Potrzeba

Fotografuję ludzi - dorosłych, dzieci, młodzież, na służbie i w czasie spaceru albo przy zabawie. A w tle widać Tarnowskie Góry. Ludzie niewiele znaczą bez otoczenia.

       

Tu mój seryjny model - pan Marek - z jednego z tarnogórskich zespołów muzycznych, którego problemy ze znalezieniem pomieszczenia na próby są mi znane. Czy znajdą swój pozytywny koniec?

       
Wielu osobom wydaje się, że działalność Tarnogórskiego Domu Kultury opiera się głównie na organizowaniu koncertów w sali widowiskowej. A prowadzenie tarnogórskich świetlic? A 70 prawie chórów amatorskich? A zajęcia taneczne i róznego typu warsztaty? To też należy do TCK. Sala widowiskowa jest w jednym z ostatnich etapów remontu; niedługo wróci do zwykłego użytkowania. O tym zapewnia dyrektor Mirosław Błaszczak.

      

Dwójka chłopców i mama na bardzo tarnogórskiej ulicy - na Krakowskiej. Oto efekt otoczenia urwisów czułą, kobiecą opieką - aniołki wprost. Pozdrawiam całą trójkę!    




Tutejsi albo i nie - na ulicy, przy kamienicy, pod kościołem

Zagadnienie: czy wszystkie budynki sprzed II wojny światowej znajdujące się w obrębie tarnogórskiej starówki są zabytkami? Czy można im nadać taki status w dowolnym czasie? A na jakich warunkach?

Gdy idąc ulicą Karola Miarki zobaczyłam ten budynek po zdjęciu z niego zasłon ochronnych, postanowiłam:
a) zrobić stosowną fotkę a nawet kilka - "całokształtu" i detali
b) porozmawiać z robotnikami, którzy właśnie znajdowali się na podwórzu posesji.
Rozmowa z wykonawcami remontu (Eurodach?) okazała się sympatyczna i rzeczowa. Pani, która wyszła z budynku - mieszkanka, usłyszała ode mnie słowa podziwu dla decyzji o restauracji obiektu, którą podjęli właściciele. Odniosłam wrażenie, że sprawiło jej to satysfakcję.

        
Szczęść Boże przy dobrej robocie, Panowie! Pozdrawiam!

W ostatnich latach, w Tarnowskich Górach, oto coraz więcej prywatnych właścicieli wykazuje się dbałością o wygląd i kondycję techniczną starówki. Budynki miejskie też doczekają się remontów. Na przykład ten przy ul. Gliwickiej 25, dawna szkoła górnicza, ma być remontowany w przyszłym roku.      
..................................................................
Pstryk! Trzask! i jeszcze raz! i już! Ale zanim podeszłam pod budynek, na chodniku spotkałam młodzieńca, którego nie poznałam , a który pozdrowił mnie. Zatrzymany podpowiedział mi okoliczności naszego zapoznania się, a ja skorzystałam z okazji, aby zrobić zdjęcie - nosił ciekawą fryzurę. I znowu na starej tarnogórskiej ulicy z dziewiętnastowiecznymi budowlami spotkała się historia ze współczesnością

Zdjęcie - gdzieś zginęło wśród cyferek aparatu! Niestety!
...................................................................................................
Kilkadziesiąt motocykli zjechało pod kościół pw. Królowej Pokoju.

       

Młodzi mężczyźni zsiadali z nich, zdejmowali kaski, czekali na jakieś wydarzenie. Czekali na pogrzeb kolegi, 24-letniego motocyklisty, który zginął w wypadku drogowym. Nie można nie żałować młodego życia...

       

Przypadkiem spotkałam znanego mi juz z widzenia młodzieńca, on również mnie rozpoznał. Okoliczność była inna - otwarcie sezonu motocyklowego w Klubie 22.

       

Tak mijał dzień pełen mężczyzn. Na tym zdjeciu jedna kobieta na okrasę - odporna na dramatyczne wydarzenia.
....................................................................
Wyniki wyścigu... W wyścigu po tytuł najgroźniejszej używki wygrywa... The winner is... alkohol! Alkohol przed narkotykami!  

"Alkohol jest najbardziej szkodliwą używką spośród wszystkich stosowanych na świecie, jeśli weźmie się pod uwagę krzywdy zdrowotne i psychologiczne wyrządzane przez używki osobom uzależnionym, koszty ich leczenia oraz straty społeczne związane m.in. z wypadkami, przestępczością i rozpadem rodzin."

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/13685/1.html  

Koszty leczenia uzależnień należy wkalkulować w budżet gminny. I podobnie jak we wcześniejszym moim wpisie, z 10 listopada, na temat zdrowia dzieci sprzed telewizora, znakomite znaczenie mają tu pieniądze. 
        

Pieniądz obiecuje wszystko ale wciąż ulega chorobie dewaluacji.
Medycyna znalazła na nia jedyne lekarstwo: WIĘCEJ PIENIĘDZY.




Biało-czerwoni i uskrzydleni w dżdżu.

Poranek świąteczy to deszcz i symbole narodowe. Wieczór - bez szumu spadających kropli ale z szumem tarnogórskich Srebrnych Skrzydeł.

 Podniosłe chwile w czasie obciążonego chmurami deszczowymi dnia przeżyli ci, którzy przybyli zarówno na przed- jak i na popołudniowe uroczystości. Msza święta w intencji Ojczyzny zgromadziła w kościele i przed nim liczny tłum mieszkańców. Obok ubranych w niebieskie mundury członków orkiestry dętej, dobrze widocza była grupa osób noszących na piersiach biało-czerwone kotyliony.
Zdjęcie.
Wieczór zapadł wprawdzie deszczowy ale jasność panowała we wnętrzach pałacu w Rybnej, gdzie piątce laureatów wręczono statuetki Srebrnego Skrzydła. Mnie udało się sfotografować w towarzysttwie dwóch laureatek poprzednich edycji wyróżnienia i, jak mniemam, przyszłej laureatki. Odnoszę wrazenie, że tarnogórskie lobby męskie mocno podkreśla swą dominację - nawet jedna kobieta nie otrzymała nagrody. Zresztą, tak to już jest w demokracji - większa liczba albo większa siła ma przewagę nad mniejszością.
Zdjęcie

ALBUM FOTOGRAFICZNY pojawi się w tym miejscu juz niedługo. 

Święto Niepodległości 11.11.2010



To kolejna bajka, nie z telewizji.

Mnie się w mieście podoba: gdzie nie obrócić głową - tam głowa. Czasem i głowy pół. I hasła pisane wołem. Jak wół!

Żagle banerów, na których rozpłaszono twarze, kolory i wyrazy zostały zabezpieczone tęgimi łańcuchami. Mniejsze żagielki na wysokości 3-5 metrów zastygły w bezruchu mimo wietrznej pogody. Załogi zasiadły na pokładach osiadłych na kołach. Toczy się wielkopowierzchniowa rozmowa twarzy, głów, popiersi, biustów.

Oto godzina przed zmrokiem - światła uliczne zaświecone, flagi wywieszone. .................................................................................
Mnie drzwi otwarte na oścież prowadzące do WC jeszcze irytują nawet, gdy znajdują się w ratuszu. Jednak widok pokracznych zielonych gadów i niebiesko-żółtego kancioka stał mi się już prawie obojętne. Nadejdzie zima i obecność nieheblowanych dech wokół uniesionego lodowiska nie sprawi mi przykrości. Pokrywam się z biegiem lat grubą skórą a to za sprawą dość powszechnej bylejakości. Ja gruboskórności nabywam teraz, młode pokolenie powleka się odporną na estetykę, porządek i łagodność skorupą już od najwcześniejszych lat życia - to wpływ nas, starszych. Opiekunów, rodziców, władzy. 
......................................................................................
Wczoraj na spotkaniu w Innym Śląsku co kilka zadań padało słowo "bajka" np: " inna bajka, nie z tej bajki, w mojej bajce". Cóż, zanika język formalny, urzędowy, literacki,
są za to wciskające się w każdy kąt byle jakie kolokwializmy, żargon, slang, gwara. 

O tempora! O mores! O-fiara na ołtarzu współczesności.
........................................................................................................
Komisja Rodziny, Zdrowia, Pomocy Społecznej i Ochrony Środowiska, której przewodniczyłam w czasie minionej kadencji Rady Miejskiej zajmowała się między innymi zdrowiem dzieci. Mój wniosek do budżetu 2009 zaowocował przeprowadzoną przez Urząd Miejski akcją profilaktycznych badań słuchu u dzieci. Oczywiście wiązała się z wydatkowaniem z budżetu miasta pewnej sumy; koszt to 40000 zł.  Akcja nie została jednak kontynuowana w 2010, nie znam powodu, ale mogę się domyślać, że jak to najczęściej bywa,chodziło o pieniądze.
i na zdrowie dzieci. Artykuł pod tytułem "Telewizja sprzyja nie tylko otyłości", jest wprawdzie krótki ale interesujący (z Pulsu Medycyny), znajduje się na: http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/13689/1.html

A oto fragment:   
"Dzieci spędzjące dwie lub więcej godzin dziennie przed ekranem telewizora lub komputera są bardziej zagrożone problemami psychologicznymi niż ich rówieśnicy i to niezależnie od tego, czy w pozostałym czasie są aktywne fizycznie, czy nie – wynika z badania PEACH prowadzonego w grupie ponad 1000 angielskich dzieci w wieku 10 i 11 lat."




Odpowiem na pytanie


Panie Nowak, jeśli Pan pozwoli, to przeniosę odpowiedź na Pańskie pytanie na główną stronę, bo może ona rzeczywiście kogoś interesować, choć obawiam się, że wszystkich nie zadowoli. 

Odpowiem tak: zostałam wybrana z listy PO. Przez prawie dwa lata Klub Radnych PO był w Koalicji z Inicjatywą Obywatelską , więc współpracowałam z  panem burmistrzem Czechem. Potem przez dwa lata Klub PO tworzył opozycję dla Inicjatywy, więc jako lojalny członek klubu PO współpracowałam z byłym burmistrzem - panem Szczerbą. Tę lojalność wobec PO rozciągam i na ten czas. Tym bardziej, że moimi konkurentami są teraz np. radny Ślepaczuk – dobry mediator, czy Łukasz Garus, kto wie, czy nie burmistrz w przyszłości. Byli dobrymi radnymi i kolegami, podobnie jak i Jan Hahn – miłośnik Tarnowskich Gór, który startuje z listy Inicjatywy. Mimo to, mam zamiar z nimi wygrać w tych wyborach. I to bez kopania ich po kostkach. 

Ja tu, na moim blogu, przedstawiam, do czego będę dążyć. Dostaję za to cięgi, ale będę to robić z tymi, którzy uważają to za sensowne, a więc z panem Szczerbą, panem Markiem Pylą i innymi kandydatami z listy Komitetu Wyborczego Kazimierza Szczerby. 

Kto chce mnie zapytać o mój program - odpowiem. Nawet tym, którzy nie zrozumieli, dlaczego na trzy pytania. Przepraszam, ale pytanie: Dlaczego nie z PO? - nie dotyczy żadnego punktu mojego programu.

To nie jest wielkie miasto, tu właściwie wszyscy się znamy, na co dzień nie jest potrzebna „wielka polityka”. Wkroczy na drugi rok, gdy będziemy wybierać posłów i senatorów.

Panie Nowak, to Pan i tacy jak Pan idą do urn. Ja proponuję – Głosujcie na mnie. Na mój program dla Małego Wielkiego Miasta. Ale ja nikogo nie stawiam pod ścianą. 


icon_lol




Jest niedzielny wieczór i... azbest

Poranny pobyt w parku wodnym - to rutynowa sprawa i najprzyjemniejsze 2 godziny w tygodniu zakończone wypiciem filiżanki kawy przy gazecie (najczęściej jest to Puls Medycyny). Gdy bywam tam w ciągu tygodnia (czwartek, piątek wieczorem), nie zatrzymuję się długo - zwykle wyjście z samochodu (lub zejście z roweru), pławienie się w wybranym miejscu tarnogórskiego akwarium, wejście do auta (lub na rower) i ... jazda powrotna. Ale niedzielny ranek... to jest coś! Miód (kawa biała :) na moją duszę. Plaster (gazetka) na serce.
...........................................................................................
Przyjęłam przed kilku dniami interwencję - zgłoszono ją drogą mailową a dotyczy płyt azbestowych na budynkach mieszkalnych. Nadal radna - podjęłam działania: kontakt z autorem, wizja lokalna i pismo do burmistrza w przygotowaniu. Zdążę przed 12 listopada, gdy kończy się kadencja. Skutki interwencji będę wraz z interweniującym obserwować już w następnej kadencji.
...............................................................
Ja tu napawam się nastrojem wypoczynkowym a liczne komentarze do moich wcześniejszych blogowych wpisów kierują mnie w stronę aktualnego tematu - wyborów. A więc oto tematyczne rymy Jana Sztaudyngera:

Gdyby mi dano do wyboru

Gdyby mi dano do wyboru,
Wolałbym lalki od aktorów.
Grają bez sztuki i bez szminki,
Nie strojne w żadne wabne minki,
Ni żadnym fałszem nie muśnięte,
Grają natchnione, grają święte,
Bez gaży, fum, bez kokieterii,
Zawiści, plotek...   




Bo w sobotę ...

Dzień sobotni to nie zawsze dzień wolny od zajęć chociaż wolny od pracy. Tak też było z dzisiejszym. Coroczne uroczystości na skalę lokalną z okazji Dnia Seniora odbyły się w szkole przy ul. Karola Miarki - takie spotkania mają liczną obsadę. Koło tarnogórskie Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów jest organizatorem takich spotkań dla członków koła jak i dla niezrzeszonych.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając w miniaturkę zdjęcia. 
Odbitki tych i innycg zdjęć przekaże  jeszcze w tym tygodni do Klubu Sami Swoi, w budynku MOPS przy ulicy Bytomskiej.

Dzień Seniora - 05.11.2010

 Kolejne czynności bardzo prozaiczne wypełniły resztę białego dnia aż do ciemnego wieczora, który spędziłam na wystepie kabaretu literackiego "Tarnina" . Udałam się do Kurnej Chaty nie zważajac na osobistą opinię jednego z komentatorów mojego wcześniejszego wpisu do bloga. Skład osobowy kabaretu w zauważalny sposób uległ zmianom.        




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |