Posiedzenie Sejmu - budżet, UE i ACTA

W tym tygodniu większość spędzam czasu w Warszawie. Głównym punktem dwóch posiedzeń Sejmu jest przyjęcie budżetu państwa na 2012 r. Ale oczywiście dzieje się dużo innych rzeczy.
Aż sześciokrotnie spotkała się w ciągu dwóch dni sejmowa Komisja ds. Unii Europejskiej. Prawicowa opozycja (chyba z braku innych pomysłów na swą opozycyjność) właśnie tę komisję wybrała sobie na główne pole walki. Na jej posiedzeniach padają nieustannie słowa o utracie przez Polskę suwerenności i deklaracje, że dopiero po rozpadzie UE nasz kraj odzyska niepodległość… Naprawdę.
***
Oczywiście gorącym tematem dyskusji było też porozumienie ACTA.
Chcą cenzurować Internet, a właściwie go zlikwidować - rozległo się larum po całym kraju!
Gdybym wierzył, że komukolwiek mogłoby zależeć na ograniczaniu Internetu, sam byłbym wystraszony.
Oczywiście nikt nie udaje, że dyskutowane porozumienie nie jest kontrowersyjne. Wątpliwości wynikają np. z różnic systemów prawnych w krajach sygnatariuszy porozumienia - np. w USA sędzia odgrywa inną rolę orzekaniu o złamaniu prawa, niż w krajach europejskich.
Warto jednak rozpocząć od wyjaśnienia nieprawdziwych tez.
Nie jest prawdą, że praca nad porozumieniem przebiegały w błyskawicznym tempie i w "konspiracji". Prace trwały od lat, a to Polska była krajem, który w listopadzie 2009 domagał się procedowania nad dokumentem w trybie jawnym. Dzięki temu w kwietniu 2010 został on podany do wiadomości, a po jego ujawnieniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego 11 maja 2010 skierowało treść umowy do konsultacji społecznych - w większości do organizacji zrzeszających twórców i właścicieli praw autorskich, ale także do kilku zrzeszających właścicieli portali internetowych.
W zgodnej opinii ministerstw ACTA nie spowoduje konieczności dokonywania zmian w prawie europejskim ani polskim. Nie zmieni się nic w polskim prawie. To porozumienie, które w niewielkim stopniu dotyczy Internetu, jako zasadniczą częścią jest walka z podróbkami. Premier Pawlak wręcz stwierdził, że aktualnie obowiązujące w Polsce prawo jest bardziej restrykcyjne, niż zapisy ACTA.
Po latach pracy nad dokumentem, trzy dni przed jej podpisaniem wybuchła gorąca dyskusja. To dobrze. Dyskusja zawsze jest wartością, szczególnie w obronie wolności. Zapewne gdzieś popełniony został błąd w komunikacji społecznej.
Premier Tusk wyraźnie zapowiedział, że skieruje dokument do ratyfikacji przez parlament, tylko jeśli zostaną rozwiane wszelkie wątpliwości. Czeka nas więc jeszcze wiele dyskusji na ten temat. Mam nadzieje, że w merytorycznym dialogu uda się dojść do porozumienia.


Piątek w Sejmie

Dziś w Sejmie zainteresowanie mediów skupiało się na "ziołowym" happeningu, ale mialy miejsce też inne wydarzenia. Jak zazwyczaj w piątek (nawet w tygodniu, w którym nie ma posiedzenia Sejmu) zebrała się Komisja ds. Unii Europejskiej, w której pracuję kolejną kadencję.
Dziś odbyła ona m.in. bardzo ciekawą dyskusję o przyszłości polityki spójności w kolejnej siedmioletniej perspektywie finansowej UE. No, ale dziennikarze biegali za kadzidełkami..


Oświetlenie przejść na Obwodnicy

Kilka lat trwały zabiegi (zarówno miasta, jak i moje) o oświetlenie przejść dla pieszych na tarnogórskiej Obwodnicy. W korespondencji na ten temat z Generalną Dyrekcją Dróg w październiku po raz kolejny otrzymałem odpowiedź informującą, że projekt jest wykonany i jeżeli tylko wystarczy środków, zadanie zostanie zrealizowane. Znając "poetykę" pism urzędowych przypuszczałem, że oznacza to, iż starania trzeba będzie kontynuować w kolejnym roku.

A tu nieoczekiwanie, w okolicach Świąt, latarnie stanęły przy przejściach dla pieszych na wysokości ulic Opatowickiej i Gruzełki. Na pewno poprawią bezpieczeństwo w tych miejscach.



Sylwester z dziećmi

Początkowo plany były inne, ale ostatecznie rok kończymy w gronie kilku par znajomych z naszymi pociechami. Wokół wiele przyjemnego harmidru i rozgardiaszu, ale jest też czas żeby pogawędzić beztrosko przy stole.
Do Siego 2012 Roku. Niech nie opuszcza nas optymizm!




Zobaczyć zdumioną minę Józefa Korpaka .... bezcenne

W ubiegłym tygodniu Tarnowskie Góry obiegła sensacyjna wiadomość -  Józef Korpak uznał, że był fantastycznym starostą i powinienem wrócić na utraconą przed rokiem funkcję.
Co prawda opinia publiczna, jak i wymierne fakty mówią co innego, ale okazało się, że wizja powrotu Józefa Korpaka na fotel starosty udzieliła się też trzem innym radnym, którzy stworzyli własny Klub w Radzie Powiatu.
Praca obecnego Zarządu Powiatu sprawia, że starostwo wychodzi na prostą, więc perspektywa powrotu do władzy tych, którzy tak beztrosko nim zarządzali w przeszłości, nie rokowała niczego dobrego. Czyżby miały powrócić ciągłe procesy sądowe, spory i konflikty oraz całkowicie nierealistyczne konstruowanie budżetu?
Na świąteczny czas pojawiło się, więc (także dla mnie) zadanie zapobieżenia temu zagrożeniu. Szczęśliwie nie było to  takie trudne.
***
Sesja rady powiatu była we wtorek. W momencie ogłaszania wyników głosowania nad odwołaniem Przewodniczącego Rady - o co zabiegał Józef Korpak - siedziałem na przeciw niego i jego kolegów z nowego Klubu. Głosowanie przegrali 12 do 13. Na twarzach bezgranicznie zdumienie i panika...
****
Obecnie sytuacja w Radzie Powiatu nie jest jeszcze całkiem ustabilizowana, ale na pewno wkrótce się wyklaruje.
Mnie odrobinkę bawi, że tak jak przed Świętami niektórzy radni nie odbierali ode mnie telefonów, tak teraz komórka dzwoni bez przerwy, a gości przez biuro przewija się wielu…


Przedświąteczne posiedzenie

W Sejmie intensywne prace w komisjach nad budżetem, ale pomału udaje się wyczuć atmosferę nadciągających świąt. Wczoraj wieczorem nawet poprószył lekko śnieg, kiedy rozpoczynaliśmy spotkanie opłatkowe Klubu PO. Władze Klubu zaprosiły również parlamentarzystów Platformy poprzedniej kadencji, była więc okazja do spotkania z niewidzianymi dawno kolegami.
Składając nam życzenia Donald Tusk mówił o nadziei, którą milionom ludzi, na przestrzeni setek lat, przyniosła Święta Rodzina, sama będąca przecież w niezbyt dobrej sytuacji.
Premier życzył, aby udawało nam się przekazywać innym właśnie nadzieję na bezpieczną przyszłość.



VII kadencja Sejmu...

... już w pełni się rozkręciła. Uformowały się komisje, pod obrady trafiają pierwsze projekty ustaw; rozpoczęły się prace nad budżetem kraju na przyszły rok. Dwa przedświąteczne tygodnie w dużej mierze spędzę więc w Warszawie, ale jakoś podczas weekendów udaje się ogarnąć świateczne przygotowania.
***
Przewodniczący Klubu PO wysłał mnie na "trudny odcinek" i rekomendował na funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, więc pracy w tej kadencji będe miał więcej niż w poprzedniej. Szczęśliwie lubię pracować:-)
Małżonka dla odmiany na najbliższe półrocze zaplonowała dla siebie studia podyplomowe, będziemy więc musieli zdać w domu egzamin z organizowania sobie pracy i życia.
***
Choć od wyborów minęły już dwa miesiące, wciąż napływają do mnie gratulacje - zarówno pocztą do biura poselskiego (w tym miłe pismo od Prezydenta Komorowskiego z jego osobistą adnotacją skierowaną do mnie), jak i w codziennych kontaktach na ulicach Tarnowskich Gór. Bardzo serdecznie za nie dziękuję.
Oprócz ciepłych słów i życzeń sukcesów, wiele osób komentuje zaangażowanie co poniektórych tarnogórskich samorządowców na rzecz kandydatów PiS-u. Pytają dlaczego osoby, które korzystają także z efektów mojej pracy poselskiej, z takim "oddaniem" próbowały mi zaszkodzić? Staram się unikać komentarzy i odpowiadam, że może po prostu przekonały ich poglądy głoszone przez liderów PiS :):):)


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |