Wesołych Świąt




Macierewicz chwali Platformę Obywatelską

"Polska nie przypadkiem została wybrana do roli gospodarza i współorganizatora tego najważniejszego wydarzenia świata w tym roku. Została wybrana do tej roli dlatego, że jest być może dzisiaj najlepiej przygotowanym krajem do zagwarantowania bezpieczeństwa głowom państw i samym obradom. Jest w tym niespokojnym świecie, w którym żyjemy, krajem bezpiecznym i gwarantującym innym bezpieczeństwo" (http://www.tvn24.pl) - powiedział dziś minister Antoni Maciarewicz.

Zapewne miał świadomość, że decyzja o przyznaniu organizacji szczytu NATO Polsce miała miejsce pod koniec ósmego roku rządów Platformy Obywatelskiej


Klub Obywatelski i DTŚ-ka

Pozwolę sobie jeszcze wspomnieć o tym, co robiłem w miniony weekend. Sporą jego część spędziłem w Gliwicach; najpierw uczestniczyłem w inauguracyjnym spotkaniu Klubu Obywatelskiego w Gliwicach - z udziałem m.in. prof. Czesława Martysza, prof. Jerzego Buzka, dra Jana Olbrychta oraz Grzegorza Schetyny. Rozmawialiśmy oczywiście (jak wskazuje dobór gości) o samorządzie terytorialnym. Niewątpliwie to najbardziej boli Pana Prezesa - że polskie samorządy nie są zarządzane przez niego z Nowogrodzkiej. No bo jakże tak może być, żeby wybierani przez mieszkańców radni mogli podejmować ważne decyzje, decydować o sporej części publicznego budżetu? I w ogóle nie pytać się o zdanie Prawa i Sprawiedliwości? Obawiam się, że niestety możemy spodziewać się próby zmiany tej sytuacji... Ale może będzie to ten moment, który przeleje czarę goryczy i rozpocznie koniec Prawa i Sprawiedliwości..?
Byłem także na otwarciu drugiego gliwickiego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej; dzięki temu budowa DTŚ-ki z Katowic do Gliwic została ostatecznie ukończona. Niektórzy żartują, że była to najdłużej trwająca centralna inwestycja w naszym kraju. Tak chyba było i to z różnych przyczyn - nie tylko prawnych, czy finansowych, ale także dlatego, że zmienił się w międzyczasie ustrój. Pewne błędy popełnione były także przez samorządy lokalne, ale teraz cieszmy się z tego, że droga została oddana i wygląda świetnie (chociaż u części gliwiczanin budzi wątpliwości, że przecinając centrum, oddziela od siebie części miasta).
Chciałbym, aby w przyszłości także były otwierane nowe drogi, nie tylko te, których budowa była rozpoczęta i zaawansowana jeszcze przed "dobrą zmianą". Mam nadzieję, że tak będzie, chociaż obawy o wstrzymanie wszelkich inwestycji mogą być uzasadnione, chociażby pamiętając jak wszystko zostało wstrzymane w latach 2005 – 2007.


Amerykańscy senatorowie w Polsce

To wygląda bardzo poważnie - reprezentująca oba ugrupowania grupa amerykańskich senatorów (pracujących w Komisji Specjalnej ds. Wywiadu...) przyjeżdża do Polski, nie ujawniając oficjalnie celu przyjazdu. Nie spotykają się z polskimi senatorami, co powinno mieć miejsce zgodnie z zasadami dyplomacji.
Pani minister Kempa staje do wyścigu z ministrem Waszczykowskim, kto bardziej obrazi naszych sojuszników i mówi o wrogiej "interwencji".
No cóż... Pojawiało się już w dyskusjach w Polsce sporo wypowiedzi, których autorzy zastanawiali się, czy minister Maciarewicz jest "idiotą, chorym człowiekiem, czy agentem GRU [rosyjski wywiad wojskowy]". My intuicyjnie pewnie znamy odpowiedź, ale Amerykanie zapewne są przerażeni tym, co dzieje się w Polsce. Tym, że przewidywalny partner, nagle staje w awangardzie rozbijania UE, a armią w kraju sąsiadującym z Rosją kieruje nieprzewidywalny człowiek...


Zaproszenie - III edycja konkursu na recenzję ulubionej książki

W dwóch ubiegłych latach organizowany przeze mnie konkurs spotkał się z dużym zainteresowaniem uczniów i nauczycieli.

Również w tym roku serdecznie zapraszam uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w konkursie na recenzję ulubionej książki.

Więcej informacji o konkursie oraz regulamin można na mojej stronie www.glogowski.pl.




Słaba obrona ministra w Sejmie

Dzień rozpoczęty o 4.30 zdrapywaniem szronu z szyby samochodu :)
W Warszawie już ładne słoneczko, a jak mi donoszą, w TG też sie rozpogodziło.

Dziś po południu mam wystąpienie w Sejmie, ale posiedzenie rozpoczęło się od rozpatrzennia wniosku PO w sprawie udzielenia wotum nieufności ministrowi administracji i spraw wewnętrznych Mariuszowi Błaszczakowi.
Do złożenia wniosku powodów było wystarczająco dużo. Można wskazać na wiele rzeczy, które minister zrobił i jeszcze więcej zaniechań.

Tylko kilka z nich wyliczę:
Powołanie na stanowisko Komendanta Głównego Policji osoby, wobec której toczy się postępowanie prokuratorskie.
Przekazanie premier Beacie Szydło informacji, jakoby audyt przeprowadzony przez policję wykazał podsłuchiwanie dziennikarzy; mimo zakończenia audytu i potwierdzenia, że były to informacje nieprawdziwe, premier Szydło powtarzała te informacje podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego (ministra Błaszczaka obciąża więc fakt, że pani premier wyszła na kłamczuchę).

Od 35 dni w Polsce nie ma Komendanta Głównego policji!!! To niedopuszczalne zaniechanie! Czy pan minister po wcześniejszej kompromitacji jest sparaliżowany strachem przed podjęciem decyzji? Jeśli tak, niech zmieni pracę.
Brak wyciągnięcia konsekwencji ze złej decyzji BOR-u, która wysyła Prezydenta w górską, krętą trasą, jak i na autostradę 4-tonowym autem, które powinno być wykorzystane na krótkich dystansach, podczas jazdy w mieście (to narażało na niebezpieczeństwo zarówno Prezydenta, jak i innych użytkowników dróg – 4-tonowe auto pędzące 140 km/h środkiem wąskiej, dwukierunkowej jezdni!!! ). W reakcji na tę sytuację wyciągnięto stare rozporządzenie dotyczące zmian opon, zwalając winę na poprzedników….

Ministrowi należało się odwołanie, ale oczywiście PiS go obronił.

Jeszcze słabsza była dziś Beata Szydło. To kolejne kompromitujące wystąpienie pani premier. Ja rozumiem, że trudno bronić tak słabego ministra, ale coś jej mogli przecież napisać. A tymczasem poza atakiem na Platformę (premier Szydło nie potrafi mówić o czymś innym, niż o PO, która niby przeszkadza jej w pracy), trudno było znaleźć jakikolwiek argument broniący ministra Błaszczaka. Dostrzegłem jeden – że minister dał podwyżki policjantom. Tyle, że były one zapewnione i zapisane w projekcie budżetu przyjętym przez rząd Ewy Kopacz…


Konkurencyjne spotkania nt. Zakładów Chemicznych

W ostatnich dniach miały miejsce dwa spotkania poświęcone likwidacji odpadów po Zakładach Chemicznych "Tarnowskie Góry". Pierwsze, kilkanaście dni temu zorganizował pan burmistrz. Nie byłem na nim, gdyż ... nie miałem na jego temat informacji (zaproszenia nie dostałem, a uczestniczący w spotkaniu starosta i wicestarosta nie przypuszczali, że nie wiem o spotkaniu, więc też informacji mi nie przekazali).
Cóż, widocznie uznano, że nie jestem potrzebny. Akurat się o to nie obrażam, a ponadto jeśli jest taka potrzeba, ma to pomóc sprawie (może czasami gwiazda może być tylko jedna), wtedy mogę się wycofać o krok, a nawet o trzy do tyłu.
W sumie, z tego co mi zrelacjonowano, istotą spotkania w ratuszu było wyprzedzenie konferencji nt. Zakładów Chemicznych zaplanowanej przez starostwo. Ot, taki propagandowy ruch Ratusza, typowy dla pana burmistrza. Nie pierwszy, nie ostatni.
*
Wczorajsze spotkanie w Starostwie Powiatowym miało o wiele mniej utajnionym charakter - zaproszeni byli wszyscy parlamentarzyści z naszego okręgu wyborczego. Byłem tylko ja, a swojego przedstawiciela wysłał bodaj tylko poseł Piotr Pyzik.
Jeśli chodzi o obecny stan prac przy likwidacji niebezpiecznych wysypisk - paradoksalne wydaje się to, że obecnie największą przeszkodą jest stosunkowo niewielka kwota (ok. 3 mln zł) zaległości za prace wykonane jeszcze w latach 90-tych. Została ona niedawno zasądzona prawomocnym wyrokiem sądu, a komornicy próbują w związku z tym zajmować tereny na których zabezpieczane są odpady. Jest tu troszeczkę patowa sytuacja (co wynika z korespondencji, którą prowadziłem w tej sprawie w ub. roku) - Ministerstwo Finansów mówi, że nie może zapłacić tej należności, ponieważ została ona zasądzona wobec Zakładów Chemicznych, które nie zostały wykreślone z KRS-u, a sąd nie chce wykreślić ich z tego rejestru, gdyż nie zostały zapłacone należności.
Wydaje się, że warto skończyć z organizowaniem konkurencyjnych konferencji i prezentowaniem konkurencyjnych prezentacji, a wykazać się aktywnością, by wspólnie wypracować rozwiązanie tej sytuacji, jakiś rodzaj porozumienia pomiędzy Ministerstwem Finansów (czy może Prokuratorią Generalną) a syndykiem firmy, która te prace wykonywała i ma zasądzoną należność.
Oczywiście dużo także dyskutowaliśmy o usunięciu odpadów z terenów prywatnych, ale tu wszyscy się zgadzamy, że to właśnie one powinny być wykorzystane jako materiały zagęszczające w ostatnim etapie usuwania odpadów. W tym kierunku zresztą idą działania Starostwa - sam uczestniczyłem w spotkaniu wicestarosty u wicewojewody, gdzie prezentowaliśmy takie rozwiązanie (likwidator jeszcze niewykreślonego przedsiębiorstwa za zgodą wojewody przekazuje staroście prawo do tych odpadów; po ew. wykreśleniu z KRS może to zrobić bezpośrednio wojewoda). Wydaje się, że co do tego większych sporów nie ma, trzeba wybrać jeden z kilku wariantów takiego rozwiązania, ale niewątpliwie trzeba rozpocząć od spłaty zaległej kwoty z lat 90-tych.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |