Zapraszam na wybory (cz. 3)

Wybory już za chwilę, jutro ostatni dzień kampanii wyborczej. Platforma Obywatelska zakończy go katowicką konwencją z udziałem premiera Donalda Tuska. Wkrótce po wyborach w Brukseli zapadać będą ważne decyzje personalne. Jak już pisałem wczoraj, siedem lat temu Polska "rozegrała" mistrzowsko sprawę personalnych układanek, w wyniku czego Janusz Lewandowski objął funkcję komisarza ds. budżetu. Zobaczymy, jak będzie w tym roku, ale już dość głośno mówi się o tym, że bardzo realne jest, aby naszemu krajowi przypadł komisarz ds. energetyki (nie trzeba chyba tłumaczyć, jak ważny to obszar). Negocjacje w sprawie podziału tych funkcji prowadzą rządy poszczególnych krajów, a dobry wynik partii rządzącej daje oczywiście większy mandat do ich prowadzenia.
Warto pamiętać, że tylko dwie partie mogą odgrywać istotną rolę w PE - wiele wskazuje, że PO będzie drugą siłą wewnątrz frakcji chadeckiej, która zapewne w skali całej Europy te wybory wygra. Silną frakcją będą też socjaliści, ale głos na nich (a więc na SLD) to głos na ugrupowanie sprzeciwiające się wydobywaniu gazu łupkowego.
PiS na własne życzenie zrzesza się w marginalnych ugrupowaniach.
Racjonalną postawą będzie głos oddany na PO - to głos na bezpieczeństwo i rozsądek.



Zapraszam na wybory (cz. 2)

Zgodnie z obietnicą parę słów o tym, jak to możliwe, że budżet Unii Europejskiej na lata 2014-2020 jest wyraźnie mniejszy niż w poprzednich siedmiu latach, a Polska otrzymała w jego ramach większe środki niż w latach 2007-2013.
Przede wszystkim to wyraz uznania dla proeuropejskiego nastawienia Polaków i docenienie świetnych efektów wydatkowania środków europejskich - zarówno przez ministerstwa, ale również samorządy i przedsiębiorców. Taki sukces nie byłby jednak możliwy bez silnej pozycji pozycji polskiego rządu na arenie europejskiej i świetnie prowadzonych negocjacji.
Należy zwrócić uwagę także na jeden fakt - projekt budżetu UE na lata 2014-2020 został przedstawiony w drugiej połowie 2011. Przygotował go i przedstawił komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski, a negocjacje na jego temat rozpoczął kierujący wówczas pracami Rady UE polski premier Donald Tusk (Polska sprawowała wówczas półroczną Prezydencję w Radzie UE, a więc polski premier był wówczas również swego rodzaju "szefem" UE).
Wiadomo, że panowie Tusk i Lewandowski znają się i przyjaźnią od wielu lat. Nie jest też tajemnicą, że taki manewr (jeden z nich przygotowuje projekt budżetu, drugi kieruje pracami nad nim) obmyślili znacznie wcześniej i dlatego Polska usilnie (i skutecznie) zabiegała o to, by Polak właśnie odpowiadał za europejski budżet. Manewr został przeprowadzony na tyle sprawnie, że wiele krajów, zwłaszcza tzw. "starej Europy", mówiąc kolokwialnie, "skapło się" ze znacznym opóźnieniem.
Taka sprawność w zabieganiu o polskie interesy jest chyba najlepszym argumentem do głosowania w niedzielę na Platformę Obywatelską.

PS.
O tym, o jakiego Komisarza zabiegać będzie Polska, pozwolę sobie napisać jutro. 


Zapraszam na wybory (cz. 1)

Już tylko kilka dni do wyborów europejskich. Dawno nie było w Polsce wyborów, więc myślę, że aż tak mizernej frekwencji jak przewidują pesymiści nie będzie. Ważne podkreślenia jest to, że przy ordynacji, która obowiązuje w wyborach europejskich liczba mandatów w poszczególnych okręgach nie zależy od liczby mieszkańców, lecz od liczby głosujących. Istotne jest więc, aby mieszkańcy województwa śląskiego poszli do wyborów licznie, bo wtedy będziemy mieli liczniejszą reprezentację w Parlamencie Europejskim. Wszystkie wymierne dane, wskaźniki itp. jednoznacznie wskazują, że województwo śląskie (obok pomorskiego) najbardziej korzysta w ostatnich latach z decyzji dotyczących podziału środków europejskich. Na pewno liczniejsza reprezentacja Śląska w Parlamencie Europejskim temu faktowi nie zaszkodzi.
Zachęcam więc oczywiście zarówno do udziału w wyborach, jak i do głosowania na kandydatów Platformy Obywatelskiej. Można wymienić niemało przykładów dobrych dla Polski efektów działań PO, ale dziś wskażę tylko jeden europejski - najważniejsza europejska zapowiedź złożona kilka lat temu przez premiera Donalda Tuska została zrealizowana. Polska otrzyma w obecnej perspektywie finansowej więcej środków niż w poprzednich siedmiu latach i to w sytuacji, gdy ogólny budżet Unii Europejskiej jest mniejszy! To prawdziwe mistrzostwo świata w polityce. O tym jak udało się to osiągnąć, postaram się napisać jutro.



O deszczu

Nieczęsto powtarzam na tym blogu to, co piszę na www.tglogowski.blog.onet.pl, ale tym razem tak zrobię, bo do ostatniego wpisu zainspirowało mnie zdarzenie tarnogórskie.

******

Przestało już padać (przynajmniej u mnie) i wydaje się, że rzeczywiście większa powódź nam nie grozi. Opozycja grzmi, że premier Tusk straszył powodzią i przy okazji robił sobie i Platformie kampanię. Ale czyż nie należałoby oczekiwać od szefa rządu, aby w sytuacji zagrożenia zdecydowanie zmobilizował wszystkie służby i nadzorował sytuację? Zresztą jak się obserwuje działania straży pożarnej, Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz innych służb widać profesjonalizm – przygotowywane zawczasu matematyczne modele pokazujące jak rozlewać się będzie woda, prewencyjne podnoszenie wałów, tam gdzie jest to niezbędne, dobra komunikacja.
*
I taka humorystyczna sytuacja, którą usłyszałem od żony. Była ona dziś na zakupach na hali targowej w naszym mieście. W trzech boksach usłyszała, jak klienci mówią „Deszcz leje, a rząd nic nie robi”. Pośmialiśmy się z tego przy obiedzie, ale tak całkiem śmieszne to nie jest (założyliśmy, że osoby tak mówiące nie znały mojej żony i nie miał to być w założeniu dowcip). Aktywność służb państwa w przygotowaniu do opadów i w ich czasie jest oczywista, wg opozycji nawet nadmierna. A tu ludzie mówią: „leje, a rząd nic nie robi”. Można by poprzestać na stwierdzeniu, że wszędzie trafiają się ludzie bystrzy inaczej, nawet w naszym pięknym mieście. Ale to głębszy problem – mieszkańcom krajów rozwiniętych wydaje się po prostu, że na wszystko można mieć wpływ, także na pogodę. Skoro w sekundę można znaleźć każdą informację w sieci, zatrzymać i cofnąć telewizję na żywo itp. itd., to również deszcze powinno się udać zatrzymać jednym przyciskiem. A tu nagle okazuje się, że tak się nie da. Cóż za niespodzianka…

(tglogowski.blog.onet.pl 17.05.2014)


Weekend rodzinny

W sobotę byłem z córkami w Domu Muzyki i Tańca na koncercie inaugurującym Metropolitarne Święto Rodziny. Nawet dzielnie przebrnęły przez trwające trochę czasu otwarcie i sporą część bardzo fajnego koncertu rodziny Pospieszalskich. W drodze powrotnej moje małe łobuzy wypatrzyły festyn (przy OSP Górniki, świętującej 90-lecie). Tak już mają, że jak zobaczą zamek dmuchany, nie ma siły, żeby tam nie poszły. Kategorycznie więc nakazały mi zawrócić, czemu nie potrafiłem odmówić. Po przejściu przez zamki, trampoliny i inne atrakcje dla dzieci poszliśmy się przywitać z gospodarzami festynu. I załapaliśmy się na jeszcze jedną atrakcję – wjazd do góry 35 metrową drabiną.

***

Niedzielę zdominował roczek Stasia.
Wieczorem udało nam się jeszcze pojechać do Radzionkowa na parafialny festyn "Ciderfest", na którym od lat przekazuję nagrody na loterię. Młodsza córka losowała numerki, a ja miałem przyjemność wręczać nagrody.




Bez tytułu :-)

W tym i przyszłym tygodniu nie ma posiedzenia Sejmu, nie oznacza to jednak braku zajęć, zarówno w Tarnowskich Górach, jak i w Warszawie (dziś np. byłem na posiedzeniu Komisji ds. Unii Europejskiej). Brak obrad plenarnych to także większa szansa na umówienie się na dłuższą, spokojną rozmowę z osobami na co dzień bardzo zajętymi. Niedawno np. pojechałem na spotkanie z wiceministrem środowiska Stanisławem Gawłowskim, z którym już parę pożytecznych rzeczy dla Tarnowskich Gór zrobiliśmy. Rozmawialiśmy głównie o Zakładach Chemicznych (wydaje mi się, że znaleźliśmy pomysł na rozwiązanie problemu usunięcia odpadów także z terenów należących do właścicieli prywatnych, bez konieczności zmian ustawowych). Kolega minister zaskoczył mnie ponadt tym, że pamiętał, iż podczas jego wizyty w Tarnowskich Górach przed laty drugim temat rozmów był oczyszczalnia ścieków i kanalizacja w naszym mieście, wypytał więc szczegółowo o tę inwestycję.



Dzień pod znakiem konkursów edukacyjnych

Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem wręczania nagród w konkursach edukacyjnych. Z samego rana w moim biurze poselskim gościłem laureatkę konkursu plastycznego „Moja Polska w 2050” – uczennicę III klasy Szkoły Podstawowej nr 5, której oryginalna praca plastyczna - przedstawiająca wyobrażenia o poszczególnych etapach jej życia od współczesności, aż do roku 2050 – postanowiłem wyróżnić spośród niemal 150, jakie trafiły do mojego biura i przekazać (wraz z dwudziestoma innymi) do drugiego, ogólnopolskiego etapu konkursu, który rozstrzygnie się w parlamencie. Poza dyplomem oraz nagrodą książkową, wysyłam Julię wraz z mamą do Warszawy, gdzie w najbliższy piątek w Sali Kolumnowej Sejmu nastąpi uroczyste rozstrzygnięcie konkursu.
Później w przedszkolu „Bajkowe Wzgórze” wręczałem wyróżnienia przedszkolakom biorącym udział w tym samym konkursie. Wysiłek i zaangażowanie maluchów nie mógł nie zostać doceniony.
Natomiast popołudniu w Starostwie Powiatowym podczas uroczystej gali podsumowującej Forum Edukacyjne wręczałem nagrody laureatom Konkursu Ekologicznego organizowanego przez Zespół Szkół Chemiczno-Medycznych i Ogólnokształcących w Tarnowskich Górach, którego to organizację już po raz drugi miałem okazję wspomóc. Wszystkim laureatom (oraz nauczycielom, którzy młodzież przygotowywali) serdecznie gratuluję i bardzo się cieszę, że młodzi ludzie rozumieją fakt, że warto się uczyć, a w nauce wychodzić poza wymagane minima. Z własnej perspektywy, osoby już chyba w średnim wieku ( ? ) wiem, że wszystko co osiągamy w życiu, wynika z wiedzy i doświadczeń, których nabraliśmy w szkole i na studiach.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |