Zimowy czas

Zima w pełni, ale czas świąteczny pomału niknie już w zakamarkach pamięci.
Od dzisiaj (wczoraj, bo piszę około północy) trwa posiedzenie Sejmu – w porządku m.in. głosowanie poprawek Senatu do budżetu państwa, dyskusja nad wotum nieufności wobec ministra zdrowia, czy też dyskusja nad zmianami w ustawach spółdzielczych.
Wieczorem przeszedłem się Traktem Królewskim na Stare Miasto, zobaczyć jeszcze świąteczny wystrój. Warszawa jest udekorowana przepięknie (są nowe dekoracje, te z poprzednich lat trafiły do peryferyjnych dzielnic), a teraz pokryta śniegiem wygląda bajecznie.
Obiektywnie trzeba dodać, że wystrój Tarnowskich Gór też może się podobać.
Na przełomie roku trochę jeździłem też ze starszą córką córkę wieczorami po mieście oglądając dekoracje w ogrodach domków – uznaliśmy, że najbardziej podobało nam się w Reptach.



Wieści z miasta

W miniony piątek w Pałacu w Rybnej propagandowa impreza – kilka gmin z okolicy podpisało z pompą porozumienie o współpracy. Nie mam zamiaru kpić z porozumienia i deklaracji współpracy, bo to cenna rzecz, ale ciekawy był klucz zaproszonych – do inicjatywy poproszono „samych swoich”. Jeśli ktoś czasem kontestuje pomysły pana burmistrza Czecha, o porozumieniu nic nie wiedział. Przypomniało mi się, jak w 2010 r., kiedy byłem w ratuszu pogratulować burmistrzowi wygranej, powiedziałem: „Twoją największą wadą jest to, że dzielisz ludzi na wrogów i przyjaciół; nie ma stanów pośrednich”. Co ciekawe Arkadiusz Czech przyznał mi, że tak było, ale zapewnił, że to się zmieniło.
***
A kurs miasta na podgryzanie powiatu trwa. Wczoraj niezwykle ciekawsza informacja – Arkadiusz Czech z dwoma wójtami ruszył w tour po powiecie lublinieckim. Namawiać, aby odwołać starostę tarnogórskiego z reprezentacji naszego powiatu w subregionie gliwicko-bytomskim. Starosta została wybrana przez samorządy naszego powiatu tuż przed Świętami. Ponoć drzwi trzaskały wówczas w ratuszu, że hej! Teraz, widząc, że większość wójtów powiatu tarnogórskiego nie popiera kursu burmistrza Czecha na totalną walkę ze starostwem, zaczął on szukać wsparcia do walki ze starostą poza powiatem.
ŻENADA !!! Nie pierze się brudów na zewnątrz.
***
Drwiło sobie wielu, także ja, w minionych latach z tego, że burmistrz Czech zatrudnił „wizażystę” – czyli człowieka od propagandy. Ale co by nie mówić, wówczas materiały miejskie jakoś wyglądały. „Wizażysty” zabrakło i burmistrz chyba sam musiał napisać wywiad-rzekę ze sobą, który ukazał się w grudniu w „Gwarku”. Wyszło … wesoło. W sumie, to świetny materiał do wykorzystania przez przeciwników burmistrza Czecha.




Poświąteczny czas

Przełom grudnia i stycznia minął sympatycznie – święta, Nowy Rok, jeszcze moje urodziny po drodze, spędzone na miejscu, w gronie rodzinnym. Odpowiedź najstarszej córki na moje pytanie, czy jestem już stary. „Nie jesteś stary. Ale jak my będziemy miały 10 lat i będziemy chodziły do szkoły, to trochę stary już będziesz!”
Przy okazji urodzin ciekawe słowa wygłoszone przez zacnego tarnogórzanina: „Życzę panu, żeby ci, którzy podpinają się pod pana działania i na nich m.in. budują swoją pozycję, jeśli już nie stać ich na powiedzenie >dziękuję<, chociaż Pana nie krytykowali”.
Aż tyle nie oczekujmy, nie można mieć wszystkiego : ))))
***
Czas miłej przerwy minął szybko, zdążyliśmy wrócić do pracy, kończy się właśnie dwudniowe posiedzenie Sejmu i za chwilę powrót do domu.



Święta tuż, tuż...

Weekend tuż przed Wigilią to świetne rozwiązanie! Można wreszcie zwolnić obroty. W tym roku jakoś udało mi się przygotować wszystko z wyprzedzeniem - choinki ustrojone, prezenty spakowane.
Było parę sympatycznych spotkań przedświątecznych, ostatnie dziś w Kaletach-Drutarni, w gronie speedrowerowców.
Ze wszystkich najbardziej zapadły mi w pamięci jasełka w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Wojsce. Przed nimi trochę porozmawiałem z dyrektorką ośrodka, siostrą Urszulą Mroczek. Opowieści o pracy z chłopcami niedostosowanymi społecznie zrobiły na mnie duże wrażenie. Była m.in. historia o tym, jak siostra zawiozła podopiecznego na wizytę do jego matki, która odbywa karę w lublinieckim więzieniu, na pierwsze ich spotkanie od 2,5 roku (wcześniej chłopiec był w domu dziecka, gdzie nikt nie wpadł na pomysł zawiezienia go na spotkanie z matką...).
Takie historie powodują, że natychmiast bledną nasze codzienne problemy.
****
I jeszcze jedna ciekawostka przedświąteczna. Moja żona dowiedziała się, że przed Świętami kasa pierwszeństwa dla kobiet w ciąży w Tesco nie funkcjonuje, gdyż wtedy (cytat za pracownicą sklepu) "ludzie w Tesco robią zakupy" !!!!
Pani gratuluję klarownej argumentacji, ciekawy jestem zdania kierownictwa firmy.


Przedświąteczne zajęcia

Święta coraz bliżej, ale przecież nadal dni robocze, więc przygotowania przedświąteczne przeplatają się z codzienną pracą.
Poprzedni tydzień prawie cały w Warszawie, miałem m.in. wystąpienie w imieniu Klubu PO w sprawie proponowanych zmian w regulaminie Sejmu. W kuluarach spotkałem Dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad - śmiał się, że po mojej niedawnej wizycie u niego miał jeszcze dwie odwiedziny w sprawie remontu DK 11 za Tworogiem (byli wójt Tworoga i burmistrz Lublińca).
Jak to w okresie przedświąteczny było też kilka uroczystych spotkań - na opłatku Klubu PO miałem okazję wymienić życzenia z premierem i prezydentem.
***
W weekend w domu niespieszne strojenie choinek, montaż lampek na podwórku itp. Najwięcej radości mają z tego oczywiście córki.
***
Dziś zajęcia w Warszawie - ważne posiedzenia sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej, a wcześniej uroczyste podpisanie przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego ratyfikacji członkostwa Chorwacji w Unii Europejskiej. Było mi bardzo miło uczestniczyć w tej kameralnej, sympatycznej uroczystości w Belwederze.


Remont DK 11 na odcinku Tworóg-Pusta Kuźnica w przyszłym roku!

W piątek, po głosowaniach w Sejmie pojechałem spotkać się z dyrektorem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lechem Witeckim. Korespondowałem z nim wcześniej w różnych sprawach, ale pierwszy raz spotkaliśmy się osobiście. Troszkę z tego na początku pożartowaliśmy – dyrektor opowiadał, że wielu posłów pisze na niego skargi i nachodzi w różnych sprawach, a skoro ja dotarłem do niego po pięciu latach od kiedy sprawuje on tę funkcję, oznacza to, że z drogami na Śląsku jest wszystko dobrze.
Rzeczywiście z faktami trudno polemizować – w żadnym innym regionie w ostatnich latach budowy autostrad i dróg ekspresowych tak nie zasuwały. To co jeszcze zostało do zrobienia będzie wykonane w przyszłym roku – autostrada na południe będzie przejezdna cała od sierpnia, lada moment ogłoszony będzie przetarg na budowę odcinka na północ od Pyrzowic.
Bardzo dużo dzieje się także w kwestii remontów dróg krajowych i właśnie głównie w tej sprawie byłem u dyrektora GDDKiA. Miałem okazję podziękować za montaż sygnalizacji ostrzegawczej na Obwodnicy w pobliżu ul. Gruzełki (jeszcze nie świeci, ale rozumiem, że środki na jej działanie będą zapewnione od nowego roku budżetowego). Przede wszystkim pytałem jednak o remont odcinka drogi DK 11 Tworóg-Pusta Kuźnica. Jak pamiętamy ostatnich kilka lat (aż chciałoby się przypomnieć podczas czyich rządów to się dzieje, gdyby ktoś nie pamiętał…) to kompleksowy remont (właściwie budowa od nowa) praktycznie wszystkich dróg krajowych w naszym powiecie. Już kilka lat temu wyremontowano odcinek od Świerklańca, przez tarnogórską obwodnicę, do Tworoga. W tym roku remont ten był kontynuowany w obu kierunkach – w stronę Ożarowic i Lublińca. Niestety w tym drugim przypadku pojawił się problem z jednym odcinkiem, związany ze… sprzeciwem miejscowego nadleśniczego.
Kilkukilometrowy odcinek Tworóg-Pusta Kuźnica nie został więc wyremontowany w tym roku. Jest jednak dobra wiadomość – w rozmowie z dyrektorem GDDKiA uzyskałem zapewnienie, że zostanie on wyremontowany w przyszłym roku!


Wizyta wiceministra obrony narodowej

Czas pędzi, jak to zwykle przed końcem roku, dlatego z opóźnieniem piszę o zdarzeniach z 30 listopada.
Wtedy Tarnowskie Góry odwiedził na moje zaproszenie wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek. Z ministrem przyjaźnię się od 2005 r. (przez wiele lat siedzieliśmy obok siebie w poselskich ławach).
Wizyta miała intensywny, roboczy charakter. Spotkaliśmy się z wojskowymi klasami w Zespole Szkół Techniczno-Usługowych, byliśmy oczywiście w tarnogórskim pułku, a zakończyliśmy bardzo sympatycznym spotkaniem z członkami Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Radar z Radzionkowa.
Sądzę, że wizyta zaowocuje konkretnymi decyzjami korzystnymi dla tych grup, z którymi mieliśmy okazję się spotkać. Ale o tym jeszcze będzie okazja pisać.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |