Bez komentarza. Poetyckiego.

Bez komentarza. Na tę chwilę.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając w miniaturkę zdjęcia.

Konkurs Poetycki im. ks. Twardowskiego

........................................................................
Przypadkowo odkryłam, że profil naszego najmłodszego tarnogórskiego przewodnika w Naszej Klasie "Przewodnik. Tarnowskie Góry" ma już ponad 1000 znajomych a nie minął jeszcze rok od wydania książki i założenia profilu. Co za gapiostwo z mojej strony, nie uczciłam tego małego wydarzenia w odpowiedniej chwili ale teraz składam podziękowania moim Kolegom uczestniczącym w miarę ich wolnego czasu w tworzeniu tego profilu. Jesteście super, Koledzy, bo bierzecie także w ten sposób udział w promowaniu naszego małego, wielkiego miasta.

PS. Promują miasto organizatorzy konkursu poetyckiego - w ciągu 17 lat wyszedł on z Tarnowskich Gór daleko w Polskę. 




Rynek na błękitno.

Raniutko wykonany marsz po pastwisku łagodnie wprowadza w dzień, bo stawy kręgosłupa, kończyn dolnych i inne pracują na naturalnym podłożu pozwalając się przygotowac do kilkunastogodzinnego wysiłku. A po nim i kilku rutynowych czynnościach - samo życie.
.............................................................................
Przed południem odwiedziłam ratusz, gdzie w Biurze Rady Miejskiej dokonałam korekty protokołu z posiedzenia mojej komisji, które odbyło się w terenie (byli obecni przedstawiciele Polskiego Klubu Ekologicznego - dziękuję, nie trafił przedstawiciel Burmistrza). Pani Joasia, młodziutkie dziewczę, bardzo skrupulatnie podchodzi do redagowania treści protokołu; zapamiętała moje wcześniejsze uwagi i teraz samodzielnie potrafi dokonać krótkiego i rzeczowego zapisu na podstawie nagrania na dyktafonie.
...............................................................................................
Niebieski kolor to podobno ulubiony kolor polityków. W powiązaniu z białym wjechał dzisiaj na przysłowiowych 4 kołach (w rzeczywistości bylo ich więcej) i przywiózł kilkoro ślaskich parlamentarzystów. Nazwiska osób odwiedzających oraz tych witających tu wymienię, choć przyznaję się ze skruchą - nie objęłam "całokształu". Kilkanaście minut zaledwie wyrwać mogłam z dnia roboczego, i przeznaczyłam je na obserwację wydarzenia pod nazwą Błękitny Tour. Otóż do Tarnowskich Gór zjechała zacna dama, kobieta ratująca koncepcję parytetu w polityce - pani Senator Maria Pańczyk-Pozdziej, tarnogórzanka z urodzenia, którą oraz jej rodzinną kamienicę przyszło wymienić autorom książki "Przewodnik. Tarnowskie Góry". Pani senator otrzymała ją w upominku.  A później z autobusu wyszli już tylko parlamentarni panowie według starszeństwa:  Senator Andrzej Misiołek lat 49, Poseł Marek Krząkała lat 41, Poseł Tomasz Głogowski lat 36. Aż strach się bać przytłaczającej młodości i liczebności płci męskiej.

Ciąg dalszy nastąpi.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając na miniaturce zdjęcia.  

Błękitny Tour 2010

Wieczorem - fizyczna kontynuacja pracy radnego, bowiem ponownie zjawiłam się w ratuszu, aby odebrać materiały na środową sesję; trzeba sie z nimi zapoznać. Przed południem niestety jeszcze ich nie było. Nie znalazłam też ich w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie Urzędu Miasta (zakładka "Prawo lokalne"po prawej stronie). Zgodnie z przepisami materiały sesujne czyli projekty uchwał i inne informacyjne powinny zostać podane do publicznej wiadomości co najmniej na 7 dni przed sesją. Przygotowuje je Biuro Rady Miejskiej zgodnie z otrzymanymi z poszczególnych Wydziałaów i porządkiem obrad sesji a publikują "urzędowi" informatycy. Coś porządnie zaszwankowało tym razem, szkoda. 




Sarna na zielono

Jeśli sarnina to nie w szarym sosie, specjale kuchni polskiej. Więc co z tą dziczyzną na szaro? Więc to, że sarna powinna być podana na zielono. Z dodatkiem warpii. 

Ponizsze zdjęcie wykonane zostało rankiem, na terenach po dawnym górnictwie kruszcowym, w okolicy Obwodnicy. Sarna ukryła się pod nasypem starej wąskotorówki. Kilka metrów przede mną spłoszona zerwała się i zaczęła w podskokach ale z przerwami umykać. W tle - pozostałości szybów. Zostało ich już niewiele, pagórki te (otaczające zasypane a wydrążone kiedyś szyby) bowiem są niwelowane przez właścicieli pól. A szkoda.

       

PS Teren ten, pomimo wiejskiego wyglądu, znajduje się w obrębie dzielnicy Sródmieście-Centrum.  




Wakacyjna laba tuz, tuż.

Za przyczyną mojego dzisiejszego wyjazdu do Bytomia wróciła myśl o szkole gliwickiej, której siedzibą stała sie część starych budynków kopalnianych. Przypuszczam, ze teraz imponują każdemu pełnioną funkcją oświatową - szkoła wyższa - oraz, rzecz jasna, zrewitalizowanym (modne słowo) wygladem. W naszym mieście mamy szkołę, której atrakcyjność edukacyjna bardzo spadła - technikum chemiczne, nabór uczniowski jest tam z roku na rok słabszy, a mieści się ono (obok innych szkół średnich) w dostojnym i pieknym budynku dawnej szkoly pedagogicznej, właśnie remontowanym. Przez analogię, może spróbować znaleźć dla tego gmachu inną funkcję, również edukacyjno-oświatową? Przed kilku laty pan Andrzej Fiała, obecny Przewodniczący Rady Powiatu, mówił mi o planach zlokalizowania w TG siedziby szkoly wyższego stopnia. Czy jest jakaś kontynuacja tego planu?   

Wziełam własnie przed kilku minutami do ręki "Gwarek" z zamiarem przeczytania go właśnie w dniu wejscia do sprzedazy a nie dopiero pod koniec tygodnia, jak wielokrotnie mi się to zdarzyło. Chciałam być na czasie a tymczasem - czas na nocne zaleganie. Sen zmógł mnie swą mocą, więc ręce podnoszę (lub opuszczam) i poddaję się mu posłusznie.




Na pikniku Nad Aniołem

Dzień pierwszy roboczego tygodnia. Poniedziałek jaki będzie, takiego spodziewać należy się całego tygodnia. A był pracowity, zabiegany ale zakończony zdrowo, choć w lekko nadwątlonej kondycji. 

Godzina 9:30 - rozpoczęło się posiedzenie Rady Społecznej SPZOZ TOTU - niezły szyfr, prawda? Pojechałam na nie na rowerze, zamierzając przemierzyć tym pojazdem wszystkie zaplanowane i nie trasy. Skończyło się na pierwszym przystanku, właśnie w TOTU, lunął bowiem deszcz.

Do pracy nie poszłam; musiałam wziąć urlop, aby udzielić doraźnej pomocy poszkodowanej na ciele osobie i wylądowałam wraz z nią w Szpitalu Urazowym w Piekarach, skąd wypuszczono nas oboje po kilku godzinach. Z tego powodu musiałam zrezygnować też z pójścia do Biura Rady Miejskiej.

W kurteczce i spodniach, z plecakiem na ramionach stawiłam się w ostatniej chwili na zaproszenie Tarnogórskiego Stowarzyszenia 3 Wieku na pikniku przy Kopalni Zabytkowej. Szyb "Anioł" to ten właśnie, nad którym wybudowano kompleks kopalnianych budynków - to m.in. wieża wyciągowa, sala kinowa i restauracja 'Nad Aniołem", gdzie odbyło się dzisiejsze zgromadzenie.

Zdjęcia tam wykonane wstawie tu może już jutro.

A teraz...

16.06.2010 - Oto ALBUM FOTOGRAFICZNY (tym razem zawiera niewiele zdjęć - mój aparat we wnętrzach nie spisuje się dobrze). Przez kliknięcie na miniaturce zdjecia mozna go obejrzeć.    

Piknik w kopalni zabytkowej 14.06.2010



Na pikniku pod zamkiem rycerza Wrochema.

What attracts

Przez niegdysiejszą bramę rycerskiego zamku wjechać nie wszyscy śmiertelnicy, którzy chcieli, mogli onegdaj. Dzisiaj, w niedzielę czerwcową, wejść mógł przez nią każdy, kto pojazdem jakimkolwiek lub per pedes przybył do Starych Tarnowic (teraz dzielnicy Tarnowskich Gór) na czerwcowy piknik do byłych włości Wrochema.

   "Bracie! Bracie!" - zapewne tak wołany Brat Kurkowy z Bytomia obejrzłaby się szybciej, niż usłyszawszy częste: "Proszę pana!". Użyłam tego drugiego, mało konkretnego wołacza, gdyż Bratem ja nie jestem czyimkolwiek a zainteresowałam się jednym ze stzrelców kroczącym niczym w czerwonej łunie przez podwórzec. Kilka razy w ciągu roku bractwa kurkowe spotykają się a ostatnio w TG nie tylko z okazji Gwarków. Gdy placowi tarnogórskiemu zwanemu niepoważnie i nieformalnie "małpim gajem" nadawano a właściwie przywracano nazwę historyczną - Park Strzelecki, zjechało kilka bractw strzeleckich.

   Album z tamtego wydarzenia znajduje się pod tym adresem : http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/ParkStrzelecki24102009?feat=directlink

....... a ponżej - aktualny, z pikniku zamkowego.

Ale, ale. The question now: which place in our little town usually attracts inhabitans of Tarnowskie Góry and tourists and gives the opportunity to have a great time with family and friends? Usually but not today.     

Czerwcowy piknik pod zamkiem Wrochema




Powrót w sobotę.

W upalny dzień, w gorącą noc, w weekendowy czas jedni pracują, by inni bawić się mogli. Zatem cóż, znalazłam się w nieznanej mi liczbie pracujących. Wśród czynności, które wykonuję pracowicie jest redagowanie przejrzyście, rzeczowo i równocześnie zgodnie z przyjętą definicją terminu "protokół" tego właśnie dokumentu. To dość trudne szczególnie, gdy chodzi o protokół z posiedzenia Komisji, które odbyło się w terenie. Gdyby nie dyktafon, byłabym "ugotowana" nie tylko za przyczyną wysokich temperatur wówczas i teraz, notatki wykonane odręcznie nie są wystarczające. Swoją drogą dość interesujące i warte wyjaśnienia, moim zdaniem, dlaczego na posiedzenia wyjazdowe Komisji Rady Miejskiej nie jest oddelegowywana protokolantka. Przypominam sobie wspólne posiedzenia komisji Rady Powiatu i Rady Miejskiej, gdy wraz z radnymi powiatowymi przybywała protokolantka, w Radzie Miejskiej Biuro tejże osoby funkcyjnej nie zapewnia.
  Taaak... Posiedzenie wyjazdowe odbyło się we czwartek, teraz jest środek weekendu, co robiłam w tzw zwanym "międzyczasie"? Niech sięgnę pamięcią wstecz, choć to tylko kilkadziesiąt zaledwie godzin, bez notatek w notesie trudno odtworzyć byłoby mi "ruch dnia". Ale, ale. Co to właściwie jest ten "międzyczas"? Przysłowiowego konia z rzędem temu, kto logicznie i semantycznie albo nawet zabawnie wyjaśni mi znaczenie tego neologizmu, powstał chyba nie tak znowu dawno.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |  244 |  245 |  246 |