Broszura w pdf-ie, czyli pic na wodę MSZ-tu


autor Głogowski data 22 maj 2017, 18:33
kategoria: kategoria główna ( Tomasz Głogowski)

Po moich dwóch zapytaniach - z lipca ub.r. i powtórnym z kwietnia br. - otrzymałem pismo od wiceministra spraw zagranicznych, w którym zapewnia on mnie, że MSZ dołoży wszelkich starań w sprawie promocji wpisania obiektów w Tarnowskich Górach na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz że w szczególności działania takie będą podejmować polskie ambasady w krajach, które będą w lipcu głosować nad naszą aplikacją.
Rzeczywiście, jak udało mi się sprawdzić, jakieś działania w ostatnich dniach wreszcie zostały podjęte. Właściwe departamenty MSZ-tu, jak i palcówki zagraniczne w krajach Komitetu Światowego Dziedzictwa otrzymały informacje w sprawie tarnogórskiego wniosku i wskazanie, aby przedstawić je w Ministerstwach Spraw Zagranicznych tych krajów, wraz z prośbą o poparcie wniosku Polski.
Niestety - z tego, co mi wiadomo, jedynymi narzędziami promocji, które dostali ambasadorowie są... ELEKTRONICZNE wersje: wystawy o Tarnowskich Górach, która była w zeszłym roku pokazana na Kongresie UNESCO w Stambule oraz broszury streszczającej wniosek... Elektroniczne wersje!!!
Jest jasną sprawą, że wysłanie elektronicznej wersji wystawy teraz, pod koniec kwietnia, kiedy żadna ambasada NIE MA w budżecie zaplanowanego jej wydrukowania czy wystawienia, jest gestem pustym, mówiąc delikatnie. Jeszcze gorzej wygląda wysłanie elektronicznej wersji broszury. Czy ambasador ma sobie to wydrukować na drukarce i takie kartki zanieść ministrowi...?
O ile mi wiadomo, po moim pierwszym zapytaniu (w lipcu ub.r.) nt. planów działań MSZ w tej sprawie, ktoś z ministerstwa zadzwonił do Tarnowskich Gór z prośbą o podstawowe informacje nt. wniosku. Nie podnosiłem tego do tej pory, bo tak rozumiem swoją rolę przedstawiciela mieszkańców Tarnowskich Gór w Sejmie - żeby o sprawie, o której ministerstwo dotąd nie wiedziało - je poinformować. To się udało.
Miałem jednak nadzieję, że dzięki wiedzy jaką resort posiadł w wyniku moich interwencji, podejmie jakieś działania. Zrobi coś więcej niż ... wysłanie elektronicznej wersji ulotki...
Przecież, jeśli polskie MSZ nie ma odpowiednich materiałów, (czy też np. nie stać go na dodrukowanie broszur...) mogło się zwrócić do naszego urzędu miejskiego lub do Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, aby je otrzymać i przesłać ambasadom...
wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php?id=8742