Klimat na sesję i kulturę

Jeden z gorących dni lata, może ostatni,minął właśnie.

Pojutrze sesja. Dzisiaj odbyło się posiedzenie Komisji BiPP, wspólne z Komisją EKiS. Bez przemieszczania, w ratuszu. Pierwszym projektem przeznaczonym pod obrady i opiniowanie komisjii był ten o uczczeniu 90.rocznicy II Powstania Śląskiego. Ucięto dyskusję nad nim zaraz u jej nasady, to znaczy zamknięto usta, zawiązano języki radnym zanim jeszcze podjęli dyskusję. Tradycjonalista w tym zakresie zwykle operujący sztyletem czy raczej przecinakiem do papieru, radny Kowolik, nie zawiódł, bowiem dzisiaj też ostrym narzędziem (uwaga - językiem!) wykonał operację amputacji czy dekapitacji - zgłosił wniosek "o przejście do głosowania bez dyskusji" nad projektem uchwały. "Jest przecież oczywisty!"

  Dzisiaj udało się założyć knebel w usta potencjalnych dyskutantów i nalać wosku w uszy innych, którzy zagłosowali za jego wnioskiem a nie słyszeli słów radcy prawnego i tym samym zadali bobu Pani Demokracji. I przyprawili ją pieprzem czyli ...
...................................................................

  
Zaproszenie otrzymałam ale nawet bez niego poszałbym na (drukiem napisane) "sesję strategiczną poświeconą życiu kulturalnemu w gminie" z odręczny dopiskiem "Tarnowskie Góry", bo  dowiedziałam się, że "wnioski z dyskusji posłużą do opracowania Strategii Rozwoju Kultury Powiatu Tarnogórskiego na lata 2010-2020". Znam poniekąd ten rodzaj tematyki ze "Strategii rozwoju miasta Tarnowskie Góry" zamkniętej w latach 2006-2015 opracowany, jak mi mówiono, w poprzedniej kadencji przez zewnętrzną firmę za kwotę 20 tysiaków. Potwierdzę na jutrzejszej sesji. Strategią powiatową zajęła się też firma zewnętrzna wsparta przez miejscową jednostkę kultury. Nie miejscowi urzędnicy. Czy będzie 2 razy drożej?

Na spotkanie przybyło około 40 osób różnego pokolenia, płci, profesji, wzrostu, stroju, wymowności, wewnętrznych refleksji albo złości. I dyskutowali przez półtora godziny, podczas których byłam obecna. I z pewnością dłużej też. To budujące i optymizmem nastraja - zgoda! Współpraca! Podoba mi się.

Rozpoczęli godpodarze - pan prezes i państwo zasiadający za stołem prezydialnym, działacze i twórcy kultury  z sali (aula LO im. Staszica) też się włączyli. A następnie do przygotowanych materiałów odnieśli się urzędnicy i pracownicy instytucji budżetowych. Pieniądze na kulturę - to dominujący akcent. Jakość pracy - też. W związku z tym i niezależnie od tego terminu starano się wyjaśnić sformułowania zawarte w materiałach.

Zabrałam głos, a jakże, po urzędnikach, którzy mówili o urzędach.  A rangę spotkanie powiatową miało choć pana Starosty nie było, pana Burmistrza też nie zobaczyliśmy, mimo tego, że strategicznie według harmonogramu dzisiaj rozpracowywano gminę Tarnowskie Góry. Przybyli jednak najwyżsi urzednicy branżowi: Naczelnicy wydziałów kultury powiatu i miasta. Bardzo dobrze. Dodatkowo miasto reprezentowała pani Skarbnik - sprawa na pieniądzach osadzona, więc to zrozumiałe. Byłyśmy na spotkaniu dwiema kobietami z miejskiej grupy samorzadowców. I jeszcze przybyło dwóch radnych powiatowych i ja z jednym kolegą - miejscy. 

Ciąg dalszy z pewnością nastąpi nastąpi. Dla mnie - na sesji. Trzeba się przygotować. Może zjawią się obserwatorzy w osobach mieszkańców?



Nowy sposób na chore zatoki

W Polsce 15 procent populacji cierpi z powodu chorób zatok. Jest nadzieja na zmniejszenie lub pozbycie się dolegliwości.
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/13085/1.html
.....................................................................................................
Na początku weekendu, w piątek, Komisja ds.RZPSiOŚ odbyła dwuczęściowe posiedzenie - pierwsza część odbyła się w ratuszu i obejmowała opiniowanie projektów uchwał a drugą część stanowiła wizja lokalna w terenie. W zmniejszonym już liczebnie stanie ale jeszcze zapewniającym kworum, Komisja odbyła swoje posiedzenie i przyjęła wnioski do burmistrza. Jak zwykle nie zawiedli mnie i obecni byli radni Łoziński i Węgielski. Teraz należy przygotować protokół (są notatki i nagranie na dyktafonie). Jutro posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego, na którym opiniować będziemy m.in. projekt uchwały o uczczeniu 90. rocznicy II powstania śląskiego. Na najbliższą sesję przewidziano 17 punktów w porządku obrad Rady Miejskiej. Jak sądzę, liczba ta ulegnie zwiększeniu.




Nie ma powrotu do przeszłości

Przedpołudniowe uroczystości w związku ze związkiem "Solidarność" rozpoczęły się i przy bardzo dobrej pogodzie. Nie wypowiem się co do warunków meteorologicznych na zakończenie, ponieważ nie byłam tam wówczas obecna. A na początku była  orkiestra, burmistrzowie, starostowie i parlamentarzyści i urzędnicy, radni miejscy, radni powiatowi, kwiaty i  urzędnicy, członkowie związków zawodowych niższego i wyższego szczebla, poczty sztandarowe i urzędnicy, duchowieństwo, dziennikarze, policja i urzędnicy, muzyka, wywiady, telewizja.... Czy kogoś brakowało? Hmmm.... 
...........................................
W tym samym czasie co uroczystości świeckie i religijne na starówce tarnogórskiej, w zalesionej i "uwodnionej" Pniowcu miał miejsce piknik osób niepełnosprawnych. Z pewnością i o nim prasa napisze.
............................................................................................
Późnym popołudniem na rynku nie brakowało młodszych i starszych spacerujących w zgodzie i zadowoleniu. Był też nasz wspaniały, znany i utalentowany skrzypek, Mateusz Adamczyk. Mam nadzieję, że to jeden z przyszłych wielkich tarnogórzan pochodzących z naszego małego miasta.
Nie było natomiast już kolejny dzień jednej z flag na maszcie przy ratuszu.  

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając myszką na miniaturę zdjęcia.
Solidarność, tarnogórska starówka i Mateusz Adamczyk



Interwencyjna rutyna/rutynowa interwencja

Zawodzą urzędy, rozczarowują urzędnicy, więc mieszkańcy znajdują innych adresatów, w których widzą potencjalnych sojuszników. Posiedzenie Komisji dsRZPSiOŚ rozpoczęło się dzisiaj o godz. 14:00 w ratuszu. W niepelnym składzie ale zapewniającym ważność posiedzenia (quorum) w ciagu 50 minut komisja zaopiniowała projekty uchwał na sesję a następnie dwaj radni: Łoziński i Węgielski udali się wraz ze mną do Strzybnicy, gdzie na ulicy Zagórskiej przed jedną z firm zebrali się interweniujący mieszkańcy, zaproszeni na wizję lokalną. Chodziło o zanieczyszczenie otoczenia unoszącymi się dymami oraz nadmierny hałas dobiegający z siedziby firmy. Oba te czynniki mieszkańcy wskazali jako szczególne uciążliwosci doskwierający im, zamieszkującym sąsiednie posesje. 
   Spotkanie komisji, mieszkańców i przedstawiciela firmy trwało wprawdzie  aż półtora godziny ale odbyło się w rzeczowej, spokojnej konwencji. Wyrażam tu podziw dla wszystkich dwudziestu prawie osób, które w tak drażliwej i ważnej dla nich sprawie potrafili zachować zimną krew i umożliwili doprowadzenie do konstruktywnego wyniku spotkania. Przyznaję, ze wiele podobnych zebrań kończy się nie tylko "nerwowo" ale i bez satysfakcjonującego rezultatu.  
...........................................................................
Wieczór piatkowy po pracowitym tygodniu postanowiłam spędzić w Parku Wodnym. Po powrocie - rutynowy wpis do bloga i ... pełny relaks z gazetą przed snem.    


Tutaj, a gdzie indziej?

Czy widząc otwarte drzwi nie masz ochoty wejść albo zajrzeć do wnętrza? W każdy wtorek i piątek (dni targowe w Tarnowskich Górach) w godzinach od 11:00 do 13:00 kościół ewangelicko-augsburski otwiera swe podwoje dla zwiedzających. 

       

Chłód i cień jest doskonały w gorące dni lata, dach i sciany chronią przed deszczem. Warto wejść, schronić się przed upałem lub wodą i zobaczyć wnętrze odmienne od wnętrza kościoła farnego świętych Piotra i Pawła ale bliskie, bo tarnogórskie. Czy witraże obu kościołów są podobne do siebie, czy się różnią?

       
Nawet jeśli drzwi zastaniemy zamknięte a przed nimi stoją nowożeńcy i leży fotograf, nie zniechęcajmy się - przyjdźmy tu w najbliższy wtorek lub piątek. Ksiądz Szymon Czembor chętnie porozmawia i o kościele (budynku i wyznaniu) i o Carlu Wernicke -wielkim tarnogórzaninie tu ochrzczonym.
..............................................................................................
Pierwsze posiedzenia komisji Rady Miejskiej przed środową sesją zaplanowane jest na jutro. Po opiniowaniu projektów uchwał nastąpi wyjazd członków komisji w teren, na wizję lokalną, w związku z interwencją mieszkańców. Po południu odebrałam z ratusza materiały na sesję; porządek obrad obejmuje 17 punktów. Są projekty uchwał dotyczące zmian w budżecie, zaciągnięcia kolejnej pożyczki na zachowanie płynności finansowej, dotyczące dzierżawy i zbycia nieruchomości gminnych i inne. Nie ma wśród nich projektu uchwały w sprawie przekazania gruntów gminnych fundacji, której nazwa brzmi: "Misericordia Domini". I taka jest jej właściwa łacińska pisownia tych dwóch słów.




We wtorek/w wtorek

Ruch w handlu książkami wzmógł się z powodu wzrostu popytu na podręczniki szkolne.
- Dzięki podręcznikom nasza księgarnia jeszcze istnieje, początek roku szkolnego jest naszym corocznym wybawieniem. Po inne książki rzadko ktoś wstępuje..
- Wie pani, jakie książki nalepiej sprzedają się w naszej księgarni? Podręczniki i herbatki ziołowe. Może napisze pani jakąś herbatkę? Albo załatwi sobie status podręcznika dla swojej książki.

Czy taka sytuacja jest zdrowa? Czyż nie jest stresogenna?

Spacer po księgarniach sprawił, że wyciągnęłam następujący wniosek: nie czytamy książek i nie jesteśmy do czytania zachęcani co najwyżej przymuszani. Na spacery, na aktywność ruchową też nie ma specjalnej mody. A spacery pomagają dzieciom zwalczać stres; będzie okazja na nie od września. 

Artykuł w "Pulsie medycyny" : "Kilkuminutowy, codzienny spacer do szkoły zmniejsza reaktywność na stres u dzieci w wieku szkolnym (...)"

  http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/13321/1.html 
................................................................................................

Szanowny Internauto,
dziękuję za przesłany mi link oraz zdjęcie. Błędy każdemu mogą się zdarzyć ale zgadzam się z Panem - aparat władzy lokalnej (i informacji) to przecież nie każdy. Postaram się pomóc, czyli przywrócić imię, stopień wojskowy i prawidłową pisownię znanemu Polakowi. Proszę o chwilę cierpliwości. Sadzę, że informacja wysłana z mojego bloga trafi do władnego urzędnika.  
http://tarnowskiegory.pl/galleries,gallery,30,Tarnowskie_Gory_kiedys
.........................................................................................

Nie było dzisiaj fotki? Oto i ona: z prezentacji kandydatów PO na stanowisko burmistrza miasta Tarnowskie Góry. Zarówno to jak i inne zdjęcia na moim blogu będące mojego autorstwa są moją wyłaczną własnością i kopiowanie ich oraz publikowanie bez mojej zgody jest zabronione.

     




Tu sie "niedzieli"

Niedzielne popołudnie - niebo pochmurne, wiatr umiarkowany, deszczu brak, chłód znośny. W parku - cel wakacyjnego spaceru w niedzielę czyli muszlę koncertową osiagnął kto miał ochotę i nie "zestrachał się" groźbą ewentualnego deszczu.
"Mamo, ja ciem loda!"
"Kupia se piwo, wiysz?"
"Dowej tu sam ta cygaryta!"
Między dźwiękami muzyki koncertu promenadowego można było usłyszeć egzotyczne pogwarki.

       

Zdjęcie - to spacer rodzinny: dwie ciosie i dwóch siostrzeńców. A nieformalnie - po lewej Agnieszka - ex-stażystka w laboratorium "Analityk" z synusiem w towarzystwie swojej siostry też z synusiem. Agnieszka to super pracownik! I jaka śliczna! Jej fotki znalazły sie w galerii strony www.analityk.slask.pl Od marca zacznie poszukiwanie pracy po urlopie wychowawczym - polecam!
................................................................................................

Jedną ze stron tygodnika "Gwarek" odwiedzam niejednokrotnie po raz drugi pod koniec tygodnia - felietony przeczytane po raz drugi układają się jak puzle - raz w monochromatyczny obrazek, a czasem kojarzą mi się z graffiti. Któryś z felietonistów wymienia mnie z nazwiska pozytywnie opiniując moją osobę, inny umieszcza wśród nieidyntyfikowanych personalnie "radnych" albo "rajców", jeszcze inny interpretuje i ocenia według własnych kryteriów treści mego bloga. Chopy godajom ło babie.  

       

Zdjęcie - tu nie ma żadnych bazgrołów, wszystko jasne i czyste i na dodatek kobiety. Kamienica przy poczcie na ulicy Piłsudskiego od kilku miesięcy błyszczy niczym jasna perła po remoncie. Dwie wspaniałe kobiece twarze spoglądają z wysoka na przechodniów a towarzyszy im zespół maszkaronów męskich. Właściciel kamienicy zasłużył na podziw i pochwałę: "Podziwiam i chwalę!"

CDN




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |