Ciekawostki z czasu kampanii

1. Dzwoni dalszy znajomy, zajmujący się trochę PR-em. Mówi, że duża katowicka redakcja wykryła aferę ze skażoną ziemią w Brynku, którą kupiła moja mama. Ale zapewnia, że sprawę (w domyśle dziennikarzy) da się spacyfikować. Trochę się zdziwiłem, jak można spacyfikować dziennikarzy, a jeszcze bardziej, że moja mama jakieś grunty kupuje. Podzwoniłem do kilku osób i okazało się, że rzeczywiście grunt kupiła pani o takim nazwisku jak moje, ale imię ma inne niż moja mama, a w ogóle pani nie jest z Tarnowskich Gór. Ale już niektórzy poczuli krew...
2. Znajomi wieszają mój baner w Starych Tarnowicach. Jakaś pani robi im zdjęcia i wyraża wzburzenie, że straż pożarna jest angażowna przez PO. Tylko, że był to wóz prywatny, który nawet późnym wieczorem trudno było uznać za strażacki...


O debacie

Wczoraj w TCK odbyła się debata z udziałem kilku kandydatów do Sejmu. Jak mi zrelacjonowano poza kandydatami było 48 osób - działacze Inicjatywy Obywatelskiej oraz rodziny kandydatów.
Debata była przygotowywana w dośc dziwny sposób (niczego o niej nie było można się dowiedzieć). Ponieważ byłem wczroraj w Warszawie poprosiłem kolegę, aby zaniósł pismo wyjaśniające moją nieobecność. Pismo zostało dostarczone moderatorowi debaty Wojciechowi Wocławowi, którego bardzo cenię.
Z niezrozumiałych dla mnie względów nie zostało ono przeczytane zgromadzonym. Pozwalam więc sobie zamieścić jego treść ponżej.

***

Szanowni Państwo,

Dyskusja to rzecz wielce wskazana w życiu publicznym.

Dlatego chciałem skorzystać z możliwości rozmowy z kandydatami w tegorocznych wyborach parlamentarnych pomimo bardzo złej organizacji dzisiejszej debaty – brak możliwości uzyskania jakiejkolwiek informacji o jej przebiegu (czy będzie trwała godzinę, czy np. trzy? ), a nawet kontaktu z jej organizatorami (zaproszenie, które otrzymałem jest niepodpisane i nie ma na nim żadnego nazwiska).

Dzisiejszy dzień spędzam jednak w Warszawie – mam m.in. ustalone od wielu tygodni spotkanie w Sejmie z młodzieżą z zabrzańskiego liceum oraz spotkanie z wiceministrem obrony narodowej.

Temat dzisiejszego spotkania, tak enigmatycznie sformułowany, wskazuje, iż kandydaci powinni opowiadać o swoich dokonaniach. Sądzę, że większość z Państwa wie sporo o mojej sześcioletniej pracy w Sejmie, więc moja nieobecność nie będzie spowoduje większej straty. Bardziej zainteresowanych zapraszam na moją stronę www.glogowski.pl.

Mam nadzieję, że uda mi się wziąć udział w pozostałych spotkaniach. Co prawda zaproponowane tematy praktycznie w ogóle nie odnoszą się do pracy posła, ale rozmowa o przyszłości Tarnowskich Gór zawsze może być ciekawa i pożyteczna.

Serdecznie pozdrawiam

Tomasz Głogowski


Dożynek czas...

Właściwie chyba zakończył się już "sezon dożynkowy". W tę niedzielę byłem na dożynkach powiatu tarnogórskiego w Księżym Lesie oraz dożynkach gminy Wielowieś w Świbiu.
Poza oficjalnymi elementami tego typu uroczystości był czas na wiele nieformalnych rozmów, a ponieważ udaliśmy się na te imprezy całą rodzinką, córeczki bardzo skutecznie wymogły na nas zabawy na przeróżnych karuzelach itp atrakcjach.
Oczywiście przedwczorajsze uroczystości nie były jedynymi tegorocznymi dożynkami. Jak co roku uczestniczyłem w wielu takich imprezach. Bywa, że czasami przez cały rok nie spotykam znajomych, z którymi mam okazję spotkać się właśnie na dożynkach. Ale cóż, taki rozpędzony jest współczesny świat...
Ponieważ, jak wiadomo, wybory mamy już za chwilę, na tegorocznych dożynkach (i innych uroczystościach) było w tym roku bardzoooo wieeeeelu kandydatów.
Jeden z sołtysów następująco skomentował tę sytuację: "Za rok pewnie znowu będziesz tylko ty".


Jednak będą bezpłatne autostrady na Śląsku

Sprawa jest znana od kilku dni - minister finansów podzielił argumenty śląskich parlamentarzystów i zgodził się aby ruch lokalny na odcinkach autostrad w woj. śląskim odbywał się bez opłat. Szczegóły będą ustalone, ale bez wątpienia bezpłatny będzie odcinek A1 do Pyrzowic (podobnie będzie z obwodnicą Częstochowy).
Rano, przy wejściu na posiedzenie Sejmu spotkałem rozmawiających w tej sprawie ministra Grabarczyka z Tomaszem Tomczykiewiczem. Cezary Grabarczyk powiedział z uśmiechem na mój widok: "Ty też mnie w tej sprawie nękałeś nie jeden raz. Możesz więc ogłosić sukces!"
Co tu ukrywać - sukces jest wielki.


Czas kampanii

Kampania wyborcza to czas wyjatkowo intensywnej pracy, ale zdarzają się też w jej trakcie miłe momenty...




Zapraszam na czat

Zapraszam na czat - środa 14 września g. 14.00.
Wejście przez www.tg.net.pl.

Tematyka pytań rzecz jasna dowolna, ale szczególnie zachęcam do podsumowania VI kadencji Sejmu.


Takiego meczu dawno nie było...

... ale czy będzie???
Pamiętam mecz Ruch Radzionków-Polonia Bytom w 1998 roku. Oba kluby walczyły wówczas o awans do najwyższej klasy rozgrywek. Na stadionie chyba z 10 tys. osób (wtedy były inne przepisy bezpieczeństwa). Dzień był upalny, ale w trakcie spotkania lunął deszcz. Jednak nikt nie wychodził - pamietam, że koło mnie stał mężczyzna z kilkuletnim synem, który trząsł się przemoczony, ale obaj twardo oglądali spotkanie do końca.
Po zaciętej walce Ruch wygrał 1:0 - bramke w końcówce strzelił oczywiście Marian Janoszka.
***
W sobotę znowu te dwie drużyny mają zmierzyć sie na zapleczu Ekstraklasy. Ale, czy dojdzie do spotkania?
Wczoraj zadzwonił do mnie prezydent Bytomia Piotr Koj. "Witaj, chcą nam zamknąć stadion i odwołać mecz" - powiedział na powitanie.
W lipcu kilka razy spotykałem się w towarzystwie działaczy Ruchu Radzionków z prezydentem Kojem, także na stadionie na Stroszku. Prezydent mial okazję przekonać się, że zaintalowano na nim wszelkie niezbęde środki bezpieczeństwa, monitoring głosowy itp.
Klub uzyskał licencję, rozgrywane są na nim mecze. Obecnie Prezydent Bytomia także wykazuje najdalej posuniętą życzliwośc, tak aby mecz mógł się odbyć.
Teraz okazało się, że bytomska policja wnioskuje do wojewody o zamknięcie stadionu i odwołanie meczu z Polonią.
Stadion jest bezpieczny, wydaje się więc, że jest to obawa przed ewentualnymi wydarzeniami na okolicznym osiedlu. Oczywiście jacyś idioci mogą próbować wstrzynać awantury, ale czy powinnimy kapitulować przed bandytami?
Klub do czwartku ma czas na usunięcie niewielkich usterek wskazanych przez nadzór budowlany.
Nie czytałem całęj korespondencji, ale osoby z Klubu wkazują, że w piśmie do Komendanta Wojewodzkiego Policji bytomska policja wskazuje takze kwestie, które nie do końca są prawdziwe.
Już wczoraj podjąłem działania, aby wojewoda dziś zapoznał się ze stanowiskiem Klubu.
Do meczu jeszcze parę dni.
Zobaczymy, czy się odbędzie.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |