i kościół, gdzie formalizować będą zmiany swego stanu cywilnego i inne. Ładne te nasze tarnogórskie dzieci...
Nie będę się zakładać (chyba, że mogę wygrać garść świeżych truskawek), ale jestem przekonana, że żaden z abiturientów (
Gdy odwiedzam ten
fragment naszego miasta, zwłaszcza teraz, w maju, miesiącu szczególnym dla uczniów i
nauczycieli, przenoszę się w wyobraźni na schludnie utrzymany chodnik
przebiegający przed skromnym płotem ze sztachet, ten który deptały małe albo duże stopy młodych obywateli naszego miasta. Katolików i
ewangelików, narodowości polskiej i niemieckiej, zgodnie przez wieki żyjących i budujących zamożność Tarnowskich Gór.

Zdjęcie - takim widzą budynek dawnej szkoły uczniowie dzisiejsi z boiska (a może parkingu) 'Sorbony". W tle, piękna kamienica z białej cegły. Z jej fasady przyglądają sie młodzieży i przechodniom twarze maszkaronów i piekielnych straszydeł. Zaprowadźcie tam swoich gości, zróbcie w ten kąt TG spacer rodzinny a na pewno odkryjecie jeszcze coś interesującego. Odsyłam dociekliwych m.in. do artykułu Ryszarda Bednarczyka w Montes Tarnovicensis
www.montes.pl/montes25/montes_14.htm








