Koniec przedszkola...

... oczywiście nie mój, ale mojej Jagódki :-)

Wczoraj musiałem wstać przed 3 w nocy (choć kładłem się spać o północy), żeby koniecznie zdążyć dotrzeć z daleka na uroczysty występ "Puchatków" z okazji zakończenia ich pobytu w przedszkolu nr 17, czyli "Bajkowym Wzgórzu". Nie wybaczyłbym sobie, gdybym na nie był na tym wydarzeniu.
Występ był piękny, a rodzice bardzo wzruszeni. A kiedy w finale dzieci zaśpiewały "Goodbye, my love goodbye" Demisa Roussous - popłakaliśmy się chyba wszyscy.
Ależ nieubłaganie leci czas, przecież tak niedawno zaprowadziłem Jagódkę na pierwsze adaptacyjne zajęcia w przedszkolu, pamiętam jak nieporadnie cała grupa szła na spacer na górkę na przedszkolnym placu zabaw. A teraz mamy już takie duże dzieci, tak wiele potrafiące.
Bardzo dziękujemy wszystkim w przedszkolu (szczególnie pani Iwonce i pani Oli), za to czego nauczyli nasze dzieci i jak wiele serca im okazali.




Czy wysłałbyś syna na wojnę w nieuzbrojonym śmigłowcu?

Sprawę zarzutów dotyczących przetargu na nowy śmigłowiec dla polskiej armii wyjaśniano już wielokrotnie. Oferty złożyły trzy firmy, z czego jeden z oferentów zaproponował śmigłowiec bez uzbrojenia (po co taki armii? ), drugi zadeklarował możliwość jego dostaw 2 lata później niż zakładały warunki przetargu. Tylko jedna firma spełniła wymagania polskiego wojska, więc tylko ją zaproszono do dalszej procedury. Nie zmienia to faktu, że przedstawiciele opozycji protestują, wskazując, że przetarg powinna wygrać inna firma. To samo w sobie jest zdumiewające, bo przecież gdyby komisja przetargowa wybrała ofertę niespełniającą wymagania przetargu, należałoby się domagać aresztowania jej członków.
Ważniejsza wydaje się jednak inna kwestia - czy ktoś z protestujących chciałby, aby jego syn poleciał na wojnę nieuzbrojonymi śmigłowcami??
***
W jednym z ostatnich numerów "Wprost" dostrzegłem (i to nawet w kilku miejscach) krytyczne uwagi wobec wyboru śmigłowców. Trochę mnie to zdziwiło, ale moje zdziwienie zmalało, gdy w tym samym numerze znalazłem dwustronicową reklamę jednego z przegranych producentów śmigłowców. A swoją drogą, ciekawe czy wielu klientów na śmigłowce znajduje się przez ogłoszenia prasowe?



Tarnogórzanin ministrem

Gratulacje dla Pana Profesora Mariana Zembali objęcia funkcji ministra zdrowia. Wielu sukcesów!


Odważny ruch, a teraz do przodu

Kilka słów o historii - taśmy z nagraniami z warszawskich restauracji pojawiły się półtora roku temu. W takich sprawach nie ma przypadków - termin musiał być przemyślany. Jeżeli w założeniu publikacja taśm miała zaszkodzić Platformie, to termin był dziwny - do wyborów było dość daleko, o wiele większy efekt przyniosłaby publikacja np. dwa tygodnie pred wyborami. Dlaczego więc pojawiły się wówczas? Jedyna odpowiedź jaka nasuwa się, to że była to próba zablokowania wyboru Donalda Tuska na Przewodniczącego Rady UE.
Dlaczego ten sam materiał trafia po raz drugi do mediów właśnie teraz (tym razem pomiędzy wyborami)? Warto nad tym pomyśleć. Może ma to związek z tym, co dzieje się na Wschodzie, gdzie za chwilę chyba niestety ruszy kolejna ofensywa wojsk rosyjskich?
***
I parę słów o nagraniach - oczywiście sporo na nich głupich i wulgarnych wypowiedzi. Ale przez wiele miesięcy taśmy te były analizowane zarówno przez ludzi życzliwych nagranym osobom, jak i ichh przeciwników. Wypowiedzi świadczących o popełnieniu przestępstwa przez nagranych, o ile mi wiadomo, nie znaleziono.
Teraz do sieci trafiły prokuratorskie materiały dotyczące tych samych materiałów.
Reakcja nagranych ministrów i pani premier była zdecydowane, ale chyba inaczej nie można było postąpić.
Nie może być tak, aby kilka miesięcy, które jeszcze przed nami do wyborów upłynęły pod znakiem dyskusji o taśmach. To powinien być przede wszystkim czas podsumowania tego, co zostało dokonane w ciągu 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej. A wbrew dominującej teraz kłamliwej narracji był to bardzo dobry czas dla Polski.


Wręczenie nagród laureatom konkursu na recenzję ulubionej książki

Z okazji obchodów Światowego Dnia Książki już po raz drugi zorganizowałem konkurs literacki na recenzję ulubionej książki dla uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w powiecie tarnogórskim.
Zainteresowanie było bardzo duże - dostałem blisko 60 recenzji z 20 szkół (pojawiły się nawet prace ze szkoły z Lublińca, do której chyba nie wysyłaliśmy informacji o konkursie). Czytałem wszystkie kilka razy i nie było łatwo wybrać najlepsze.
Dziś w moim biurze poselskim odbyło się wręczenie nagród oraz wyróżnień.

Pierwsze miejsce w kategorii uczniów szkół gimnazjalnych zajęła Dominka Rudka z Publicznego Gimnazjum nr 1 w Tarnowskich Górach.

Wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych zwyciężyły ex aequo Wiktoria Widera z Zespołu Szkół Gastronomiczno – Hotelarskich w Tarnowskich Górach oraz Natalia Szołtysik z Wieloprofilowego Zespołu Szkół w Tarnowskich Górach.

Jeszcze raz serdecznie gratuluje wszystkim zwycięzcom oraz wyróżnionym. Dziękuję Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz sieci księgarni MATRAS za przekazanie nagród dla laureatów.




Refleksje powyborcze

Nt. kampanii wyborczej i związanych z nią refleksjami pisałem ostatnio sporo na http://tglogowski.blog.onet.pl - polecam i zapraszam.
Tutaj skrót z zawartych tam myśli:-
Ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że byliśmy w tej kampanii jak wojsko wysłane do boju bez amunicji (plakatów) i wsparcia artyleryjskiego (centralnej kampanii prowadzonej w Internecie). Nie potrafię pojąć, dlaczego nie dostaliśmy banerów, dlaczego nie dostaliśmy plakatów? Byłem pytany o to nieustannie, np. czemu nie ma plakatów Komorowskiego w Radzionkowie. Co miałem odpowiedzieć? Że dostałem 50 na cały powiat tarnogórski, co starczy zaledwie na dwukrotne (w porywach...) obklejenie Tarnowskich Gór? Zupełnie niepojęte było też odpuszczenie Internetu. Łatwo dostrzec, które wpisy na forach i głównych portalach internetowych były zamieszczone metodą „kopiuj – wklej” i generowane przez poszczególne sztaby wyborcze. Gdzieś na korytarzach sejmowych usłyszałem od wpływowego polityka partii opozycyjnej, że za taką robotę płacili kilku ludziom po 1500 zł miesięcznie (oczywiście nie wiem, czy nie żartował, ale nie mam wątliwości, że tacy ludzie pracowali na rzecz naszego konkurenta). Na posiedzeniu klubu PO w ub. tygodniu zapytałem nawet, czy my jesteśmy tacy kulturalni, tacy „ę,ą”, że nie będziemy się zniżać do takiego poziomu działania? Uzyskałem odpowiedź, że uznano, że byłoby fatalnie, gdyby wyszło na jaw, że dla Prezydenta za pieniądze ktoś w Internecie wpisuje komentarze, więc tego nie robiliśmy. Normalnie ręce opadają…
Racjonalny program i rzetelna praca to najważniejsze rzeczy w polityce, ale… nie wystarczą. Nie można uznać, że skoro mówimy prawdę, nie będziemy odnosić się do nieraz idiotycznych kłamstw. A kłamstwa powielane metodą „kopiuj/wklej” rozprzestrzeniało się bez naszej reakcji i trudno się dziwić, że przy braku repliki wielu zaczęło w nie wierzyć.
***
Ale było, minęło, przegraliśmy. Musimy myśleć o przyszłości, przede wszystkim o tym, żeby nasi wyborcy (bo przede wszystkim trzeba zwracać się do swojego elektoratu, a nie szukać go tam gdzie go nie ma np. po lewej stronie) pozostali w przekonaniu, że warto na nas głosować. Jeśli spojrzeć na cyfry to liczba głosów, która dała nam ostatnie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i liczba głosów na Bronisława Komorowskiego w I turze jest bardzo zbliżona. To taki kamyczek do ogrodu tych, którym z perspektywy pałacu prezydenckiego wydawało się, że Prezydent ma jakiś inny elektorat niż platformiany…
***
Kapitał wyborczy, który posiadamy nie jest mały. Warto spojrzeć na mapę wyborczą. Przegraliśmy wybory prezydenckie w dużej mierze w wyniku większej frekwencji na wschodzie Polski. Mandatów poselskich jednak nie przydziela się na podstawie frekwencji, a liczby mieszkańców! A więc utwierdzenie naszych dotychczasowych wyborców – zwłaszcza w województwach centralnych i zachodnich, daje nam dużą szanse na dobry wynik w wyborach. Oczywiście, jeżeli przekonamy ich, że głos na Platformę przekłada się na poprawę sytuacji poszczególnych osób, a nie tylko na budowę infrastruktury, czy też wyjście z procedury nadmiernego deficytu (bo niestety utarł się taki przekaz…).


Lubię Tarnowskie Góry :-)

Nie napisałem do tej pory o bardzo istotnej sprawie.
Wyniki II tury wyborów prezeydenckich w Tarnowskich Górach:
Bronisław Komorowski 55%
Andrzej Duda 45%.

Przede wszystkim bardzo dziękuję za głosy oddane na Bronisława Komorowskiego, ale również każdemu, kto wziął udział w wyborach.
Naszych wyborców także przepraszam za to, że przegraliśmy, bo przecież wiele było w tym naszej winy. Sam jestem też wściekły z tego powodu.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |