Świąteczny wystrój

W tym roku zrezygnowałem z zainstalowania świątecznych ozdób na zewnątrz domu - trochę w ramach protestu wobec braku śniegu, ale przede wszystkim dlatego, że nocne obrady i zwoływane bez wcześniejszego harmonogramu posiedzenia Sejmu zatrzymywały mnie prawie cały grudzień w Warszawie.
*
Wczoraj całą rodzinka byliśmy w Katowicach, trochę z powodu wyprzedaży, ale przede wszystkim obejrzeć świąteczny wystrój miasta, który okazał się wyjątkowo piękny. Dawno nie widziałem tak ładnie ustrojonego miasta, choć Warszawa przecież od wielu lat także bardzo ładnie wygląda na Święta. Duże wrażenie robi sama przebudowa katowickiego rynku, która trwała wiele lat, ale osiąga już pomału dobry końcowy efekt. Fantastycznie przystrojony jest też katowicki Rynek i ulice w centrum.
*
Staram się bardzo powstrzymywać z krytyką różnych rzeczy w Tarnowskich Górach (bo przecież w każdym mieście są rzeczy dobre i gorsze, a w swoim mieście warto dostrzegać głównie pozytywy), ale nie sposób nie wspomnieć o tym, jak wyjątkowo skromne są tegoroczne dekoracje świąteczne w naszym mieście. Jest ich wyraźnie mniej, niż w poprzednich latach na przelotowych ulicach, są też często skromniejsze, po prostu nie powalają. Mniejszym problemem byłyby oszczędności na ozdobach, gorzej że często są one brzydkie, jak niechlujnie rzucone na drzewa węże świetlne (np. przy pl. Wolności). Coś takiego można sobie zrobić w ogródku, natomiast miasto o jakąś estetykę powinno zadbać (i np. ładnie opleść gałązki lampkami).
Choinka na tarnogórskim Rynku prezentuje się ładnie, ale te niebieskie lampki na drzewach obok są tak brzydko umieszczone, że już lepiej było samą choinkę ustawić, niż tak szpecić Rynek. Bardzo smutno wygląda ulica Krakowska, kolejny rok w ogóle nie przystrojona na Święta. Oświetlenie na Krakowskiej osobiście bardzo mi się nie podoba, ono przecież w ogóle nie pasuje do pozostałych części miasta. Zimne, białe światło (zbyt intensywne) wygląda o wiele gorzej, niż żółte, ciepłe na Rynku. Wiem, że zamysł był taki, że oświetlenie Krakowskiej miało imitować „srebrną drogę”, ale co innego intencje, a co innego efekt końcowy - nie ma koloru srebrnego, tylko brzydki biały. Śmieszyły mnie płynące z Ratusza zachwyty po zamontowaniu tego oświetlenia ponad rok temu.
Ale przede wszystkim złościło mnie, że po raz kolejny okazało się, że nikt nie przejmuje się estetyką w naszym mieście. Tak jakby ważne było tylko zrealizowanie inwestycji i jej zapłacenie.
Na Rynku w Katowicach jest także małe lodowisko - świetnie wyglądające, pięknie ustrojone. A pamiętacie jak parę lat temu ohydnie wyglądało lodowisko na naszym Rynku? A przecież wystarczy odrobina wysiłku, przystrojenie gałązkami i już jest inaczej.
*
Piękne dekoracje świąteczne zaintalowało ogrodnictwo obok kościoła św. Marcina w Starych Tarnowicach.
A zdecydowanym nr-em 1 jest choinka przed Chemetem!


Zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia




Otwarcie Domu Senior-Wigor w Kaletach

Po wczorajszych nocnych obradach Sejmu (takie zwyczaje mamy w tej kadencji...) udało mi się rano wrócić i pojechać do Kalet na otwarcie Domu Senior–Wigor. Do końca roku w Polsce powstanie 100 takich placówek. W założenia rządowego programu, który był oczkiem w głowie pani premier Ewy Kopacz do 2020 r. ma powstać 2 tys. takich placówek w całym kraju, mają one także rokrocznie otrzymywać dofinansowanie na bieżącą działalność. Mam nadzieję, że tak będzie... 29 grudnia Sejm rozpoczyna prace nad budżetem, wtedy będziemy mogli zobaczyć, czy środki na funkcjonowanie Program Senior-Wigor z niego przypadkiem nie wypadły.

W sierpniu (pamiętam, że był to wyjątkowo upalny dzień) miałem okazję uczestniczyć w ogrodach Kancelarii Premiera w ceremonii wręczenia promes na utworzenie tego typu placówek. Burmistrz Kalet Klaudiusz Kandzia odbierał ją jako drugi, bo tak wysoko został oceniony wniosek Kalet do tego programu. Gratuluję raz jeszcze!
Dzięki 250 tys. zł z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz środkom miasta zostały pięknie zaadaptowane pomieszczenia w Miejskim Domu Kultury, które od rana będą służyć seniorom, a wieczorami będą mogły być wykorzystane do innych celów Domu Kultury.

Senior-Wigor to bardzo dobry projekt, odpowiedź na olbrzymią aktywizację seniorów w całej Polsce, której nie sposób było nie dostrzec. To ważne, żeby rządzący reagowali na zjawiska społeczne i wspierali je, zwłaszcza tak cenne jak aktywizacja osób "starszych". Chociaż nie wiem, czy to właściwe słowo wobec pełnych entuzjazmu i wigoru właśnie słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku i osób zaangażowanych w innych Stowarzyszeniach, czy przeróżnych nieformalnych grupach inspirujących aktywność osób 60+.


Trybunał Konstytucyjny jedynym obszarem zainteresowania PiS-u

Nowa świecka tradycja – jeżeli jest posiedzenie Sejmu, to znaczy, że PiS po raz kolejny zmienia ustawę o Trybunale Konstytucyjnym… Pomijając tragizm tego, co się dzieje, to się ponadto staje nudne. Oczywiście zmiany znowu zmierzają w kierunku całkowitej demolki, uczynienia z TK instytucji całkowicie sparaliżowanej. Zapisy, które dziś PiS przegłosuje w Sejmie, jutro w Senacie, a w Wigilię podpisze Prezydent (dodatkowo także zapewne jeszcze 24 XII kancelaria premiera opublikuje ją w Dzienniku Ustaw) spowodują, że przyjmowane teraz ustawy po ich ew. skierowaniu do TK będą rozpatrywane po 2-3 latach.
A pośpiech wynika z tego, że ustawa ma wejść w życie w momencie ogłoszenia, stąd manewr z cynicznym wykorzystaniem Świąt Bożego Narodzenia – w Wigilię, ani Święta Trybunał zapewne się nie zbierze, aby wydać opinię na temat tejże ustawy…


Paraliż prac Trybunału Konstytucyjnego, czyli groteski cd.

Miał rację Prezydent Lech Wałęsa, który powiedział kilka miesięcy temu, że PiS musi wygrać, żeby ostatecznie przegrać. Widocznie do Jarosława Kaczyńskiego dotarło, że „gorszy sort Polaków” więcej nie da mu władzy, więc postanowił przemeblować Polskę wg swoich absurdalnych pomysłów.

Nie wystarczyło wprowadzić (w sposób niezgodny z Konstytucją) do Trybunału Konstytucyjnego swoich parlamentarzystów. Dziś PiS rozpoczął przepychanie ustawy, której celem jest całkowite sparaliżowanie pracy Trybunału Konstytucyjnego (konieczność uzyskania 2/3 głosów przy obecności min. 13 z 15 sędziów da możliwość zerwania prac wybranym ostatnio przez PiS sędziom).
Najbardziej groteskowy jest pomysł przeniesienia siedziby Trybunału poza Warszawę (mówi się o Przemyślu). Oni naprawdę to robią!
Czy myślą, że coś w ten sposób osiągną? Na co liczą, że ludzie nie będą składać wniosków do Trybunału zlokalizowanego gdzieś na obrzeżach kraju? A może, że jego prace nie będą relacjonowane przez media?
To po prostu dziecinna zemsta na organie, który postanowił stać na straży Konstytucji i przeciwstawia się zawłaszczaniu Polski przez Prezesa.
A w dyskusji w tej ważnej sprawie PiS zezwolił jedynie na 5-minutowe wystąpienia, choć normą jest 10-minut.
Ale te zabiegi na niewiele się zdadzą, bo już więcej wyborcy nie dadzą się nabrać na to, że PiS może mieć inną twarz, niż Jarosława Kaczyńskiego. A przenoszenie siedziby Trybunału gdzieś daleko od Warszawy może u wyborców tylko wzbudzić śmiech. A kiedy wyborcy zaczynają się śmiać z rządzących, to już blisko do utraty władzy.


Demagogii rządu cd. dalszy

Już trudno nadążyć z prostowaniem demagogicznych wypowiedzi, przekręceń, półprawd i zwyczajnych kłamstw obozu rządzącego.
Dziś ponownie atak na Trybunał Konstytucyjny, ale także zmiana budżetu na 2015 r. (dwa tygodnie przed końcem roku!). Zmiana sprowadzająca się do zwiększenia deficytu, a więc powiększenie zadłużenia Polski. Z kłamliwym uzasadnieniem, że trzeba tak postąpić, gdyż wpływu do budżetu okazały się mniejsze, niż założył to rząd Platformy Obywatelskiej. To absolutnie nieprawda - na koniec listopada deficyt był mniejszy niż zakładały to plany rządu. A przede wszystkim, gdyby obecny rząd chciał w tym roku wpłynęłoby do budżetu 9 miliardów zł z tytułu koncesji za LTE (wystarczy w tym celu wydać prostą decyzję administracyjną).
Ale rząd zwleka z tym do stycznia z dwóch powodów - aby udowodnić kłamliwą tezę, że realizacja budżetu w 2015 r. wygląda źle, a także aby te wpływy z LTE jakoś uratowały przyszłoroczny budżet, nad którym pracuje teraz rząd.



Seminarium doktoranckie

Wczoraj bardzo miłe spotkanie w Katowicach z promotorem mojego doktoratu prof. Marianem Kisielem - zorganizowane przez wypromowanych przez niego doktorów i obecnych doktorantów.
Okazją było przyznanie naszemu promotorowi honorowego doktoratu Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, jak również wypromowanie przez niego już 20-tego doktora.
Była doktor nr 1 (od kilku lat mieszkająca zresztą w Tarnowskich Górach), doktor nr 3 (moja skromna osoba), doktorzy nr 9, 11 i 19 (jak żartobliwie się tytułowaliśmy), a także kilkoro obecnych doktorantów Mariana Kisiela - naszego mentora i przyjaciela.
Przesympatycznie spędzony czas.
Dziś i jutro posiedzenie Sejmu. O 20.50 będę w TV Republika.



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |