Odpowiem na pytanie


Panie Nowak, jeśli Pan pozwoli, to przeniosę odpowiedź na Pańskie pytanie na główną stronę, bo może ona rzeczywiście kogoś interesować, choć obawiam się, że wszystkich nie zadowoli. 

Odpowiem tak: zostałam wybrana z listy PO. Przez prawie dwa lata Klub Radnych PO był w Koalicji z Inicjatywą Obywatelską , więc współpracowałam z  panem burmistrzem Czechem. Potem przez dwa lata Klub PO tworzył opozycję dla Inicjatywy, więc jako lojalny członek klubu PO współpracowałam z byłym burmistrzem - panem Szczerbą. Tę lojalność wobec PO rozciągam i na ten czas. Tym bardziej, że moimi konkurentami są teraz np. radny Ślepaczuk – dobry mediator, czy Łukasz Garus, kto wie, czy nie burmistrz w przyszłości. Byli dobrymi radnymi i kolegami, podobnie jak i Jan Hahn – miłośnik Tarnowskich Gór, który startuje z listy Inicjatywy. Mimo to, mam zamiar z nimi wygrać w tych wyborach. I to bez kopania ich po kostkach. 

Ja tu, na moim blogu, przedstawiam, do czego będę dążyć. Dostaję za to cięgi, ale będę to robić z tymi, którzy uważają to za sensowne, a więc z panem Szczerbą, panem Markiem Pylą i innymi kandydatami z listy Komitetu Wyborczego Kazimierza Szczerby. 

Kto chce mnie zapytać o mój program - odpowiem. Nawet tym, którzy nie zrozumieli, dlaczego na trzy pytania. Przepraszam, ale pytanie: Dlaczego nie z PO? - nie dotyczy żadnego punktu mojego programu.

To nie jest wielkie miasto, tu właściwie wszyscy się znamy, na co dzień nie jest potrzebna „wielka polityka”. Wkroczy na drugi rok, gdy będziemy wybierać posłów i senatorów.

Panie Nowak, to Pan i tacy jak Pan idą do urn. Ja proponuję – Głosujcie na mnie. Na mój program dla Małego Wielkiego Miasta. Ale ja nikogo nie stawiam pod ścianą. 


icon_lol




Jest niedzielny wieczór i... azbest

Poranny pobyt w parku wodnym - to rutynowa sprawa i najprzyjemniejsze 2 godziny w tygodniu zakończone wypiciem filiżanki kawy przy gazecie (najczęściej jest to Puls Medycyny). Gdy bywam tam w ciągu tygodnia (czwartek, piątek wieczorem), nie zatrzymuję się długo - zwykle wyjście z samochodu (lub zejście z roweru), pławienie się w wybranym miejscu tarnogórskiego akwarium, wejście do auta (lub na rower) i ... jazda powrotna. Ale niedzielny ranek... to jest coś! Miód (kawa biała :) na moją duszę. Plaster (gazetka) na serce.
...........................................................................................
Przyjęłam przed kilku dniami interwencję - zgłoszono ją drogą mailową a dotyczy płyt azbestowych na budynkach mieszkalnych. Nadal radna - podjęłam działania: kontakt z autorem, wizja lokalna i pismo do burmistrza w przygotowaniu. Zdążę przed 12 listopada, gdy kończy się kadencja. Skutki interwencji będę wraz z interweniującym obserwować już w następnej kadencji.
...............................................................
Ja tu napawam się nastrojem wypoczynkowym a liczne komentarze do moich wcześniejszych blogowych wpisów kierują mnie w stronę aktualnego tematu - wyborów. A więc oto tematyczne rymy Jana Sztaudyngera:

Gdyby mi dano do wyboru

Gdyby mi dano do wyboru,
Wolałbym lalki od aktorów.
Grają bez sztuki i bez szminki,
Nie strojne w żadne wabne minki,
Ni żadnym fałszem nie muśnięte,
Grają natchnione, grają święte,
Bez gaży, fum, bez kokieterii,
Zawiści, plotek...   




Bo w sobotę ...

Dzień sobotni to nie zawsze dzień wolny od zajęć chociaż wolny od pracy. Tak też było z dzisiejszym. Coroczne uroczystości na skalę lokalną z okazji Dnia Seniora odbyły się w szkole przy ul. Karola Miarki - takie spotkania mają liczną obsadę. Koło tarnogórskie Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów jest organizatorem takich spotkań dla członków koła jak i dla niezrzeszonych.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając w miniaturkę zdjęcia. 
Odbitki tych i innycg zdjęć przekaże  jeszcze w tym tygodni do Klubu Sami Swoi, w budynku MOPS przy ulicy Bytomskiej.

Dzień Seniora - 05.11.2010

 Kolejne czynności bardzo prozaiczne wypełniły resztę białego dnia aż do ciemnego wieczora, który spędziłam na wystepie kabaretu literackiego "Tarnina" . Udałam się do Kurnej Chaty nie zważajac na osobistą opinię jednego z komentatorów mojego wcześniejszego wpisu do bloga. Skład osobowy kabaretu w zauważalny sposób uległ zmianom.        




Mój program wyborczy pkt. 2. Region ten niedługo zamieni się w ...

Zakończył się w Gwarku konkurs fotograficzny pod nazwą "Piękno Tarnowskich Gór". Przysłane przez czytelników zdjęcia przedstawiały ładne i bardzo ładne fragmenty miasta, głównie śródmieścia. Ale były też krajobrazy, widoki ogólne, pejzaże o zachodzie/wschodzie słońca, polna ścieżka i woda. I chociaż od kilku lat sama fotografuję mniej i bardziej znane miejsca w Tarnowskich Górach nie wzięłam udziału w konkursie. Czasu nie wystarczyło a może chciałam dać szansę innym? :)

Gratuluję wszystkim uczestnikom a sama poza konkursem w tym miejscu zamieszczam zdjęcie miejsca rzadko fotografowanego i niedocenianego, o wiekowej historii górniczego miasta - warpii. Pod pagórkami zamknięta jest głęboka legenda gwarków, górników, wyrobników. Legenda ale i udokumentowane dzieje tarnogórskiego górnictwa kruszców srebra, żelaza i węgla. Niedoceniane, za przyczyną ludzkich działań, znikają pozbawiając nasz krajobraz swoistości, którą zauważają i doceniają przyjezdni a zlekceważyli tutejsi. Wielokrotnie umieszczone o nich informacje, dane, opracowania w różnych dokumentach gminnych, także w wiodącym: Strategii Rozwoju Miasta, nie zostały niestety efektywnie wykorzystane w realizacji założeń rozwojowych miasta. Mam nadzieję, że w przyszłej kadencji będzie inaczej. Lepiej, nie gorzej.

      
        .................................................................................................................................

Dziś przedstawię, co mam na myśli pisząc w swym programie,  że dążę między innymi do kontynuacji rozpoczętych inwestycji gminnych wraz z pozyskaniem w tym celu zewnętrznych środków finansowych, także na rewitalizację śródmiejskiej starówki,

Część pierwsza wydaje się być z pozoru oczywistością, ale nie raz już w przeszłości bywało tak, że następcy sprawujący władzę nie uwzględniali planów poprzedników, na które przygotowano  kosztowne projekty, zaczynając coś innego ab ovo. To zawsze pociąga za sobą koszty, a nie zawsze jest koniecznością wynikającą z racjonalnych przesłanek, które oczywiście pojawić się mogą.

Zewnętrzne środki to nie tylko te słynne europejskie, ale i w pewnym sensie kredyty lub partnerstwo. Na te pierwsze trzeba mieć wkład własny, kredyty wymagają kalkulacji, a partnerstwo wspólnych inwestycji i podziału zysków. Wszystko to potrafią obliczyć urzędnicy, ale decyzję podejmują radni i burmistrz.

Środki zewnętrzne na rewitalizację można też pozyskać z różnych innych źródeł. Pozyskały je podobne do naszego miasta, możemy i my. Na razie chwalmy to, co zrobili już prywatni właściciele i miasto. Jedno i drugie jeszcze dwa lata temu jawiło się snem. Odpuścić sobie te sprawę możemy. Zawsze jest wybór. Dla jednych priorytetem będzie Blacha, a dla drugich blacha. Wybór zawsze należy do mieszkańców.

Podobnie jak poprzednio obiecuję odpowiedzieć na trzy pierwsze pytania związane z tematem.




No War! More Love!

Przełom października i listopada to dość znamienny czas. I poważne dni. A wśród poważnych tamatów... Agonia charakterystycznego, stuletniego budynku o interesującej architekturze przy ulicy Pyskowickiej, naprzeciwko zamku Wrochema, weszła w kolejny etap. Zapadła się część dachu. Każdorazowo mijając budynek obserwałam rozsuwające się dachówki, przechylające ściany, kruszejące bez okrycia cegły. Wyrok został wydany przed dwudziestu może laty. I nie było odwołania do sądu wyższej instancji, ani starań o jego kasację. Wyrok ostateczny: zagłodzić, wychłodzić, zalać. Na rozpad, na zapomnienie. 

        

..................................................................................
Trwając w poważnym nastroju przechodzę do tematu wyborów. Dyskutanci komentujący temat promocji miasta (pod moim wpisem nieco niżej) rozhukali się bardzo i wymachują językami i literkami jak bronią ostrą. Kampania wyborcza nabiera ostrzejszego dźwięku, tempa i napastliwości.

Panowie, Panowie! Spokojnie.To nie jest wojna. To tylko wybory do samorządu.
Niektórzy wyrażali chęć poznania programów kandydatów, więc napisałam coś o swoim, ale nie po to byście się tu „zabijali” słowami.

Ponieważ nikt na razie nie udowodnił na czym polega mój błąd w rozumieniu promocji, pozostaję przy swoim zdaniu. Ale bez obaw. Do realizacji daleko. Pojedynczy radny nie może robić tego, co mu się zachce, albo spodoba, nawet gdy ma autentyczną rację.


Proszę więc o spokój. Zachowajmy dla siebie szacunek i dystans do życia. I ręce z daleka!
Takoż i słowa cyzelujcie z wiekszą precyzją nie ostrząc ich, a jedynie polerując. Przeciwna wojnom, także tym internetowym, podniosę ku komentującym apel nieco jakby na modłę słów piosenki Beatlesów: precz z wojną, niech zapanuje miłość!    

                                   A oto ilustracja do tematu: 

        "Kampania wyborcza 2010 w Tarnowskich Górach inaczej"

      

               Alternatywny plakat wyborczy inaczej nr 1:
                          
            NIE wojnie, TAK miłości bliźniego! Make peace!

PS. Następny plakat lada dzień
.....................................................................................................................
Na Dobranoc opowiem Państwu anegdotę. Otóż pytano A. Eisteina: -Jak się rodzą wynalazki zmieniające świat" Genialny fizyk odpowiedział tak: "Bardzo prosto. Wszyscy wiedzą, że czegoś zrobić nie można. Aż tu nagle, przypadkowo znajduje się jakiś nieuk, który tego nie wie". 

Jutro przedstawię kolejny punkt swego programu. Kto zechce, zada pytania, a ja odpowiem, zgodnie z tym co myślę. Na inwektywy nie będę, bo mi się po prostu nie chce.

Pozdrawiam

PS.Dla dociekliwych i znawców - z pewnego wykładu:

                              Techniki wykorzystywane w public relations

·          publikacje i materiały drukowane wydawane przez urzędy władz samorządowych (sprawozdania z działalności, biuletyny, albumy, przewodniki, ulotki, plakaty)
·          materiały audiowizualne (kasety o gminie, mieście, powiecie)
·          kontakty z prasą i mediami, konferencje prasowe, wywiady, informacje prasowe
·          zapraszanie dziennikarzy, wycieczki prasowe do organizacji
·          organizowanie lub aktywny udział przedstawicieli organizacji w konferencjach, sympozjach, seminariach, kursach
·          członkostwo w stowarzyszeniach
·          udział w targach, pokazach i wystawach
·          pokazy wyrobów produkowanych przez firmy w danym mieście (regionie)
·          wydarzenia specjalne np. obchody rocznicy miasta
·          imprezy plenerowe i festyny organizowane przez władze samorządowe podkreślające np. walory turystyczne
·          sponsorowanie
·          pozyskiwanie osobistości,  referencje
·          imprezy i działania charytatywne i udział w programach pomocy społecznej
·          organizowanie “otwartych dni”
·          wiadomości, przemówienia






Wszystko już było

Inspirujące! 4 lata za mną. A przede mną?

Wcześniejszy mój wpis na temat promocji Tarnowskich Gór zaowocował kilkoma komentarzami, nie pozostał bez echa. Jak widać, poważne tematy mają swoich amatorów.  




Druga ostatnia sesja.

W ubiegłą środę odbyła się sesja Rady Miejskiej, w najbliższą - jutro - odbędzie się kolejna sesja. Tym razem, stwierdzam z kamiennym spokojem, że będzie to

                       OSTATNIA SESJA KADENCJI 2006-2010.

Spokojnie też czekam do jutra na dwa pytania (postawiono tylko jedno) dotyczące przedstawionego wczoraj opisu pierwszego z punktów mojego programu wyborczego a mianowicie promocji Tarnowskich Gór.

A teraz - do spa(mowa)nia!

A na spokojny sen i przed jutrzejszym dniem obrazek: żerujące duże stado bażantów na polu pod parkiem przy ulicy Gliwickiej. Jadący rankiem do pracy lub szkół mogą je oglądać z okna samochodów.
  
        

   




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |