpilkach, ponieważ chodniki są dostosowane do damskiego obuwia. Miło, że decydujący mają to na uwadze.

W tym momencie apeluję do naszych radnych w Tarnowskich Górach, którzy mają w planach przebudowę ul. Krakowskiej, żeby wzięli pod uwagę nasze damskie obuwie. Czasami po przejściu Rynku moje nogi od spodu jak i szpilki są w katastrofalnym stanie.

Wracając do Bytomia. Przed AGORĄ czekały na mnie dwie przyjaciółki, z którymi od razu poszłyśmy do kawiarni. W miłej atmosferze wypiłyśmy kawę oraz poopowiadałyśmy o planach w działalności dla ludzi. Muszę przyznać, że wiele dobrego ustaliłyśmy. Na razie na zdradzam szczegółów, jednak w niedługim czasie będę Państwa informować na bieżąco.

Potem było hasło zwiedzenia galerii na ostatnim piętrze. Wjechałyśmy ruchomymi schodami podziwiając wystawy sklepów. Takie typowo babskie sprawy.

Powiem, że wystawa poplenerowa „sztuka nie jedno ma imię”  mnie zaskoczyła i bardzo zainteresowała. Były to ławeczki pomalowane w różne wzory i kolory.

Pozwoliłam sobie zrobić sesję zdjęciową. Następnie pooglądałyśmy wystawione zdjęcia i w dobrym humorze udałyśmy się do domu.

W drodze powrotnej z przystanku autobusowego udając się ul. Krakowską podziwiłam odnowione kamienice jak i pięknie podświetlony Ratusz oraz inne budynki na Rynku. Wyjazd do Bytomia był bardzo miły dla nas wszystkich.

strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |