A w czwartkowy wieczór o niedzieli

Wieczór kusi ciepłem, dźwiękami cichymi i jakże odmiennymi od tych dziennych światłami żółtymi i popielatymi z iluminacji, latarń ulicznych i lamp w mieszkaniach. Stukanie szkła przy stolikach, szum rozmów, powiew chłodzący policzki - oto coś, co przyciąga między stare kamieniczki, na spacer po rynku, ulicą Miarki, Kaczyńcem... 

                         Welcome to Tarnowskie Góry by night!
................................................................
Odebrałam wczoraj list z Włoch, konkretnie z Triestu; to rezultat spotkania tarnogórzan z kresowianami. W niedzielę w naszym mieście zagościła jak co roku grupa już, mogę powiedzieć, naszych przyjaciół. Dokładną relację pani Stanisławy Szymczyk, jak zwykle precyzyjną i rzeczową i bardzo interesujacą, można znaleźć na 

http://www.powiat.tarnogorski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2518&Itemid=36

  "04 lipca dwunasty raz Tarnowskie Góry gościły kilkudziesięcioosobową grupę Kresowian ze Światowego Kongresu Kresowian, którzy brali udział w XVI Światowym Zjeździe i Pielgrzymce Kresowian - Jasna Góra 2010. Kresowian do miasta gwarków zaprasza Stowarzyszenie „Śląski Dzwon Nadziei”, którego prezes Gabriela Horzela - Szubińska podkreśla potrzebę wspierania idei integrowania wszystkich mieszkańców ziemi śląskiej, „bowiem łączy nas język i wiara przodków” oraz wspierania tych, którym historia wyznaczyła takie a nie inne miejsce życia."
Zdjęcie do obejrzenia w fotoreportażu pana Zbigniewa Markowskiego w Portalu Powiatu Tarnogórskiego oraz w moim wpisie z 04.07.br.
........................................................................................
Informacja:
jutro czyli w piątek od godziny 15:00 do 16:00 będę dyżurować w Biurze Rady Miejskiej przyjmując mieszkanców z pytaniami, interwencjami i innymi sprawami dotyczącymi miasta i ich samych. nastepny dyżur 23 lipca. 




Na tarnogórskim rynku

Na chodniku widoczny jest w kolorze zielono-wrzeszczącym tzw. kosz na śmieci - koszmarny, plastikowy, z rozwartą paszczą, stojący na betonowej łapce. Pod ratuszem, prawie przylgnęła do jego ściany żółto-niebieska minibudka tajemniczego dróżnika to jest kiosk internetowy, jak zwał tak zwał. Teraz poczyniono kolejny krok ku ubarwieniu "epicentrum" tarnogórskiej starówki - stylowa latarnia dwuramienna otrzymała kanciasty czerwoniuśki kołnierzyk typu "ja-ci-dam-po-oczach" z okolicznościowym napisem.

       
    Inicjatyw uwspółcześniania tego co historia pozostawiła nam po mądrych i zamożnych tarnogórzanach jest mnóstwo. Postęp robi widoczne kroki - raz małe, jak te wymienione a raz kroczyska, jak ten wieloryb przy kościele. Ciężki kaliber to budowa przy ulicy Strzeleckiej - już wiemy z planszy, jak ma wyglądać. Druga kolubryna to budynek Tarmilo wepchnięty w ciasne uliczki przez robotniczy zapał - mam nadzieję, że nowy właściciel i architekci postarają się fasadę tego gigatramwaju przytomnie podzielić i zastosować makijaż pod epokę sąsiednich kamienic.
   W ciemnym tunelu ciemności/ciemnoty są jednak małe światełka albo iskry - to przy rynku budynek oznaczony jako ulica Opolska 1 i na przeciwległym końcu - ulica Krakowska 16. Vivat właściciele!

        
   



Rocznica za rocznicą

Stwierdziłam właśnie, że corocznie okres od czerwca do sierpnia jest naszpikowany rocznicami; najczęściej są to rocznice imienin i urodzin znajomych i bliskich osób (w tym i moje) ale też różnych wydarzeń mniej lub bardziej ważnych jak 600 rocznica bitwy pod Grunwaldem w dniu 14 lipca.
Natomiast 07 lipca przybyła dość osobista jeszcze jedna rocznica - wydania książki "Przewodnik. Tarnowskie Góry", która powstała dzięki zgodnej współpracy i intencjom kilkunastu osób. www.malewielkiemiasto.pl
Wszystkim współautorom oraz tym, którzy przyczynili się do powstania tej nowoczesnej książki o naszym starym mieście składam serdeczne życzenia urodzinowe - niech nasze miasto rośnie w wielkość.   

W sierpniu minie kolejna, już bardziej osobista. Ale o tym później.

  




Radni na ulice i w pola!

Adres w Portalu Powiatu Tarnogórskiego:
Pod tym adresem znajduje się felieton jego redaktora naczelnego na temat wiedzy urzędników czerpanej z sond prowadzonych przez tarnogórski Urząd Miasta. Wiedza pozyskana przez radnych niejednokrotnie wartością równa jest tej sondażowej, jak mniemam. Przykładowo, w dniu 25 czerwca br. odbyło się posiedzenie wyjazdowe powiatowej Komisji Rolniictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska z udziałem radnych komisji, której jestem przewodniczącą. W czasie dyskusji radnych z zarządem firmy Remondis prowadzącej składowisko odpadów komunalnych w Rybnej, na którym odbyła się wizja lokalna, radni zainteresowali sie stanem rowów melioracyjnych w powiecie. Dyskutanci mówili o zauważonych w terenie zaniedbania w pielęgnacji i utrzymaniu drożności rowów. Jako przewodnicząca miejskiej komisji skierowałam ji stosowne pismo do burmistrza miasta w tej sprawie.
   I oto wyrażam podziw dla działań urzędników - mam dowody fotograficzne z mojej osobistej wizji - stwierdziłam wykoszenie brzegów rowów, usunięcie krzaków, udrożnienie przepustów.  Oto skuteczność działania radnych! Albo/i urzędników!
Radni znajdują drogi i chodniki do naprawienia, rowy do udrożnienia, drzewa do wycinania, ulice do nazwania, kosze na śmieci do przestawienia itd, dbają o estetykę i porządek otoczenia. No i na koniec zgodnie z rozdziałem 2 paragrafem 9 punkt 2 Statutu Gminy, Rada Miejska "jest organem stanowiącym i kontrolnym".  (zapis znaleźć można również na mojej stronie internetowej http://alicjakosibalesiak.tgory.pl/rada-miasta-tarnowskie-gory/6-ustawy-i-uchway/11-statut-gminy.html
Jakby niechcący zrodziło się pytanie: jakich radnych potrzebują mieszkańcy bardziej - tych od pielegnacji rowów i naprawy chodników czy tych od stanowienia prawa lokalnego i kontrolowania jego przestrzegania?



Niedziela była dla każdego miła (?)

Dzień rozpoczęłam w tzw. open-air (z psem na spacerze). Zakończyłam go podobnie. A między tymi dwoma punktami nastapiły pobyty w przestrzeni zamkniętej tj. zaczęłam od Parku Wodnego z dziećmi znajomych a skończyłam w Spichlerzu ze znajomymi na wieczorze wyborczym. W dobrym nastroju, bo z wiedzą o kilkuprocentowym zwycięstwie Bronisława Komorowskiego, oddałam się teraz regeneracji całościowej organizmu - ożywczemu snu.

       

SPOKOJNEJ nocy!

ALBUM FOTOGRAFICZNY otwiera sie kliknięciem na miniaturce zdjęcia

Kresowianie w Tarnowskich Górach

............................................................................
Ciąg dalszy nastąpi.
... i następuje:

  Jestem pewna, że doczekam się hali widowiskowo-sportowej, bo w Tarnowskich Górach taka hala powinna powstać, tak jak i w każdym mieście powyżej 50 tys. , nie – co ja mówię – już powyżej 20 tysięcy mieszkańców. Każda miejscowość ze względu na tę liczbę mieszkańców na halę zasługuje podobnie jak i na park wodny. W tym względzie jestesmy do przodu. Oprócz zawodów bokserskich, karate, judo, szachowych i innych halowych można by w takiej hali organizować zawody np. wioślarskie, motocrossowe i quadowe – wspaniałych sportowców w tych dziedzinach mamy i chlubimy się nimi a jeśli nie, to będziemy. Sama z dumą patrzę na wizerunki kilkorga z nich umieszczone w parku wodnym.
   W przerwach sprowadzimy zespoły muzyczne i taneczne i magiczne wraz z Wiedeńskimi Filharmonikami i Grupą Mo-zarta oraz strongmenów i misski. A to wszystko dzięki zasobności kieszeni hojnych tarnogórzan i miejskiego budżetu bez dna, którym zarządza hojny burmistrz i dwukrotnie hojniejsza rada miejska. Obfitość łask materialnych spłynie na to miasto niekończącym się strumieniem omijając istniejące mizerne zasoby mieszkaniowe gminy oraz rozpadające się tzw mieszkania komunalne/socjalne.
    I to wszystko bardzo mi się podoba, perspektywa dla miasta różowa, bo lokalizacja hali jest super a jej budowa przebiegnie błyskawicznie tak jak i proces wytrwałego opróżniania kont gminnych. 

Byłoby Ok ale ta rada miejska, jakaś taka niekumata czycóś, nonie?


  




Jutrzejsze wybory czyli na dwoje ...

Przypadek sprawił, że w czasie ciszy wyborczej spotkałam rodzinę posła Głogowskiego, w centrum tarnogórskiej starówki - w ogródku Kałamarza, dawniej Dworku Goethego (zdecydowanie wolałam tę nazwę), w porze obiadowej, poseł był tam w towarzystwie małżonki i dwóch córeczek. Ależ poczułam satysfakcję :) - jutro wybory a to temat wyborczy: oto coś więcej niż parytet płci - przytłaczająca przewaga płci żeńskiej nad męską! Marzenia... marzenia... W rzeczywistości równość płci w polityce wygląda tak: panowie politycy rzadzą w Brukseli, Warszawie, samorządach tracąc wiele ze swego zycia rodzinnego, przywatnego a panie polityką i rządzeniem mogą zajmować się nad kołyskami, w kuchni i w robiąc kawę swojemu szefowi. gdzieś... coś... jakbym to kiedyś czytała....

Zdjęcie

Pierwsza niedziela lipcowa przypomina mi rok ubiegły, gdy 05 dnia tegoż miesiąca w Tarnowskich Górach zjawili się goście z kresów - odbywał sie bowiem Światowy Zjazd Kresowian 2009. Co roku z częstochowskiej Jasnej Góry zjeżdżają tutaj, aby na kilka krótkich godzin wypocząć przy obiedzie w Sedlaczku, spotkać się z zaprzyjaźnionymi tarnogórzanami, także tymi ex-kresowianami, i cieszyć się wzajemną obecnością. Jutro zjawią się znowu, będą więc i rozmowy o szkołach polskich, o działaniach społeczników, o tęsknocie i radości.

       
A oto postać współczesnego młodzieńca - bardzo uprzejmie wyraził zgodę na sfotografowanie męskich ozdób. Pozdrawiam! Drugim uprzejmym młodym mężczyzną był pan pracujący w punkcie fotograficznym w Tesco -  serdecznie dziękuję z zwykłą ale stałą Pańską uprzejmość!

Zdjęcia z ubiegłorocznego powitania kresowiaków można zobaczyć we wpisie z 05.07.2009r.




Spotkanie oko w oko na poziomie zero.

Chyba się oswoił. Truchta na chudych nóżynkach zygzakiem, wsadza noso-pyszczek co rusz to do innego zagłębienia, innej dziurki w murawie, i prycha, chrumka, posapuje. Pies chętnie złapałby w pysk kolczastą kulkę ale ona już nie "kulkuje się ", więc tylko popatrują na siebie  dwoma parami ślepków w bezruchu a po chwili rozchodzą w obie strony.

       
Zdjęcie oswojonego zwierzęcia ogrodowego przeprowadzającego obserwacje dziwnego zjawiska czyli człowieka.

W Sedlaczku trwa nadal zbiórka darów dla poszkodowanych w powodzi. Codziennie od prawie dwóch tygodni przez kilka lub kilkanaście godzin dziennie dyżuruje przy kawiarnianym stoliku pani Gabriela Szubińska i przyjmuje przychodzących z pełnymi rękami tarnogórzan. Zostawiają torby, pudła, reklamówki, inne pojemniki wcale nie puste dla tych, co postradali dobytek w nieszczęściu.

       

Zdjęcie - zgromadzone przedmioty są segregowane i opisywane przy pomocy m.in. pani Leokadii Wójcik, prowadzącej restauracje Sedlaczek. 

CDN




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |