Bajki Macierewicza

Tomasz Siemoniak na Twitterze:

Macierewicz (przedstawiony jako "Maskarewic" ) stwierdził w debacie, że obecność wojskową USA w Polsce zawdzięczamy D. Trumpowi. Senator Shaheen poprawia, że to wszystko były decyzje prezydenta Obamy! Warto zobaczyć wtedy minę Maskarewica. Kłamie z obydwu stron Atlantyku.


Sejmowa Komisja Środowiska w Tarnowskich Górach

Moje dzisiejsze wystąpienie na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska:

Szanowna Pani Przewodnicząca, Szanowni Państwo,

Chciałbym przede wszystkim podziękować Pani Przewodniczącej, jak i wszystkim członkom Komisji Ochrony Środowiska, że przyjechali do Tarnowskich Gór i na miejscu mieli okazje zapoznać się z problemem Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry", ale również zobaczyć, że Tarnowskie Góry to nie tylko problem, ale przede wszystkim piękne miasto.
Chciałbym nawiązać do końcówki wystąpienia pana ministra. Jak pan powiedział - "ważny jest konkret", zatem właśnie o to zapytam. W listopadzie ubiegłego roku Komisja Ochrony Środowiska przyjęła Dezyderat w sprawie rewitalizacji terenów poprzemysłowych Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry" w likwidacji, autorstwa poseł Barbary Dziuk. W tym dezyderacie komisja była uprzejma zgodzić się na dodanie zdania mojego autorstwa, które brzmiało „Komisja postuluje dokonanie oceny, czy aktualny stan prawny umożliwia dokończenie procesu likwidacji niebezpiecznych odpadów po Zakładach Chemicznych "Tarnowskie Góry", łącznie z odpadami zlokalizowanymi na terenach prywatnych.” Właśnie o to chciałem zapytać. Myślę, że to interesuje parlamentarzystów, bo wszyscy się zgadzamy, że trzeba dokończyć to zadanie. Już 2/3 tego zadania zostało w ubiegłych latach zrealizowane– być może trwało to długo, ale jednak jakaś praca została wykonana. Teraz jeszcze 1/3 odpadów wymaga zabezpieczenia. Nie jest to problem technologiczny, bo wiemy jak to zrobić. Finansowo oczywiście zawsze jest problem, jednak nie są to środki nie do zdobycia przez państwo.
Natomiast główne pytanie brzmi: czy problem prawny jest już rozwiązany? Jeśli nie jest,oczekujemy od Ministerstwa, które jak powiedział Pan Minister kończy po dwóch latach zbieranie danych na temat tych zagrożeń, informacji czy parlament ma zmieniać prawo, czy jednak nie musi ono już być zmieniane? Wiele osób wskazuje na to, że dokonane w poprzedniej kadencji zmiany w ustawie o KRS-ie czy zapisy o historycznych zanieczyszczeniach ziemi, wydają się wystarczające do podjęcia tych kroków i działań związanych z usunięciem odpadów na terenach prywatnych. Być może zabrakło odwagi urzędnikom w poprzedniej kadencji, bo też pewnej odwagi wymaga podjęcie decyzji o sprzątaniu odpadów zalegających na terenach prywatnych. Być może ustawę trzeba jeszcze zmienić, ale odpowiedzi na to oczekujemy dzisiaj i myślę, że może efektem posiedzenia Komisji poza tym, że się spotkała w ładnym zamku, powinna być odpowiedź na pytanie: Czy w tej kadencji jest szansa, żeby ruszyć z ostatnim etapem usuwania odpadów po byłych Zakładach Chemicznych „Tarnowskie Góry”?
Dziękuję bardzo.




„Rozmowa Dnia” w Radio Piekary

Dziś o świcie miałem przyjemność być gościem Radio Piekary. Z redaktorem audycji "Rozmowa Dnia" - Marcinem Zasadą, rozmawiałem m.in. na temat podsumowania dwóch lat rządu PiS. Zapraszam do wysłuchania tej rozmowy.






Relacja ze spotkania Klubu Obywatelskiego w Radzionkowie

13 listopada br. Klub Obywatelski po raz pierwszy spotkał się w Radzionkowie, w Centrum Kultury „Karolinka”. Gościem spotkania byli posłowie – Borys Budka i Tomasz Głogowski.
Dyskusja odbyła się pod hasłem „Czy Polska jest państwem prawa?”. Goście spotkania wiele uwagi poświęcili sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym oraz ostatnim niepokojącym zmianom w sądownictwie. „Trybunał Konstytucyjny nie jest już Trybunałem Konstytucyjnym” – mówił Borys Budka. Podczas dyskusji pojawił się także wątek dotyczący zapowiadanych zmian w prawie wyborczym, w tym rewolucję w składzie Państwowej Komisji Wyborczej. „Kolejny organ państwowy ma być upartyjniony” – podkreślał Budka. "To wszystko poważnie narusza demokratyczne zasady w naszym kraju i jest głęboko niepokojące" – stwierdził Tomasz Głogowski.
Uczestnicy spotkania pytali gości również o inne zagadnienia m.in. jak odnoszą się do kwestii aborcji czy związków partnerskich. Nie zabrakło także pytań o plany Platformy Obywatelskiej i przygotowanie do walki w nadchodzących wyborach. Wśród zgromadzonych zdecydowanie przeważali zwolennicy gości, ale byli również oponenci (spotkania Klubów Obywatelskich są zawsze otwarte dla wszystkich) co sprawiło, że dyskusja była żywa i emocjonująca.




Święto Niepodległości

Do niepodległości prowadzą różne drogi. Adam Mickiewicz w utworze "Litania pielgrzymia" pisał: "O wojnę powszechną za wolność ludów, Prosimy Cię Panie". Już w 1832 r. w proroczy sposób (choć może nie było to proroctwo tylko realna analiza sytuacji) przewidział, że najlepsza okazja do odzyskania przez Polskę niepodległości pojawi się wtedy, gdy zaborcy staną do wojny przeciw sobie.
Gdy do tej wojny doszło 80 lat później Polacy nie czekali oczywiście biernie, toczyli walkę zarówno na frontach (przecież walki o ustalenie granic na Śląsku, w Tarnowskich Gór trwały do 1921 r.), jak i poprzez dyplomatyczne zabiegi. Ignacy Paderewski wykorzystywał swoją popularność wybitnego artysty, na którego koncerty przychodziło kilkanaście tysięcy osób do prowadzanie rozmów z Prezydentem USA, czy też podczas konferencji w Wersalu. Także podczas wersalskiej konferencji Roman Dmowski poproszony o zabranie głosu przez francuskiego premiera (czym został zaskoczony, gdyż nie było takiego punktu przewidzianego w tym dniu) przez kilka godzin przedstawiał polskie argumenty w języku francuskim, a niezadowolony z jakości pracy tłumacza powtarzał swoje wywody także po angielsku.
Należy wspomnieć także innych ojców polskiej niepodległości - Józefa Piłsudskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Daszyńskiego i Wojciecha Korfantego. To osoby reprezentujące wszystkie nurty życia politycznego - od endecji po socjalizm. Polska niepodległość była sumą starań wszystkich środowisk politycznych.
Warto o tym pamiętać i nie pozwalać aby współcześnie ktokolwiek próbował zapewnić sobie monopol na patriotyzm. Wszyscy mamy prawo cieszyć się niepodległością, wolnością i uważać się za patriotów.




Wręczenie nagród w konkursie europejskim

Inspiracją do konkursu pt. Po co nam Unia Europejska?, było pytanie, które zadał mi młody człowiek w szkole w Bytomiu: „Dlaczego mamy być nadal w Unii Europejskiej, skoro wkrótce będziemy więcej środków wpłacać do jej budżetu, niż otrzymywać?”.
Cieszy mnie, że eseje, które otrzymałem w tym konkursie były ciekawe, a argumenty różnorodne. Dominowały te związane w z funduszami europejskimi - większość wskazywała na to jak rozwija się i nadal będzie rozwijać w Polsce infrastruktura dzięki środkom europejskim. Na drugim miejscu była łatwość podróżowania - zarówno ta związana z turystyką, jak i z podejmowaniem pracy, czy nauki w innych krajach Unii Europejskiej. Często pojawiała się kwestia solidarności, jaką okazują sobie kraje europejskie, ale raczej była to solidarność rozumiana w sposób korzystny dla nas, gdy kraje bogatsze pomagają Polsce. Nie pojawiały się argumenty mówiące, że solidarność może dotyczyć także nas, że to my powinniśmy pomagać krajom biedniejszym: Bułgarii, Rumunii, Chorwacji i że będzie to także w naszym interesie, bo przecież na tym polega istota Unii Europejskiej, żeby kraje w Europie rozwijały się równomiernie, żeby ze sobą handlowały, a nie prowadziły wojen (a nie ma potrzeby prowadzenia wojny, gdy sąsiedzi są na podobnym poziomie rozwoju, prowadzą ze sobą biznesy, a ich gospodarki są ściśle powiązane).
Jedna osoba wskazała właśnie na pokój jako tę wartość, która przynosi nam Unia Europejska. Czy może już zapominamy 70 lat po II wojnie światowej, kiedy to właśnie idea Unii Europejskiej zrodziła się w zamysłach polityków niemieckich czy francuskich? Z satysfakcją przeczytałem też o obecności w ważnym gremium, w którym zapadają decyzje, o tym, że nie jesteśmy na uboczu, ale kreujemy przyszłość.
Dziękuję wszystkim za udział w tym konkursie i cieszę się, że z jego uczestnikami będę mógł się spotkać w Warszawie.




PiS w PE głosuje przeciwko polskim rolnikom

Od wielu miesięcy w UE toczy się debata nad przyszłymi ramami finansowymi budżetu UE po 2020 r. To będą trudne decyzje ze względu na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Eurodeputowani Platformy Obywatelskiej przygotowali rezolucję, w której sprzeciwiają się cięciom dokonywanym w polityce rolnej i w polityce spójności. To dwie sprawy niezwykle ważne dla rozwoju Polski, więc dobrze się stało, że PE przyjął taką rezolucję. Podczas głosowania europosłowie PiS zagłosowali przeciwko rezolucji! Czy chcieli w ten sposób pokazać, że chcą aby polscy rolnicy dostali mniej pieniędzy w kolejnej perspektywie?A może PiS zagłosował przeciwko tylko dlatego, że rezolucja została przygotowana przez europosłów Platformy Obywatelskiej?

Eurodeputowani PiS zagłosowali z partią Marie Len Pen oraz z Brytyjczykami, którzy są zainteresowani tym, żeby budżet był jak najmniejszy, ponieważ poniosą wtedy najmniejsze koszty. To niezgodnie z interesem Polski. To, co zrobili europosłowie PiS, ugrupowania rządzącego w Polsce, znacząco osłabia pozycję negocjacyjną Polski.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |