Z Ministrem Infratruktury na tarnogórskich drogach

Cezary Grabarczyk - Minister Infrastruktury - odwiedził wczoraj na moje zaproszenie powiat tarnogórski. A że na drogach krajowych w naszym powiecie praca wre jak nigdy dotąd (w 2008 roku na inwestycje w drogi krajowe w powiecie tarnogórskim wydano 12 mln, w tym będą to 53 miliony złotych!!! ) było się czym pochwalić. Razem z ministrem sprawdziliśmy stan prac w Świerklańcu na drodze krajowej DK 78 i w Strzybnicy na drodze DK 11. Obecność ministra i towarzyszącego mu (co oczywiste) dyrektora śląskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad sprzyjała ustaleniu nie do końca jeszcze doprecyzowanych szczegółów remontów (np. sygnalizacja regulująca ruch samochodowy na skrzyżowaniu ulic Zagórskiej i księdza prałata Płonki, czy też chodnik wzdłuż Zagórskiej powyżej skrzyżowania na Rybną).
I kto wie, czy w niedalekiej przyszłości coś ciekawego nie wyniknie z pytania rzuconego przez ministra na skrzyżowaniu w Świerklańcu: "Panie dyrektorze, dlaczego nie budujecie tu ronda?"

Podziękowanie za dotychczasowe działania to jedno, ale trzeba przede wszystkim patrzeć w przyszłość. W moim Biurze Poselskim przedstawiliśmy ministrowi (wraz ze starostą tarnogórskim i wiceprezydentem Bytomia) koncepcję przebiegu drogi S 11 (będzie łączyła zachodniopomorskie porzez Wielkopolskę z Górnym Śląskiem), która znacznie ułatwi komunikację Tarnowskich Gór z Katowicami. Minister ocenił naszą koncepcję (skierowanie drogi do węzła autostrady w Szarleju, a nie w Pyrzowicach) jako ciekawą i poprosił śląską Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o prowadzenie prac studyjnych w tym kierunku.




Bolesna strata

Wczoraj o północy przyszedł sms z fatalną wiadomością: w wypadku motocyklowym zginął Rafał Jasiok.

Trudno się z tym pogodzić. Znaliśmy się od kilku lat, spotykaliśmy się głównie na zebraniach Platformy Obywatelskiej, ale też nieraz prywatnie. Pamiętam doskonale, jak trzy lata temu, w wyborczą noc, w moim Biurze Poselskim dotarła do mnie nieco zaskakująca, ale bardzo radosna informacja, że Rafał dostał się do Rady Gminy Świerklaniec.

Miał 26 lat i całe pokłady radości życia w sobie. Spotkaliśmy się w biegu kilka tygodni temu - "dawno się nie widzieliśmy, trzeba się umówić kiedyś, żeby pogadać" - tak mniej więcej brzmiała nasza ostatnia rozmowa.

Już zdecydowanie ostatnia.
Bardzo będzie Go brakować.


Remontujemy drogi

Jak trafnie zauważyła ostatnio lokalna prasa, "nigdy nie było tylu remontów dróg krajowych w powiecie tarnogórskim". Droga krajowa DK 11 od Tarnowskich Gór do Tworoga juz rozkopana (żeby się nią przebić trzeba odstać swoja na pięciu mijankach, albo poznawać uroki naszego powiatu jeżdżąc bardzo okrężnymi drogami, co sam byłem zmuszony robić już kilkukrotnie). Za parę chwil podobne utrudnienia czekajną nas na trasie do Świerklańca.
Choć irytuje nas to na pewno bardzo, niewątpliwie cieszy jeszcze mocniej.

Mnie także-sprawdzałem niedawno swoją korespondencję poświęconą tym kwestiom i okazało się, że pism do ministrów w sprawie tych odcinków dróg nazbierało się sporo (pierwsze sprzed grubo ponad dwóch lat).
Tym bardziej więc cieszy mnie, że obietnice uzyskane przed kilkoma miesiącami zaczynają się materializować.


I po wyborach...

Gorączka wyborczej nocy (którą spędziłem w Katowicach, w towarzystwie m.in. kandydatów Platformy Obywatelskiej) już dawno minęła.
Pozostaje satysfakcja z faktu, że wyborczy doceniają rzetalną pracę, a nad populizm przedkładają rozsądek.
W Tarnowskich Górach, jak i calym powiecie, Platforma Obywatelska uzyskała ponad 62% głosów.
Dzięki dobremu wynikowi w całym województwie nasz region w parlamencie Europejskim będzie reprezentować aż czworo przedstawicieli PO.
Potencjału wyborczego śląskiego PiSu wystarczyło tylko na jeden mandat, choć partia ta wysłała do walki m.in. czterech parlamentarzystów... Żadnej "wartości dodanej" nie przyniósł tej liście Marek Migalski, jedynie zbierając glosy, które i tak zostałyby oddane na tę partię. ale to akurat nie powinno dziwić...


Rocznica i wybory

W 1989 roku nie mialem jeszcze praw wyborczych, ale już świadomie i z wielkim zainteresowaniem obserwowałem rodzącą się wolność.
Wczorajszy dzień rozpocząłem od toastu za wolność w Radzionkowie, m.in. w towarzystwie prof. Jerzego Buzka, który zaraz pędził na uroczystości na Wawelu.

Kto 20 lat temu mógł przypuszczać, że już po kilkunastu latach będziemy wybierać polskich deputowanych Parlamentu Europejskiego?
W niedzielę idźmy na wybory.
A że Platforma w naszym województwie ma tak silną listę nawet nie będę sugerował na kogo głosować :-)


Znowu w Hucie Miasteczko (tym razem z ministrem)

Wielokrotnie po styczniowych zawirowaniach wokół Huty Miasteczko Śląskie mówiłem, żeby powtarzając (prawdziwe!! ) stwierdzenia, że Hutę uratowała zdecydowana interwencja Ministerstwa Skarbu Państwa, pamiętać, że nie dokonały tego "krasnoludki", ale konkretne osoby w ministerstwie.
Dziś w Miasteczku Śląskim były dwie osoby, którym hutnicy mają do zawdzięczenia bardzo, bardzo wiele.
Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik i zastępca dyrektora departamentu nadzorującego hutnictwo Mariusz Dąbrowski. Obaj pierwszy raz w Miasteczku, choć sytuację HCM znają na wylot (z dyrektorem Dąbrowskim wspominaliśmy dziesiątki rozmów na temat sytuacji w Hucie).
Był czas na podziękowania - ministra dla hutników (za odpowiedzialne zachowanie), hutników dla ministerstwa (za zainspirowanie dobrze rokującego procesu restrukturyzacji); na zarysowanie perspektyw firmy (ważna deklaracja ministra o zamiarze pozostawienia odrębności prawnej Miasteczka, nawet po kapitałowym związaniu z Zakładem Górniczo-Hutniczym Bukowno), jak i obejrzenie zakładu.
Nie było czasu na nieszczere laurki - wrażenie zrobiły słowa ministra, że na pierwszy rzut oka widać spore zaniedbania w Miasteczku. Ale i przekonanie wszystkich, że najgorsze raczej już minęło.




Euro 2012 trochę odjechało

Słowa Platiniego nie pozostawiąją złudzeń. Choć trudno nam to zrozumień, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej ominą Górny Śląsk. Olbrzymi wysiłek, który wykonały władze regionu, nie zdołał przekreślić decyzji podjętej przez rząd dwa lata temu.
Brzmią mi w uszach słowa byłej minister sportu Elżbiety Jakubiak, która kilka tygodni temu grzmiała z sejmowej mównicy na Platformę Obywatelską, że ta niedobra partia promuje Chorzów i Kraków, choć przecież ona podpisywała umowę z UEFA, wg której Euro miało odbyć się w czterech innych miastach. Zacytuję za scenogramem z posiedzenia Sejmu:
***
Poseł Elżbieta Jakubiak:
Wiemy, że podpisywaliśmy prawo organizacji Euro dla czterech miast. Są to: Wrocław, Warszawa, Poznań i Gdańsk. (Poseł Zbigniew Chlebowski: Panie marszałku, co to jest? )

Marszałek:
Pani poseł…

Poseł Elżbieta Jakubiak:
Te miasta mają w umowach z UEFA zagwarantowaną organizację Euro. Ale wiemy też, że państwo mają inne intencje. Wiemy również o tym, że państwo [...] chcą walczyć o Kraków i Chorzów kosztem wymienionych przeze mnie czterech miast, i to jest straszne.
***
No tak. Zaiste bardzo straszne - Euro w Chorzowie. Na szczęście ten koszmar nie prześladuje już PiS-owskiej minister.
Nas powinna cieszyć deklaracja rządu, że wszystkie zaplanowane inwestycje będą realizowane w sześciu miejscach, także na Śląsku.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |