Wygrana Prezydenta!

Jakaż szkoda, że Prezydent Bronisław Komorowski nie zdecydował się na debatę z Andrzejem Dudą przed I turą wyborów. Wtedy wynik na pewno byłby inny. Dziś zobaczyliśmy różnicę formatów obu kandydatów. Kiedy zabrakło sztabowców i marketingowców, a została merytoryka widać wyraźnie przewagę Bronisława Komorowskiego.

Mamy zbyt trudne czasy, aby pozwolić sobie na eksperymenty i prezydenta, który jest marketingowym wytworem. Za dwa tygodnie wybierzmy Bronisława Komorowskiego!


„Kierownik” jest niesamowity, czyli jeszcze będzie ciekawie

W kampanii wyborczej, jak wiadomo, liczy się nie tylko merytoryka, ale również (może nawet przede wszystkim) dobre pomysły marketingowe, sztuczki socjologiczne i mnóstwo przeróżnych detali. Nie ma co ukrywać, że pod tymi względami kampania Bronisława Komorowskiego była słabsza od działań głównego konkurenta.
Nienajlepsze były również pierwsze trzy dni po I turze wyborów. Sytuacja zaczęła się odwracać w czwartek, kiedy zarówno można było dostrzec spójny przekaz kampanii Prezydenta Komorowskiego, a przede wszystkim zaczęły wychodzić na jaw kulisy działań sztabu Andrzeja Dudy – jak choćby podstawianie do zadawania niewygodnych pytań Bronisławowi Komorowskiemu osób bliskich PiS-owi (czy do wyborów wyjdą inne informacje, np. zatrudnianie ludzi do pisania w Internecie…? )
***
Wczoraj do kampanii wyborczej włączył się Przewodniczący Rady UE Donald Tusk; nie ma co ukrywać, że bardzo, bardzo na to w Platformie liczyliśmy. Po raz kolejny okazało się, że „Kierownik” (nie jest tajemnicą, że tak w PO nazywamy Donalda Tuska; świadczy to zresztą o dobrych, koleżeńskich relacja wewnątrz naszej partii) jest rewelacyjny. Trafnie i zwięźle podsumował to, co każdy widzi – że Bronisław Komorowski jest świetnym, racjonalnym prezydentem, politykiem i człowiekiem o pięknej biografii, ale nieco nieporadnym podczas kampanii wyborczej.
Wynik wyborów jest otwarty!



Weekend pod znakiem funduszy europejskich

W ub. sobotę po raz kolejny w całym kraju organizowano "Dzień Otwarty Funduszy Europejskich", w czasie którego bezpłatnie udostępnianio obiekty zbudowane lub wyremontowane dzięki środkom UE. Po raz drugi w tej akcji uczestniczyło Centrm Kultury Śląskiej.
W tym roku zaproponowałem dyrektorowi tej instytucji, aby nie ograniczać się tylko do zwiedzania pałacu, ale zorganizować jakieś ciekawe wydarzenie. Zdeccydowaliśmy się na koncert. A że Polska jest niekwestionowanym mistrzem świata w wydawaniu środków europejskich, postanowiliśmy, że gwiazdą wieczoru będzie prawdziwy mistrz jazz-rockowej gry na perkusji Mirek Muzykant, który zaprezentował specjalnie przygotowany program, razem z udziałem zabrzańskiego Teatru Tańca ATRUM (ponadto wystąpiły tarnogórskie zespoły 4Ys i Silesian Brass Quartet). Impreza udała się świetnie, do Nakła przyjechało wiele osób (wśród widzów dostrzec można było znanych muzyków rockowych, którzy przyjechali z odległych miast specjalnie na koncert Muzykanta).

***

W niedzielę urządziliśmy sobie rodzinny dzień funduszy europejskich - wycieczkę po lotnisku w Pyrzowicach. Mieliśmy m.in. okazję przejść się po nowym pasie startowym (sfinansowanym w połowie ze środków europejskich), który już wkrótce zostanie otwarty.




Po I turze

1. Gratulacje dla największych wygranych - Andrzeja Dudy (zwłaszcza jego sztabowców) i Pawła Kukiza.

2. Nie czas na rozliczenia, bo przecież przed nami najważniejsze rozstrzygnięcia, ale trzeba powiedzieć, że kampania Bronisława Komorowskiego, była trochę jak studio wyborcze w TVP Info, która wydała duże pieniądze na zbudowanie olbrzymiej sceny, na tle której siedziało kilka zmarzniętych osób. Chyba nie zdradzę wielkiej tajemnicy, że od wielu tygodni w Platformie narzekano, że powołany do kampanii wyborczej sztab nie potrafi przebić się ze swoimi pomysłami przez bezpośrednie zaplecze Prezydenta Pałacu Prezydenckim. I chyba najmniejsza w tym wina Prezydenta Komorowskiego, który w czasie kampanii pracował bardzo ciężko, ale właśnie tegoż zaplacza, które nie było w stanie kreować tematów kampanii, zakładając, że Prezydent sam "wyjeździ" zwycięstwo.

3. Konkretne błędy kampanii Bronisława Komorowskiego łatwo wskazać: dystansowanie się od bezpośredniego zaplecza, niepotrzebny (bezsensowny wręcz) skręt w lewo, a przede wszystkim brak emocji. Podczas wyborów (zwłaszcza tych, gdzie kilka osób rywalizuje o jeden urząd) nie można unikać porównań! Nie wystarczy mówić merytorycznie i pozytywnie, trzeba nie tylko przekonywać, że jest się dobrym kandydatem, ale wskazać w czym rywal jest gorszy. Andrzej Duda nie bał się kampanii negatywnej, konsekwentnie krytykując Prezydenta przez całą kampanię, a tymczasem sztab Bronisława Komorowskiego odważył się na to dopiero na finiszu kampanii (i to też średnio udanie - niezły klip ukazujący Dudę i Kaczyńskiego, ale wcześniej słabszy o in vitro, czyli temacie, który interesuje raczej niewielką grupę osób).

4. Największą zagadka pozostają wyborcy Pawła Kukiza. Gdyby interesowały ich jedynie JOW-y sprawa wyglądałaby prosto - łatwo można sprawdzić, że to Platforma (w przeciwieństwie do PiS) głosowała za ich wprowadzeniem do Senatu i rad miejskich. Ale przecież pewnie to nie ich jedyne oczekiwanie.

5. Najważniejsze jednak, żeby te błędy nie przesłoniły najważniejszego faktu - tego, że Bronisław Komorowski jest najlepszym wyborem dla Polski! Zbyt trudne mamy czasy, aby ryzykować wybór prezydenta sterowanego z tylniego siedzenia.


Koniec kampanii

Zaczęliśmy na konwencji w Warszawie, uczestniczyliśmy w spotkaniach z Prezydentem Komorowskim w Chorzowie i Sosnowcu, ale oczywiście główną pracę wykonywaliśmy w Tarnowskich Górach i okolicy.
Wczoraj kończyliśmy roznoszenie materiałów wyborczych po domach, w nocy jeszcze plakatowaliśmy, a od rana prowadziliśmy ostatnią akcję: pod halą targową ustawiliśmmy mobilne biuro wyborcze Prezydenta Bronisława Komorowskiego - przechodniów częstowaliśmy kawą i rozdawaliśmy materiały wyborcze. Oczywiście przewijali się także sympatycy innych kandydatów, ale bardzo pozytywne reakcje były tak liczne, że nawet mnie to zaskoczyło.
Znajomy zapytał mnie kilka dni temu: "Po co tak zasuwacie, skoro wiadomo, że Komorowski wygra?".
Pewnie, że wygra, ale m.in. również dlatego, że w całej Polsce mnóstwo osób angażuje się w jego kampanię. Przyznam, że bardzo poruszało mnie zaangażowanie osób, które w większości pewnie mogą nie mieć nigdy okazji spotkać się z Prezydentem Komorowskim. Bardzo Wam dziękuję za pomoc!
Jestem przekonany, że w Tarnowskich Górach i powiecie tarnogórskim wynik Prezydenta Komorowskiego będzie zdecydowanie powyżej wyniku krajowego!




Finał maratonu poparcia Bronisława Komorowskiego

Końca dobiega maraton poparcia Bronisława Komorowskiego w Tarnowskich Górach – ostatnie ulotki rozniesione. Jutro rano zapraszamy przed Halę Targową w Tarnowskich Górach do mobilnego Biura Poparcia Bronisława Komorowskiego, gdzie poza ulotkami wyborczymi, czekać będzie również pyszna kawa. Serdecznie zapraszamy od godziny 9.00!




Kompromitacja Kukiza

Może nieładnie znęcać się nad kandydatem, który w zgodnej opinii wypadł najgorzej we wczorajszym „Jednym z dziesięciu”, ale skoro Paweł Kukiz robi tyle złego dla polskiej demokracji, nie odmówię sobie.
Muzyk pytany wielokrotnie w ciągu ostatnich tygodni o to, komu przekaże swoje poparcie w II turze, zdecydowanie protestował przeciwko takiemu stawaianiu sprawy. Mówił, że nie może przekazywać czyichś głosów, że to wyborcy sami zdecydują, na kogo zagłosują. A od wczoraj natomiast oburza się, że Janusz Korwin-Mikke nie dotrzymuje ustaleń dokonanych w restauracji i nie przekazuje mu swoich głosów przed I turą!!! Śmiechu warte… Zwłaszcza, że Kukiz przyznał, że umówił się z Korwinem, na przekazanie poparcia przez tego z nich, który słabiej wypadnie w sondażach. Wyszło na to, że Kukiz żądny dobrego wyniku jest w swoich zachowaniach bardziej partyjniacki, niż partie polityczne i przy kolacji handluje głosami swoich zwolenników!
Swoją drogą warto zwrócić uwagę na to, co mówił wczoraj Janusz Korwin–Mikke o jednomandatowych okręgach wyborczych. Z ogromną większością tez pana Korwina się nie zgadzam, ale tutaj akurat trafnie pokazał Pawłowi Kukizowi (on jedyny chyba tego nie rozumie), że jednomandatowe okręgi wyborcze bardzo wzmacniają rolę partii politycznych – co samo sobie może nie jest czymś jednoznacznie złym, ale chyba nie o to chodzi Kukizowi? Jutro wybory w Wielkiej Brytanii, przeprowadzane właśnie w JOW-ach i Paweł Kukiz będzie mógł zobaczyć na ile w brytyjskim parlamencie będą reprezentowani kandydaci niezależni (jeżeli w ogóle będą), a ilu będzie nominatów partyjnych, gdyż tak naprawdę JOW-y to plebiscyt partyjny, w którym bardzo, bardzo rzadko zwycięsko przebija się kandydat niezależny.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |