Śląskie najlepsze- "II Dziyń Ślonski"

Dzisiaj "II Dziyń Ślonski" w Szkole Podstawowej w Wojsce, był dla mnie bardzo miłym spotkaniem z naszą kulturą regionalną. Aż mi się w oku łezka zakręciła, jak dzieci pięknie przedstawiały nie tak odległe czasy z naszych rodzin śląskich.
NIEZWYKŁE ŚLĄSKIE WIDOWISKO opowiadające o tradycyjnym śląskim dniu, śląskiej modzie, zwyczajach i obrzędach. Uczniowie stanęli na wysokości zadania i spisali się na medal. Po spektaklu na gości czekał również poczęstunek, kiermasz świąteczny oraz wystawa strojów śląskich. Wszystkie datki, które udało się zebrać w czasie trwania "II Dnia Ślonskiego" przeznaczone zostaną na zakup nowej huśtawki na szkolny Plac Zabaw. Gratuluje dla organizatorów i młodych aktorów ZSP w Wojsce. Pomysł rewelacyjny, żeby przy wydarzeniu kulturalno- regionalnym zorganizować wsparcie dla szkoły!

GRATULACJE !!! Autorem przepięknych zdjęć jest Pani Hania Blacha.

Śmieci zabijają nasze dzieci

DZIĘKUJĘ STRZEMIESZYCOM ZA WSPARCIE I PRZYBYCIE NA SEJMIK
Musiałam ochłonąć po poniedziałkowym chamskim posiedzeniu Sejmiku Śląskim.
Pozwalam sobie na takie zdanie, ponieważ nawet argumentacja o wyjaśnienie i przedyskutowanie wpisu do RIPOK (Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów), zgodnego z obowiązującym prawem - chodzi mi tu o lokalizację kompostowni pryzmowej w Tarnowskich Górach w dzielnicy Rybna.
Kwestionowałam już to na posiedzeniu komisji ochrony środowiska i gospodarki wodnej, to spotkałam się z taką bezczelnością i agresją w stosunku do mojej osoby, że nawet bym nie pomyślała. Przecież to wszystko można normalnie wyjaśnić i przedyskutować, sprawdzić, żeby nie popełnić błędów, a nie procedować na zapalenie płuc, co jest dla mnie podejrzane.
Wnioski się nasuwają same. Czy przypadkiem nie chodzi o sytuację ogłaszania w najbliższym czasie przetargów w samorządach i niestety REMONDIS nie miał tego istotnego wpisu, żeby obniżyć koszty, w celu zwiększenia swoich szans w zestawieniu z innymi firmami zajmującymi sie gospodarką odpadową i wykasować konkurencję?
Bo muszę stwierdzić, że niestety lokalizacja tej kompostowni jest bardzo uciążliwa, ponieważ już latem mieszkańcy protestowali. Obecnie tam mieści sie wysypisko śmieci i Pan burmistrz chciał wysypisko nadbudowywać. Udało mi się to skutecznie zablokować, bo ustawa nie dopuszcza nadbudowy, natomiast obecna kompostownia, była załatwiana na salonach decydentów, bez udziału społeczeństwa i Radnych Sejmiku, którzy niestety nie mając fachowej wiedzy przegłosowali te problematyczną "fikcyjną kompostownie w pryzmach".
Sami Państwo oceńcie poniżej moje zdjęcia poglądowe.

ŚLĄSK ŚMIETNISKIEM DLA ŚWIATA

Strzemieszyce i Rybna to jedna FIRMA
Po spotkaniu Wojewódzkiej komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej musiałam wziąć duży oddech, aby przygotować się merytorycznie na Sejmik 16.03.2015r. Skandaliczne jest dla mnie wprowadzenie przy jednej uchwale wpisu do RIPOK (Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych - wpis ministerialny) przetwarzania odpadów 3 profesjonalnych i jednej fikcyjnej firmy z TG - kompostownia w pryzmach - w Tarnowskich Górach z lokalizacją w Rybnej. Tu muszę wszystkich poinformować o konsekwencji działań władz, delikatnie mówiąc o przyszłościowym smrodzie rozchodzącym się po Laryszowie, Rybnej, Strzybnicy, Osiedlu Sielanka i Przyjaźń, Podzamczu, Starych Tarnowicach, GCR i całych pięknych i zielonych Tarnowskich Górach. Konsekwencje, czyli smród, już odczuwają w Bielsku Białej. To taka mała dygresja.

Niedopuszczalne było to, że formalnie, przeprowadzono to w ekspresowym tempie. Na pewno po to, żeby uniknąć konfrontacji. Po tym jak udało mi się wspólnie ze Strzemieszycami zablokować kompostownie u nich, otwarto procedowanie w Wojewódzkim Wydziale Ochrony Środowiska tej samej firmy dla kompostowni w Tarnowskich Górach.
Konsultacje społeczne zorganizowano w okresie ostatnich zimowych wakacji i zamieszczono na„50” zakładce wojewódzkiej strony internetowej. Wydział znał doskonale moje zdanie, ponieważ zablokowałam nadbudowę śmietniska, które powinno być likwidowane zgodnie z obowiązująca ustawą. Tarnogórzanie nie wiedzą, że pozytywnie zaopiniowali ten projekt zarówno Burmistrz jak i Starosta. Niedowierzałam studiując całość materiału.

Tak niestety wygląda rozwój „Białego Śląska” w wydaniu władz miasta, powiatu i sejmiku.

Jeszcze wszystko nie jest stracone, ponieważ przygotowałam się do ostrego starcia na Sejmiku, a później po raz kolejny tym razem w TG zrobię EKO pospolite ruszenie. Nie pozwolę na zrobienie z Tarnowskich Gór śmietniska. Mówię Stop takim praktykom, gdzie przez lekkomyślne decyzje rządzących niszczy się człowieka - integralną część środowiska naturalnego.
Musimy sobie zadać pytanie czy zgadzamy się na złe i nierozważne decyzje z zakresu ochrony środowiska rządzących w Sejmiku Śląskim, Powiatu, Miasta, których konsekwencje w postaci smrodu i chorób będą ponosiły nasze dzieci? Czy ktoś z decydentów zastanawia się nad przyszłością środowiska wyrażając zgodę i podpisując się pod dokumentem na przetwarzanie odpadów blisko zabudowań. A można przecież inaczej. 

Zorganizować to w sposób mniej inwazyjny, zgodnie ze standardami innych krajów UE. 
Myślę, że wszyscy mieszkańcy zaprotestują, bo nikt normalny nie chce mieszkać na śmietniku. No może poza burmistrzem i starostą. Im najwyraźniej smród nie przeszkadza.

Polecam dla niedowiarków

Polecam dla niedowiarków

http://niezalezna.pl/65093-powstalo-muzeum-zgody-im-bronislawa-komorowskiego-odwiedz-je-w-internecie

Kampania Prezydencka dla wybrańców

Kampania Prezydencka dla wybrańców i klakierów PO trwa. STANDARD. Tak też było w Radzionkowie na otwarciu Centrum Deportacji na Górnym Śląsku.

Muzeum Śląskie - kto za płaci i kto za to będzie płacić?

Po dzisiejszym spotkaniu w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego w Katowicach i po wywiadach, pilnie przeze mnie przestudiowanych, zamieszczonych na stronie Katowice24 i w Gazecie Wyborczej nasuwają się bardzo przykre refleksje.

58 milionów dla jednego muzeum kosztem innych placówek w regionie uważam za pasożytnictwo. Trzeba do tych 58 milionów dodać jeszcze 12 milionów z Ministerstwa i 7 milionów darowizny miasta Katowic. Należałoby się spodziewać zatem cudów, a tu proszę - dyrektor Knast pytana w GW przez red. Jedleckiego o wystawę w nowym gmachu odpowiedziała:
Będą to przede wszystkimi dokumenty z epoki. To niezwykle ważny element tej wystawy, szczególnie w sytuacji, kiedy mamy do dyspozycji zdjęcia albo materiały filmowe. Widok zmęczonych twarzy górników to właśnie przykład "gorącego" medium. Mamy też materiały propagandowe, fantastyczne przykłady reportażu fotograficznego. Te zdjęcia budują naszą pamięć, ale nie mają niczego komunikować na siłę. Nie ma mowy o żadnej indoktrynacji. To właśnie dlatego konieczna jest neutralność.


Myślę, że to będzie wspaniała wystawa, zobaczymy na niej zdjęcia i pożółkłe dokumenty – emocje sięgną zenitu. 58 milionów na zapierające dech w piersiach fotografie warte jest uwagi. Zwłaszcza NIK-u. Jeszcze ciekawsze jest stwierdzenie, że obecna Pani Dyrektor nie dopuści do wspólnego dyskursu polityków i historyków uważa bowiem, że ci pierwsi są niegodni. Zapewne historycy zapewnią Pani Dyrektor te 58 milionów i zapewnią pensję na poziomie 10.000 zł miesięcznie (podstawa z zasłużoną premią J) X 2 – dwie umowy, bo dwie placówki. CIEKAWE?

Interesujące są posunięcia Pani Dyrektor względem drugiej placówki w Bytomiu. Po pierwsze próbuje się wmówić, że pracuje w obu placówkach 16 godzin na dobę. Po drugie degradację Muzeum w Bytomiu widać gołym okiem. Plakaty i zaproszenia są zwyczajnie brzydkie, nie widać ich na ulicach Bytomia. Wystaw prawie nie ma. W tym roku pierwszą wystawą w pierwszym kwartale 2015 jest wystawa kroszonek nazwana „eggs pozycją”. Swojskie, ludowe kroszonki mają nazwę co najmniej wydumaną, jeśli nie śmieszną. Nasuwa się pytanie czy zabieg ten był celowy – dla ośmieszenia Muzeum w Bytomiu?

Nadal nie ma mowy o staraniach o rejestrację Muzeum Górnośląskiego, na czym Muzeum traci 70 tysięcy rocznie ( tyle wynosi kwota podatku gruntowego), rejestracja zapewnia tę oszczędność. Pani Dyrektor pytana o to, usilnie uchyla się od logicznej wypowiedzi. Ciekawe co na to Urząd Marszałkowski, który wiecznie zasłania się brakiem pieniędzy dla Muzeum w Bytomiu. Prawdziwe powody zamierzonej degradacji Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu tkwią w ilości eksponatów (około półtora miliona) i pracowitej i kreatywnej kadrze. Muzeum bytomskie jest realnym zagrożeniem dla Katowic. Bo bogatsze przyćmiewa ten grajdołek katowicki, który nie ma się czym pochwalić. To co należy zrobić? Odpowiedź Pani Dyrektor zawarta jest w wywiadzie dla Katowic24:

(…)Z mojej perspektywy, czyli osoby, która siłą rzeczy ma największe rozeznanie na temat obu muzeów, wynika, że to połączenie {Muzeum Śląskiego i Górnośląskiego) ma głęboki sens. Nie polegałoby ono na przenoszeniu kolekcji, ale na łączeniu działalności usługowej. Chodzi przykładowo o stworzenie wspólnego działu zamówień. publicznych, marketingu czy kadr. Każde z tych muzeów ma swoją tożsamość i realizuje swoje zadania. Chciałabym, żeby ostatecznie powstała instytucja pod nazwą Muzeum Śląskie z oddziałami w postaci Muzeum Górnośląskiego i Centrum Scenografii Polskiej.

Innymi słowy trzeba merytorycznych zrównać z fizycznymi. Biorąc pod uwagę, że pracownicy Muzeum w Bytomiu zarabiają średnio 2000 zł brutto – tyle ile płacą w Biedronce bez wysokich kwalifikacji - to w zasadzie na to samo wychodzi. Brak podwyżek płac jest kolejnym elementem zniechęcenia kadry i zachęcenia jej do zmiany pracy. Polityka zniechęcania do pracy, obniżania rangi Muzeum Górnośląskiego, poprzez fatalną politykę promocyjną i finansową, uniemożliwianie tworzenia wystaw – wszystko to jest przemyślaną polityką powolnego zniszczenia placówki. Zapoczątkował to Pan Dyrektor Abłamowicz, kontynuuje Pani Dyrektor Knast. Nawiasem mówiąc - dla Muzeum Śląskiego Pani Dyrektor walczy o sponsoring, dodatki i właściwą szatę graficzną druków: afiszy, ulotek i plakatów. Ich poziom znacząco odbiega od tych w Bytomiu. Zdecydowanie widać różnice w podejściu do obydwu placówek.

Jednym słowem Pani Dyrektor Knast jest matką dla Katowic, a programową macochą dla Bytomia. Pensję jednak pobiera tę samą, i tu i tam.

Dzień Kobiet w Tarnowskich Górach - Sedlaczek

Dzień Kobiet w tarnogórskiej restauracji Sedlaczek także minął pod znakiem muzyki (i oczywiście dobrej zabawy). Znów popis swojego muzycznego kunsztu dali artyści prowadzeni przez Daniela von Lisona.









strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |