Walka o uzdrowiska


autor Barbara Dziuk data 28 czerwca 2016, 01:01
kategoria: General ( Barbara Dziuk)

Moi drodzy byłam wczoraj na Sejmiku Śląskim. Po przeżyciu
szczytu arogancji i chamstwa nie będę mówić. Ja wszystko
przetrzymam. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Broniłam
naszych uzdrowisk, które od pięciu lat wspieram najpierw jako
Radna sejmiku a teraz jako Poseł RP. Czuję się zobowiązana
wydać OŚWIADCZENIE w tej bardzo ważnej sprawie:

W związku z tym, że wczoraj przegłosowana na Sejmiku Województwa
Śląskiego, a wcześniej podjęto decyzje



uchwałami 1201, 1202, 1203, zarządu Sejmiku Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Śląskiego o zbyciu udziałów w Rabce - Zdroju, Górkach
Wielkich i Goczałkowicach – Zdroju - wbrew zakazowi
Ministerstwa Zdrowia w sprawie komercjalizacji i prywatyzacji
szpitali, który to zakaz został zapowiedziany już w programie
z 2014 , oświadczam, że nadal obowiązuje zakaz komercjalizacji
i prywatyzacji uzdrowisk i szpitali, podyktowany ochroną zdrowia
obywateli dorosłych i dzieci. Art. 68 Konstytucji RP mówi jasno
i wyraźnie – obywatel ma prawo do ochrony zdrowia. W
przypadku, gdy wszystkie szpitale i uzdrowiska zostaną
sprywatyzowane, ogromna część obywateli straci prawo do
leczenia i do ochrony zdrowia. Jest naszym moralnym obowiązkiem
sprzeciwienie się dzieleniu społeczeństwa na tych lepszych, którzy
mają prawo do ochrony i reszty, której się tego prawa odmawia
z powodu braku pieniędzy.



Za wyjątkowo perfidny pomysł uważam prywatyzowanie uzdrowiska
dla dzieci. Dzieci, bez względu na status majątkowy rodziny,
powinny być otoczone szczególną opieką państwa.

Urząd Marszałkowski, ostoja PO, swoimi decyzjami zdradza swój
program polityczny – zero rodziny, zero dzieci, zero myślenia
obywatelskiego.

Oświadczam – to jest skok na kasę, nie podyktowany warunkami
finansowymi czy kondycją placówek. Od lat 90. obserwujemy
doprowadzanie dobrze funkcjonujących podmiotów gospodarczych do
upadku, tylko po to, by mógł je po jak najkorzystniejszej cenie
zakupić inwestor. Dotyczy to także placówek zdrowia. A jeśli
nie dotyczy, to należy zapytać Marszałka i jego służby
finansowe, kontrolujące uzdrowiska podległe Marszałkowi,
dlaczego spokojnie i bez wyciągania konsekwencji patrzono na
fatalne zarządzanie społeczną własnością. Za złe zarządzanie
są współodpowiedzialni rządzący politycy, zarządcy szpitali
i uzdrowisk, zatem należałoby zapytać, gdzie byli w tym czasie
kontrolerzy NIK-u, gdzie jest osławiony Urząd Skarbowy i
jeszcze parę innych podmiotów mających w obowiązkach nadzór
nad właściwym rozporządzaniem mieniem państwowym.



PiS zapowiedział zakaz komercjalizacji i prywatyzacji szpitali
już w programie w 2014 r. Projekt przepisów w tej sprawie
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w połowie stycznia. (…)-
donosiła katowicka Gazeta Wyborcza w lutym br., dodając: Śląsk
nie jest wyjątkiem. Także samorządy w innych regionach rozważają
przekształcenia w szpitalach. Bo kiedy PiS uchwali już swoje
prawo, nie będzie odwrotu. Trzeba będzie spłacać szpitalne długi,
a na to nie mamy pieniędzy - mówi Marek Wójcik ze Związku
Powiatów Polskich – mogli się dowiedzieć czytelnicy
katowickiej Gazety Wyborczej w lutym 2016.

Chciałoby się zapytać Pana Wójcika: to jak zarządzaliście,
że nie macie pieniędzy?

Skąd te długi? I dlaczego na czas nie reagowano, albo inaczej:
kto ma w tym interes, żeby te długi były jak największe?

O Rabkę walczę od 2013 roku i od 2013 roku nikt sytuacji nie
uzdrowił. Alarmowałam wielokrotnie kolejnych Marszałków o
degrengoladzie w uzdrowisku, pytałam, pytałam, pytałam.
Kilkanaście interpelacji. Odpowiedź brzmi: prywatyzujemy. Nikt
nie podjął prób naprawy i uzdrowienia, nikt, bo nikt nie chciał
uzdrowić uzdrowiska. Dlaczego? Najlepiej odpowiedzą na to
pytanie pracownicy kolejnych prywatyzowanych placówek, nie tylko
szpitalnych.



width="640" height="359">



width="640" height="480">


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/dziuk.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/dziuk.php?id=8432