Rosyjskie manipulacje

W listopadzie ub. roku Parlament Europejski przyjął przygotowane przez europoseł Annę Fotygę sprawozdanie dotyczące przeciwdziałania rosyjskiej propagandzie. Była minister spraw zagranicznych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości w swoim sprawozdaniu zwraca uwagę na szerokie rozprzestrzenienie się działalności propagandowej na terenie UE. Dodała też, że nawet jej sprawozdanie "było celem wrogiej propagandy w trakcie przygotowań”.
Bez wątpienia pani poseł Fotyga wykonała dobrą pracę, za którą warto złożyć gratulacje. Nie trzeba wielkiej spostrzegawczości, by dostrzec przeróżne wpisy w internecie służąc niewątpliwie rosyjskim interesom. Było tak np. w czasie wyborów prezydenckich w USA. W pierwszej chwili może to dziwić, ale tylko do momentu gdy okaże się, że amerykańska Polonia (obok np. mieszkających w USA Serbów) odegrała istotną rolę w wygranej Trumpa w kluczowych stanach.
I jeszcze taka refleksja - w jakim kierunku działają rosyjskie siły, kiedy biorą się za komentowanie spraw polskich? Czy tak moderują dyskusję, żeby szkodzić, czy pomagać Prawu i Sprawiedliwości? W tej sprawie pewnie mieliśmy różne zdania z panią minister Fotygą...


Debata o polityce zagranicznej

Głównym tematem posiedzenia Sejmu w tym tygodniu jest expose ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Gdyby porównać wystąpienie ministra z jego ubiegłorocznym widać jaka jest w ostatnich miesiącach polska dyplomacja - krótkowzroczna, chaotyczna, i nieodpowiedzialna. W ub. r. minister Waszczykowski założył, że naszymi strategicznymi partnerami w UE będą Wielka Brytania i Węgry. Wielka Brytania właśnie wychodzi z Unii Europejskiej, a węgierski premier Orban stara się jak może, aby wybielić Rosję i wprowadzić ją z powrotem na europejskie salony i znieść sankcje wobec niej.
Jak można tak nie trafić w wyborze strategicznego partnera? Polska jest osamotniona na arenie międzynarodowej, nikt nas nie traktuje poważnie, rząd PiS nie ma z kim rozmawiać. Jak w takiej sytuacji ma zadbać o polskie interesy? To całkowita kompromitacja polskiej dyplomacji. Zaprzepaszczenie ekskluzywnych relacji z Francją i Niemcami w ramach Trójkąta Weimarskiego, zbliżanie się z reżimem Białorusi spycha nasz kraj na margines.
Jaki jest tego efekt? Na spotkaniu liderów europejskich na Malcie premier Beata Szydło stała z boku, sama, ze smutną miną.
Dobre przemówienie w debacie miał Przewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna. "Szukajcie przyjaciół, a nie wrogów. To zawsze pomaga" - poradził rządzącym były minister spraw zagranicznych.


Smog tarnogórski...

Smog utrudnia nam oddychanie, powoduje, że krztusimy się na ulicach, wdziera się do naszych domów. Szary dym, który spowija nasze miasta to dominujący temat w rozmowach Polaków.
Tej zimy w Tarnowskich Górach jest po prostu potwornie. Uciekałem z dziećmi z jarmarku świątecznego, bo cały Rynek spowity był gryzącym dymem i nie można było niemal oddychać. Ale tak jest niemal codziennie - w Śródmieściu, Bobrownikach czy Reptach - wszechobecny dym, smród i szary śnieg na ulicach.
Nawet z ciekawości wychodziłem w tym roku w Warszawie kilka razy na spacer w dniach, kiedy pojawiały się ostrzeżenia o wysokim przekroczeniu stężenia dymów w powietrzu w stolicy. I mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że powietrze w Warszawie – nawet wówczas! – jest rześkie w porównaniu z tym, jakim oddychamy w Tarnowskich Górach!
*
To, że smog stał się tematem nr jeden w Polsce, to chyba jedyna dobra informacja w tej sprawie. Być może nagłośnienie tematu sprawi, że za parę lat nie będziemy już krztusić się gryzącym dymem. Warto spojrzeć na to, co do tej pory czyniono w tej kwestii.
Walka z ograniczeniem niskiej emisji toczona była już wcześniej – można wskazać na wiele programów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska czy jego wojewódzkich odpowiedników. Województwo śląskie przodowało w ostatnich latach w walce z niską emisją. Oczywiście pojawiały się zarzuty (możliwe, że uzasadnione), że likwidacja przestarzałych źródeł ciepła toczyła się zbyt powolnie.
Co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy? Mianowicie skasowało program „KAWKA”, który dedykowany był właśnie wymianie starych pieców i instalacji innych źródeł ciepła. "Dzięki” rządowi PiS-u ten program w 2016 roku już nie był realizowany, więc ileś tam setek – a może tysięcy – pieców nie zostało wymienionych;. Natomiast pan Jan Szyszko, którego można by nazwać ministrem niszczenia środowiska, ogłosił, że walka o czyste powietrze w Polsce sprowadzać się będzie do tego, że w elektrowniach razem z węglem spalane będzie drewno (można przypuszczać, że między innymi to idiotycznie wycięte w Puszczy Białowieskiej)! I wcale tutaj nie żartuję – naprawdę minister Szyszko uważa, że stan środowiska poprawi się dzięki temu, że w elektrowniach będziemy dorzucać do pieców węglowych drewno...
*
Z tym trzeba po prostu coś zrobić – oczywiście, najwięcej do zrobienia może mieć władza centralna, ale ta obecna jest zwyczajnie antyekologiczna. Zaangażować się muszą również miasta, a wydaje mi się, że Tarnowskie Góry niestety w tym obszarze są całkowicie bierne (chyba że czegoś nie dostrzegam). Trzeba zacząć chociaż od informacji. Prezydent Rybnika w tym roku, przez kilka dni zamknął szkoły, aby dzieci nie wychodziły niepotrzebnie z domu i nie narażały swojego zdrowia. Jestem przekonany, że powietrze w Tarnowskich Górach niejednokrotnie nie było lepsze, niż w Rybniku.


Schetyna: Łapy precz od samorządu!

Wypowiedzi z tego samego dnia.
Jarosław Kaczyński: "Trzeba zlikwidować patologie, które mają w tym momencie miejsce w samorządach i podnieść jakość rządzenia".
Grzegorz Schetyna: "PO jest partią, która wyrosła z samorządu, a ludzie Platformy reformowali i tworzyli samorząd od 1990 r. W każdej naszej kadencji decentralizowaliśmy, dawaliśmy więcej kompetencji polskiemu samorządowi. Dziś ta idea, istota niezależnej samorządności, podmiotowej samorządności i dobrej władzy lokalnej jest zagrożona, dlatego w PO będziemy rozmawiać jak bronić samorządu, idei władzy, która jest bliska ludziom, która podejmuje decyzje w ich interesie i jest "tu, na miejscu".


Odpowiedź Ministra Środowiska na dezyderat dot. Zakładów Chemicznych

Dziś sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zajęła się odpowiedzią Ministra Środowiska na jej dezyderat dotyczący odpadów po Zakładach Chemicznych „Tarnowskie Góry”.
Pismo ministra jest bardzo lakoniczne, nie zawiera m.in. odpowiedzi na pytanie, czy do rozpoczęcia ostatniego etapu likwidacji odpadów potrzebne są zmiany w prawie. Ale za to rozpoczyna się ona od stwierdzenia, że prace te należy rozpocząć jak najszybciej, a wiceminister zapowiedział dziś, że Ministerstwo wkrótce zaprosi wszystkie zainteresowane podmioty (w tym starostwa i urzędu miasta, których przedstawiciele byli dziś w Sejmie) do współdziałania w tej sprawie. Mam nadzieję, że tak się stanie.
*
Czekam także na odpowiedź ministra finansów na pytanie, kto powinien zapłacić prawomocnie zasądzone zaległości za prace wykonane na Czarnej Hucie w latach 90-tych (ich niezapłacenie utrudnia wykreślenie Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry" z KRS-u).


Posiedzenie Komisji Sportu i Turystyki




Rosyjski wątek taśm

Czytałem dziś ciekawy artykuł, którego autor zastanawiał się, czy przypadkiem Marek Falenta nie był tylko pionkiem rosyjskich służb specjalnych, który wziął na siebie ujawnienie taśm z nagraniami polskich polityków. Powodem takiego działania miał być wielomilionowy dług Falenty wobec rosyjskich spółek energetycznych. Bo raczej dziwne jest, że ktoś rosyjskim firmom takich pieniędzy nie oddaje i nawet się nie ukrywa...
Zastanawia mnie, czy ktoś w ogóle może mieć wątpliwości, że to Rosjanie zagrali taśmami? Wiem, że nie ma ich wielu polityków PiS-u. Już po ostatnich wyborach usłyszałem od jednego z wiceministrów: "Przecież wiadomo, że nie nagrali was kelnerzy. Ale że nie potrafiliście się obronić przed atakiem obcych służb, to słusznie przegraliście". No tak, tylko nie wiem, czy mój rozmówca zastanawia się czasem, dlaczego obcym służbom zależało na ich wygranej...?
*
Skoro Rosja instaluje w wielu krajach przychylne sobie władze (w ostatnim roku np. w Bułgarii i Mołdawii, także Estonii), to w innych może pomagać wygrać tym, którzy może i Rosji nienawidzą, ale (tak jak Kaczyński i Macierewicz) są dla Putina wyjątkowo wygodni i użyteczni.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |