Wyliczanie, odliczanie, rozliczanie

Dzień zwykły po dniach świątecznych bez pracy do leniwych nie należał. Zaczął się jak w wierszyku dla dzieci o lokomotywie: "Najpierw powoli, jak żółw ociężale..." od przeciągania się po przebudzeniu, później spacer, małe śniadanie i .. teraz szybciej: samochód, jazda, bieg po schodach na wysokie pietro, sprawy służbowe i konieczne, dalej praca i telefony, długopis z klawiaturą na przemian, kawa i grapifruit w południe, stukanie, gadanie, myśl za myślą, serce i język, kwiatki i urodziny, zdjęcia i rada dzielnicy, psa głaśniecie, wzrokiem świat muśnięcie, bez poezji pertraktacje, w deszczu przemykanie aż do wieczornego zwolnienia, z północą dłoni uściśnienia i ... sen czy klapa? 
        
      
.......................................................................
W ubiegłym roku na sprawozdawczym spotkaniu Rady Dzielnicy Śródmieście-Centrum z mieszkańcami dotyczącym roku 2008 zebrało się jak pamiętam: 
- 22 urzędników z bumistrzem oraz radni rady miejskiej i rady dzielnicy   
- 15 mieszkańców dzielnicy
Wczoraj na podobnym spotkaniu sprawozdawczym za rok 2009 obecni byli:
- 21 samorządowców
- 7 mieszkańców.
       
      

Urodzinowe przyjęcie Pani Marysi odbywało się w tym samym czasie, więc pozostawiwszy obecnych i własny podpis na liście obecności, przed upływem godziny przemieściłam się z TCK do Sedlaczka. Mam wrażenie, że dobrze, łatwo i wygodnie się rządzi miastem, gdy mieszkańcy nie mają wiele do powiedzenia. Czyż nie tak? Zapytam o to kogoś z władzy, hmmmm może pana Burmistrza? 
Na urodzinach frekwencja była lepsza a proporcja: samorząd - mieszkańcy (radna AKL i mieszkanki) odwrotna - 1:10. Mówiło się sporo i wydało mi się, jakbym była za granicą albo wśród obcokrajowców a nie w Tarnowskich Górach. I słuchano też, niektórzy tylko siebie. To ostatnie - jak na zebraniu sprawozdawczym.
 




Poniedziałek kończy długi weekend.

- Po co mi taki pies, co nie chce szczekać. Kupiłem go, żeby nie okradli mi budowy a jak on się łasi do przechodzących, to go lepiej uśpię.
- Jak się pan na uśpienie zdecyduje, to proszę wcześniej dać mi znać. Ja go od pana wezmę do siebie. Może nawet kupię. Zostawiam panu wizytówkę.
Scenka, w której wzięłam udział, przypomniała mi telewizyjny reportaż o właścicielu niezadowolonym z niehałaśliwego psa. Zostawił go przywiązanego do ambony myśliwskiej w lesie na 20 stopniowym mrozie. Konał tam przez kilka dni.
........................................................................
Uroczysta msza, z kazaniem szczególnym, kwiaty w wersji dwuchromatycznej, dwie górnolotne mowy, orkiestra dęta głośna, poczty sztandarowe mundurowe i młodzieżowe-podmarznięte, inne detale dnia świątecznego na rynku na tle rusztowań.   

       

Zdjęcie - przy dźwiękach marszowych, pomocy obojga rodzców i kibicowaniu dziadków niemowlę stawialo dzisiaj nieporadne kroki. Niepolityczne.

ALBUM FOTOGRAFICZNY mozna otworzyc kliknięciem w miniaturkę zdjecia. Zostanie uzupełniony.


3 dzień maja.



Bo sobota jest świętem

Wczoraj - piątek przedświąteczny.
"Panie, Lucku, panie Lucku! Wy nie wjiecie , jak jo wom pszaja!"
Nieobecność Eryka Lipińskiego na wernisażu wystawy jego rysunków w tarnogórskiej Galerii Satyry NaTynku zupełnie mnie nie zdziwiła. Ten ogólnie znany "kultowy" rysownik odszedl przed 10-ciu laty tam, gdzie humor święcie panuje a śmiech co roku otrzymuje Order Uśmiechu od Najbardziej Wyrozumiałego i Rozumiejącego. Ściany dwu sal Klubu 22 obwieszono prawie 40 rysunkami z Muzeum Karykatury, w którym pan Eryk dyrektorował.

Lucjana Czernego zaś, "kultowego" śląskiego aktora i estradowca obśmiały setnie usta przychylne, oklaskały dłonie hałaśliwe za jego gwarę ślaską humoru pelną i humorzastą, melancholijne wspominki o Krystynie Bochenek, za pogaduszki z Jerzym Cnotą i współpracę z Tolusiem Skupińskim. Czarował on tekstami, piosneczkami i aksamitnym głosem amanta pierwszej klasy. A gdy te czary opadły i wyszłam na drogę do domu, to walcujący wietrzyk prowadził mnie nie czarnym, twardym asfaltem a rozkołysaną, pogodną ścieżką między uśmiechniętą chmurką a roześmianym obłokiem, prosto do błogością wyścielonego łóżka. 

ALBUM FOTOGRAFICZNY pojawi się w tym miejscu lada godzina. Teraz awaria. sorki!
..................................................................................

Dzisiaj - sobota świąteczna.
Deszczyk majowy pierwszego dnia miesiąca nie sprawił zawodu - pokropił, rozpadał się, lunął rzęsiście. Rower nie doczekał się przewietrzenia na polnych drogach między polami, kwitnącymi tarninami, pod bujającymi skowronkami. Zamiast tego był Pałac Kawalera w Świerklańcu, park zielony i zejście w podziemne korytarze w poszukiwaniu sekretnych wrot do Małego Wersalu.

Zdjęcia - później.  

ALBUM FOTOGRAFICZNY mozna otworzyć klikajac w miniaturkę zdjecia.

Do Małego Wersalu



KASYNO - bez epilogu.

Na ostatniej sesji dopuszczono do zabrania głosu i przedstawienia swojego stanowiska kilka osób w kilku sprawach, w tym jedną - w sprawie uchwały „kasynowej”. Na moim blogu pod wpisami na temat lokalizacji kasyna czytelnicy wypowiedzieli się w ponad, nie bagatela, 40 wpisach. Temat tan nadal ma powodzenie, gdyż ani komentarze na blogu ani dyskusje wśród mieszkańców nie skończyły się. Dlatego umieszczam tu odpowiedź skierowaną do jednego z komentujących i poddaję ją równocześnie pod rozwagę czytającym mój blog. Odnoszę się do wpisu z 29.03, 07.04 i 13.04

Szanowny Panie 7x,
czytam każdy komentarz, bo z wielu można się czegoś nauczyć, a przynajmniej poznać stanowiska ludzi. Biorę pod uwagę i to, że Jan Nowak jest lobbystą na rzecz kasyna. Ale przecież wszyscy w pewnym sensie jesteśmy lobbystami. Pan tu lobbuje przeciw hazardowi i kasynom a może też chciałby Pan za np. jakimś przedsięwzięciem kulturalnym, sportowym. Sam Pan napisał o planach na miasto. Ja np. lobbuję i wcale tego nie ukrywam, między innymi za odnowieniem budynków całego staromiejskiego centrum, głównie tych z przełomu XIX i XX wieku. Również za zachowaniem w terenie śladów po górnictwie kruszcowym. Za innym niż dotychczasowy sposobem promocji miasta. Lobbuję i wcale się tego nie wypieram, choć nie wszystkim się to podoba.

Myślę sobie, że nie należy Pan do tych, którym się wydaje, że burmistrz może odwołać radę miasta. I że Pan dobrze wie, iż to nie rząd uchwala ustawy (nie myli ich Pan z uchwałami) tylko sejm. Nie mogę zamykać oczu i nie dostrzegać, że zapisy jednej z jego ustaw (o grach hazardowych) nie są precyzyjne. Do chwili jednoznacznego określenia wykładni tego prawa zarówno radni jak i burmistrz są bezradni i muszą kierować się własnym jego rozumieniem. I to w każdym mieście, nie tylko w Tarnowskich Górach. W tym zakresie Jan Nowak ma rację.

Otóż zasięgałam sama informacji z dwóch wiarygodnych źródeł. Powiedziano mi, że:

1. Rada Miejska nie może nie zająć stanowiska w sprawie wniosku, bo byłoby to zaniechaniem wykonania praw i obowiązków, co mogłoby podlegać zaskarżeniu.

2. Rada Miejska może wydać opinie negatywną, nawet bez uzasadnienia, ale musi się liczyć z tym, że wnioskodawca również może ją zaskarżyć. Ba! Dodam, że Minister nie musi wcale jej uwzględnić. To akurat w świetle nowej ustawy nie wydaje mi się możliwe, ale osoba  która udzieliła mi takiej informacji, nie była na pewno żadnym lobbystą.

Zasięgnęłam też  informacji w Częstochowie. Tamtejsza Rada negatywnie zaopiniowała cztery wnioski o lokalizację kasyn, ale nie wypowiadała się na temat hazardu, jego takiej czy innej szkodliwości lub nie (tak jak nasza Rada). Udzieliła natomiast w uzasadnieniu (przygotowanym przez Komisję Infrastruktury) jakby promesy wnioskodawcy, który wybuduje hotel, a wówczas Rada udzieli mu pozytywnej opinii na lokalizację w nim kasyna. Tak to wygląda, choć i tu nie mam pewności a właściwie zupełnie nie wiem, jak się skończy.

Oczywistym jest, że nie podzielam zdania, iż „hazard może być sposobem na ożywienie miasta”. Nie jest ani prawdziwe, ani - mówiąc oględnie – szczęśliwe. Nigdy takiego zdania nie wypowiedziałam i nie wsparłam. Nie wspieram, ale pogodzić się muszę z wieloma innymi sposobami prowadzenia działalności gospodarczej dopuszczonymi prawem nie przeze mnie, ale przez sejm. Np. produkcja i sprzedaż alkoholu, tytoniu, a nawet broni, handel w tzw. sklepach kolekcjonerskich (tak, tzw dopalacze są już w TG). Cóż z tego, że mi się coś nie podoba, skoro to się podoba większości decydującej w sejmie.

Wie Pan, co mnie zastanawia a nawet niepokoi? Te zapisy w ustawach. Proszę je porównać.

Ustawa z 1992 r. ( z późniejszymi zmianami)

Art. 32. 1. Wniosek o udzielenie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie gier  powinien zawierać
  15)  opinię rady gminy o lokalizacji ośrodka gier;

Ustawa z obowiązująca od 2010 r.

Art. 35. Wniosek o udzielenie koncesji na prowadzenie kasyna gry powinien zawierać:
   15) pozytywną opinię rady gminy o lokalizacji kasyna gry;

...........................................................

PS. Mój tatuś czasem mawiał: „Pamiętaj, Alusiu, że nauczyć się możesz najwięcej od mądrzejszych i lepszych od siebie”.

PS 2.  Epilog nastąpi (prawdopodobnie) w środę 05 maja na zwołanej poza harmonogramem sesji nadzwyczajnej.




Godzina późnonocna

Jest późno, jest źle ale nie sromotnie. I gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie. Księżyc w pełni śmiechu spoglądając na puste hektarowe pole naprzeciw wysypiska odpadków ludzkich zaczekać będzie musiał na liczenie z dokładnością do sztuki grupy około 40 psów i podobnej kociaków, chociaż nie lasek.
 Schroniska dla 500 zwierząt - jak bytomskie albo 300 - jak to w Miedarach, w Rybnej nie będzie, bo nie ma chetnych do jego prowadzenia - ani gmina ani podmioty gospodarcze nie kwapią się ku temu i nie chcą prowadzić takiej działalności. Cichego Kąta też nie przejmą, choć to nie schronisko a tylko czasowe przytulisko, szpitalik i azyl  dla czterdziestki czworonogów przytulonych tu na krótko. Interwencje mieszkańców Rybnej wyartykułowane na zebraniu sprawozdawczym i na środowej sesji dodatkowo to wyraz demokracji. Ktoś powątpiewa?  

PS. Tekst pisany w czasie obrad sesyjnych RM. Wyszłam z sali "na papierosa".




W poniedziałek się zaczyna nowe

Amerykanie liczą pieniadze od ponad 200 lat, to ogólnie wiadomo. Przeliczają też i porównują skrupulatnie koszty prowadzenia profilaktyki zdrowotnej z kosztami ewentualnego leczenia nabytych schorzeń. Badania przeprowadzone na grupie ponad 300 tys. Amerykanów mają z pewnością wysoki stopień wiarygodności. O nich w Pulsie Medycyny:

"Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne rekomenduje, aby regularne badania stężenia cukru we krwi rozpoczynać w wieku 45 lat i powtarzać je co trzy lata. W przypadku osób, u których występują czynniki ryzyka rozwoju cukrzycy, takie jak otyłość lub rodzinne obciążenie chorobą, regularne badania profilaktyczne należy rozpocząć wcześniej. "
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/12769/1.html

...............................................................................................
Posiedzenia Komisji Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach przed środową sesją odbywają się zgodnie z harmonogramem a za przyczyną kilku projektów uchwał, w tym absolutoryjnej, czas ich trwania jest wydłużony. To zrozumiałe - absolutorium dla burmistrza jak i inne uchwały związane z budżetem powinny być analizowane ze szczególną uwagą. Nie można pominąć debaty a radni winni rozważyć wiele argumentów za i przeciw.
......................................................................
Coraz barwniejsze staje się nasze otoczenie. Dominuje kolor żółty, bowiem wiosna się rozpoczęła wprowadzając go intensywnie wkoło. I prezydencka kampania wyborcza rozpoczęta, znani są kandydaci a ich kampanijne strategie na razie domniemane. W Tarnowskich Górach kandydaci do lokalnych funkcji samorządowych również myślą o przyciągnięciu do siebie elektoratu i osłabieniu kontrkandydatów. Powiadają na mieście, że niektórzy pretendenci  posiadają stosowne narzędzia umożliwiające 
zahamowanie przeciwników w ich pędzie do celu. Kolorystycznie współgrające z głównym kolorem wiosennym.

         

W ubiegłym roku budżetowym Burmistrz M.TG dokonał zakupu tzw. szczęk na koła samochodów i wyposażył w nie straż miejską. Oto jeden egzemplarz. 




Noc po niedzieli.

Dzisiejsza niedziela minęła nadspodziewanie intensywnie. Od wyjścia na basen aż po ciemność, która zapadła nad pachnącymi polami minęło kilkanaście godzin wypełnionych wydarzeniami i ludźmi.

1.  Osoba płci męskiej czyli mężczyzna o gabarytach znaczących i/aczkolwiek proporcjonalnych po opuszczeniu sali basenowej rutynowo zamawia w kawiarni na antresoli czekoladowe ciastko. Smakowicie wygląda. Nie powiem, że nie. Przyznam obiektywnie, że tak. Ciacho całkiem OK. :)  "Chce pani?".  Dzisiaj rosyjsko/polskojęzyczny bywalec Parku Wodnego wskazuje na stolik: "Już zmieniłem". I co widzę? Sok świeżo przygotowany. Też twarzowy.    

2 . Koncertowo, pieśniowo, chopinowsko było dzisiaj pod renesansowym stropem w naszym muzeum. Schubert - 600 pieśni, Moniuszko - 300, Chopin - zaledwie 19 a z tych część usłyszała publiczność z ust trojga wokalistów - śpiewaków pierwszej klasy.

3. Przed kościołem Piotra i Pawła po zakończonej mszy w intencji ofiar katyńskich złożono kwiaty i należny szacunek odśpiewujac hymn państwowy. 

4. Na kolejnym otwarciu sezonu motocyklowego w Klubie 22 zgromadziło się 90 załóg. Niektórzy byli tu pierwszy raz, mieszkając w Tarnowskich Górach lub okolicy.

5. Nie udało mi się na gorąco wczoraj pogratulować chórowi Allegro i jego dyrygentowi, Jackowi Pieczykowi, z okazji zamknięcia piątego roku ich działalności. Czynią to teraz a w otwartej drugiej 5-tatce życzę pomyslności!   

ALBUM FOTOGRAFICZNY znajduje sie w miniaturce zdjecia. Mozna obejrzeć inne zdjęcia, klikając na niej myszką.

Motocykle, koncert i Katyń

ALBUM 2009

Motocykle - otwarcie sezonu 2009ALBUM 2008
Motocykliści 27.04.2008
ALBUM 2008 - 2
Motocykle 27.04.2008 wieczór



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |