Czas próby dla Prezydenta

Prezydent Andrzej Duda chyba chce zjeść ciastko i mieć ciastko (ciastkiem tym jest polityczny związek z PiS-em).

Kilka dni temu Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych. Była to pierwsza taka decyzja Prezydenta Dudy od czasu objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość i dotyczyła ona ustawy bardzo ważnej (a przy okazji skandalicznej). Rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami i 90% z nich uważa, że to ustawka, czyli umówione działanie z prezesem Kaczyńskim. Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne, gdyż została zawetowana ustawa, na której bardzo zależało Kaczyńskiemu i PiS-owi. Ustawa ta umożliwiała swobodne, uznaniowe ocenianie prac samorządów i wynikającą z tego możliwość wnioskowania o odwoływanie wójtów, burmistrzów i wprowadzanie zarządów komisarycznych. Zbyt poważna to sprawa, za którą i tak już ponieśli koszty, bo przecież oburzyła ona praktycznie wszystkich samorządowców (ciekawe czy będzie mi się jeszcze zdarzać słyszeć przewodniczącego rady miejskiej wychwalającego "dobrą zmianę"? ). Koszty były, a efektów nie ma. Wydaje mi się, że jeżeli chciano by się pobawić w takie "ustawiane weto", to miałoby to miejsce przy drobnej, nieistotnej ustawie.
Prezydent zawetował ustawę, która była krokiem w kierunku likwidacji samorządności, postąpił słusznie i odważnie. Prędzej czy później, jeżeli chciał odejść od roli „notariusza Adriana”, musiał tak postąpić.
Reakcja Prezesa była natychmiastowa - przykręcenie śruby i przyspieszanie likwidacji niezależności Sądu Najwyższego. Projekt ustawy likwidującej niezależność Sądu Najwyższego został złożony w Kancelarii Sejmu w środę o godz. 23.30. To jakiś absurdalny termin! Chyba specjalnie trzymano pracownika Kancelarii Sejmu w pracy, żeby mógł ten dokument odebrać i zamieścić na stronach Sejmu... Racjonalnie takiej godziny składania projektów ustaw nie da się wytłumaczyć. Przecież nie miałoby to żadnego znaczenia, gdyby został on złożony o godz. 8.00 rano w czwartek.
*
Prezydent Andrzej Duda ma teraz rękach wszystkie atuty. Jeżeli sprzeciwił się likwidacji samorządności, dlaczego miałby podpisać się pod likwidacją niezależności sądów? Jak wiadomo z przekazów medialnych - Prezes Kaczyński zagroził swoim posłom, że jeżeli nie przyjmą interesujących go ustaw – jesienią przeprowadzi wybory. Prezydenta w taki sposób postraszyć nie może. To co się teraz dzieje to prawdziwy test podmiotowości dla Andrzej Dudy.
Zgłoszenie drobnej zmiany ustawy o KRS (która co najwyżej zmusi Kaczyńskiego do dogadania się z Kukizem w sprawie wyboru sędziów do tego grona) jeszcze nie będzie oznaczać zdania tego testu.



Wyjaśnienie dot. głosowania w sprawie KRS

Dziś sejmowa proza życia - najwięcej emocji wzbudziło wprowadzenie dodatkowego podatku w wysokości 25 gr na litrze benzyny. Ale na specjalnie zwołanym dziś posiedzeniu wprowadzono z zaskoczenia wprowadził inne, znacznie gorsze zmiany - zmieniając ustawę o Krajowej Radzie Sądowniczej PiS zlikwidował niezależność sądowniczą i trójpodział władzy.
Opozycja oczywiście protestowała przeciw tym rozwiązaniom i próbowała im zapobiec. Kiedy zorientowaliśmy się, że PiS (chyba ze względu na wakacje) nie ma dziś pełnej frekwencji, zdecydowaliśmy w decydujących głosowaniach nie brać udziału (wyciągając karty), tak aby nie było w nim kworum.
W pierwszym takim głosowaniu (przy ostatecznym przyjęciu ustawy o KRS) system zarejestrował, że ja głosowałem przeciw... (podobnie siedzącym obok mnie poseł Artur Dunin). Obaj na pewno wyciągnęliśmy karty z czytników, widziało to wiele osób siedzących obok. Czy wcześniej, może w trakcie wyciągania karty, nacisnęliśmy przycisk "przeciw"...? Nie mogę mieć 100-procentowej pewności, ale wątpię...
Od razu złożyliśmy Marszałkowi Sejmu wniosek o reasumpcję tego głosowania. Marszałek zwołał Konwent Seniorów, który przyjął do wiadomości naszą wolę nie wzięcia udziału w tym głosowaniu (tak będzie uwzględnione w protokole).
Co prawda niczego to zmienia - liczba głosujących wynosi wówczas 230 (dokładnie tyle jest potrzebnych).
Gdyby głosowała jedna osoba mniej, też wiele by to nie zmieniło - ogłoszona zostałaby przerwa, by ściągnąc osoby, które na chwilę wyszły.
Likwidacja niezależności sądów odroczona zostałaby pewnie ledwie o godzinę.




Mamy UNESCO !

Chyba nie przesadzę pisząc, że 9 lipca 2017 r. to najważniejszy dzień w historii Tarnowskich Gór jeśli nie po II wojnie światowej, to po 1989 r. Mamy wpis Tarnowskich Gór na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO!!!! Mamy to, mamy, mamy !!!
Co prawda miałem w tym tygodniu miałem okazję do dwóch krótkich rozmów z osobami uczestniczącymi w sesji UNESCO i nt. naszej kandydatury usłyszałem "umiarkowany optymizm" oraz "będzie dobrze", ale nerwy dziś były (ta nieszczęsna Puszcza...).
Zapewne wszyscy obserwujący na tarnogórskim Rynku transmisję z Krakowa wierzyliśmy w dobre zakończenie, ale podczas prezentacji opinii ICOMOS-u (ciała doradczego UNESCO), dość mocno krytycznej i postulującej prowadzenie dalszych badań przed decyzją, niepokój musiał się pojawić, a serca zaczęły bić mocniej...
Ale z każdą wypowiedzią państw podejmujących decyzje nastroje były coraz lepsze (szczególne pochwały zaprezentowały Turcja i Chorwacja). A potem była radość i łzy szczęścia u wielu.
Mamy to! Dla Tarnowskich Gór to wspaniała sprawa!
*
Serdeczne podziękowania i gratulacje dla wszystkich osób zaangażowanych w prace na rzecz wpisu Tarnowskich Gór na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, szczególnie dla autorów wniosku ze Zbigniewem Pawlakiem na czele (Zbyszek, jesteś wielki! ) i Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Po raz kolejny wykonaliście dla naszego miasta pracę, której wartości trudno przecenić!


Po wizycie Donalda Trumpa

Dzisiejsze wystąpienie Donalda Trumpa było fajne (to właściwe słowo, bo konkretów zbyt wiele w nim nie było). Cieszyć może zarówno to, co się w nim znalazło (potwierdzenie solidarności NATO, apel do Rosji), a jeszcze bardziej to, czego w nim nie usłyszeliśmy (choć przecież PiS na to liczył) - czyli poparcia "idei Trójmorza" jako alternatywy wobec Francji i Niemiec.
Takie czasy mamy, że warto się cieszyć z klęsk polskiej dyplomacji. A dzisiaj z taką klęską mieliśmy do czynienia - przecież na planowaną z pompą imprezę, która miała w założeniu rozbijać UE (i cieszyć Rosję), nie przyjechał nawet Viktor Orban. I nie pomogło, że pani prezydent Chorwacji pomogła Polsce załatwić wizytę Donalda Trumpa.
*
Nie sposób nie wspomnieć o kompromitującej postawie pana prezydenta Andrzeja Dudy w czasie przygotowań wizyty. Normalną sprawą jest, że w tak ważnych wydarzeniach, jak wizyta prezydenta USA uczestniczą przedstawiciele wszystkich ugrupowań poitycznych. Tym razem kilka dni temu zaczęły się pojawiać informacje, że prezydent Andrzej Duda boi się gniewu prezesa, więc nie zaprasza na wystąpienie Donalda Trumpa na placu Krasińskich posłów opozycji, ani Lecha Wałęsy.
Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale wszystko na to wskazuje, także fakt, że w trybie pilnym zaproszenia na to wystąpienie dostarczyła nam (posłom opozycji) kilka dni temu Ambasada USA. Mieliśmy więc do czynienia z sytuacją, gdy gospodarzem całej wizyty Donalda Trumpa jest Kancelaria Prezydenta Dudy z wyjątkiem tych 40 minut na pl. Krasińskich, gdzie zaprasza ambasada... Gdybym powiedział, że to standardy afrykańskie, obraziłby ten kontynent.
Nie zdradzę chyba tajemnicy, pisząc, że ambasador USA kilkukrotnie odwiedzał Grzegorza Schetynę w jego biurze, z przekazem, że bardzo mu zależy na obecności Platformy Obywatelskiej podczas wystąpienia prezydenta Trumpa. Oczywiście uznaliśmy, że relacje Polski z USA są ważniejsze od żenujących działań kancelarii polskiego prezydenta i byliśmy dziś na pl. Krasińskich.
A prezydent Andrzej Duda wyszedł chyba na tym najgorzej - jeszcze kilka dni temu na placu miały być wystąpienia obu prezydentów. Dziś okazało się, że występuje tylko Donald Trump (który dodatkowo przywitał Lecha Wałęsę); Andrzejowi Dudzie pozostało się uśmiechać. I trudno się dziwić - USA nie mogły pozostać bierne wobec tego co wyprawiali Polacy.
Przecież to było poniżej poziomu Adriana z "Ucha Prezesa"...



Odpowiedzi ministerstw na dezyderat dot. wsparcia starań o UNESCO

Na rozpoczętym dziś posiedzeniu Sejmu mam głównie maraton posiedzeń Komisji Finansów Publicznych (sprawozdania z wykonania poszczególnych działów budżetu państwa). Natomiast na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki przedstawiciele trzech ministerstw przedstawili odpowiedzi na dezyderat dotyczący wsparcia starań o wpisanie tarnogórskich obiektów na listę UNESCO. Było co prawda troszkę ogólników, w sprawozdaniach ministerstw pojawiła się m.in. wystawa w Brukseli (którą chyba kto inny organizował...). Generalnie posłowie usłyszeli, że wszystkie ministerstwa popierają wniosek. A pani z MSZ powiedziała, że praca nad tym zadaniem jest doskonałym przykładem współpracy rządu, samorządu i społeczeństwa obywatelskiego <img src=




Wizyta Ambasadora Angoli w Tarnowskich Górach

Do decyzji w sprawie UNESCO kilkanaście dni, więc nadal działamy aktywnie! Zapewne wszyscy ambasadorzy krajów Komitetu Światowego Dziedzictwa, których zaprosiłem do Tarnowskich Gór, nie przyjadą do nas przed sesją w Krakowie (kilku przeprosiło i zapowiedziało swój przyjazd w drugiej połowie roku). Ale cieszę się, że wczoraj Tarnowskie Góry odwiedził Ambasador Nadzwyczajny Republiki Angoli w Polsce - Pan Domingos Culolo.

Pomimo mojej nieobecności w Tarnowskich Górach, wiem że pobyt gości z afrykańskiego kraju przebiegł dobrze. Swoją wizytę rozpoczęli oni od zwiedzania podziemi Zabytkowej Kopalni Srebra, a potem spotkali się z władzami miasta. Ambasadorowi Angoli towarzyszyło dwoje dyplomatów. Kandydujące obiekty wywarły na naszych gościach duże wrażenie.

Dziękuję gospodarzom naszego miasta za opiekę i ugoszczenie gości z Angoli.




Co z GCR-em..?

No i stało się - wczoraj, NFZ opublikował listę szpitali włączonych do tzw. "sieci", czyli tych, którą otrzymają zryczałtowane finansowanie. W Tarnowskich Górach będą to Szpital Ojców Kamilianów, Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy i Zakład Pulmonologii.
Łatwo dostrzec, że nie ma na liście GCR "Repty"...

Jakiś czas temu skierowałem pismo do Ministra Zdrowia, dotyczące wpisania tej placówki na listę sieci szpitali, gdy zaczęły docierać informacje, że szpital może znaleźć się poza nią.
Generalnie przypuszczałem jednak, że rządzący nie będą aż takimi idiotami, żeby poza sieć szpitali wyrzucać tak ważny, nowoczesny ośrodek rehabilitacyjny, z kadrą doskonałych i cenionych pracowników...
Po raz kolejny mnie zaskoczyli....

Wiadomo było, że reforma dotycząca sieci szpitali najbardziej uderzy w pacjentów, bo wiele dobrych placówek medycznych znajdzie się poza siecią i utraci możliwość podpisywania kontraktów z NFZ. Dla średnio rozgarniętej osoby nie ma ulega wątpliwości, że mniejsza liczba jednostek szpitalnych oznacza zwiększenie kolejek do specjalistów. Ale minister tego nie ogarnia, chyba podobnie, jak posłowie, którzy głosowali za tzw. reformą... A pomysł, żeby centralnie minister ustalał, które szpitale będą mogły leczyć pacjentów, a które nie, wynika z obłąkańczej, socjalistycznej ideologii…
Tak naprawdę placówki, które nie dostał kontraktu są skazane na upadek. Pytanie co z pacjentami? Gdzie maję się leczyć i rehabilitować? Jakie będą losy GCR-u? Czy ma on zostać zlikwidowany?
Do podziału w ramach konkursu zostały jeszcze jakieś niewielkie pieniądze, można wręcz powiedzieć, że ochłapy. Pewnie w ramach kolejnej żenującej "ustawki" (jak to miało miejsce w przypadku sądu pracy) posłowie PiSu będą "usilnie" zabiegać u swojego ministra, aby naprawić to, co sami zawalili...




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |