O powiecie

Po wydarzeniach wtorkowej sesji rady powiatu miałem wiele pytań. Część dotyczyła naszego porozumienia z IO, a kilka osób spytało mnie, czy nie mogliśmy tego sprytniej rozegrać, np. nie informować wicestarosty, że może on się nie znaleźć w zarządzie powiatu po ew. odwołaniu starosty.

Niektórzy uważają, że nie należy ujawniać kulisów polityki, ale ja sądzę, że mieszkańcy powinni znać jak najwięcej szczegółów dotyczących pracy osób, które wybierają. Więc po kolei:

Naszą sześcioletnią współpracę z radnymi Przyjaznego Samorządu oceniam bardzo dobrze. Zawsze podkreślaliśmy, że jesteśmy wobec nich lojalnymi koalicjantami, podobnie jak oni wobec nas. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak bardzo zmieniła się ich postawa w ostatnich tygodniach. Dlaczego tak zmienili stanowisko, kto ich do tego skłonił?
Nie chcieli z nami o niczym rozmawiać, oczekiwali jedynie bezwarunkowego poparcia ich pomysłów. Dodatkowo czynili to w sposób niezwykle arogancki, wręcz prowokując do zakończenia rozmów. Trudno, żeby koledzy z Platformy czekali bezczynnie i zgadzali się na rozwiązania, które oceniali negatywnie. Najpierw próbowali przekonać naszych dotychczasowych partnerów, że zmiana starosty powinna nastąpić zgodnie z ustaleniami na przełomie października i listopada. Ale skoro wszyscy dookoła formowali nowy zarząd, w końcu sami też zaczęli się tym zajmować.
Zresztą do końca próbowali się porozumieć z dotychczasowym koalicjantem - do spotkania z Inicjatywą doszło w poniedziałek wieczorem, po zakończonym awanturą spotkaniu z Przyjaznym Samorządem.
Tyle krotkiego opisu faktów. Bynajmniej nie chcę, aby zabrzmiało to jak jakieś tłumaczenie się. Liczę, że współpraca PO i IO w radzie powiatu przyniesie wiele dobrego.
*
Jeżeli chodzi o to, czy nie mogliśmy, użyję kolokwializmu, "wykiwać" pana wicestarostę Szukalskiego, tak aby on również zagłosował za odwołaniem starosty...? Oczywiście, że tak! Ale w polityce, tak jak w życiu należy być uczciwym. Twarz można stracić tylko raz.
Zresztą, czy mogliśmy spodziewać się, że okłamie nas ktoś, kto:
- przez sześć lat piastował z naszej rekomendacji dobrze płatne stanowisko
- od wielu tygodni nieustannie wypowiadał się negatywnie nt. pracy starosty?
- z oburzeniem skarżył się nam, że starosta składał na jego temat nieuzasadnione doniesienia do prokuratury. Można by więc zapytać, czy zmieniając w ostatniej chwili zdanie nt. starosty uznał, że te doniesienia są uzasadnione...?
- kto w końcu podpisał się pod nowym porozumieniem w radzie powiatu...

Podobnych pytań mógłbym podać jeszcze więcej. Zakończę powtórzeniem stwierdzenia, że twarz można stracić tylko raz.


Ostatni dzień wakacji

Ostatni dzień wakacji, więc wakacyjne wspomnienie - zdjęcie w konfiguracji, w jakiej robimy sobie od trzech lat (fotki z poprzednich lat można zobaczyć na facebooku). Ciekawe, jak długo uda nam się takie robić...? :)




Powiatowe układanki...

Nie da się nie napisać paru słów o tym, co działo się wczoraj na sesji rady powiatu.
Ale zanim odniosę się do tego, co było wczoraj, parę słów o historii. Koalicja ze starostą Józefem Burdziakiem funkcjonowała już prawie dwa lata. Jej dziełem były zarówno rzeczy dobre, jak i gorsze.
Od jakiegoś czasu obserwowałem dość dziwną sytuację - w rozmowach ze mną członkowie zarządu powiatu poddawali niesamowitej krytyce działania starosty. Padały słowa, których nie sposób przytoczyć. We wszystkich wypowiedziach przewijał się wątek o tym, że Józef Burdziak nie może dalej być nie tylko starostą, ale nawet członkiem zarządu powiatu, po planowanej na jesień rekonstrukcji jego składu. Wszyscy zapewniali, że w zarządzie z jego udziałem pracować nie mają zamiaru. Troszkę (a nawet bardzo) dziwiło mnie, że takie głosy nie padały, kiedy spotykaliśmy się w obecności starosty...
Sytuacja w Tarnowskich Górach i w powiecie oczywiście bardzo mnie interesuje, ale przecież nie mam narzędzi, ani możliwości by weryfikować i rozstrzygać spory pomiędzy członkami zarządu powiatu, gdy oni sami wzbraniają się przed dokonaniem tego samodzielnie.
*
Kilka tygodni temu pojawił wniosek o odwołanie starosty. Nasi dotychczasowi koalicjanci z Przyjaznego Samorządu postanowili go wykorzystać do swojej politycznej gry. Nie zdradzę tajemnicy, pisząc jakie były ich żądania - starostą miał zostać Andrzej Elwart, wicestarostą Adam Baron. Od radnych Platformy oczekiwano bezwarunkowego poparcia tego pomysłu, dodatkowo artykułowano to w mocno arogancki sposób - "jak chcecie członka zarządu, musicie poprosić", "już mamy trzynastu, którzy zagłosują, nie potrzeba więcej, ale może was wezmiemy". Było mi, podobnie kolegom radnym PO, bardzo przykro w sytuacji, gdy ugrupowanie, wobec którego zawsze byliśmy lojalni i traktowaliśmy jako koalicjanta pierwszego wyboru, tak nieoczekiwanie naszą koalicję zanegowało. Szkoda, ale czasem buta i zachłanność biorą górę...
*
Trudno było oczekiwać, abyśmy biernie oczekiwali na rozwój sytuacji. Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, także rzeczy, które należy poprawić w powiecie, porozumieliśmy się z Inicjatywą Obywatelską. Chyba dla obu stron był to ruch niełatwy i nieoczywisty.
*
Wczoraj miała miejsce przezabawna sytuacja - część radnych, którzy podpisali wniosek o odwołanie starosty nie zagłosowała za nim. Podobnie uczynili członkowie zarządu powiatu (poza Gustawem Jochlikiem), w tym ci, którzy od tygodni nie potrafili powiedzieć jednego pozytywnego słowa na temat starosty. Powód? Oczywisty - obawa, że przy konstruowaniu nowego zarządu nie obejmą stanowisk. Dla kolejnych kilku pensji zaprzeczyli wszystkiemu, co mówili od wielu tygodni. Do odwołania starosty brakło jednego głosu.
Największy zawód sprawiła osoba, która do końca (nawet wczoraj rano) zapewniała, że zagłosuje za odwołaniem.
Zawsze w takich sytuacjach zastanawia mnie, że ktoś nie zdaje sobie sprawy, że stracić twarz można tylko jeden raz i to nieodwracalnie. Czy warto to robić dla pozostania na stanowisku przez kilka miesięcy..?


Nowy etep w życiu Stanisława

Wczoraj i dziś byłem z moim Stasiem na zajęciach adaptacyjnych w Przedszkolu nr 2 w Tarnowskich Górach. Po bardzo dobrym roku w Przedszkolu "Topolino" w Nakle Śląskim, liczymy na równie owocne trzy lata :).
Pierwsze zapoznanie z szatnią, salą i placem zabaw przebiegło pozytywnie. Stachu był nawet zdziwiony, że z nim zostaję: "Nie idziesz do biura?".




Dożynki w Tworogu i Świerklańcu

Rolnictwo zmienia się, tak jak cały świat, ale niezmienny pozostaje fakt, że choć coraz mniej jest rolników w naszym powiecie, produkcja i przetwarzanie żywności pozostaje najważniejszą dziedziną gospodarki, bez której nie mogłyby funkcjonować inne. Dobrze, że rokrocznie podtrzymujemy tradycję dożynek, które są podziękowaniem dla tych, którzy swą pracą zapewniają nam codzienny chleb. Wczoraj miałem przyjemność uczestniczyć w gminnych dożynkach w Tworogu i Świerklańcu.
Tegoroczna pogoda była dość sprzyjająca dla rolników i sadowników, ale to tylko jeden z elementów ważnych dla rolniczych efektów. O wiele ważniejsze są wiedza i trud włożony w pracę na roli.


VII Tarnogórski Integracyjny Rajd Rowerowy

To aż trudne do uwierzenia, że już po raz siódmy w ostatnią sobotę sierpnia z tarnogórskiego Rynku ruszył Integracyjny Rajd Rowerowy. Siedem lat temu, w znacznie mniej licznym gronie niż dziś, jechaliśmy do Pniowca.
Dziś Marek Breguła (któremu w organizacji rajdu pomaga cała rodzina) zabrał nas do Tworoga. Było ciepło, ale spora część trasy przebiegała lasem, więc warunki pogodowe były idealne. Organizacja imprezy jak zawsze perfekcyjna!




Kiedy Obwodnica Tarnowskich Gór ?

Nie mam wielkich złudzeń - w tej kadencji parlamentu spodziewam się raczej, tak jak do tej pory, raczej kiepskich wiadomości. Dobrze byłoby gdyby udało się zrealizować rzeczy wpisane w poprzedniej kadencji w założeniach do realizacji.
Mnie szczególnie zależy rzecz jasna na budowie Obwodnicy naszego miasta. Pamiętam dobrze spotkanie pani premier Ewy Kopacz ze śląskimi parlamentarzystami Platformy Obywatelskiej, przed posiedzeniem rządu w Katowicach. To był bardzo ciepły, chyba sierpniowy dzień ub. roku. Pani premier prezentowała nam inwestycje ujęte w programie "Śląsk 2.0". Odczytując "budowa obwodnicy Tarnowskich Gór" spojrzała na mnie spod okularów, zresztą koleżanki i koledzy posłowie też skierowali wtedy na mnie swój wzrok. Starałem się wówczas zachowywać spokojnie, ale nie było to łatwe :)

*

Mam nadzieję, że prace nad tą inwestycją ruszą, choć uzasadnienie obawy są. Czy nie będzie pomysłów rządzących na jakieś niekoniecznie niezbędne inwestycje, zlokalizowane na wschodzie Polski? Albo czy radosna twórczość spod znaku bardzo złej zmiany nie doprowadzą do załamania finansów państwa?
Zobaczymy...
Poniżej odpowiedź Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na temat czasu realizacji budowy Obwodnicy Tarnowskich Gór.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |