Pod sklepieniem

Podczas dzisiejszych popołudniowych obrad sesyjnych dwóch młodzieńców, Marek i Dominik, maszerowało między polami, bunkrami, szybami do wyznaczonego przez siebie celu - trasa 7 kilometrów pozostawiła wyraziste ślady w ich organizmie. Są też inne ślady po tym spacerze, dość trudnym dla niesystematycznego piechura ale łatwym dla nawet niewprawnego rowerzysty. Otrzymałam już od chłopców mapkę i kilka zdjęć. Może zostaną opublikowane tu, na moim blogu albo w innym miejscu.

Pod sklepieniem sali sesyjnej tarnogórskiego ratusza, przy odgłosach młotków i innych narzędzi, niknęły słowa i treści, umykały mojej uwadze wypowiedzi - można było się spodziewać uciążliwości podczas remontu ratusza. Uczestnicy przebiegającej w takich trudnych warunkach sesji Rady Miejskiej dotrwali w nich do końca bez specjalnego uszczerbku.

Teraz inne sklepienie stanęło przed moimi oczami - naturalne a nie obce.

       




Radni, urzędnicy, mieszkańcy

Jutro o 15:00 rozpocznie sie sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej. W jaki sposób przebiega? Chyba niewielu mieszkańców to interesuje.
Na sali sesyjnej zbiorą się radni, przybędzie burmistrz z zastępcami, naczelnikami i innymi urzędnikami. Czym rzeczywiście zajmują się radni? To pytanie prawdopodobnie tylko mała grupa obywateli miasta sobie zadaje. Ja zadałam je przed kilku dniami pewnej młodej kobiecie w wieku balzakowskim czyli produkcyjno-prokreacyjnym.

- Nie wiem, wie pani, że nie wiem, nigdy sie nie zastanawiałam, co oni robią - spokojnie ale chyba dziwiąc się własnym słowom odpowiedziała.
- Ale może chciałaby pani, żeby coś robili? Co powinni robić radni? - nie odpuściłam tematu
- No, niech patrzą, gdzie jest brudno, jakie ulice trzeba wyremontować, gdzie trzeba naprawić okna albo drzwi w bloku albo posadzić drzewka przy placu zabaw. Niech sprawdzają, gdzie nie świeci lampa na ulicy i zeby było bezpiecznie.Takie coś!
- A czym zajmują się urzędnicy miejscy z burmistrzem? W ratuszu, w urzędzie na ulicy Sienkiewicza i jeszcze w innych miejscach.
- Noooo, administrują tym wszystkim!
- A na czym to administrowanie polega według pani?!
- Hmmmm, nie zastanawiałam się, wie pani? Ale chyba siedzą w biurach i coś piszą.

Urzędnicy do biurek, radni na ulice!
...............................................
"Przyroda na Górnym Śląsku. Jak zachować jej najcenniejsze wartości. Tarnowskie Góry" Taki tytuł i podtytuły nosi niespełna stustronnicowa ksiażeczka, którą właśnie czytam po raz kolejny (wydana w 1990 roku przy współudziale Urzędu Miejskiego i Rady Miasta Tarnowskie Góry). W rozdziale "Wprowadzenie" znajduje się nastepujace stwierdzenie: "Opracowanie zawiera dane dotyczące lokalizacji powierzchni przyrodniczo cennych, opis ich walorów przyrodniczych, uzasadnienie konieczności ich zachowania i zalecenia, które zapewnia ich ochronę. Stanowi ono istotbną część bazy informacyjnej, z której juz skorzystali i bedą korzystać planiści i architekci, pracujący nad planem zagospodarowania przestrzennego miasta i jego korektą".
Minęło ponad 10 lat od wydania książki...
................................................................................................

Wśród kawałków metalu, kamieni, piachu możemy na rynku w Tarnowskich Górach tego lata posiedzieć, pospacerować, popatrzeć; te rekwizyty za jakiś czas zostaną usunięte. Scenerię uzupełniają porozstawiane tu i tam na teraz i na stałe zielone brzydaki-śmieciaki, malowidła-straszydła zwane szyldami albo reklamami, kawałki sypiącego się tynku z kamienic, rosnące na tym albo tamtym dachu już spore rośliny. To przyczynek do użalania się albo zamykania na ten widok oczu - tak wypada albo jest wygodnie.
 "W Rzeszowie już cztery kadencje rządzi ten sam prezydent, nie młody a starszy pan. Jedź, zobacz,  to niebywałe  widoki! Ten człowiek wydaje pieniądze na miasto z głową i więcej - potrafi zarabiać dla miasta". Takie słowa usłyszałam wczorajszego ciepłego wieczoru na rynku, przy stoliku pod parasolem "piwnym" i pod chabrowym, czerniejącym nocnym niebem. Iluminacja ratusza i kościoła poprawiał mi nastrój przed snem.

       
Widok na tzw. dom Szymkowica przez kratę wejścia do kościoła ewangelickiego.

Galeria zdjęć tarnogórskiego kościoła ewangelicko-augsburskiego znajduje się w Portalu Powiatu Tarnogórskiego http://www.tg.net.pl/indianer/promocja3.htm. Kościół można zwiedzać w każdy wtorek i piątek między godz. 11:00 a 13:00. W niedziele odbywają się nabożeństwa o godzinie 11-tej.

          

Widok na iluminowany gmach kościoła z fotela przy stoliku w "Kopule" - na rynku krzyżują się drogi historii i współczesności tarnogórksiej.  

   




Little Town by Night


Poranek niedzielny - tradycyjnie mokry, dzień - odpustowy i świąteczny, wieczór -ciepły, iluminowany.

       

Tarnowskie Góry - the market at night looks like ... like.... .It looks splendid!

PS. W opadających na miasto ciemnościach, w "złotej godzinie" fotograficznej, spłynęła na mnie nostalgia - minął właśnie trzeci rok mojego komunikowania się z tarnogórskimi internautami, informowania czytelników o mieście i samorządzie lokalnym, trzeci rok mojego blogowania. Blog - komunikator wirtualny w realu, informacje - komentarze, przekazy - odpowiedzi. Dziękuję, Panie Redaktorze, za zaproszenie do Portalu. Co przyniesie przyszłość?  Najbliżej - środowa sesja Rady Miejskiej, przedtem - posiedzenia komisji. A pisanie? Poza blogiem, kończę właśnie interpelację do burmistrza, konstruuję wnioski do budżetu miasta na 2011 rok, przygotowuję następny artykuł do "Gwarka".     




Strategia walki

Jak walczyć z przeciwnikiem znanym? Jak zwyciężyć w walce z nieznanym wrogiem? Jaką obrać taktykę, jak planować strategię? Jakiej użyć broni? Codziennie wielu z nas zadaje sobie takie i podobne pytania. Jak walczyć ze starzeniem się? Przynajmniej częściowo można posiąść wiedzę na ten temat czytając artykuł z "Pulsu medycyny i farmacji" pod tytułem "Skóra zdradza wiek" http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/4475/1.html
...............................................................
Dla częściowej regeneracji sił po pracowitym tygodniu udałam się dzisiaj wieczorem do parku wodnego. Wyczuwalne krążące w powietrzu fluidy napięcia weekendowego jednych energetyzowały innych tonizowały. Pracowity dzień miał (ma?) nowo zaprzysiężony Prezydent PR - Bronisław Komorowski. Nie należy przypuszczać, że zdecyduje się wypocząć w basenie. A może jednak? Co do mnie, zdecydowanie wolę nieco sportową atmosferę niedzielnego przedpołudnia niż rozleniwione "wieczorowe" godziny wczesnoweekendowe. .............................................................................................
Kolejną (czwartą?) pd początku lata sesję nadzwyczajną dzielą od tej planowej zaledwie 3 tygodnie. W najbliższą środę zbiorą się radni w liczbie ... (w sezonie urlopowym wielka niewiadoma), aby obradować nad JEDNYM projektem uchwały. Firma, która wystąpiła do Rady Miejskiej z wnioskiem o zgodę na lokalizację kasyna i tej zgody nie otrzymała, wzywa Radę do usunięcia "wad prawnych" czyli po prostu do uchylenia uchwały. Gdyby rada  postapiła nie po myśli firmy, miastu grożą z jej strony roszczenia finansowe o wysokości... lepiej o tym nie myśleć.     


Kontrolować!

Gdy przechodzę ulicami miasta, mimo woli kręcę głową to w lewo, to w prawo, wzrok podnoszę w górę i opuszczam - nie jak pensjonarka, nie z podziwu, nie z dezaprobaty, bynajmniej nie w czarnej rozpaczy. Po prostu za przykładem pana burmistrza weryfikuję, kontroluję (rada miejska w Tarnowskich Górach to organ kontrolny - obowiązkiem radnego jest nie zapominać o kontrolowaniu), percepcję angażuję i używam zmysłów. A to wzroku wypatrując dziur w podłożu, słuchu - wyłapując dźwięki podskakujących na wyrwach samochodów, równowagi - kołysząc się na odwarstwionych nakładkach asfaltowych, dotyku - wyczuwając ostre gwoździe i pokruszony kit. Węch też okresowo uruchamiam w pobliżu śmietników.
   W żadnym przypadku nie mogę czuć się ekspertem, jak zresztą i pan burmistrz albo niektórzy brylujący w zagadnieniach budownictwa i drogownictwa radni, za to przypomniawszy sobie lata przed osiemdziesiątymi, poczuwam się być wirtualnym pierwszym sekretarzem partii lokalnie najważniejszej czyli miejskim albo chociaż zakładowym. Mocą sprawczą, co to przybiegał, ręką skinął i jak ptak skrzydła brygad roboczych rozwijał. 
  
Otóż, jak godny gospodarz  wkraczam na wąskie tereny wymagające poszerzenia i pańskim okiem tucząc, lustruję (kojarząc jednoznacznie) bieżącą sytuację miejską. Zauważam sympatycznie zaakcentowane wyniki prac remontowych i inwestycyjnych, w tym obowiązkowo, charakterystyczny kolor bieżni lekkoatletycznej (ach te czasy, gdy na polecenie sekretarzy malowało się na zielono trawniki i na biało krawężniki!), rześkie poparskiwanie  robotników harujących jak konie i na klęczkach wykuwających coś z niczego. Przyłączam się do ich trudu i stękam - Aś, dwa. Aś, dwa. Prawa, lewa. Prawa, lewa. Wreszcie strudzona ocieram pot z czoła. Robocze brygady kiwają mi na pożegnanie bukietem czerwonych goździków ze staropolskim: "Bóg zapłać za kontrolę!" 

   Tarnowskie Góry miastem asfaltu i boisk - szybko, łatwo i efektownie. jeszcze tylko trzeba zadbać o zabezpieczenie finansowe na bieżące utrzymanie betonu i plastiku w przyszłym budżecie miasta i pełnia szczęścia osiągnięta. Czy tego właśnie oczekują od burmistrza i rady miejskiej mieszkańcy? Czy oczekują małych kroczków wykonanych fizycznie z dobrze słyszalnym dźwiękiem: "Och, jak pięknie państwo tę nakładkę zrobiliście! I te cudne zielone kosze, te kolorowe szyldy i reklamy przykrywające wyremontowane fasady zabytków na starówce! I tyle wszystkiego! Cud! Malina!" 

  "Takie drobiazgi osładzają nam brak marnej realizacji strategii rozwoju miasta" - mogą powiedzieć mieszkańcy. I dalej mówią - "Naprawdę doskonale nas rozumiecie, państwo samorządowcy. Ach, jak nam dobrze, ach, jak przyjemnie, wyrzuceni poza aglomerację śląską śnić będziemy sen wielki w małym mieście. Mieście małych kroczków, małych ambicyjek. Wielkich możliwości?"

   A może dobry gospodarz to nie ten co myśli, a ten co czyni kontrole? Tymczasem więc mogą spać spokojnie (oczywiście po pracy) strudzeni urzędnicy a przy biurkach - wertować dokumenty. Fachowcy - to pewne, każdy w swej dziedzinie. Pan burmistrz za nich całe miasto skontroluje. I my skontrolujemy. My, radni wszystkowiedzący, wszystkomogący - jak telefon komórkowy. Radny z z Ery dawno minionej a utrwalonej w naszym mieście. Czy to nie brzmi dumnie? I siezałatwi wedle życzenia. Kooooooooooooomu nakładkę ? Koooooooooooomu płytkę chodnikową? Bo idę do domu!

   Tak na prawdę; nie wiem, co mnie z tą kontrolą napadło. Przecież nie mam żadnych zastępców ani podwładnych w radzie i nikogo kontrolować nie muszę. Strach pomyśleć, co byłoby dziś do oglądania w Pizie, gdyby tam czekista Feliks kontrolował budowniczych wieży.

       

Czy tarnogórzanie rzeczywiście nie chcą wyjść z ciasnego tunelu stereotypów, bierności, braku informacji i niezrealizowanych planów? Na zdjęciu - przejście w kamieniczce podcieniowej między ulicą Ratuszową a Rynkiem.




Od Rynku przez Krakowską.

Wejście na rynek tarnogórski i przejście ulicą Krakowską w kierunku Placu Wolności nie wiąże się zwykle dla mnie z trudnościami; teraz też nie liczę tych wynikających z racji remontu wszystkiegocosieda. 

       

Zdjęcie - "behind bars". Rusztowania, siatki, osłony otaczają ratusz. Zaniepokojonym odpowiadam: wykonawcy STARAJĄ się nie wykroić za dużo bloków piaskowca ani cegieł przy okazji usuwania fug spomiędzy nich. Czasem może się zdarzyć drobny błąd w sztuce budowlanej, jakieś "omsknięcie kątówki" obo cosik inkszego ale bydzie rychig i fertig, to godajom chopy, co robiom na wiyrchu aże pod łoknoma, pod dachym. Toz wy, ludziska, bydźcie cicho a niy dogadujcie.
Następny remont elewacji ratusza jak zwykle nie tak odległy - standardowo co dwie-trzy kadencje.
Centrum starówki stało się "epicentrum rozrywki sezonu letniego", jest tu sporo ruchu (a czasem Rychu), są mieszkańcy (przemieszczający się w interesach albo za potrzebą lub "po mieście"), są i odwiedzający dawni tarnogórzanie (przybyli z zagranicy) albo sąsiedzi naszej siedziby starostwa powiatowego (z Radzionkowa).

       

Zdjęcie - przed kilku laty pana Dawida można było często spotkać na ulicach miasta z jego kolegami, później rzadziej - przyjeżdżał bowiem tu z zagranicy. Teraz zamieszczam jego wizerunek jak w ramkach obrazu - w towarzystwie przyszłych druhen narzeczonej (najpiękniejsze zielone oczy!) wypełniony spokojem i szczęściem w swoich ostatnich dniach stanu kawalerskiego. Przesyłam serdeczności!



       


        Zdjęcie - radny Radzionkowa, Erhard Reiss, oraz radna Tarnowskich Gór, AKL - radny przyjechał zobaczyć, jak radzi sobie Rada Miejska w Tarnowskich Górach. Dziękujemy za zainteresowanie, Panie radny.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Przyjeżdżają także z kilkugodzinną wizytą goście z pobliskich miast związanych z naszym historycznie (Gleiwitz brzmi jak Tarnowitz a Zabrze to ...). 

         

Zdjęcie - Pan Maciej Trzepałka (gościł już w moim blogu jako laureat konkursu na rysunek satyryczny organizowany przez Galerię Satyry NaTynku)  z latoroślą na kilkugodzinnej wycieczce po Tarnowskich Górach. Spotkałam obu panów pod sklepieniami kamienicy "Sedlaczka". Sądząc z blasku błękitnych oczu byli w nastroju romantycznym. Panu Maciejowi, bardzo znanemu i wysoko ocenianemu rysownikowi-satyrykowi zapewne zabłysł już pomysł rysunku tematycznego. Jaki?
  



       


        Zdjęcie - radny Radzionkowa, Erhard Reiss, oraz radna Tarnowskich Gór, AKL - radny przyjechał zobaczyć, jak radzi sobie Rada Miejska w Tarnowskich Górach. Dziękujemy za zainteresowanie, Panie radny.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Przyjeżdżają także z kilkugodzinną wizytą goście z pobliskich miast związanych z naszym historycznie (Gleiwitz brzmi jak Tarnowitz a Zabrze to ...). 

         

Zdjęcie - Pan Maciej Trzepałka (gościł już w moim blogu jako laureat konkursu na rysunek satyryczny organizowany przez Galerię Satyry NaTynku)  z latoroślą na kilkugodzinnej wycieczce po Tarnowskich Górach. Spotkałam obu panów pod sklepieniami kamienicy "Sedlaczka". Sądząc z blasku błękitnych oczu byli w nastroju romantycznym. Panu Maciejowi, bardzo znanemu i wysoko ocenianemu rysownikowi-satyrykowi zapewne zabłysł już pomysł rysunku tematycznego. Jaki?
  



Jeden dzień lata

Różne myśli luźne kilkakrotnie w ciagu dnia wpadały mi do głowy. 

Na przykład po godzinie 13-tej i aktach przedziwnych w stolicy, gdzie pewna gromada konstytucję i prawo wystawiła na próbę (wynik 1:0 dla gromady), taka myśl sztaudyngerowska:

Rada (II)

Nie narzucaj światu
swojego formatu.
..................................................................................
Około godziny 20-tej po przeczytaniu w "Gwarku" wypowiedzi prezesa AIG:
- gdy szef dowie się, że jest pracownikiem, jego autorytet zmaleje. 
.......................................................................................

Inne ... CDN

 




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |