Diabełki i aniołki

To diabełki, to aniołki, to dyrektor i podopieczni. Zwykłe dziecięce jasełka czy spektakl prawie aktorski? PEŁNA sala, ciasno w korytarzach, melodyjnie w uszach i ciepło w sercach, czyli tak jak bywa albo chcemy, aby bywało - świątecznie.      

   Karłuszowiec to miejsce mijane, odwiedzane nieraz z obojętnością, a przecież tak niezwykłe - budynki budowali, drzewa zasadzili Donnersmarckowie ponad 100 lat temu. A dzisiaj w sąsiedztwie historii - teraźniejszość. Ośrodek terapeutyczny TOTU. Byłam przez prawie półtora godziny uczestnikiem żywej, nowoczesnej aktywnosci - terapeuci, pracownicy administracji, dzieci korzystające ze swietlicy i warsztatu ceramicznego mówili tym samym a jednak innym niż co dnia a jednak wspólnym, zgodnym językiem. O miłości.

     

                                                      Diabelskie sprawki.

      

                                                        ... i anielskie oczy.

      

                                 ŻYCZENIA świąteczne Mirosława Ogińskiego
                                        z tarnogórskiej Galerii Satyry NaTynku

I jeszcze ALBUM FOTOGRAFICZNY; kliknać na miniaturke zdjęcia i ...

Jasełka 22.12.2009



Internacjonalnie, uniwersalnie, internetowo

Cywilizacja internetowa wprowadziła uniwersalność życia codziennego i uczyniła internacjoalnymi indywidualne, tradycyjne zwyczaje świąteczne. Za sprawą internetu właśnie. Ale pozostało jednak coś odmiennego, innego, rózniącego każdego z nas od pozostałych. Bo przykładowo przy okazji Bożego Narodzenia spotykamy się ze zwykle rzadko widzianymi ludźmi, zdarzają się odmienne niż zwykle wydarzenia, nachodzą nas zwykle okazjonalne wspomnienia z przeszłości. Dzięki nim traktujemy zwykle ten okres dość wybiórczo, zwykle pozytywnie, optymistycznie. 

  Napotkana osoba - jedną z pierwszych spotkanych z okazji świąt osób jest Misior albo Michasiek lub zwyczajnie - Michał Graczyk, bardzo satyryczny rysownik, który bywał już w TG i na moim blogu za sprawą Galerii NaTynku. 
  Wydarzenie świąteczne - przysłał kartkę z życzeniami, nie pocztą a drogą iternetową. Następnego dnia przysłał drugą - własnoręcznie narysowaną według własnej koncepcji, współczesną ale z elementami tradycyjnymi.
  Wspomnienie - w latach mojego dzieciństwa przed świętami mój tatuś zasiadał przy oknie, za którym leżał bywało "kopny" śnieg (kopny - rozczulające słówko) i trzymał siarczysty mróz (już nie widać malowanych mrozem szyb w oknach). Rozkładał przed sobą na blacie 40 (!) kartek pocztowych i zabierał się do kaligrafowania (tak właśnie - kaligrafowania!) życzeń świątecznych dla znajomych osób. Po świętach celebrował jeszcze raz przygotowanie i wysyłkę podobnej liczby kartek noworocznych. 

        

ŻYCZENIA RYSOWNIKA Michała Graczyka dla mnie
 i preludium moich życzeń dla czytelników bloga.




Oczekiwanie na wydarzenie.

Siłom natury i przyzwyczajenia można się przeciwstawić, więc próbowałam:
- iść pod wiatr, przeciw zacinającemu śniegowi
- nie odbierać telefonu przez 24 godziny
- pamiętać o makówkach, które tradycyjnie pojawią się w wigilię,
- nie poddać się pesymistycznym myślom powstałym na skutek oddziaływania na moja wyobraźnię napisu "Uwaga, śliska nawierzchnia" ustawionego przed wejściem do parku Wodnego. A jeśli zachce mi się przekornie jednak wejść po schodach (bo za nimi jest basen a ja chcę popływać, i nóżka mi się "omsknie" (tfu, tfu przez lewe ramię)? Czy powiem wówczas, że nie widziałam maleńkich literek dodatkowego zdanka (jeśli takie jest), nie zapoznałam sie z regulaminem parku albo nie domysliłam się podtekstu: "wchodzisz na własną odpowiedzialność"?  

        
Troche wyżej ponad głowami przechodniów, w miejscach zamocowań niegdysiejszych wiszących na ulicą Krakowską latarni, umieszczono elementy iluminacji świątecznej. Nie czekając na pierwszą gwiazdkę już od jakiegoś czasu rzucają na szyby kolorowe światła. 
Na co wyczekują elementy miejskiej przyrody ożywionej napuszone nagzymsowo?   




Adeste fideles pod maszkaronem

Venite, venite ...

Taaakie ładne! Czapeczki, szaliki, gwiazdki, skrzydełka.

       

Przed wyjściem w światła jupiterów rynkowych chórzyści magistratu skupiają się na kolędach i korytarzu ratusza.

       

Niebiańsko-niebieskie kolory przedstawicieli starostwa zdominowały na nieprzewidzianie wydłużony czas schody do ratusza tarnogórskiego. Szukajmy szefa! 

Niedługo pojawi się tutaj miniaturka zdjęcia czyli furtka do ALBUMU FOTOGRAFICZNEGO. Wystzarczy na niej kliknąć!

Tarnogórzanie śpiewają kolędy 18.12.2009



Światła świąteczne

"Pająk" wykonany przez podopiecznych i opiekunów Ośrodka Adaptacyjnego w Strzybnicy wisiał nad biesiadującymi, nastrojowe światełka świec i witraże potęgowały świąteczna atmosferę.

Na głowami uczestników wieczoru chanukowego w muzeum wisiał renesansowy strop.

Dwa wydarzenia, dwa święta.

ALBUM FOTOGRAFICZNY - po kliknięciu myszką na miniaturce zdjęcia mozna będzie zobaczyć inne fotografie.

     

Jasełka i Chanuki16.12.2009



Dzień jak co dzień a wieczór - chanukowy.

Jedno się pojawia, drugie znika. Prostym sposobem, bez czarów - życiowo.
Wczorajsza Ania! Naprawdę! Dzisiaj pracuje w swoim zawodzie a wczoraj, no może przed miesiacem albo w ubiegłym roku śpiewała piosenki po angielsku, przygotowywała gazetki ścienne, czasem mocno ścierała się z koleżankami. Czy dobrze pamiętam? Z pewnością tak, bo przecież nasze wspólne szkolne dni jako uczennicy i nauczycielki dopiero niedawno minęły. Coooo??? Dziecko pani Ani chodzi już do gimanzjum???? No nie!  

      

Dużo dobrego światecznego, Pani Aniu! I proszę pamiętać o przekazaniu w Kotach pozdrowień mojej koleżance, Majce!

     

     A tu nastąpiło zniknięcie. Puste miejsce  zostało. Właściwie przyjęłam ten fakt bez zdziwienia, ponieważ obserwowałam proces przygotowań do usunięcia metalowego gmerku ze ściany "laub". Odginanie rogów znaku. Kto wie o losach zaginionego? Może oddano go do konserwacji i wróci tutaj?

O godzinie 8-mej na Karłuszowcu (ależ rozczulają mnie takie historyczne nazwy) odbyło się posiedzenie Rady Społecznej SPZOZ TOTU, której jestem ...aktywnym :) członkiem. Ten często używany przez "wtajemniczonych" skrót z kolei mnie rozbawia, no bo niewielu przecież stykających sie z nim "postronnych" wie, co on oznacza. Kto wie? 

Zanim przyjdzie czas na prawdziwe Chanuki, w muzeum tarnogórskim  odbędzie się wieczór chanukowy. Środa. 16 grudnia, godzina 18-ta. Nie tylko dorośli ale i dzieci znajdą coś interesującego a nawet do zabawy. Warto przyjść, spotkać się obrzędowością żydowską a właściwie z jej fragmentem. Pani Beatka Kiszel z muzeum i inni pracownicy pryzgotowali spotkanie na najwyzszym poziomie - jestem o tym przekonana. Podobno zaproszono rabina z katowickiej gminy. W Tarnowskich Górach gmina żydowska istniała od okresu napoleońskiego. Jej czas zakończyła wojna i okupacja. A były w mieście; szkoła, mykwa, synagoga, dom przedpogrzebowy, kirkut, okazały dom gminny (kto wie, gdzie?). W grudniu, w muzeum, można jeszcze oglądać niezwykle ciekawą wystawę pn "Ciebie przyzywam w siedmiu ogniach". Scenografia zaskakująca - wejdziemy do synagogi.




Mrożone, śnieżone, artystyczne.

Nie dotykać! Ciekawska rączka może pozostać na złączkach wybielonych, na mrozie mrożonych. Udokumentowane fotograficznie lodowate wydarzenie a ponad nim zegary na dwóch wieżach gadają po swojemu.
   A może lodowisko mogłoby być bazą dla projektu zimowego logo tarnogórskiego? Zakwitło niczym kwiat/ek. Nie pasował do kożucha parku wodnego - wyjaśniły władze, dlaczego. OK. Nie zasadzono go w parku - chyba na placu przed muszlą byłoby mu tradycyjnie niezgorzej - wyrastał tam ten lodowy kwiatek jeszcze przed wojną a i później nie tylko mnie - uczennicy szkoły parkowej, się zdarzyło z łyżwami biegać między drzewami i warpiami pod muszlę na ślizgawkę. Niech mu na rynku utwardzona nawierzchnia lekką będzie.

      

Tradycyjnie też, zimowo na rynek zjeżdżają drwale, za chwilę zjawią się też handlarze choinkami i bombkami. Z ręki sprzedawać będą. Nic to, że listopadowych straganów świątecznych już nie ma - wiadomo, większy wypiera mniejszego także cenowo. Kupcy powiadają, że nie stać ich na proponowany czynsz - za wysokie progi na ich świąteczne nogi. Cóż, praca uchwałodawcza burmistrza i rady na marność została skazana, święta prawie za tydzień, sylwester na rynku przyciśnięty do bandy zostanie. Oj, dzieje się dzieje! Małe a tak wiele czyni!

      

W małym mieście zagęści się świątecznie od gości, także i od swojaków, z kraju i zagranicy.

     
Spotkanie w Dworku Goethego/Kałamarzu z potomkiem jednego z wielkich tarnogórzan - rzemieślnika i artysty, Josefa Machwittza. Obrazy, polichromie, scraffitta, rzeźby, inne dzieła pozostawił po sobie w wielu obiektach sakralnych, budynkach publicznych, prywatnych domach. Tworzył na zamówienie władz, duchowieństwa, obywateli, przez lata zmienne jak wiatry historii. Na całym Dolnym i Górnym Śląsku, na żywiecczyźnie i jeszcze gdzieś. To, czego nie zniszczono, jest świadectwem istnienia, talentu i pracowitości tarnogórzan, Ślązaków. Jacy by nie byli.

Na zdjęciu: wspaniały poszukiwacz nieodkrytych skarbów historii Tarnowskich Gór - Marek Wojcik, w centrum - państwo Machwittzowie, niezwykły znawca i kolekcjoner m.in. porcelany śląskiej i tarnogórskich i śląskich pamiątek - Roman Gatys. Na drugim planie AKL.

   




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |