Belgrad

Dziś bardzo wcześnie rano poleciałem przez Frankfurt do Belgradu. Jutro będę uczestniczył w organizowanym przez Komisję Europejską seminarium z udziałem parlamentarzystów z kilka krajów. Będzie ono poświęcone walce z korupcją, kwestią immunitetów, kontaktów z lobbystami itp. Może napiszę o tym więcej po powrocie do Polski (rano we wtorek lecę od razu do Warszawy, na posiedzenie Sejmu). Miałem dziś kilka godzin na obejrzenie Belgradu, który mocno rozczarowuje. Trochę chyba przypomina Polskę z końcówki lat 80-tych - szaro-buro i dużo do zrobienia.
***
Nie ma mnie w Polsce, więc nie przekonam się przed telewizorem, czy prawdę ćwierkają wróble o tym, że Marysia Ożga wygrała Master Chefa :-)


Nasze Drogie miasto, czyli refleksje różne

Wczoraj zaprzysiężenie kilkorga nowych ministrów, wśród nich bliscy znajomi m.in. Minister Sportu i Turystyki Andrzej Biernat; z którym przyjaźnię się od ośmiu lat, był m.in. na moim weselu. Żywię przekonanie, że w ministerstwie sobie poradzi, nasza przyjaźń będzie trwać, a telefony ode mnie będzie odbierał :)
***
Także wczoraj sporo informacji z sesji Rady Miejskiej. Kilka godzin tarnogórskim radnym zajęła kwestia ustalenia nowych taryf za dostarczanie wody oraz odbiór ścieków. Taryf wyraźnie wyższych od tych ubiegłorocznych... Nasz kochane, DROGIE Tarnowskie Góry stają się coraz DROŻSZE...
Radni Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek o dopłatę z budżetu miasta do tych taryf. Póki co został on odesłany do prac w komisji. Podczas gorącej dyskusji padło wiele zadziwiających twierdzeń... Podobno miejski prawnik miał dowodzić, że takie dopłaty są niemożliwe... A czyż taka możliwość nie jest zapisana w ustawie, a sporo miast i gmin już z niej nie skorzystało ...? Zdarzały się wypowiedzi jeszcze bardziej "mało mądre". Jeden radny, "gwiazda Inicjatywy Obywatelskiej", stwierdził, że przecież Platforma jest ugrupowaniem liberalnym i nie powinna zgłaszać wniosku o dopłaty... Ależ brednia... Sugerowałbym temu "bystremu" radnemu wykonanie kilku baranków w ścianę, może to pomoże... Inny radny, tego samego ugrupowania, dzielił się przekonaniem, że mieszkańcy wcale takich dopłat nie oczekują! Oklaski na stająco!
***
I też wczoraj trzecia odsłona działań pana, który protestuje sobie co jakiś czas pod moim biurem poselskim. W Tarnowskich Górach w miarę ludzie znają się nawzajem, więc po jego pierwszym proteście miałem kilka telefonów z prezentacją historii życia - zawodowej i prywatnej - tego pana. Trochę więc rozumiem skąd u niego potrzeba takiej swoistej autoterapii.
Ponieważ o godzinie swoich protestów informuje szeroko (choć mnie nie), tak zaplanowałem dzień, aby mieć okazję się z nim przywitać. Tak jak podczas pierwszego protestu ręki mi nie podał i zaproszenia na herbatę nie przyjął. Ale pogadaliśmy chwilę. Powiedziałem, że już się martwiłem trochę, bo dawno go nie było, a zapowiadał protesty co miesiąc. Usłyszałem, że dłuższa przerwa wynikała ze śmierci premiera Mazowieckiego, gdyż on przeciwko Mazowieckiemu też protestował... Dzielny protestant nie wytłumaczył mi niestety, czy protestował kiedyś przeciw Premierowi, czy teraz przeciw jego śmierci....
A potem przez kilkadziesiąt minut, powtarzał bardzo mi pochlebiające hasło "Precz z Tuskiem, przecz z Głogowskim". Miło było mi słyszeć się w takim zestawie. Tym razem dodał również "Precz ze Schetyną". W poprzednich dwóch protestach to nazwisko nie padało - może poznał je niedawno..? I może nie wie, że wznoszenie teraz tego hasła, nie wymaga już zbyt wielkiej odwagi...?



Władze krajowe PO

Wczoraj powrót z Warszawy dopiero późnym wieczorem. Troszkę więcej o zjeździe krajowym Platformy Obywatelskiej pisałem na www.tglogowski.blog.onet.pl. Tutaj przypomnę tylko bardzo trafną informatyczną metaforę, przytoczoną przez premiera Donalda Tuska: "kiedy Platforma myśli jak Polska może wejść na kolejny level, PiS uważa, że potrzebny jest reset".
No i wspomnę, że zostałem wybrany członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej PO. Będzie trochę więcej obowiązków i to dość odpowiedzialnych, bo finanse partii politycznych obserwowane są z uwagą, a kontrola wydatkowania środków to przecież główne zadanie Komisji Rewizyjnej.
***
Musiałem też w sobotę ćwiczyć umięjętność przebywania jednocześnie w dwóch miejscach - na konwencji PO i w ambasadzie Chorwacji. Jakoś się udało i w ambasadzie zamieniłem kilka zdań z prezydentem Chorwacji Ivo Josipovicem, a także miałem okazję poznać nową panią ambasador.
***
Dziś poza sumą odpustową w Lasowicach czas spędzony w domu. Żona już wcześniej zapowiedziała mi, że skoro nie było mnie cztery dni, dziś jedzie do kina. Zostałem więc z całą trójką małych rozbójników. Jakoś sobie poradziłem.


Intensywny tydzień

Ależ nieoczekiwane zdarzenie - kiedy w piątek rano rozmawialiśmy z panią minister Elżbietą Bieńkowską nt. kolei, m.in. tarnogórskiej, nikt nie mógł przypuszczać, że za kilka godzin rozpocznie się ciąg wydarzeń, który doprowadzi do tego, że pani minister (wkrótce już pani wicepremier) będzie odpowiadać za kolej. Dobrze, że udało się nam to spotkanie zorganizować, bo teraz kalendarz Elżbiety Bieńkowskiej będzie jeszcze bardziej wypełniony.
W ogóle z sympatią obserwuję, jak media są wypełnione zachwytami na nową panią wicepremier, czy też czytam wywiady z nią - pełne dystansu do swojej osoby i humoru. Np. stwierdzenie, że "z ludźmi głupimi nie rozmawiam". Cieszę się więc, że czasem mam okazję z Elżbietą Bieńkowską pogadać :) Zarówno w Sejmie, jak i czasem na jakimś koncercie, gdyż jest ona miłośniczką muzyki.
***
Ponadto w tym tygodniu dwie ważne informacje europejskie - jedna zła (prorosyjski wybór Ukrainy) i druga rewelacyjna - ostateczne zatwierdzenie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Zakończone wielki sukcesem Polski, która pomimo zmniejszenia całego budżetu Unii, dostanie w kolejnej siedmiolatce większe środki niż obecnie!
O planach wydatkowania tych środków rozmawialiśmy w tym tygodniu na posiedzeniu Podkomisji stałej do spraw Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2014-2020.
Ponadto na tym posiedzeniu Sejmu m.in. spotkanie z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, uczestnikami warszawskiego szczytu klimatycznego i przyjęcie przez Sejm bardzo oczekiwanej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych.
***
W tym tygodniu w Warszawie do soboty - jutro weznę udział w krajowym Zjeździe Platformy Obywatelskiej, a także w spotkaniu z Prezydentem Chorwacji Ivo Josipoviciem, który gości w Polsce.


Z minister Bieńkowską o tarnogórskiej kolei

Dzisiejszy dzień rozpocząłem od roboczego śniadania z udziałem minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej, która przyjechała do Tarnowskich Gór (na zaproszenie moje, starosty Lucyny Ekkert i radnego Jarosława Ślepaczuka) aby spotkać się z kolejarzami Śląskiego Zakładu PKP Cargo z siedzibą w Tarnowskich Górach. Tematem przewodnim spotkania była rola tarnogórskiego węzła kolejowego w krajowym systemie transportowym, także w kontekście planowanej w najbliższym czasie restrukturyzacji PKP Cargo.
W czasie rozmowy wszyscy byliśmy zaskoczeni znajomością tematu oraz fachowych „kolejowych” terminów, jaką prezentowała pani minister. Widząc naszą konsternacją, wyjaśniła, że jest (wraz ze swym bratem) pierwszym "nie-kolejarskim" pokoleniem w swojej rodzinie, a jej przodkowie związani byli z koleją praktycznie od jej początków na ziemiach polskich.
To była dobra i bardzo konkretna rozmowa, która z pewnością będzie procentować.

***

Później także inne kolejarskie wydarzenie - poświęcenie sztandaru Związku Zawodowego Maszynistów, dokonane podczas mszy polowej na terenie dawnej parowozowni przy kapliczce św. Katarzyny. Ta industrialna przestrzeń, zajmowana teraz przez spółki PKP Cargo i Cargo Wag bardzo mi się podoba i zawsze fascynuje, gdy co jakiś czas tam zaglądam. A dzieje się to nierzadko, bo przecież w "mieście kolejarzy" nie sposób uniknąć kolejarskiej tematyki w pracy posła.

***

Wieczorem "próba dźwięku" w kinie TCK - film bazujący na koncercie grupy Metallica. Dźwięk okazał się dobry, ale surrealistyczna fabuła wpleciona w koncert słabiutka, a koncert też mnie zawiódł. No bo co to za koncert Metallici bez utworu "Seek and destroy" ?




Po Święcie Niepodległości...

Nie ma co ukrywać, trudno dojść do siebie, po tym co działo się wczoraj w Warszawie. Parę zdań refleksji napiszę na blogu na Onecie, a tu o świętowaniu tego dnia w Tarnowskich Górach i okolicy.
Jak zwykle spotkaliśmy się na mszy w intencji ojczyzny w kościele pw. Piotra i Pawła, a po niej składaliśmu wieńce pod tablicami na murze tej świątyni. W swoim wystąpieniu mówiłem o tym, że świętując Dzień Niepodległości powinniśmy nie tylko w nostalgicznym nastroju wspominać tych, którzy przyczynili się do jej odzyskania (zarówno z bronią w ręku, jak i np. działaniami dyplomatycznymi, które odegrały jakże istotną rolę w 1918 r.) ale również cieszyć się i wręcz bawić. Po prostu być dumni z dokonań naszego kraju.
Po południu podniosłe wydarzenie w Zendku - odsłonięcie repliki pomnika poświęconego mieszkańcom poległym podczas I wojny światowej, wzniesionego tam w 1928 r., który przetrwał wojnę, ale nie czasy, które nadeszły po niej... Gratuluję społeczności tej miejscowości, że tej inicjatywy. Wczorajszego odsłonięcia doczekała jedna mieszkanka Zendka, która uczestniczyła w uroczystości 85 lat temu.
Wieczorem w Rybnej sam dałem przykład, że to święto należy obchodzić radośnie (i cieszyć się także za tych, "którzy nie zauważyli, że już mamy niepodległość", jak trafnie powiedział prezydent Komorowski) - z najstarszą córką pojechałem na koncert. Ciekawe, że pamiętała ona, że rok temu też ją tam zabrałem. Czuję, że już niedługo chyba będę miał z kim jeździć także na inne koncerty, muzyki znacznie mi bliższej :)


Posiedzenie Sejmu

Od wtorkowego wieczora (do teraz, bo jeszcze głosujemy) w Sejmie. Kilka spotkań o charakterze politycznym i sporo pracy merytorycznej. M.in. kilka posiedzeń Komisji ds. Unii Europejskiej, w tym poświęcone nieodległemu szczytowi UE w Wilnie, na którym rozstrzygnie się, czy dojdzie do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Chyba nic ważniejszego nie odbywa się obecnie w Europie - od decyzji Ukrainy (teraz de facto jej prezydenta) zależy, czy nie rozpocznie się przypadkiem proces odbudowy imperium sowieckiego.
Ponadto posiedzenie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich (poświęcone wnioskom o uchylenie immunitetów kilku posłów) oraz dwa posiedzenia Prezydium tej Komisji. Jedno dotyczyło ustawy umożliwiającej zrzekanie się parlamentarzystów i prokuratorów immunitetu w przypadku wykroczeń drogowych (zakończyłem prace Podkomisji powołanej do rozpatrzenia tego projektu i teraz czas na jej dalsze procedowanie i przyjęcie przez Sejm). Drugie odbyło się w kancelarii tajnej i dotyczyło przeprowadzonych w ostatnim czasie przez kierownictwo Kancelarii Sejmu działań związanych z zabezpieczeństwem obiektów Sejmu. Była okazja do zapoznania się z ciekawymi informacjami, zazwyczaj nieznanymi nawet większości posłów. Oczywiście większość z nich podlega klauzuli poufności.

Najważniejsza na tym posiedzeniu Sejmu była decyzja dotycząca sześciolatków w szkole (szerzej piszę o tym na blogu www.tglogowski.blog.onet.pl ).
Moja córka, dopiero co sześciolatka, już trzeci miesiąc jest uczennnicą SP nr 3 w Tarnowskich Górach. Zarówno ona (co chyba najistotniejsze), jak też żona i ja, jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |