Wieczór z kinem chorwackim

Zapraszam miłośników kina i Chorwacji :-)




10 kwietnia, godz. 8.41

Jak co roku 10 kwietnia trudno opędzić się od pytania, czy musiało dojść do tej katastrofy?




Szerzej o debacie nt. budżetu obywatelskiego

Zgodnie z zapowiedzią – dziś szersza relacja z wczorajszej debaty nt. budżetu obywatelskiego. Zacznę od podziękowań dla kolegów, którzy ją zorganizowali – Przemka Cichosza i Krzyśka Breguły. To ich robota, bo choć ja podpisywałem zaproszenia, jako Przewodniczący PO w powiecie tarnogórskim, to przecież taka bywa rola Przewodniczącego, że czasem coś podpisuje, ale robotę wykonują inni : ). Dziękuję i gratuluję – bo była zarówno dobrze przygotowana debata, jak i przy wyjątkowo dużej frekwencji.
Budżet obywatelski – narzędzie wprowadzone po raz pierwszy 20 lat temu w brazylijskim Porto Alegre, okazał się wielkim sukcesem zarówno w tym mieście, jak i w tysiącach innych na całym świecie. W pierwszej części debaty ze swoimi doświadczeniami we wdrażaniu budżetu obywatelskiego podzieli się koledzy z Piekar Śl., Bytomia i Chorzowa. Było to bardzo ciekawe, gdyż ogólna idea budżetu obywatelskiego jest jasna – przeznaczenie 0,5-1% budżetu na realizację inwestycji, które zgłoszą i wybiorą sami mieszkańcy – o tyle rozwiązań szczegółowych może być wiele (np. podział tychże środków na poszczególne dzielnice itp.). Jak już wspomniałem budżet obywatelski świetnie się sprawdza w wielu miastach także Polski (pionierem był Sopot). Poza widocznymi inwestycjami równie ważne jest zaangażowanie mieszkańców, ich włączenie się w życie miast. Np. w Jaworznie podkreślano pozytywne zaskoczenie mieszkańców tym, że ktoś ich w ogóle pyta o zdanie – wyalienowanie samorządowych „elit” jest zjawiskiem nierzadkim.
***
Niestety po tej części debaty musiałem wyjść (jak już pisałem, żeby zdążyć do Gliwic na spotkanie z udziałem Prezydenta Komorowskiego). Jak się okazuje – ominęła mnie najciekawsza część spotkania, a mianowicie „szoł” Inicjatywy Obywatelskiej, która licznie przybyła na dyskusję. To oczywiście, nie ma co ukrywać, jest miłe słyszeć, jak się kompromitują nasi oponenci, więc nie odmówię sobie krótkiego zreferowania tych wydarzeń. Przedstawiciele Inicjatywy Obywatelskiej w radzie miejskiej i powiatowej dali „popis” swoich możliwości, krytykując z góry na dół nie tylko samą ideę budżetu partycypacyjnego, ale w ogóle sens organizowania debaty na ten temat! No tak, wszak to Inicjatywa „Obywatelska”! Generalnie krytykowali więc w czambuł, jeden po drugim postulat przekazywania 1% budżetu do dyspozycji mieszkańców (zapewne przekonani, że sami wiedzą najlepiej…). Ale były też lepsze kwiatki. Zaczął Przewodniczący rady powiatu – stwierdzeniem, że próba narzucenia (! ) budżetu obywatelskiego kojarzy mu się z socjalistycznymi zwyczajami. Kiedy wydawało się, że już poprzeczki wyżej nie da się zawiesić, zupełnie irracjonalnie (by nie rzec idiotycznie) zachował się miejski radny Marek Jaworski, który…. zaatakował naszych gości! Z wściekłością na twarzy krzyczał na zdumionych prelegentów, pytając, co oni sobie myślą, żeby przyjeżdżać do Tarnowskich Gór i mówić, jak ma być uchwalany budżet!?!
Drogi Marku – rozumiem towarzyszące Tobie (i generalnie ostatnio całej IO) ciśnienie, znam dobrze powody Waszych stresów. Obawa przed utratą władzy może paraliżować. Ale to było zachowanie niemądre i niegrzeczne. Nasi goście, przecież zapracowani ludzie, przyjechali na moje zaproszenie podzielić się swoimi doświadczeniami. Tak samo zaprosiłem Ciebie, żebyś miał okazję przedstawić własne stanowisko. Rozumiem, że wynika ono z Twoich socjalistycznych przekonań, które są sceptyczne wobec nadmiernego pytania się społeczeństwa o zdanie. Ale chłopie – nie rób „wiochy”! (przy całym szacunku dla mieszkańców wsi oczywiście).
Z głosem uzupełniającym te błyskotliwe wywody wystąpiła radna powiatowa Krystyna Kosmala, obwieszczając, że konferencja nt. budżetu obywatelskiego robiona jest tylko po to, żeby poseł Głogowski miał okazję się polansować. Naprawdę gratuluję pomysłowości!
Istną wisienką na torcie była wypowiedź radnego-rzecznika, który najpierw długo negował ideę budżetu obywatelskiego, twierdząc, że obecnie funkcjonujący budżet jest tak „obywatelski”, iż bardziej się nie da! Ale wywód krytyczny zakończył radosną nowinę, że oto radni IO złożyli projekt uchwały w sprawie wprowadzenia budżetu obywatelskiego (zresztą ku nieukrywanemu zdumieniu radnego IO Jaworskiego). Czyżby rozdwojenie jaźni? A może ktoś bystrzejszy od dyskutantów z grona IO przysłuchiwał się dyskusji i postanowił zapobiec kompromitacji, jaką niewątpliwie byłoby odrzucenie idei budżetu obywatelskiego?
No i chłopaki będę się chwalić, że oni też z taką inicjatywą wyszli, bo głupio by wyglądało, gdyby w radzie miejskiej był tylko projekt Platformy:- ). Cieszę się jednak, że nasza debata natchnęła radnych IO i skierował tok myślenia na właściwe tory (choć oczywiście należy mieć umiarkowane zaufanie i obserwować, czy naprawdę takie rozwiązanie będzie wprowadzane). Bo pamiętajmy, że w listopadzie ub. roku radny Janusz Śnietka jako pierwszy postulował wprowadzenie w Tarnowskich Górach budżetu obywatelskiego, a jego wniosek został on natychmiast odrzucony.
PS 1. Zaprosiliśmy na debatę także pana burmistrza – rzeczniczka prasowa urzędu przyszła poinformować, że w tym dniu nie może w niej uczestniczyć i przekazała jego pismo. Jakbym był złośliwy, to bym je tu zamieścił, bo wybitnie nie jest na temat i bardzo ukazuje (zrozumiałe) kompleksy burmistrza wobec powiatu.
PS 2.
Właśnie napisał mi ktoś z uczestników konferencji, że na swoim blogu burmistrz dał zdjęcie zrobione już po debacie, tak żeby wyglądało, że jest pusta sala. Żenada do kwadratu.




Budżet obywatelski i wizyta Prezydenta RP

Dzisiejszy dzień również w biegu, jeszcze bardziej niż w poprzednich.
Rano, jak zwykle, dostarczenie córek do szkoły i przedszkola (w międzyczasie jeszcze umówione spotkanie w biurze poselskim).
Potem do Piekar Śl., na spotkanie na prośbę prezydenta miasta, na spotkanie poświęcone problemom ze składowaniem śmieci.
Po południu w TCK konferencja poświęcona „Budżetowi obywatelskiemu” – zorganizowana przez tarnogórską Platformę Obywatelską. Sporo wysiłku włożyliśmy w jej przygotowanie; szerszą relację z niej postaram się zamieścić jutro. Swoje doświadczenia z wdrażania budżetu obywatelskiego w swoich miastach przyjechali przedstawić wiceprezydenci Chorzowa i Piekar Śl. oraz radny Rady Miejskiej Bytomia. Ciekawe i myślę, że będą przydatne. Niestety nie mogłem uczestniczyć w całej konferencji, ominęła mnie dyskusja, w której swoisty cyrk urządzili reprezentanci Inicjatywy Obywatelskiej Powiatu Tarnogórskiego - zarzucając nam populizm i krytykując ideę budżetu obywatelskiego.
Spotkanie opuściłem, gdyż jechałem na spotkanie z Prezydentem Bronisławem Komorowskim, który odwiedzał w Gliwicach jednostkę wojskową „AGAT”. Mieliśmy okazję zapoznać się z funkcjonowanie tej specjalnej jednostki komandosów. Treść złożonego Prezydentowi przez dowódcę pułku meldunku objęta jest klauzulą poufności, więc rozpisywać się na jej temat nie będę. Natomiast końcowy element wizyty - pokaz akcji komandasów - odbywał się przy płocie jednostki, więc był obserwowany również przez okolicznych mieszkańców. Mieliśmy pokaz z udziałem helikoptera, wozów bojowych, żołnierzy zjeżdżających na linach, huków, wybuchów itp. Chyba jednostka ten obiekt miała przeznaczony do remontu : ).


Zdjęcie ze strony www.dziennikzachodni.pl, autor Wojciech Baran

Niewiele brakowało, aby przy okazji tej wizyty Prezydent odwiedził też Tarnowskie Góry – kilka dni temu zadzwonił do mnie minister z Kancelarii Prezydenta: „Chcesz, żeby Prezydent przyjechał teraz na 45 minut, czy na dłużej kiedy indziej?”. Doszliśmy do wniosku, że warto zorganizować troszkę dłuższe spotkanie w nieodległej przyszłości.
PS.1
A jeszcze po drodze na kilka minut wpadłem z życzeniami urodzinowymi do pani starosty. Moje życzenia, by dobrze odnalazła się w fotelu burmistrza przyjęła z uśmiechem. Wiem, że osamotniony w takich życzeniach nie byłem.
PS. 2
Ponadto dziś mojemu przyjacielowi urodziła się córka (to jego trzecie dziecko, więc mnie dogonił). Dzień więc jeszcze się nie kończy...




Wiosna nadal pracowita (o rowerach, kolei i tenisie)

Tydzień biegnie za tygodniem, za chwilę Stasiu skończy roczek, a Iga pierwszą klasę… Ale szybko to mija… Równie wiele rzeczy dzieje się zawodowo, co chwilę wskakują nowe tematy.
Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Sejmu, miałem m.in. posiedzenie Parlamentarnej Grupy Rowerowej – uzyskaliśmy na nim zapewnienie przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju i Infrastruktury, że już wkrótce będziemy mogli zapoznać się z zapisami rozporządzenia dotyczącego znaków i sygnałów drogowych – ważnego dla rowerzystów dokumentu uzupełniającego przyjętą przez parlament jakiś czas temu ustawę. Także na tym posiedzeniu Sejm przyjął przygotowaną przez Prezydenta ustawę umożliwiającą budowę dróg rowerowych i wytyczanie szlaków turystycznych na wałach przeciwpowodziowych.
***
W rozmowach nieoficjalnych niektórzy koledzy sarkastycznie (ale i z zazdrością) dopytywali się, czy cieszę się z tego, że kolej z Katowic do Pyrzowic nie pobiegnie przez Piekary, tylko Tarnowskie Góry. Ci, których interesował temat wiedzieli, że od dawna (co najmniej 2009) wystosowywałem wiele pism w tej sprawie. Na tyle dużo, że zostałem nawet poproszony, przez tych, którym zależało na krótszym, piekarskim przebiegu, aby już zaprzestać tej aktywności (do prośby się nie zastosowałem, bo nie wszystkich próśb trzeba słuchać).
***
W weekend obserwowałem tenisowy pojedynek Polski i Chorwacji w ramach Pucharu Davisa (w piątek na żywo, w sobotę w TV, a w niedzielę tylko sprawdzając wynik w Internecie). Szkoda, że jaką by nie wybrać dyscyplinę sportu, przegrywamy z Chorwatami (chyba tylko w hokeja wygraliśmy ze dwa lata temu). Osobną sprawą jest zachowanie naszego „gwiazdorka”, który chyba nie mógł zrozumieć, dlaczego poległ w pojedynku z zawodnikiem klasyfikowanym 200 pozycji niżej.
***
W niedzielę, w ramach wędrówek po okolicznych placach zabaw byliśmy na dwóch w Krupskim Młynie – starsza córka pamiętał jeden z ubiegłorocznego obozu harcerskiego i już od dłuższego czasu nalegała, żeby tam pojechać. Zabawa córki miały świetną.


Tydzień warszawski i kolejowy

Nie wiem dokładnie z czego to wynika, ale w ostatnich tygodniach mam jakieś niesamowite nagromadzenie pracy, największe od wielu miesięcy (może to wiosna tak pobudza ludzką aktywność? ). Trudno znaleźć czas na opisywanie tego, bo brak wolnej chwili na cokolwiek, nawet czytanie (już któryś raz wożę do Warszawy i z powrotem gazety z nadzieją, że dam radę je przeczytać – uzbierały się 4 „Gwarki” i duży stos „Wyborczej” – ale nie ma kiedy do nich nawet zerknąć).
W tym tygodniu posiedzenie Sejmu, jak zwykle wiele bieżących spraw, ale też jak to zazwyczaj bywa, sporo wskakuje nieoczekiwanie. Dziś po 7 rano razem z panią poseł Anną Nemś poszliśmy do Ministerstwa Rozwoju i Infrastruktury (pora wczesna, ale pani premier Elżbieta jest znana z tego, że już po 5-tej jest na nogach i odpisuje wtedy na maile, więc inni w resorcie też muszą dotrzymać jej kroku). Z wiceministrem Adamem Zdziebło rozmawialiśmy o kolei, która biegnąć będzie do Pyrzowic, a tak właściwie o koncepcji swoistego „kolejowego ringu Śląska”: trasa Katowice-Chorzów-Bytom-Tarnowskie Góry-Pyrzowice-Zawiercie-Sosnowiec-Katowice (inwestycja będzie polegać na modernizacji obecnych linii kolejowych oraz odtworzeniu odcinków na istniejących nasypach kolejowych-np. odcinek Miasteczko Śl.-Pyrzowice). Jak już wiadomo ministerstwo i PKP PLK odchodzą od powstałej w czasie rządów PiS koncepcji przebiegu Katowice-Chorzów-Bytom-Piekary-Pyrzowice (opracowanie projektu w takim przebiegu okazuje się niemożliwe ze względu na liczbę protestów mieszkańców i samorządów-szczególną konsekwencją w tej sprawie wykazywały się gminy Bobrowniki i Ożarowice). W ciągu najbliższych trzech miesięcy zostanie wyłoniony podmiot, który zajmie się opracowaniem projektu przebiegu tegoż „ringu”. Przetarg na budowę przeprowadzony będzie zapewne w 2015 r. (styl zarządzania ministerstwem przez Elżbietę Bieńkowska sprawia, że obaw o to raczej nie powinno być).
Ruch pasażerów z Katowic na lotnisko odbywać się będzie zapewne poprzez Sosnowiec i Zawiercie (czas przejazdu ma wynieść mniej niż godzinę, więc pewnie tamten odcinek będzie tą właściwą „szybką koleją”), ale dla nas równie istotne jest to, że zmodernizowana linia Katowice-Tarnowskie Góry będzie mogła stać się atrakcyjną alternatywą dla osób codziennie podróżujących na tej trasie do pracy, czy na studia.


Porady podatkowe

Zbliża się termin składania zeznań podatkowych; wczoraj udało mi się znaleźć czas na wypełnienie swojego. W tym roku, jak i w latach poprzednich – rozliczyć możemy się nie wychodząc z domu, czy to poprzez formularze, które obliczają wszystko za nas i przygotowują gotowy do druku dokument, czy przez e-deklaracje, które wysyłamy bezpośrednio do urzędu. Nadal jednak mogą pojawiać się wątpliwości - różnego rodzaju ulgi i odliczenia, czy dochody z różnych źródeł sprawiają mogą sprawiać problemy z rozliczeniem. W moim biurze poselskim - jak co roku – wraz z firmą Europejskie Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej – ECDDP – organizuję dyżury doradców podatkowych. Serdecznie zapraszam do skorzystania z ich pomocy 3 i 10 kwietnia - zapisać można się pod nr 32 768 86 11.



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |