Z minister Bieńkowską o tarnogórskiej kolei

Dzisiejszy dzień rozpocząłem od roboczego śniadania z udziałem minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej, która przyjechała do Tarnowskich Gór (na zaproszenie moje, starosty Lucyny Ekkert i radnego Jarosława Ślepaczuka) aby spotkać się z kolejarzami Śląskiego Zakładu PKP Cargo z siedzibą w Tarnowskich Górach. Tematem przewodnim spotkania była rola tarnogórskiego węzła kolejowego w krajowym systemie transportowym, także w kontekście planowanej w najbliższym czasie restrukturyzacji PKP Cargo.
W czasie rozmowy wszyscy byliśmy zaskoczeni znajomością tematu oraz fachowych „kolejowych” terminów, jaką prezentowała pani minister. Widząc naszą konsternacją, wyjaśniła, że jest (wraz ze swym bratem) pierwszym "nie-kolejarskim" pokoleniem w swojej rodzinie, a jej przodkowie związani byli z koleją praktycznie od jej początków na ziemiach polskich.
To była dobra i bardzo konkretna rozmowa, która z pewnością będzie procentować.

***

Później także inne kolejarskie wydarzenie - poświęcenie sztandaru Związku Zawodowego Maszynistów, dokonane podczas mszy polowej na terenie dawnej parowozowni przy kapliczce św. Katarzyny. Ta industrialna przestrzeń, zajmowana teraz przez spółki PKP Cargo i Cargo Wag bardzo mi się podoba i zawsze fascynuje, gdy co jakiś czas tam zaglądam. A dzieje się to nierzadko, bo przecież w "mieście kolejarzy" nie sposób uniknąć kolejarskiej tematyki w pracy posła.

***

Wieczorem "próba dźwięku" w kinie TCK - film bazujący na koncercie grupy Metallica. Dźwięk okazał się dobry, ale surrealistyczna fabuła wpleciona w koncert słabiutka, a koncert też mnie zawiódł. No bo co to za koncert Metallici bez utworu "Seek and destroy" ?




Po Święcie Niepodległości...

Nie ma co ukrywać, trudno dojść do siebie, po tym co działo się wczoraj w Warszawie. Parę zdań refleksji napiszę na blogu na Onecie, a tu o świętowaniu tego dnia w Tarnowskich Górach i okolicy.
Jak zwykle spotkaliśmy się na mszy w intencji ojczyzny w kościele pw. Piotra i Pawła, a po niej składaliśmu wieńce pod tablicami na murze tej świątyni. W swoim wystąpieniu mówiłem o tym, że świętując Dzień Niepodległości powinniśmy nie tylko w nostalgicznym nastroju wspominać tych, którzy przyczynili się do jej odzyskania (zarówno z bronią w ręku, jak i np. działaniami dyplomatycznymi, które odegrały jakże istotną rolę w 1918 r.) ale również cieszyć się i wręcz bawić. Po prostu być dumni z dokonań naszego kraju.
Po południu podniosłe wydarzenie w Zendku - odsłonięcie repliki pomnika poświęconego mieszkańcom poległym podczas I wojny światowej, wzniesionego tam w 1928 r., który przetrwał wojnę, ale nie czasy, które nadeszły po niej... Gratuluję społeczności tej miejscowości, że tej inicjatywy. Wczorajszego odsłonięcia doczekała jedna mieszkanka Zendka, która uczestniczyła w uroczystości 85 lat temu.
Wieczorem w Rybnej sam dałem przykład, że to święto należy obchodzić radośnie (i cieszyć się także za tych, "którzy nie zauważyli, że już mamy niepodległość", jak trafnie powiedział prezydent Komorowski) - z najstarszą córką pojechałem na koncert. Ciekawe, że pamiętała ona, że rok temu też ją tam zabrałem. Czuję, że już niedługo chyba będę miał z kim jeździć także na inne koncerty, muzyki znacznie mi bliższej :)


Posiedzenie Sejmu

Od wtorkowego wieczora (do teraz, bo jeszcze głosujemy) w Sejmie. Kilka spotkań o charakterze politycznym i sporo pracy merytorycznej. M.in. kilka posiedzeń Komisji ds. Unii Europejskiej, w tym poświęcone nieodległemu szczytowi UE w Wilnie, na którym rozstrzygnie się, czy dojdzie do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Chyba nic ważniejszego nie odbywa się obecnie w Europie - od decyzji Ukrainy (teraz de facto jej prezydenta) zależy, czy nie rozpocznie się przypadkiem proces odbudowy imperium sowieckiego.
Ponadto posiedzenie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich (poświęcone wnioskom o uchylenie immunitetów kilku posłów) oraz dwa posiedzenia Prezydium tej Komisji. Jedno dotyczyło ustawy umożliwiającej zrzekanie się parlamentarzystów i prokuratorów immunitetu w przypadku wykroczeń drogowych (zakończyłem prace Podkomisji powołanej do rozpatrzenia tego projektu i teraz czas na jej dalsze procedowanie i przyjęcie przez Sejm). Drugie odbyło się w kancelarii tajnej i dotyczyło przeprowadzonych w ostatnim czasie przez kierownictwo Kancelarii Sejmu działań związanych z zabezpieczeństwem obiektów Sejmu. Była okazja do zapoznania się z ciekawymi informacjami, zazwyczaj nieznanymi nawet większości posłów. Oczywiście większość z nich podlega klauzuli poufności.

Najważniejsza na tym posiedzeniu Sejmu była decyzja dotycząca sześciolatków w szkole (szerzej piszę o tym na blogu www.tglogowski.blog.onet.pl ).
Moja córka, dopiero co sześciolatka, już trzeci miesiąc jest uczennnicą SP nr 3 w Tarnowskich Górach. Zarówno ona (co chyba najistotniejsze), jak też żona i ja, jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.


Zaduszkowy, leniwy weekend

Parę dni w trochę wolniejszym tempie, niż zwykle. Czas na wspomnienie przyjaciół i znajomych, którzy już odeszli. Dziś także Premiera Tadeusza Mazowieckiego. Spędzam te dni na miejscu - babcie i dziadkowie zostali pochowani na cmentarzu, od którego mieszkam 5 min. pieszo.

A poza tym czas dla siebie (lektura książki Matthew Tyrmana "Jestem Tyrmand, syn Leopolda" ) i dla rodziny.




Halloweenowe (?) strachy

Wbrew tytułowi nie będą pisał o zwyczajach przybyłych nad Wisłę zza Atlantyku (trudno się przed nimi bronić, bo dzieci lubią się przebierać - więc dynię wydrążyłem i małą rundkę po znajomych z córkami przebranymi za czarownice zrobiłem).

Chciałem polecić dziś dwa ostatnie wpisy na stronie tarnogórskiej PO - www.tg.platforma.org. Oba dotyczą toczącej się w naszym mieście dyskusji nt. karetek pogotowia w powiecie tarnogórskim.
Pierwszy to "gościnna" obecność na naszej stronie wicestarosty Andrzeja Elwarta, który wykazuje sporo nieprawdziwych stwierdzeń zawartych w opublikowanym w "Gwarku" tekście pana burmistrza, w którym domagał się on od radnych miejskich sprostowania wcześniejszego oświadczenia.
Drugi to odpowiedź na owo "domaganie się sprostowania". Radny Łukasz Garus przyznaje, że w tekście radnych znalazła się jedna nieścisłość (którą prostuje), wskazuje jednak, że mimo to nadal możan uznać, że burmistrz posługuje się w tej sprawie bardzo demagogicznymi argumentami.
***
Swoją drogą zastanawia mnie, jak strasznie "gorąca" atmosfeta musi być w ratuszu, że burmistrz tak brnie w ten temat, firmując kompromitujące wypowiedzi - takie jak ta, że w razie jakiejś tragedii na lotnisku pozostaniemy bez opieki. A jak sobie to wyobraża, że gdyby w Pyrzowicach rozbił się samolot, to karetki z Tarnowskich Gór by tam nie pojechały, tylko może na wszelki wypadek jedna stałaby pod jego domem, a druga pod ratuszem? Średnio rozgarnięta osoba zrozumie, że w razie tragedii na miejsce jadą wszystkie ambulansy. A nasz burmistrz się temu sprzeciwia, w dodatku w ogłoszeniach opłacanych z miejskich pieniędzy. Że siebie ośmiesza, to jego problem, ale co sobie pomyślą o nas mieszkańcy innych miast?



U wiceministra o obwodnicy Chorzowa

Wczoraj w Warszawie, choć to tydzień niesejmowy (dowód na to, że wypowiedzi pani marszałek o tym, że musi zwiększyć liczbę posiedzeń, gdyż posłowie pomiędzy nimi nie pracują nie są całkiem mądre).
Najpierw w Sejmie, na zorganizowanej przeze mnie II Debacie Parlamentarnego Zespołu Zrównoważonego Rozwoju. Tematem spotkania był„Optymalny model finansowania ze środków publicznych programu solarnego w Polsce z korzyścią dla beneficjentów, producentów i środowiska". Temat mocno aktualny, gdyż NFOS przeprowadził właśnie zmianę parametrów programu finansowania programu solarnego.

Po południu spotkanie u wiceministra transportu Zbigniewa Rynasiewicza, razem z wiceprezydentem Chorzowa Marcinem Michalikiem. Chorzów, we współpracy z Bytomiem i Piekarami Śląskimi, intensywnie przygotowuje dokumentację nowego przebiegu drogi krajowej 79, co byłoby de facto budową obwodnicy Chorzowa biegnącej od Stadionu Śląskiego do granic Bytomia i Piekar.
Projekt niezmiernie istotny dla mieszkańców Tarnowskich Gór, gdyż radykalnie skróciłby czas naszegp dojazdu do stolicy województwa.
Z ministrem rozmawialiśmy o perspektywie finansowania tego zadania. Na ile jest ona realna, czy droga dojdzie do Tarnowskich Gór, czy skończy się kilka km wcześniej - o tym szerzej napiszę niedługo.




"Wiosennie" na Wiejskiej

Ciepło, bardzo ciepło.
W tym tygodniu posiedzenie Sejmu jest nietypowo - od wtorku do czwartku (w piątek spora grupa posłów jedzie jako obserwatorzy na wybory prezydenckie w Gruzji). Obecnie trwa dość długie posiedzenie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Jestem już po koreferacie nt. budżetu Kancelarii Prezydenta RP na przyszłym rok.
Do końca dnia daleko - wystąpienie na forum Sejmu w imieniu Klubu PO mam dziś zaplanowane na godzinę 22.00.
Ale i tak dzisiejszym newsem z Wiejskiej będzie wizyta bardzo znanej aktorki.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |