Zmiana ustawy o immunitetach

Miło mi poinformować, że dziś Sejm przegłosował ustawę zmieniającą funkcjonowanie immunitetu. Po jej wejściu w życie posłowie, senatorowie i prokuratorzy będą mogli na normalnych zasadach przyjmować i płacić mandaty za wykroczenia drogowe, bez procedury uchylania immunitetu. Do tej pory policjant nie mógł wręczyć mandatu osobie, o której wiedział, że jest posłem lub prokuratorem, nawet jeśli ta nie informowała, że jest objęta immunitetem (co więcej teoretycznie miała ona obowiązek o tym poinformować policjanta).
Zdecydowaliśmy się objąć tym rozwiązaniem również sędziów, mimo pewnych wątpliwości konstytucyjnych.

Moja satysfakcja wynika z tego, że przewodniczyłem pracom podkomisji powołanej do prac nad tą ustawą.
*
Polecam też materiał o tej zmianie.




Pochwały w nieoczekiwanych miejscach

Jeden z ostatnich numerów tygodnika "Wprost" – gazety, która jak wiadomo nas nie lubi. Na jej okładce zamieszczono zresztą wyjątkowo antypatyczny fotomontaż z udziałem pani premier.
„To będą najlepsze wakacje od lat - na rynku pracy wskaźnik bezrobocia zbliża się do wartości jednocyfrowej” - czytamy w jednym artykule. „Razem z Turcją jesteśmy w jednym koszyku ryzyka inwestycyjnego, ale polepszająca się sytuacja Polski powoduje, że będziemy coraz mniej wrażliwi na skutki ankarskich zawirowań politycznych”. To dwa przykłady na to, że nie udało się zachować linii pisma pokazującej, że w Polsce tylko upadek i destrukcja.
*
Jeszcze bardziej zaskakuje wypowiedź Joachima Brudzińskiego sprzed kilkunastu dni. Wg niego afery podsłuchowej nie byłoby gdyby PO nie zawiodła wielkiego biznesu. Rzecznik PiS-u mówiący o tym, że to „grube ryby” zawiedzione tym , że rząd PO nie jest na ich usługach postanowiły go wywrócić przy pomocy taśm. Kto wie czy nie ma racji …?




"Fantastyczne" pomysły Kukiza

Polityk nie może wypowiadać się cały czas na jeden temat, dlatego i Pawłowi Kukizowi zdarza się czasami powiedzieć coś nie o JOW-ach. Często ujawniają się wówczas jego antyniemieckie fobie.
Jakiś czas temu Kukiz oświadczył, że chce ograniczyć niemiecki kapitał w Polsce. Nie tylko w mediach, ale w ogóle w polskiej gospodarce. Pomijając fakt, że średnio rozgarnięty człowiek powinien wiedzieć, że takie ograniczenia w obrębie UE niemożliwe, to Kukiz powinien zdawać sobie sprawę z tego jak głupie i niebezpieczne dla polskiej gospodarki są tego typu pomysły. Niemcy są dużą gospodarką, a rynek w Polsce jest jednym z wielu, na które eksportują swoje towary. Poradzą sobie bez niego.
Niech Kukiz sprawdzi sobie natomiast, ile procent polskiej produkcji trafia natomiast na rynek niemiecki!! Nawet gdyby teoretycznie była możliwa taka sytuacja, że Polska zablokuje napływ towarów niemieckich na swój rynek, to gdyby Niemcy zastosowali wobec nas podobne działania (co byłoby zrozumiałe), byłaby to dla nas gospodarcza klęska, skutkująca dramatami wielu ludzi, którzy teraz utrzymują się dzięki produkcji towarów eksportowanych do Niemiec.
Niech więc Kukiz głupot nie gada. Już całkiem pomijając, że w polityce międzynarowej w Europie mamy teraz sytuację dość zero-jedynkową. Z wszelkich głosów antyniemieckich cieszą się przede wszystkim w Moskwie.


#śląskiewruinie

Niektórzy politycy (ale nie tylko, bo zdarza się to również np. duchownym), próbują nam ostatnio wmawiać, że Polska jest krajem, w którym w ostatnich latach nie wydarzyło się nic dobrego. Trudno powiedzieć, czy są tak zakłamani, czy może ślepi i nie widzą, jak dynamicznie rozwija się nasz kraj. W każdym razie zwyczajnie deprecjonują osiągnięcia Polski i Polaków, których zazdrości nam cała Europa.
W ramach odkłamywania przekazu, zamieszczaliśmy w ten weekend fotki pokazujące, jak to rzekomo na Śląsku nic w ostatnich latach pozytywnego nie zrobiono.
Tak na wszelki wypadek, gdyby koleżaki i koledzy z PiS-u, którzy uprawiali w ten weekend na Śląsku swoją propgandę, nie zauważyli jak zmienia się nasz region.
Polecam świetny profil https://www.facebook.com/slaskiewruinie


W Krupskim Młynie

Od 1 lipca, cieplejsza pogoda i od razu puściej na ulicach. Nawet telefon rzadziej dzwoni. Czy tak wielu zdążyło już wyjechać na urlopy?
Po wtorkowej prezentacji rządowego programu "Śląsk 2.0" także inne priorytety w mojej pracy. Kiedy wstałem w środę rano i pomyślałem sobie, że odpadły wszystkie aktywności, które dominowały w ubiegłym tygodniu - np. telefony do ważnych osób w różnych ministerstwach i rozmowy w rodzaju: "pamiętam, ale poczekaj, dowiesz się bezpośrednio od premier", czułem się jakoś dziwnie. Choć oczywiście zabiegi związane z programem "Śląsk 2.0" dominowały wyraźnie w ostatnich tygodniach, oczywiście są też inne zadania do wykonania. Troszkę zaniedbałem np. w ostatnich dniach spotkania indywidualne – przepraszam, tych którzy oczekują, ale w najbliższych dniach wszystko nadrobimy.
W środę byłem w Kupskim Młynie. Spotkałem się w wójtem i jego zastępca, a także z sołtysem Potępy. Rozmawialiśmy o tym, co udało im się wykonać w ostatnich miesiącach, co jeszcze chcieliby zrobić w najbliższych. Zajrzałem także do „Gekoplastu”. Zawsze cieszy mnie, kiedy mogę odwiedzać podmioty gospodarcze, w których kiedyś były problemy, a teraz wszystko układa się dobrze. Miło tak wpaść z odwiedzinami bez powodu i przekonać się, że jest lepiej niż parę miesięcy czy lat temu, kiedy byłem tam ostatni raz. Miło było mi usłyszeć o tym jak firma się rozwija, eksportuje, kupuje nowe maszyny, a także pracownicy są zadowoleniu - co usłyszałem nie tylko od kadry zarządzającej, ale również od przedstawicieli związków zawodowych. I trochę zaskakujące, aczkolwiek optymistyczne spostrzeżenie. Okazuje się, że nowe, zautomatyzowane maszyny niekoniecznie wypierają pracowników, ale wręcz generują nowe miejsca pracy. Im efektywniejsza i szybsza maszyna, tym więcej osób potrzebnych jest do jej obsługi. Po prostu kiedy maszyna produkuje dziennie 300 elementów, wówczas do ich zapakowania i przewiezienia do magazynu czy samochodu wystarczy jedna osoba, a gdy nowsza maszyna będzie produkować kilka razy bardziej wydajnie, potrzebnych będzie 3 lub 4 pracowników do tego zadania.


Rządowy program "Śląsk 2.0" - rewelacyjny dla Tarnowskich Gór

Dzisiejszy dzień rozpocząłem od spotkania w Katowicach - śląskich parlamentarzystów PO z premier Ewą Kopacz. Pani premier przedstawiła nam szczegóły programu "Śląsk 2.0", który kilka godzin później przyjął rząd na wyjazdowym posiedzeniu w Katowicach.
Zapisane w nim inwestycje i inne działania (choćby zniesienie akcyzy na prąd dla hut), długo można by wyliczać (oczywiście do niektórych z nich będę wracać w kolejnych wpisach). Dziś pozwolę sobie tylko wspomnieć, że w tym co przyjął rząd znajdują się rewelacyjne, bardzo ważne dla Tarnowskich Gór rzeczy.
Tak więc na stronie 25 możemy znaleźć zadanie "Budowa drogi ekspresowej S-11 Kępno-A! wraz z obwodnicą Tarnowskich Gór", realizację którego rząd uzasadnił następująco: "Do domknięcia sieci dróg ekspresowych i autostrad na terenie Śląska i Małopolski (...) konieczna jest budowa drogi ekspresowej S11, zwłaszcza jej odcinek na wysokości miejscowości Tarnowskie Góry. Pozwoli to na bubowę szybkiego połączenia Śląska, poprzez wyprowadzenie ruchu z aglomeracji śląskiej (...) w kierunku Poznania oraz dalej Pomorza Środkowego."
Na str. 27 przeczytać możemy: "Dzięki rewitalizacji i odbudowie częściowo nieczynnej linii nr 182 Tarnowskie Góry-Zawiercie lotnisko uzyska szybkie i niezawodne połączenie z Sosnowcem, Zawierciem, Dąbrową Górniczą, Katowicami i Chorzowem. Inwestycja będzie realizowana z wykorzystaniem funduszy unijnych perspektywy UE 2014-2020."
Zostało to uzupełnione informacją, że "do końca 2016 roku prowadzone będą roboty na następujących, ważnych z punktu widzenia transportu pasażerskiego i towarowego liniach kolejowych:
(...)
linii kolejowej nr 131 (...) na odcinku Bydgoszcz-Zduńska Wola-Chorzów Batory" - czyli m.in. tego odcinka, którym jeździmy z Tarnowskich Gór (a wcześniej z Kalet i Miasteczka Śl.) do Katowic.
***
Różna i nieraz skomplikowana była droga wpisania wielu z tych rzeczy do tegoż programu - czasem pojawiały się opory w branżowych ministerstwach, oczywiście często ze strony ministra finansów (taka też chyba jego rola...). Trzeba było szukać różnych obejść, swoistych by-pasów bezpośrednio do Kancelarii Premiera. O niektórych z tych działań nawet za bardzo lepiej nie mówić, ale spiszę je sobie dokładnie, żeby nie zapomnieć i mieć co opowiadać wnukom :-)
Nie będę ukrywać - spadło ze mnie duże napięcie, bo jednak do końca był wielki stres. W końcu niby były deklaracje i obietnice składane przez poważne osoby, ale dopiero dziś stały się one faktem.
Rzecz najważniejsza - to nie obietnice patykiem na wodzie pisane, ale przyjęty przez rząd dokument, z zadaniami mającymi odzwierciedlenie w budżecie - wszystko to zostało dokładnie wyliczone.



Wizyta ministra Schetyny w Tarnowskich Górach (i Zbrosławicach)

Poniedziałek, jak zazwyczaj, rozpoczął tydzień pracowicie - na moje zaproszenie Tarnowskie Góry (i Zbrosławice) odwiedził minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Wizyta była robocza, niedługa, ale konkretna. Także błyskawicznie organizowana - dlatego przebywający w ub. tygodniu na urlopie prezes SMZT dowiedział się o niej dziś o 8 rano (ale chyba był z niej zadowolony).
Głównym punktem była wizyta w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach, oczywiście w kontekście starań o wpis tarnogórskich podziemi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - jak wiadomo kończy się krajowy etap prac nad tym wnioskiem i nadchodzi czas na działania na arenie międzynarodowej.
Wraz z ministrem Schetyną zwiedziliśmy najpierw multimedialne muzeum, a pote, zjechaliśmy pod ziemię (wraz z grupą dziennikarzy i ich sprzętem). Po obejrzeniu, z konieczności tylko części podziemnej trasy, minister odpowiadał na pytania dziennikarzy, których poprosił aby najpierw pytać o Tarnowskie Góry, a potem o Grecję i Tunezję.
Podczas konferencji minister powiedział m.in.: "Zapoznałem się z projektem wpisania obiektu na prestiżową listę. Będę wspierał działania posła Głogowskiego promujące tarnogórskie podziemia. Jestem pod wielkim wrażeniem, zarówno samego miejsca, jaki pasji i zaangażowania ludzi, którzy sprawują pieczę nad tym obiektem.

***

W Zbrosławicach bardzo miało miejsce sympatyczne spotkanie ministra z repatriantem z Kazachstanu, który od ponad 10 lat wraz z rodziną mieszka w tej gminie. Co ciekawe i warte podkreślenia, gmina Zbrosławice już w najbliższą środę przyjmie kolejną polską rodzinę z tego kraju.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |