Zaproszenie - III edycja konkursu na recenzję ulubionej książki

W dwóch ubiegłych latach organizowany przeze mnie konkurs spotkał się z dużym zainteresowaniem uczniów i nauczycieli.

Również w tym roku serdecznie zapraszam uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w konkursie na recenzję ulubionej książki.

Więcej informacji o konkursie oraz regulamin można na mojej stronie www.glogowski.pl.




Słaba obrona ministra w Sejmie

Dzień rozpoczęty o 4.30 zdrapywaniem szronu z szyby samochodu :)
W Warszawie już ładne słoneczko, a jak mi donoszą, w TG też sie rozpogodziło.

Dziś po południu mam wystąpienie w Sejmie, ale posiedzenie rozpoczęło się od rozpatrzennia wniosku PO w sprawie udzielenia wotum nieufności ministrowi administracji i spraw wewnętrznych Mariuszowi Błaszczakowi.
Do złożenia wniosku powodów było wystarczająco dużo. Można wskazać na wiele rzeczy, które minister zrobił i jeszcze więcej zaniechań.

Tylko kilka z nich wyliczę:
Powołanie na stanowisko Komendanta Głównego Policji osoby, wobec której toczy się postępowanie prokuratorskie.
Przekazanie premier Beacie Szydło informacji, jakoby audyt przeprowadzony przez policję wykazał podsłuchiwanie dziennikarzy; mimo zakończenia audytu i potwierdzenia, że były to informacje nieprawdziwe, premier Szydło powtarzała te informacje podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego (ministra Błaszczaka obciąża więc fakt, że pani premier wyszła na kłamczuchę).

Od 35 dni w Polsce nie ma Komendanta Głównego policji!!! To niedopuszczalne zaniechanie! Czy pan minister po wcześniejszej kompromitacji jest sparaliżowany strachem przed podjęciem decyzji? Jeśli tak, niech zmieni pracę.
Brak wyciągnięcia konsekwencji ze złej decyzji BOR-u, która wysyła Prezydenta w górską, krętą trasą, jak i na autostradę 4-tonowym autem, które powinno być wykorzystane na krótkich dystansach, podczas jazdy w mieście (to narażało na niebezpieczeństwo zarówno Prezydenta, jak i innych użytkowników dróg – 4-tonowe auto pędzące 140 km/h środkiem wąskiej, dwukierunkowej jezdni!!! ). W reakcji na tę sytuację wyciągnięto stare rozporządzenie dotyczące zmian opon, zwalając winę na poprzedników….

Ministrowi należało się odwołanie, ale oczywiście PiS go obronił.

Jeszcze słabsza była dziś Beata Szydło. To kolejne kompromitujące wystąpienie pani premier. Ja rozumiem, że trudno bronić tak słabego ministra, ale coś jej mogli przecież napisać. A tymczasem poza atakiem na Platformę (premier Szydło nie potrafi mówić o czymś innym, niż o PO, która niby przeszkadza jej w pracy), trudno było znaleźć jakikolwiek argument broniący ministra Błaszczaka. Dostrzegłem jeden – że minister dał podwyżki policjantom. Tyle, że były one zapewnione i zapisane w projekcie budżetu przyjętym przez rząd Ewy Kopacz…


Konkurencyjne spotkania nt. Zakładów Chemicznych

W ostatnich dniach miały miejsce dwa spotkania poświęcone likwidacji odpadów po Zakładach Chemicznych "Tarnowskie Góry". Pierwsze, kilkanaście dni temu zorganizował pan burmistrz. Nie byłem na nim, gdyż ... nie miałem na jego temat informacji (zaproszenia nie dostałem, a uczestniczący w spotkaniu starosta i wicestarosta nie przypuszczali, że nie wiem o spotkaniu, więc też informacji mi nie przekazali).
Cóż, widocznie uznano, że nie jestem potrzebny. Akurat się o to nie obrażam, a ponadto jeśli jest taka potrzeba, ma to pomóc sprawie (może czasami gwiazda może być tylko jedna), wtedy mogę się wycofać o krok, a nawet o trzy do tyłu.
W sumie, z tego co mi zrelacjonowano, istotą spotkania w ratuszu było wyprzedzenie konferencji nt. Zakładów Chemicznych zaplanowanej przez starostwo. Ot, taki propagandowy ruch Ratusza, typowy dla pana burmistrza. Nie pierwszy, nie ostatni.
*
Wczorajsze spotkanie w Starostwie Powiatowym miało o wiele mniej utajnionym charakter - zaproszeni byli wszyscy parlamentarzyści z naszego okręgu wyborczego. Byłem tylko ja, a swojego przedstawiciela wysłał bodaj tylko poseł Piotr Pyzik.
Jeśli chodzi o obecny stan prac przy likwidacji niebezpiecznych wysypisk - paradoksalne wydaje się to, że obecnie największą przeszkodą jest stosunkowo niewielka kwota (ok. 3 mln zł) zaległości za prace wykonane jeszcze w latach 90-tych. Została ona niedawno zasądzona prawomocnym wyrokiem sądu, a komornicy próbują w związku z tym zajmować tereny na których zabezpieczane są odpady. Jest tu troszeczkę patowa sytuacja (co wynika z korespondencji, którą prowadziłem w tej sprawie w ub. roku) - Ministerstwo Finansów mówi, że nie może zapłacić tej należności, ponieważ została ona zasądzona wobec Zakładów Chemicznych, które nie zostały wykreślone z KRS-u, a sąd nie chce wykreślić ich z tego rejestru, gdyż nie zostały zapłacone należności.
Wydaje się, że warto skończyć z organizowaniem konkurencyjnych konferencji i prezentowaniem konkurencyjnych prezentacji, a wykazać się aktywnością, by wspólnie wypracować rozwiązanie tej sytuacji, jakiś rodzaj porozumienia pomiędzy Ministerstwem Finansów (czy może Prokuratorią Generalną) a syndykiem firmy, która te prace wykonywała i ma zasądzoną należność.
Oczywiście dużo także dyskutowaliśmy o usunięciu odpadów z terenów prywatnych, ale tu wszyscy się zgadzamy, że to właśnie one powinny być wykorzystane jako materiały zagęszczające w ostatnim etapie usuwania odpadów. W tym kierunku zresztą idą działania Starostwa - sam uczestniczyłem w spotkaniu wicestarosty u wicewojewody, gdzie prezentowaliśmy takie rozwiązanie (likwidator jeszcze niewykreślonego przedsiębiorstwa za zgodą wojewody przekazuje staroście prawo do tych odpadów; po ew. wykreśleniu z KRS może to zrobić bezpośrednio wojewoda). Wydaje się, że co do tego większych sporów nie ma, trzeba wybrać jeden z kilku wariantów takiego rozwiązania, ale niewątpliwie trzeba rozpocząć od spłaty zaległej kwoty z lat 90-tych.


60-lecie Koła Pszczelarzy w Nakle Śląskim

Na dzisiejszy jubileusz pszczelarzy w Nakle Śląskim pojechałem z odważnym prezentem - mianowicie miodem. Był to miód sejmowy. W ub. roku na terenie Kancelarii Sejmu stanęło 14 uli (bardzo zresztą ładnych). Miało to oczywiście w symboliczny sposób wskazać na wagę pszczelarstwa. Wszyscy wiemy, że pszczoły odgrywają bardzo ważną rolę w ekosystemie, natomiast pewnie nie każdemu wiadomo, że w ostatnim czasie atakują je choroby, często mające swe źródła w masowym stosowaniu środków chemicznych w rolnictwie. Nie mamy wyjścia, jak tylko dbać o pszczoły i pszczelarstwo. Sejmowe pszczoły produkują już miód - lipowy, zdrowy, bo w centrum Warszawy nie wolno używać pestycydów.
W tym roku jeden ul postawił na swoim terenie Bundestag, ale do czternastu sejmowych jeszcze im daleko.




Wybory uzupełniające - Podlasie i Chrzanów

Wybory uzupełniające do Senatu na Podlasiu – 47% PiS, 41% kandydat opozycji. Oczywiście zwycięzcami są PiS i pani Anders, ale w tak dobrym dla PiS okręgu, przy promującej ich niskiej frekwencji, przy zaangażowaniu całego aparatu państwa w kampanię, to szału nie ma..

Odgrażali się, że będzie 60%.. Pewnie się cieszą, ale triumfalizmu chyba nie będzie. A i pomysł mieszania w ordynacji wyborczej do Sejmu (ordynacja mieszana, a więc połowa mandatów rozdzielana w okręgach jednomandatowych) chyba będzie odłożony do lamusa.

Dobrze, że opozycja pokazała, że potrafi się w takich sytuacjach porozumieć. Szkoda, że w ub. roku nie stało się tak w przypadku wyborów do Senatu, bo pewnie w paru okręgach udałoby się wygrać z kandydatami PiS-u.
*
Wczoraj burmistrza wybierali też mieszkańcy Chrzanowa (to okręg pani premier Szydło). Do drugiej tury przeszli kandydat niezależny i kandydat Platformy Obywatelskiej (nasz poseł w ub. kadencji). Kandydat PiS-u zajął trzecie miejsce.
*
Dwa tygodnie temu swojego prezydenta wybierali mieszkańcy Radomska. Nowy włodarz miasta pokonał kandydata PiS-u, prywatnie wujka pana prezydenta Andrzeja Dudy.


TAK dla śląskiej onkologii !

Dzisiaj, po odwiezieniu córek do szkoły, pojechałem do Gliwic na spotkanie w Instytucie Onkologii. Sprawa starań o odłączenie gliwickiej onkologii od warszawskiej centrali (w ramach tej samej instytucji działa jeszcze placówka w Krakowie) jest znana. Odział warszawski rokrocznie odnotowuje straty, a tymczasem gliwicki wypracowuje zyski. Jest to mocno niezrozumiałe, gdyż wszystkie parametry (liczba pracowników, pacjentów, kontrakt NFZ) są podobne.
Na dzisiejszym spotkaniu swoje działania zmierzające do oddzielenia gliwickiej onkologii przedstawił poprzedni minister zdrowia prof. Marian Zembala. W czasie kadencji profesora została rozpoczęta procedura wydzielenia gliwickiej onkologii, profesor podjął też odważną decyzję personalną, czyli odwołał dyrektora Instytutu Onkologii w Warszawie - tego, który próbował zabierać wypracowywany z Gliwicach zysk na spłatę długów warszawskiej centrali. Na dzisiejszym spotkaniu podkreślano, że ta decyzja prof. Zembali uratowała polską onkologię.
Prof. Zembala wypracował również i rozpoczął procedurę odłączenia się gliwickiej onkologii, która miała wejść w życie 6 listopada - przy porozumieniu wszystkich ośrodków ustalono, że Gliwice przekażą część swoich ub. rocznych zysków oddziałom w Warszawie i Krakowie (żeby nie było zagrożenia ich likwidacji, m.in. ze względu na konieczność spłaty zaciągniętego kredytu), a te oddziały (po swoistym "wyzerowaniu" sytuacji) nie będą blokować odłączenia się Gliwic.
Wszystko było przygotowane, łącznie z uchwałą Rady Ministrów. Już po wyborach parlamentarnych zaczęły się pojawiać głosy krytyczne wobec tego pomysły. Najbardziej słyszalny był obecnego Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który 30 października ub. roku zaapelował do ministra Zembali o powstrzymanie się od podjęcia takiej decyzji (argumentując to troską o los warszawskiej onkologii). Marszałek Karczewski jest bardzo wpływową postacią w partii rządzącej, szczególnie właśnie w obszarze służby zdrowia (mówi się nawet, że miał i ma propozycje objęcie funkcji ministra zdrowia, ale wybrał kierowanie Senatem).
Po tej wypowiedzi, a przed przyjęciem uchwały rządu (było to zaplanowane na ostatnie posiedzenie rządu Ewy Kopacz) dyrektor gliwickiego oddziału Instytutu przekazał ministrowi informację, iż nie ma podstawy prawnej do przekazania środków zgodnie z przygotowanym wcześniej porozumieniem. Trochę to dziwne, ale trudno się dziwić pewnym zależnościom, niełatwo otwarcie wystąpić przeciw tym, którzy za chwilę staną się przełożonymi.
Minister Zembala w tej sytuacji musiał wycofać z porządku posiedzenia rządu projekt dający samodzielność gliwickiej placówce. A wypowiedzi obecnych decydentów w tej sprawie są conajmniej chłodne... (choć trzeba podkreślić, że śląscy politycy mówią w tej sprawie jednym głosem).
Pewną nadzieję daje olbrzymie zaangażowanie śląskich mediów, które włączają w tę walkę coraz szersze kręgi. Czy przyniesie to sukces ? Mam nadzieję.
EDIT. Czytam teraz relację ze spotkania (na którym przecież byłem) na katowice.gazeta.pl. To jak ordynarnie zmanipulowała wypowiedź prof. Zembali pani redaktor przekracza nawet obecne "standardy" TVP...




Wygraj płatny staż w Parlamencie Europejskim

Zapraszam do udziału w konkursie organizowanym przez Jarka Wałęsę. Może na płatny staż do Parlamentu Europejskiego pojedzie ktoś z Tarnowskich Gór?




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |