Ringo Starr

Nie samą polityką żyje człowiek.
Dziś w Polsce po raz pierwszy (!!!! ) wystąpi muzyk z The Beatles!
W ubiegłym roku miałem okazję zobaczyć w Londynie wspaniały koncert Paula McCarney'a, więc kiedy usłyszałem o polskim koncercie Ringo Starra bilet kupiłem natychmiast.


Konwencja PO w Gdańsku

Dziesięć lat temu, kiedy powstawała Platforma Obywatelska, także w Gdańsku, do Hali Oliwi z Tarnowskich Gór pojechał Piotr Szczęsny. W minioną sobotę, na jubileusz PO do Ergo Areny pojechał m.in. organizowany przeze mnie autobus, na miejsce w którym była .... długa lista rezerwowa.

Olbrzymia hala była szczelnie wypełniona (13-15 tys. osób), a jeszcze wiele nie weszło do środka.

Dziękuję wszystkim, którzy pojechali z Tarnowskich Gór i tym, którzy dzwonili do nas w czasie konwencji, z przesłaniem, że oglądają nas w telewizji, są z nami w tej chwili i są w ogóle.

Piękna impreza, która chyba większości obecnych przypomniała, czym powinna być polityka, po co jesteśmy w partii politycznej.




Poparcie wyborcze

Od wielu już tygodni prawie codziennie słyszę pytanie, kiedy zaczynam kampanię wyborczą? Znajomi, bliżsi i dalsi, przychodzą lub dzwonią deklarując pomoc. Ponieważ, jak sądzę, czynią to bezinteresownie, jest to dla mnie bardzo miłe.
Póki co odpowiadam, że roboty bieżącej jest tak dużo, że naprawdę nie mam jeszcze ochoty zabierać się za kampanię… Przyjdzie na nią czas po wakacjach.



Rozmowy w pociągu

W tym tygodniu posiedzenie Sejmu już od wtorku. A jeszcze w sobotę powinienem być na konwencji Platformy Obywatelskiej w Gdańsku. Tydzień więc strasznie pracowity i na dodatek w takim upale. Dziś miałem nawet pomysł, żeby przynieść na posiedzenie sejmowej Komisji ds. Unii europejskiej termometr, bo mimo otwartych drzwi i okien (taka ciekawa forma klimatyzacji) byłem przekonany, że temperatura na sali pewnie będzie ok 25-28 stopni. Za to temperatura dyskusji łagodniejsza, bo polskie przygotowania do Prezydencji w Radzie UE przebiegają bardzo dobrze, priorytety przyjęte, wszystko gotowe.
We wtorek do Warszawy jechałem pociągiem z Zawiercia. Na dworcu w tym mieście spędziłem pół godziny, bo cały czas mam nawyk planowania dłuższego czasu dojazdu z Tarnowskich Gór. Może podświadomie wierzę w to, co mówią w różnych mediach, że kiepsko u nas z budową dróg? A tu i obwodnica Siewierza dawno oddana, a na wysokości Pyrzowic oddany wiadukt, z którego pięknie widać, jak szybko przebiega budowa autostrady A1.
***
W pociągu spotkałem rektora Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesława Banysia. Znamy się z dawnych czasów, rektor był dziekanem Wydziału Filologicvznego, kiedy ja aktywnie działałem w samorządzie studenckim, potem jako prorektor m.in. wręczał mi dyplom doktora.
Porozmawialiśmy sobie o wielu rzeczach, m.in. o komleksowej reformie szkolnictwa wyższego, którą niedawno przyjął Sejm (rektor jechał właśnie na posiedzenie senackiej komisji pracującej nad tą ustawą).
Miło było mi słyszeć, że profesor poztywnie oceniał kierunek przyjmowanych zmian, zakładający m.in. konieczność większego reagowania uczelni na to, co dzieje się wokół nich - rynek pracy, gospodarkę itp.
Wielu naukowców kontestuje kierunek naszej reformy. Rozmawiałem o tym jakiś czas temu w Warszawie z moim dawnym wykładowcą, obecnie profesorem pracującym w Uniwersytecie Warszawskim. Następująco wyjaśnił mi on przyczynę tejże niechęci: "Protestują, bo wprowadzacie dobre zmiany, które zmuszą do roboty najbardziej skostniałe, a jednocześnie zadowolone z siebie struktury akademickie".


Piknik europejski




O politykierstwie na zebraniach dzielnicowych

Na zebraniach rad dzielnic większość pytań mieszkańców dotyczy bieżących spraw dzielnicy – dróg, placów zabaw, kanalizacji. W Tarnowskich Górach utarł się też dobry zwyczaj, że samorządowcy i politycy na takich spotkaniach nie toczą między sobą politycznych wojenek, ale odpowiadają na pytania mieszkańców. W tym roku z tej konwencji wyłamywał się kolega radny Tomasz. Może dlatego, że wcześniej w takich zebraniach chyba nie uczestniczył?
Jak już pisałem, na spotkaniu w Bobrownikach radny Tomasz wpadł na pomysł obrony bandytów nazywających się kibicami. Cóż…
W Starych Tarnowicach przeszedł samego siebie. Wymyślił mianowicie, aby poinformować zebranych, że program budowy w Polsce „Orlików” jest w ogóle do niczego. W zawiły sposób próbował wykazać, że budżet państwa na budowę „Orlików” daje tylko 1% kwoty przeznaczanej na ten program (podpierał się faktem, że samorządy od swoich inwestycji płacą podatek VAT, więc dotacja rządowa w jakiś sposób wraca do kasy państwa).
Nonsens argumentacj polegał na tym, że parę dni przed zebraniem w Starych Tarnowicach oddano kolejnego w naszym mieście „Orlika”. Koszt budowy obiektu (wszystkie kwoty podaję za prasą) wyniósł 1,4 mln, a czego miasto od Ministerstwa Sportu dostało 500 tys., a od Marszałka Województwa 333 tys. A tu wychodzi chłopak i mówi, że państwo ściemnia, że to propaganda PO, że to samorządy same budują Orliki, a państwo nic nie daje! Po co więc gminy i miasta (w tym nasze) zabiegałyby o udział w tym programie ?!?
Oczywiście, że samorządy płacą VAT od inwestycji (nie od wczoraj, nie ten rząd tak ustalił). Tylko, że gdyby Tarnowskie Góry zbudowały to boisko tylko ze swoich środków, przecież zapłaciłoby taki sam VAT! Kosztowałoby to nasze miasto 1,4 mln. Dzięki programowi budowy „Orlików” kosztuje jedynie 567 tys.
Po co więc bredzić o tym, że państwo daje na „Orliki” jedynie 1% środków? Kolegę Tomasza znam z dawnych czasów. Pamiętam jak w 2005 r., kiedy zostałem wybrany posłem, w bardzo emocjonalny sposób przekonywał mnie do tego, że Platforma powinna zawrzeć koalicję z PiS-em. Bardzo był wówczas zafascynowany postacią i poglądami Jarosława Kaczyńskiego i chyba mu to zostało. Pewnie dlatego za Prezesem broni kiboli. A z krytyką „Orlików” to chyba nawet przed Prezesa wychodzi…
PS.
Po zebraniu w Starych Tarnowicach trochę pogadałem z kolegą radnym o różnych rzeczach. Zadał mi m.in. pytanie, które słyszę bardzo często – czy w Sejmie normalnie rozmawiamy z posłami PiS-u. Akurat w jego wydaniu to pytanie zaskoczyło mnie bardzo. Przecież chyba nikt z posłów PiSu nie wpadłby na pomysł demagogicznego krytykowania programu „Orlików” na zebraniu dzielnicowym. Żaden też z nich (a znam i rozmawiam z wieloma posłami PiS-u) nie jest tak pełen gorących emocji, nabuzowania wręcz, w totalnej krytyce rządu, nawet w prywatnej rozmowie.
Na koniec Tomasz stwierdził (z dostrzegalnym żalem), że Platforma wygra tegoroczne wybory, a ja nie mam wyborczej konkurencji w Tarnowskich Górach (czy w tej wypowiedzi był również żal, czy nie, trudno mi powiedzieć).


Ostatnia niedziela maja

W ostatnich dwóch latach akurat na przełomie maja i czerwca jeżdziliśmy z rodziną nad Bałtyk na urlop. Nie byłem więc dwa razy na pielgrzymce do Piekar Śląskich i okazało się, że ... dość istotnie zmieniła się trasa, która podążamy z kościoła Piotra i Pawła do piekarskiej bazyliki. Ale poza tym, wszystko tak jak co roku.
Po powrocie do domu próbowałem odespać wczesne wstawanie, ale córka zapamiętała, że obiecałem jej festyn z dmuchanym zamkiem. Znaleźliśmy taki w Zbrosławicach. Zamki były dwa, więc dziewczynki były zadowolone. Dla mnie atrakcją był konkurs paitball'a. Militaryzm nigdy mnie nie pociągał, więc na 10 strzałów strąciłem tylko jeden kubek. Wójt Zbrosławic był nieco lepszy.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |