Zaproszenie dla Prezydenta Komorowskiego do Tarnowskich Gór

Zaledwie parę dni po moim wpisie nt. prezydenckich planów finansowania zabytków wpisanych na prezydencką Listę Pomników Historii miałem okazję zamienić z Bronisławem Komorowskim kilka słów na ten temat.
Okazja do rozmowy była podczas finałowej gali Tygodnia Kultury Beskidzkiej w Wiśle. Skorzystałem ze sposobności rozmowy i zaprosiłem Prezydenta RP do odwiedzenia jednego z obiektów z prezydenckiej listy zabytków, czyli tarnogórskich podziemi (wspomniałem również o radzionkowskim Muzeum Chleba).
Nasza rozmowa była oczywiście krótka, ale sądzę, że w nieodległej przyszłości zaowocuje wizytą Prezydenta w naszym powiecie. Bronisław Komorowski znacznie częściej od swego poprzednika była w rezydencji w Wiśle, więc powinno być to możliwe do zorganizowania.

Przy okazji mała ciekawostka. O powiecie tarnogórskim z Bronisławem Komorowskim (wówczas Marszałkiem Sejmu) najdłużej miałem okazję rozmawiać dwa i pół roku temu w … Dubrowniku (towarzyszyłem mu wówczas podczas oficjalnej wizyty w Chorwacji i Albanii). Marszałka szczególnie interesowała sytuacja lotniska w Pyrzowicach – jako minister obrony przeprowadzał proces przekazywania zarządzonych przez wojsko terenów lotniska samorządowi.



Prezydent pracuje nad sposobem finansowania „swoich” zabytków

Jak wiadomo podziemia tarnogórskiej kopalni srebra oraz sztolni „Czarnego Pstrąga” znajdują się na liście obiektów uznanych przez Prezydenta RP za pomniki historii. Poza prestiżem obecność na tej elitarnej liście (44 obiekty) póki co niewiele dawała.
Powinno się to zmienić wkrótce. Kancelaria Prezydenta przygotowuje projekt ustawy określający mechanizm pozyskiwania środków na specjalny fundusz dla tychże pomników (myśli się o specjalnych zakładach Totalizatora Sportowego lub zyskach NBP). Rozwiązanie powinno zacząć funkcjonować już w przyszłym roku.
PS.
Także niedługo powinna też wyjaśnić się bieżąca kwestia dotycząca tarnogórskich podziemi – zabezpieczenia wylotu sztolni w Zbrosławicach, która zapadła się w ub. roku. Muszę napisać, że po kilkudziesięciu rozmowach i sms-ach wymienionych z marszałkiem województwa w tej sprawie (i każdorazowym zapewnieniu, że już już niedługo będzie to załatwione) zniecierpliwiłem się i wysłałem w tej sprawie do marszałka oficjalne pismo.
O tym, że marszałek traktuje sprawę naprawdę poważnie przekonywała mnie dyrektorka jego gabinetu – powiedziała, że szef przekazuje jej większość spraw do pilotowania, a te najważniejsze zostawia dla siebie i akurat tak postępował z tarnogórskimi podziemiami. Efekt uboczny był niestety taki, że ona sama nie znała aktualnego stanu prac nad tym zagadnieniem. Ale decyzja już chyba jest blisko.
Wydaję się też, że niedawna kompleksowa nowelizacji prawa górniczego rozwiewa dotychczasowy spór prawny o to, do kogo powinno należeć zabezpieczenie podziemnych wyrobisk.




"Poseł się zgubił"

Od takiego stwierdzenia zaczyna się artykuł w "Nowinach Zabrzańskich" opisujący nasze przejście dawnym traktem kolejowym z Wieszowy do Mikulczyc. Rzeczywiście po przemknięciu przez budowę autostrady i przedarciu się przez bardzo zarośnięte fragmenty, pomiędzy Grzybowicami i Mikulczycami nie wiedzieliśmy w którą stronę pójść na rozwidleniu i musieliśmy zdzwaniać się z osobami, które wychodziły nam naprzeciw.
Ale odnaleźliśmy się i cieszę się, że pomysł trasy rowerowej spotkał się z dobrym odzewem.


Listy wyborcze

Jakiś czas temu Romek Kosecki zagadnął mnie żartobliwie na sali sejmowej: "Tomek, tu wszyscy teraz o numerka mówią - dwójka, czwórka, siódemka. Co to jest, w totoloka grają?".
Oczywiście układanie list wyborczych budzi emocje. Roman zawsze startuje z miejsca dziesiątego, bo z "10" grał na boisku.
Ja w tym roku, podobnie jak cztery lata temu, zostałem umieszczony na miejscu czwartym.
Wiadomo, że politycznym celem udziału w wyborach będzie utrzymanie władzy dla Platformy Obywatelskiej (lepiej nie myśleć o tym, że do władzy mógłby wrócić patrzący na nas z billboardów "premier Kaczyński", brrr).
Ale każdy ma też cele indywidualne - ja chciałbym osiągnąć minimum trzeci wynik na liście PO. Chociażby dlatego, żeby pokazać, że kandydaci z mniejszych miast są w stanie powalczyć z tymi z dużych ośrodków.


Rowerem po kolejowym szlaku

Dzisiaj sporo czasu spędziłem na przedzieraniu się przez chaszcze na granicy Wieszowy i Zabrza.

Od paru tygodni dopracowuję i przedstawiam różnym osobom pomysł utworzenia trasy rowerowej od kopalni srebra w naszym mieście do zabytkowej kopalni węgla Guido w Zabrzu.

Pomysł wpisuje się w program "Wędrujemy kolejowym szlakiem", który zakłada przekazywanie przez PKP PLK zbędnych terenów (nieużywanych już nasypów kolejowych) właśnie w celu tworzenia szlaków kolejowych. Główna część trasy przebiegałaby przez gminę Zbrosławice właśnie takim nasypem.

Choć pogoda nie dopisuje w piątek robiliśmy wizję lokalną w okolicy dawnego dworca w Miedarach, a dziś przeszliśmy spod b. dworca w Wieszowie do takiego samego w Mikulczycach.

Trasa obfitowała w wiele niespodzianek - choć niektóre fragmenty da się przejechać nawet autem, inne póki co nadają się raczej na rajd katorżnika :) Po drodze natknęliśmy się m.in. na sarnę, łabędzia oraz ... budowę autostrady, którą jakoś musieliśmy przejść (szczęśliwie w ramach budowy nad autostradą powstaje wiadukt, w sam raz pasujący do naszej koncepcji).

Na końcu drogi przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Zabrzu pokazali nam, co już zrobili w tymi mieście jeśli chodzi o ścieżki rowerowe. Pozazdrościć.

Zarówno wójt Zbrosławic, pani prezydent Zabrza, jak i przedstawiciele tarnogórskiego starostwa odnieśli się do pomysłu bardzo przychylnie. Nie wątpię, że podobna będzie reakcja Tarnowskich Gór.

Liczę na szybkie spotkania zainteresowanych samorządów i ustalenie, kto będzie głównym koordynatorem projektu.




Jubileusze

Dziś wiele ważnych wydarzeń – uroczyste obchody stulecia OSP Niezdara, festyn w Żyglinie z okazji Dnia Miasteczka Śląskiego i Jadwidafest w Ziemięcicach (jako uczestnik niemal wszystkich imprez w powiecie tarnogórskich, tę zaliczam do ścisłej czołówki).
Ale dla mnie najważniejsze jest inne wydarzenie – drugie urodziny młodszej córeczki. Wczoraj starsza córka (4lata) kazała zawieźć się do sklepu, żeby mogła wybrać prezent dla siostrzyczki. Kupiła laleczkę-syrenkę i nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła ją wręczyć („kiedy będzie rano?”, „a kiedy Jagódka wreszcie wstanie?”). Jak tylko usłyszała, że siostra już nie śpi, zaraz pobiegła ją wycałować.



Przeczytane u innych

Tyle czasu spędzam przy komputerze pisząc różne rzeczy, że trudno znaleźć czas na surfowanie po sieci.
Szczęśliwie czasem czytają inni - "Takich idiotyzmów jeszcze pan pewnie nie czytał" - powiedziała pracownica mojego biura podając mi we wtorek wydruk czyjegoś bloga.
Rzeczywiście nie czytałem.
Ani nie rozumiem, po co "polityk" chełpi się jakąś bardzo specjalistyczną wiedzą (każdy ma taką w jakiejś dziedzinie) i ocenia innych na podstawie jej posiadania lub nie.
PS.
Ponoć kolega skasował.
Ale nic w przyrodie nie ginie:)
Odpowiadając na już dwa pytania - nie był to blog burmistrza.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |