W Miasteczku Śląskim

Przedświąteczny czas wykorzystuję na chociaż krótkie spotkania z osobami, z którymi nie było okazji spotkać się przez ostatnie miesiące.
Dziś byłem m.in. u burmistrza Miasteczka Śląskiego i prezesa Huty Cynku „Miasteczko Śląskie”. Z prezesem pożartowaliśmy sobie, że skoro spotykamy się jedynie przy okazji świąt, a dzwonimy do siebie też tylko z życzeniami urodzinowymi, znaczy to, że nie ma konieczności naszych kontaktów, bo w hucie wszystko jest dobrze.
Rzeczywiście tak jest. Bilans za I kwartał to 17 mln zysku. A w roku 2008 było 50 mln strat.
Nigdy nie zapomnę stycznia 2009, kiedy wydawało się, że huta zostanie wygaszona za parę dni. Aż mi ciarki przechodzą na wspomnienie tych dni – spędzonych pomiędzy Ministerstwem Skarbu Państwa a Miasteczkiem.
Ale finał był szczęśliwy.



O (bez)płatnych autostradach, czyli lepiej być młodym i bogatym

Jutro Górnośląski Związek Metropolitarny organizuje debatę o tym, czy lepsze byłyby autostrady płatne, czy bezpłatne. Temat istotny, ale taka dyskusja nieco przypomina rozważania o tym, czy lepiej być młodym i bogatym, czy starym i biednym.
W piątkowym „Dzienniku Zachodnim” były minister transportu Jerzy Polaczek stwierdza, że propozycje rządu dotyczące odcinków autostrad zwolnionych od opłat „kłócą się z polityką spójności” i nie są do obrony od strony merytorycznej. To całkowicie bezzasadne argumenty.
Króciutki rys historyczny – „od zawsze”, od kiedy zaczęto planować w Polsce budowę autostrad zakładano, że będą one płatne. Wszystkie odcinki. Tak to po prostu kiedyś (kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu) zbilansowano – koszty budowy dróg, ich utrzymania itp.
Mijały lata, zmieniały się rządy, a w założeniu odpłatności za autostrady nic się nie zmieniało. Może dlatego, że autostrad się nie budowało, tylko o tym się mówiło :-)
Jerzy Polaczek był ministrem transportu dwa lat i także niczego w temacie odpłatności za autostrady nie przedsięwziął (chyba, że się mylę). Może dlatego, że za jego ministrowania autostrad nadal nie było (tu się nie mylę), więc i tematu nie było.
Nadeszły rządy Platformy i mamy dwie fundamentalne zmiany:

1. Budujemy autostrady!!!!!!! Akurat na Śląsku widać to szczególnie. W którą stronę bym się nie ruszył ze swojego domu, po kilkunastu kilometrach trafiam na wielki plac budowy. Jadę tą samą trasą po paru dniach – plac budowy już w innym miejscu.
2. W ubiegłym roku zapadła kierunkowa decyzja, aby niektóre odcinki – obwodnice dużych miast – były zwolnione od opłat. Nie ma jeszcze rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie, ale projekt zakłada, że będzie to ok. 20% docelowej sieci autostrad!

Na Śląsku autostrada nie będzie tworzyła klasycznych obwodnic-dwie autostrady przetną się w środku metropolii, pod Gliwicami. To istotne, bo dzięki temu autostrady przejmą część ruchu lokalnego. Trzeba jednak wyznaczyć, gdzie kończy się ścisła aglomeracja. Oczywiście chcielibyśmy, aby jak najdłuższe odcinki były zwolnione od opłat – wiadomo, lepiej być młodym i bogatym…
Ja również wystosowałem w tej sprawie interpelację do ministra infrastruktury, parę tygodni rozmawiałem też z nim o tym w ministerstwie. Przekonywałem Cezarego Grabarczyka, aby bezpłatny był odcinek A1 do węzła Pyrzowice. "Jeżeli chcesz mnie przekonać, że zwarta aglomeracja jest aż do Pyrzowic, to raczej ci się to nie uda..." – usłyszałem. Nie da się ukryć, że tu minister ma rację. Jeśli ma to być „obwodnica” aglomeracji, to ta kończy się ona gdzieś na granicy Bytomia i Piekar. Ale w wysiłkach nie ustajemy, przedstawiając inne argumenty.

Jedno wydaje się przesądzone – najważniejsze odcinki śląskich autostrad (umożliwiające dojazd do Katowic, czy Gliwic) zapewne będą zwolnione od opłat.


10 kwietnia

Cały czas mam w komórce telefony kilku osób, które leciały 10 kwietnia do Smoleńska. Pamiętam tamten dzień ze szczegółami - kto zadzwonił z informacją, co robiłem, jaka była pogoda. Pewnie nigdy tego nie zapomnę.
Wczoraj wieczorem uczciliśmy pamięć zmarłych mszą świętą w kościele pw. Piotra i Pawła. Później przejście na cmentarz wojenny i poświęcenie obelisku (bardzo ładnego) z tablicą upamiętniającą tragedię.
Odczytano nazwiska 96 osób, które zginęły w katastrofie.
Było też kilka przemówień.
Chyba niepotrzebnie, gdyż jeden z mówców postanowił zbliżyć się "poziomem" wystąpienia do mów Jarosława Kaczyńskiego z Krakowskiego Przedmieścia. Było więc o bojówkach, które na partyjne zlecenie atakują manifestantów, jak i o atakach dokonywanych na zamówienie "pewnej gazety".
Zupełnie bez sensu.
Takich słów w Tarnowskich Górach do tej pory nie słyszałem.
Niektórzy klaskali, większość była chyba zniesmaczona.


Zakamuflowana opcja niemiecka ...???

Kiedy w miniony piątek rano przeczytałem  w gazecie „mądre” wypowiedzi określające Ślązaków „zakamuflowaną opcję niemiecką” zatkało mnie. Natychmiast zwróciłem się do Tomasza Tomczykiewicza z postulatem odniesienia się do tego wystąpienia.
„Szykuj przekaz, robimy w poniedziałek konferencję” – padła odpowiedź i … do teraz w tym tkwię po uszy.
W poniedziałek rano konferencja prasowa w Biurze PO w Katowicach – byłem w gronie 10 osób, które złożyły do prokuratury doniesie o popełnieniu przestępstwa w związku z „publicznym znieważaniem grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej”.
Kiedy już wróciłem do Tarnowskich Gór telefon i prośba o przyjazd do studia radiowego w Katowicach i łączenie z radiową „Jedynką”.
We wtorek moja konferencja prasowa na ten temat w Biurze w Tarnowskich Górach.

A jednocześnie wiele spotkań prywatnych (mecz Ruchu Radzionków, koncert Fisha) i służbowych (spotkania ze strażakami z OSP, czy młodzieżą w szkole) i … niemal wszyscy pytają o to właśnie.
Dziś na parę godzin wpadłem do Warszawy na jedno ważne spotkanie (jest za pół godziny, więc już kończę klikać), a też przydybała mnie  Telewizja Trwam z prośbą o komentarz do spraw śląskich.




Fish w piekarskiej Andaluzji

Dziś (wczoraj już właściwie) świetny, akustyczny koncert Fisha w Ośrodku Kultury „Andaluzja” w Piekarach Śl. Pełna sala, wielu znajomych z Tarnowskich Gór.
W „Andaluzji” pierwszy raz byłem na koncercie Ian’a Paice’a (perkusisty Deep Purple) w 2005 r. Od tego czasu było wiele koncertów w „Andaluzji”, zdążyłem też zakolegować się z dyrektorem „Andy” – trudno byłoby inaczej, skoro trafiamy się na koncertach w Katowicach, Warszawie, a nawet Gdańsku, czy Pradze.
Jeśli była możliwość starałem się też czasem pomóc-w Ministerstwie Kultury (pieniądze na remont zostały dobrze wykorzystane; koncerty odbywają się w odnowionej sali), czy Polskim Radio gdy byłem w jego Radzie Programowej (udało się doprowadzić do transmisji na żywo koncertu z Andaluzji w „Trójce”).
Z podziwem obserwuję jak rozwija się „Andaluzja”, wyrastając na markę znaną w całym kraju.
Kiedyś nie uwierzyłbym, że będę miał okazję usłyszeć wielkie przeboje Marillion - „Kayleigh”, czy „Fugami” - w domu kultury, tak blisko domu.
Super! Gratuluję i trzymam kciuki za dalszą działalność „Andaluzji”.



Przed beatyfikacją

Bardzo często pytają mnie ostatnio znajomi, gdzie będę 1 maja – w Rzymie, Warszawie, czy Krakowie? Rzeczywiście były propozycje wyjazdu na beatyfikację Jana Pawła II, szczególnie kusząca była możliwość przyłączenia się do grupy organizowanej przez kurię krakowską.
Ale tak dużo czasu spędzam poza domem, że i małżonki nie chcę przemęczać (wiem jak to jest samemu z dwójką ruchliwych szkrabów) i sam zbyt tęskniłbym za córeczkami.
Poza tym, czemu nie uczestniczyć w tym wydarzeniu w Tarnowskich Górach? Szukając najdogodniejszego logistycznie miejsca „wokółkościelnego” do zorganizowania możliwości wspólnego oglądania transmisji z beatyfikacji pomyślałem o terenie przy nowym kościele na Osadzie Jana. Prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Ojców Kamilianów o. Arkadiusz Nowak dobrze przyjął ten pomysł i zasugerował, żeby poza transmisją zorganizować coś więcej – zarówno przejście po mszy pod pomnik Jana Pawła II, jak po południu część artystyczną, która byłaby uzupełnieniem tego podniosłego dnia.
Z propozycją włączenia się w organizację tegoż wydarzenia zwróciliśmy się do Burmistrza Tarnowskich Gór i dyrektora TCK. Liczę na pozytywną odpowiedź i na to, że uda się zrobić coś ciekawego, co spodoba się mieszkańcom.



Obserwacje poczynione na sali sejmowej

Sejmowe głosowania to czas, kiedy posłowie mają najlepszą okazję „złapania” na moment ministra i zamienienia kilku słów (w przypadku ministrów mieszkających w hotelu poselskim można jeszcze próbować właśnie tam bardzo późnym wieczorem).
Najbardziej oblegani są ministrowie podejmujący decyzje, szybko przekładające się na efekty widoczne w regionach (mówiąc wprost dysponującymi dużymi budżetami dzielonymi na różne regionalne inwestycje).
Poszczególni ministrowie stosują różną taktykę wobec „pielgrzymek” posłów – jedni (np. Cezary Grabarczyk) cierpliwie rozmawiają z każdym, wysłuchują, odpowiadają. Są i tacy, którzy po głosowaniu zawsze bardzo spieszą się do ministerstwa… Bywa i tak.
Po obserwacjach z ostatniego posiedzenia tak pośrodku ulokowałem można kolegę Stanisława Gawłowskiego, wiceministra środowiska. Wysłuchiwał z uwagą tłumnie otaczających go kolegów i koleżanek, patrzył na wnioski, ale nie ukrywał irytacji, zwłaszcza na słowa, że jakiś samorząd z czymś nie zdążył.
Kiedy podszedłem do niego zmierzył mnie groźnym wzrokiem (a kawał chłopa z kolegi ministra) i powiedział: „A ty chyba /.... tu znalazły się słowa niekoniecznie parlamentarne.../ chyba zadowolony jesteś? Już tyle dla Tarnowskich Gór zrobiłem, że więcej się chyba nie da?”.
Poprawił mu się humor, kiedy powiedziałem, że przychodzę właśnie podziękować i zapytać, czy w czasie Świąt Wielkanocnych będzie w domu, bo będę w jego stronach rodzinnych i chętnie bym go odwiedził.



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |