Prawda zmiecie ich ze sceny politycznej

Po moim ostatnim wpisie na blogu dot. sytuacji w starostwie spotkałem się z wieloma komentarzami i pytaniami. Sporo znajomych pytało mnie, dlaczego wokół tego tematu jest tak wiele oświadczeń, intensywnej propagandy, nieraz przedstawiającej odbiegający od prawdy obraz sytuacji?
Odpowiedź jest oczywista – Inicjatywa Obywatelska zdaje sobie sprawę z tego, że prawda może zmieść ją ze sceny politycznej. Każdemu politykowi, osobie aktywnej w życiu politycznym zdarzają się sukcesy i porażki. Każdemu (zarówno mnie, czy burmistrzowi) część działań się udaję, część nie. Niektóre nasze pomysły okazują się trafione, inne mniej. Niezmiernie rzadko zdarza się jednak sytuacja otwartego działania na szkodę, tak jak czyniła koalicja Inicjatywy Obywatelskiej i Ruchu Samorządowego, próbując blokować do końca pomysł starosty, który w całości uwzględniał wszelkie uwagi opozycji, nie niósł ze sobą żadnego zagrożenia i stwarzał możliwość ratowania sytuacji w szpitalu. Próba jego zablokowania do ostatniego momentu, nieudana tylko dzięki temu, iż dwóch radnych Inicjatywy wyłamało się w głosowaniu, wskazuje wyraźnie, że grupa większościowa przyjęła kurs na doprowadzenie starostwa do upadku.
Czy taki stan może trwać długo? Trudno powiedzieć. Myślę, a nawet wiem, że wielu kolegów z IO zdaje sobie sprawę, że zapędziło się zbyt daleko. Być może gdyby wybory były w najbliższym czasie, najbliższych tygodniach, mogliby grać kartą szpitala, próbować wykazywać rzekomą nieudolność zarządu powiatu w jego zarządzaniu itd. Ich problem polega jednak na tym, że do wyborów są jeszcze dwa lata. Przez ten czas nie da się ukryć dość oczywistego faktu, że świadomie  blokowali działania stabilizujące prace szpitala. Co prawda treści te słabo przebiły się do tej pory w mediach, ale niewątpliwie ta prawda może stać się powszechną wiedzą, druzgocącą dla IO. 
Pytanie, co będzie dalej? Czy nadal będziemy trwać w sytuacji totalnego patu i blokowania wszystkich pomysłów Zarządu Powiatu? Wydaje się, że determinacja kierownictwa Inicjatywy w tym kierunku wielka. Ale wiem, że nie wszystkim radnym IO to odpowiada.
Jeżeli starostwo nie będzie mogło normalnie pracować, być może trzeba będzie szukać innych rozwiązań. Jedno z nich wynika wprost z ustawy o samorządzie powiatowym:
Art. 84.
1. W razie nierokującego nadziei na szybką poprawę i przedłużającego się braku
skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organy powiatu, Prezes
Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej,
może zawiesić organy powiatu i ustanowić zarząd komisaryczny na
okres do 2 lat, nie dłużej jednak niż do wyboru zarządu przez radę kolejnej kadencji.


Szpital ratowany dzięki fortelowi pani starosty



To co ma miejsce w tarnogórskiej radzie powiatu powinno trafić do podręczników polityki. I byłoby to nawet zabawne, gdyby nie fakt, że w ramach gry politycznej szafuje się bezpieczeństwem zdrowotnym nas wszyskich.

Ale po kolei - jak wiadomo na poprzedniej sesji radni Inicjatywy Obywatelskiej oraz Ruchu Samorządowego (a więc ugrupowania Arkadiusza Czecha i Józefa Korpaka) nie zgodzili się na przekazanie aportem do spółki Szpitala Hagera budynku szpitala przy ul. Pyskowickiej, co byłoby rozwiązaniem korzystnym dla spółki jak i powiatu albowiem podniosłoby to kapitał zakładowy spółki oraz obyłoby się bez dodatkowych kosztów jakim jest podatek Vat, którego nie trzeba odprowadać od aportu nieruchomości. Taki aport od dawna był przewidywany, więc działanie opozycji wobec starosty wywołało wiele emocji i burzliwą dyskusję w różnych kręgach. Argumenty grupy większościowej w radzie nie były zbyt przekonujące (mówili o obawach przed przekazaniem budynku spółce, która znajduje się w kiepskiej sytuacji finansowej).

Druga strona wskazywała, że taka decyzja stwarza gigantyczne zagrożenie dla spółki i grozi jej upadkiem. Pojawiły się wręcz głosy, że opozycji zależy na upadku szpitalu, gdyż tylko wobec jakiejś spektakularnej klęski starosty jest w stanie wygrać kolejne wybory. Byłem świadkiem rozmowy, podczas której ktoś zapytał: "Czy Czech i spółka byliby w stanie ryzykować upadek szpitala, żeby zyskać na tym politycznie..?". Odpowiedzi były różne, ja sam nie miałem wyrobionego zdania. Do ubiegłotygodniowej sesji...

*** 

Przebieg ostatniej sesji rady powiatu sprawił, że wszystko jest już jasne.
Radni Inicjatywy zaproponowali na niej rozwiązania,(umowę dzierżawy wraz z uzyskiwanymi pożytkami oraz aport sprzętu i wyposażenia), które umożliwią realizację inwestycji w budynku szpitala, ale w żaden sposób nie stabilizują sytuacji w spółce. Przyjęli też uchwałę, która ma właściwie jedynie wartość papierowego zapisu - upoważnili Zarząd do kilkumilionowego wsparcia szpitala przez powiat, nawet nie próbując wskazać z czego te kilka milionów z budżetu powiatu należałoby zabrać. Abstrahując już od faktu, że zgłaszanie projektów uchwał dotyczących aportu sprzętu, jak i przekazania środków pieniężnych nie leży w kompetencjach Rady Powiatu i pewnie zostaną one uchylone przez wojewodę.

Pani starosta przygotowała na sesję rozwiązanie, które z jednej strony rozwiewa wszelkie, nawet najbardziej wydumane obawy (budynek nadal pozostanie własnością powiatu), a z drugiej strony poprawia bilans spółki i podnosi kapitał zakładowy dając jej możliwość istnienia, bezpieczeństwo bieżącego funkcjonowania i możliwość realizacji programu naprawczego (prezes spółki zadeklarował, że jej bilansowanie się może mieć miejsce pod koniec przyszłego roku). Rozwiązaniem tym był aport prawa dzierżawy i wierzytelności powiatu wobec szpitala. Rozwiązanie trafne, mądre, bardzo dobrze przygotowane. Wiem, że pani starosta długo nad nim pracowała.

Fortel pani starosty polegał też na tym, aby rozwiązanie zaprezentować dopiero na sesji. Doświadczenia ostatnich tygodni pokazują, że radni opozycyjni wobec starosty , że wszystkich sił starają się torpedować dobre rozwiązania, wprowadzając bezwzględną dyscyplinę. Tak też było tym razem i tylko dzięki zaszkoczeniu udało się przyjąć rozwiązanie dobre dla szpitala!

Po przedstawieniu propozycji wśród radnych Inicjatywy konsternacja - rozwiązanie rozwiewa wszelkie ich obawy, a dodatkowo ... oddala ryzyko upadku spółki. Popłoch i nerwowe rozmowy. Do końca próbowali to zablokować! Radny IO bliski burmistrzowi Czechowi biegał z telefonem przy uchu. "Nie spieszmy się tak z decyją" -mówili, nie mając żadnych innych argumentów.

Tylko dwójka radnych IO zdecydowała się poprzeć to rozwiązanie. Pozostali do końca próbowali je sabotować, a kiedy zobaczyli, że jednak jest 13 głosów za, sami wstrzymali się (pewnie dla uratowania twarzy).

***

Postawa zdumiewająca i bulwersująca! Czy naprawdę dla celów politycznych warto w tak ewidentny sposób narażać bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców naszego powiatu?


Grand Prix Polski w Skacie w Miasteczku Śląskim

Dziś w ośrodku Koral w Miasteczku Śląskim prawie 400 osób startowało ogólnopolskim Grand Prix w skacie. Jakiś czas temu Polski Związek Skata przyznał mi Honorową Odznakę za dotychczasowe wspieranie ich działalności. Kiedy więc zostałem poproszony o pomoc w organizacji tej imprezy, czułem się zobowiązany do pomocy.
Myślę, że wyszło dobrze, a szkaciarze wyjechali z Miasteczka zadowoleni.


Gwarek-Szombierki

Chyba pierwszy raz w historii tarnogórski Gwarek grał w meczu o stawkę z byłym mistrzem Polski (sparingów nie liczymy).
Dziś w meczu IV ligi Gwarek-Szombierki było 1-1.


Wyróżnienie od kolejarzy

Wczoraj w Pałacu w Rybnej odbyła się sympatyczna impreza - Gala „Przyjaciel Kolejarzy Śląska”. Często niewiarygodnie brzmi gdy osoba nagradzana mówi: „nie spodziewałem się”, ale dokładnie było wczoraj, kiedy usłyszałem, że otrzymuję srebrną odznakę za „tworzenie przyjaznego klimatu dla rozwoju transportu kolejowego na terenie Śląska”. Dopiero potem przypomniało mi się, że koledzy kolejarze kilka razy dopytywali się, czy na pewno będę na Gali. Rzeczywiście, kiedy w ubiegłym roku robiłem swoje podsumowanie moich dwóch kadencji w Sejmie, wyraźnie dało się dostrzec, że sprawy śląskiej kolei zajmowały w mojej pracy bardzo dużo miejsca, można wręcz rzec – nieproporcjonalnie dużo wobec innych dziedzin. Rozumiem tę nagrodę jako zobowiązanie do dalszej pracy w tym kierunku.




Relacje różne

Do normalnego rytmu pracy w „realu” zdążyłem już powrócić (większość zaległych pism i spotkań udało się już zrealizować), w „wirtualu” jeszcze tempo pracy nieco wakacyjne. Obiecuję jednak powrót na wysokie obroty także na tym blogu.
Dziś tylko wyliczenie wydarzeń ostatnich tygodni.
***
Nieczęsto to robię, więc tym bardziej warto wspomnieć. 8 września, podczas obchodów 100-lecie klubu Silesia Miechowice wystąpiłem w ramach reprezentacji Parlamentarzystów przeciwko zespołowi Przyjaciele Silesii (zdjęcia z meczu można obejrzeć na http://www.facebook.com/Glogowski.Tomasz ). Przegraliśmy 4-1, ale walczyliśmy dzielnie:)
***
W miniony weekend dwa ciekawe wydarzenia. Najpierw w Kaletach ogólnopolskie zawody w terenowym strzelectwie pneumatycznym. Bardzo ciekawa rzecz – bezkrwawi myśliwi wędrują po lesie i z wiatrówek strzelają do ustawionych wcześniej małych figurek zwierząt. Poza wręczaniem pucharów spróbowałem też swoich sił. Za trzecim razem udało mi się zestrzelić figurkę dinozaura:)
W niedzielę mecz Górnik-Legia. Choć legioniści grali lepiej, zabrzanom dzięki dużej determinacji i zaangażowaniu udało się w końcówce wyrównać i zdobyć punkt!
***
Wcześniej oczywiście były „Gwarki”. Powiem tak – nie lubię krytykować nie przedstawiając jednocześnie konstruktywnej propozycji, więc … w najbliższej przyszłości poświęcę trochę czasu, aby przygotować propozycję poprawienia formuły tej imprezy, którą podzielę się publicznie. Na razie napiszę, że byłem zażenowany.
Kiedyś „Gwarki” były imprezą unikatową na skalę Śląska i nie tylko. A teraz? Impreza niczym nie różniąca się od święta każdego miasta, czy nawet dzielnicy. Dobrze, że pochód pozostał taki jaki był. No i był świetny, bardzo dobrze brzmiący koncert Kultu (uwielbiam ten zespół, byłem na ich koncercie wiele razy; po raz pierwszy dawno temu, jeszcze jako nastolatek, bodaj w klubie w krakowskim akademiku). Ale jeśli odejmiemy pochód i koncert gwiazdy, jaki obraz „Gwarków” pozostaje – tandeta i komercja w najgorszym wydaniu, odpustowe budy. I niestety brak pomysłu na unikatowy charakter imprezy.


Ustalenie granic okręgów jednomandatowych, czyli kreatywność burmistrza

Jak wiadomo w poprzedniej kadencji Sejmu dokonaliśmy zmiany ordynacji wyborczej, w wyniku której w kolejnych wyborach samorządowych radni miejscy i gminni wybierani będą w jednomandatowych okręgach wyborczych. Nie było to łatwe, gdyż nawet nasz koalicjant był w tej kwestii dość sceptyczny. Ale udało się!

W samym procesie wprowadzenia okręgów jednomandatowych pozostał tylko jeden szkopuł – trzeba ustalić te granice. Wskazując na pewne zasady ustalania tych granic, ustawa pozostawia to w kompetencji rad gminy.

W ub. piątek na stronie rzędu miejskiego pojawił się projekt takiego podziału autorstwa burmistrza, z informacją o konsultacjach przeprowadzanych wśród mieszkańców. Potrwają one …. aż tydzień!!

Biorąc pod uwagę, że wielu z nas robi sobie wolne od Internetu w weekend, czasu na złożenie uwag pozostaje bardzo niewiele. Chyba o to chodziło, bo układanie okręgów pod swoich kandydatów rzuca się w oczy od razu… Ale o tym, będzie jeszcze czas napisać.

W ciekawy sposób podano te propozycje – do każdego okręgu zamieszczono spis ulic. Brak mapki, która pomogłaby w wypracowaniu sobie stanowiska (samo naniesienie wykazu na mapę zajmuje sporo czasu, o czym miałem okazję się dziś przekonać). Nie ma jeszcze jednej, ważnej informacji – liczby mieszkańców w danym okręgu. Mamy wierzyć na słowo (burmistrzowi), że w każdym okręgu jest ona porównywalna?

Zakładając (teoretycznie), że ukrycie tej informacji mogło być niedopatrzeniem, skontaktowaliśmy się z urzędem miejskim, gdzie uzyskaliśmy informację, że „widocznie burmistrz uznał, że takie informacje są wystarczające” i innych nie uzyskamy! Ciekawe, czy radni je uzyskają przed głosowaniem...

Poniżej zamieszczam pismo, które skierowałem dziś do burmistrza w tej sprawie.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |