Po otwarciu wystawy w PE

Z udziałem wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, dwóch polskich ambasadorów - w Królestwie Belgii i przy Unii Europejskiej, eurodeputowanych oraz sporej grupy gości ze Śląska, w tym z Tarnowskich Gór (m.in. laureatów konkursu, który organizowałem) otwarliśmy wczoraj w Parlamencie Europejskim wystawę "Tarnowskie Góry - Work of Nature, Art of People".
Wystawa została starannie przygotowana i prezentuje się bardzo ładnie. Rozstawiona jest w bezpośrednim sąsiedztwie sali plenarnej, więc w najbliższych dniach będzie przechodzić obok niej wiele osób.
Prawie dokładnie dwa lata temu zorganizowałem wystawę prezentującą nasze podziemia w Sejmie, teraz udało się w Brukseli, z czego jestem bardzo zadowolony!

Dziękuję prof. Jerzemu Buzkowi i jego brukselskim współpracownikom, a także urzędowi miejskiemu w Tarnowskich Górach za sprawne i staranne przygotowanie tego wydarzenia.

A przy okazji pochwalę się, bo czemu nie. Już w trakcie otwarcia prof. Buzek zapytał mnie, czy chcę zabrać głos. Chyba widząc moją niezdecydowaną, czy niepewną minę powiedział: "Możesz mówić po polsku oczywiście". To na mnie troszkę ambicjonalnie podziałało, więc postanowiłem, że jednak powiem parę zdań po angielsku (chyba nigdy wcześniej nieprzygotowany, bez notatek, tego nie robiłem). Podobno poszło mi nienajgorzej :)

Poza Polską w skład Komitetu Światowego Dziedzictwa wchodzą obecnie trzy kraje UE - Chorwacja, Finlandia i Portugalia. Osobiście zaprosiłem i cieszę się, że była na otwarciu chorwacka deputowana Biljana Borzan. Mieliśmy okazję pogadać dłużej, wypytywała o wiele rzeczy dotyczących Tarnowskich Gór, sztolni, naszej aplikacji do UNESCO.




Wystawa w Parlamencie Europejskim

Nie wiemy wciąż, czy w tym roku Tarnowskie Góry zostaną wpisane na Listę UNESCO. Mam wielką nadzieję, że tak, bo to będzie oznaczało dla naszego miasta przeskok o kilka poziomów.

Dziś otwieramy wystawę prezentującą tarnogórskie podziemia i naszą aplikację do UNESCO w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Cieszy mnie to, bo był to mój pomysł i bardzo mi miło, że przychylili się do niego prof. Jerzy Buzek (dzięki któremu to wystawa będzie w bardzo reprezentacyjnym miejscu) oraz tarnogórski urząd miejski, który wystawę przygotował.




UNESCO - walczymy dalej

W ostatnich dniach mam dużo kontaktów (głównie internetowych) z polskimi ambasadorami akredytowanymi w krajach wchodzących w skład Komitetu ds. Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Z kilku ambasad dostałem (w odpowiedzi na mojego maila) informacje o działaniach promujących wniosek Tarnowskich Gór, które podjął ambasador. Niektóre listy wykraczają poza urzędowe formuły, był np. jeden od dyplomaty pochodzącego ze Śląska i mającego miłe młodzieńcze wspomnienia związane z Tarnowskich Gór, który zapewniał mnie o swoim dużym zaangażowaniu.
Generalnie ambasadorzy radzą sobie, na ile mogą, mając do dyspozycji "elektroniczne" wersje ulotki i wystawy poświęconej Tarnowskim Górom (cóż mogą zrobić).
Z jednej ambasady, na końcu świata, otrzymałem odpowiedź, że jak najbardziej przydadzą się tradycyjne materiały promocyjne (urząd miejski wysyła je w tym tygodniu). W innej na drogą połowę roku zaplanowano wystawę pokazującą Tarnowskie Góry (zakładając, że wpis na UNESCO to nie cel, tylko otwarcie kolejnych możliwości, dobre i to).
*
Miasto wysłało także zestaw promocyjnych materiałów do Paryża, do polskiej przedstawiciel przy UNESCO. Pani ambasador Krystyna Żurek z zaangażowaniem pracuje nad promocją naszego wniosku i zaplanowała odwiedzenie wszystkich akredytowanych przy UNESCO ambasadorów krajów Komitetu Światowego Dziedzictwa, którzy w lipcu przyjadą na kongres do Krakowa.



Wpisać, czy odesłać... - czyli jak będzie z UNESCO?

"Defer" (ang. "odroczyć" ) - to słowo często pada ostatnio w Tarnowskich Górach. Taka jest propozycja ICOMOS-u, ciała doradczego UNESCO.
Mogło być lepiej, ale mogło i gorzej...
Osoby zajmujące się tarnogórskim wnioskiem (nie mylić z tymi, którzy mówią, że to rząd PiS-u wpisał (sic! ) Tarnowskie Góry na listę UNESCO, a sami nie kiwnęli palcem, by pomóc w tych działaniach) spodziewały się takiej rekomendacji.
Cóż, nadal jesteśmy w grze*. Decyzje zapadną w lipcu.
Myślę, że Polska decyduje się na poddanie wniosku pod głosowanie, ale zobaczymy.

*"odroczyć" znaczy odroczyć [decyzję], nie odrzucić [wniosek] :) i to tylko propozycja, niewiążąca dla głosujących


Broszura w pdf-ie, czyli pic na wodę MSZ-tu

Po moich dwóch zapytaniach - z lipca ub.r. i powtórnym z kwietnia br. - otrzymałem pismo od wiceministra spraw zagranicznych, w którym zapewnia on mnie, że MSZ dołoży wszelkich starań w sprawie promocji wpisania obiektów w Tarnowskich Górach na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz że w szczególności działania takie będą podejmować polskie ambasady w krajach, które będą w lipcu głosować nad naszą aplikacją.
Rzeczywiście, jak udało mi się sprawdzić, jakieś działania w ostatnich dniach wreszcie zostały podjęte. Właściwe departamenty MSZ-tu, jak i palcówki zagraniczne w krajach Komitetu Światowego Dziedzictwa otrzymały informacje w sprawie tarnogórskiego wniosku i wskazanie, aby przedstawić je w Ministerstwach Spraw Zagranicznych tych krajów, wraz z prośbą o poparcie wniosku Polski.
Niestety - z tego, co mi wiadomo, jedynymi narzędziami promocji, które dostali ambasadorowie są... ELEKTRONICZNE wersje: wystawy o Tarnowskich Górach, która była w zeszłym roku pokazana na Kongresie UNESCO w Stambule oraz broszury streszczającej wniosek... Elektroniczne wersje!!!
Jest jasną sprawą, że wysłanie elektronicznej wersji wystawy teraz, pod koniec kwietnia, kiedy żadna ambasada NIE MA w budżecie zaplanowanego jej wydrukowania czy wystawienia, jest gestem pustym, mówiąc delikatnie. Jeszcze gorzej wygląda wysłanie elektronicznej wersji broszury. Czy ambasador ma sobie to wydrukować na drukarce i takie kartki zanieść ministrowi...?
O ile mi wiadomo, po moim pierwszym zapytaniu (w lipcu ub.r.) nt. planów działań MSZ w tej sprawie, ktoś z ministerstwa zadzwonił do Tarnowskich Gór z prośbą o podstawowe informacje nt. wniosku. Nie podnosiłem tego do tej pory, bo tak rozumiem swoją rolę przedstawiciela mieszkańców Tarnowskich Gór w Sejmie - żeby o sprawie, o której ministerstwo dotąd nie wiedziało - je poinformować. To się udało.
Miałem jednak nadzieję, że dzięki wiedzy jaką resort posiadł w wyniku moich interwencji, podejmie jakieś działania. Zrobi coś więcej niż ... wysłanie elektronicznej wersji ulotki...
Przecież, jeśli polskie MSZ nie ma odpowiednich materiałów, (czy też np. nie stać go na dodrukowanie broszur...) mogło się zwrócić do naszego urzędu miejskiego lub do Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, aby je otrzymać i przesłać ambasadom...


Weekend

Tydzień kończę tradycyjnie - słuchając audycji Piotra Kaczkowskiego w "Trójce". A wcześniej weekend był dość intensywny - w sobotę najpierw świetny jubileusz 105-lecia chóru "Słowiczek" z Rept Śląskich (jakże brawurowy koncert, pełen nieoczekiwanych melodii); później wieczorem z kolegami wyskoczyłem najpierw na koncert IRY w Kaletach, a potem sprawdziliśmy wieczorno-nocną ofertę kulturalną naszego miasta (była zarówno Noc w Muzeum, jak i inne miejsca..).
Dziś Dni Kalet (dzieci rozpoczęły sezon karuzelowy), mecz Ósemki w II lidze hokeja na trawie i Ciderfest przy radzionkowskiej parafii, na który jeździmy od lat.


Spotkanie Klubu Obwatelskiego z biskupem Tadeuszem Pieronkiem

Kilka osób pytało mnie ostatnio, jak udało się mi się zaprosić do Tarnowskich Gór na spotkanie Klubu Obywatelskiego biskupa Tadeusza Pieronka. Odpowiadałem, że wysłałem list na adres krakowskiej kurii, a po kilkunastu dniach biskup zadzwonił do mojego biura poselskiego mówiąc, że chętnie przyjedzie. To chyba wiele mówi o charakterze naszego dzisiejszego gościa.

Spędziliśmy dziś w Galerii "Inny Śląsk" piękne popołudnie. Biskup Pieronek mówił rzeczy mądre i ważne, pokazywał nam, jak można łączyć otwartość na innych, z wiernością swoim zasadom.
Kilka cytatów:

"Idea państwa wyznaniowego jest szkodliwa dla Kościoła"

"Wiara narzucona siłą jest bezowocna, jest zniewoleniem"

"W średniowieczu sądy nie mogły wydawać wyroków nocą, nocne wyroki były nieważne. Unieważnianie Konstytucji, jej obchodzenie jakimiś ustawkami, działanie szybko, nocą jest karygodnym postępowaniem, grozi za to Trybunał Stanu"

"Ksiądz powinien swoją polityczność schować do kieszeni. Jeżeli popiera jakąś partię, zamyka się na resztę społeczeństwa. To jest tragedia".




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |