Baby się bawią.

Od 16-tu do ...-(s)tu lat panie, panny, dziołszki, niewiasty bawiły sie na 12-tym już babskim combrze w Sedlaczku. Mogły sobie potupać, podrygać, polarmować. I to bez chopów - swoich i cudzych. Konkursy mogły wygrywać i mogły też wspomóc chorą Adrianę w jej rehabilitacji. Zaspół Baj w składzie 3-osobowym trzymał ręce na całości imprezy, na pulsie - wirtualnie. Na mikrofonach, klawiszach key-boarda i laptopa - fizycznie.
       
        
 Pani Gabriela Szubińska własnoręcznie wykonała plakat zapraszający na comber a prawie 80 kobiet własnoręcznie włożyło ciepłą odzież na siebie i przybyło na rynek tarnogórskie, do restauracji Sedlaczek. Tak było (jest) dzisiejszego wieczoru. A jutro... wstawię tu zdjęcia.

W tym miejscu pojawi się ALBUM FOTOGRAFICZNY  z wieloma zdjęciami z damskiej imprezy.




Kolejkowanie

Neologizmy, anglicyzmy ale i ... tarnogórzanizmy (???) są żywe w języku codziennym. Często wychodzą nie tylko z ust młodzieży albo satyryków ale i lokalnych urzędników. Oto nowe słówko: "kolejkowanie" kilkakrotnie przekulało się, przekoziołkowało, przetoczyło od stołu prezydialnego po ostatni rząd krzeseł w sali Tarnogórskiego Centrum Kultury. Obecni dowiedzieli się, że pacjenci szpitala są w chwili obecnej "kolejkowani" ale po restrukturyzacji szpital ich "kolejkować" nie będzie. To dobra zapowiedź na przyszłość - kreatywny zarząd zapewnić może poprawę funkcjonowania tej największej placówki ochrony zdrowia w powiecie.

Popołudniowe spotkanie mieszkańców z Burmistrzem, Starostą, dyrekcją Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego im. Hagera i innymi decydentami rozczarowało niewielką frekwencją - 49 osób znalazło się na sali w tym 10 radnych, przedstawiciele związków zawodowych i zaledwie ... kilkoro mieszkańców. Restrukturyzacja szpitala powiatowego widać nie leży w sferze szczególnych zainteresowań lokalnego społeczeństwa.

Za kilka dni, na najbliższej sesji, Rada Miejska obradować będzie nad wydaniem opinii do projektu uchwały. Komisja d/sRZPSiOŚ "pochyli" się nad nim już jutro. Czy kilkanaście godzin (w tym kilka nocnych) od otrzymania projektu do posiedzenia komisji wystarczy członkom komisji na analizę a następnie podjęcie decyzji co do opinii? Czy  mieszkańcy przybyliby liczniej na spotkanie dotyczące szpitala, gdyby wyznaczono je przed miesiącem albo jeszcze wcześniej? "Tak" usłyszałam od siedzących obok panów. Przecież prace nad restrukturyzacją trwają już długo.   

Pod tym adresem można znaleźć projekt uchwały nr 540
     http://bip.tarnowskiegory.pl/?catid=761&parcat=760&t=menu     




Piasek piaseczny/piaskowy

Nie ma rady - ślizgać się trzeba. Wymachiwanie torebką w czasie lotu, okrzyk przed gruchnięciem o podłoże, postękiwanie, przekleństwa, gramolenie się przy próbie powrotu do pozycji pionowej. Zima, jak co roku, Akcją Zima nie zaskoczona, ma ubaw. Po pachy, po łokcie, po kolana. Pogotowie w pogotowiu czeka z gipsem. 

 'To wszystko przez te piaskarki! Zebrały cały piasek z Tarnowskich Gór i wysypały  na płytę rynku, pod lodowisko!" - zwierzył mi się przechodzień.
    
   Basen pełen piasku to "oschły" (teraz oślizły) kuzyn basenu w Parku (Pałacu) Wodnym, sprawcy-dobroczyńcy tego wydarzenia zimowego oraz budowniczego spektakularnej budowli, pałacu lodowego bez ścian. Różnica poziomów między podratuszową krawędzią rynku a podkościelną to prawie jeden metr. Nic dziwnego, że piasku wsypano tu co niemiara. Ale podobno wielu nosi go jeszcze w rękawach. Jeśli nie będą nim sypać w oczy, ze zima sroga, tylko ... Tylko patrzeć, jak zacznie się im z tych rękawów wysypywać. Pod ich nogi i przy okazji pod nogi narzekających mieszkańców. I po co oni psioczą - przecież nie wszystkim mozna dogodzić. Ważne, że kilku ma, co chciało.

     

 A na lato jak znalazł - mały make-up i już piaskownica albo plaża gotowa z otwartymi ... ramionami (?) czekać się gotuje na przyjęcie zgoła już nie okutanych cieplymi szalami użytkowników. I jakaż to atrakcja dla turystów znużonych poszukiwaniem zabytków. Parasole gwarantowane po sąsiedzku, przed kopułką, z wnętrza której mozna sobie poglądać pięęękny tarnogórski Rynek - za to ją lubię na przekór grymaśnikom - kapryśnikom. Ta to szczęściara - tej zimy jej nikt nie zauważa, nikomu nie wadzi, transparentna taka niby z nagła się stała, bo wyładniała na tle subiektywnym. Dzięki inicjatywie magistratu w dobry punkt obserwacyjny w zimowej scenerii się przekształciła, bowiem już nie widać z niej nudnego ratusza, kościoła i kamienic, za to zagwarantowany został sezonem łyżwiarskim (abo i dużyj, no niy?) widok na tarnogórski piekielny bałagan.

PS. A może by go nieco przysłonić i wokół ustawić palmy? Nie! Nie palmy, bo palenie szkodzi. SPORT(!) to zdrowie! No! 


      




Poniedziałkowy harmider

Schody, protokół, telefony, rozmowy, samochód, komputer... itd...
Poniedziałek. Następny, za tydzień, będzie poniedziałkiem przedsesyjnym. Jeszcze jest spokojnie ale w Biurze Rady Miejskiej dwie młode damy  i przystojny młodzieniec pod okiem pani kierownik sprawnie przekładają, zapisują, wymieniają, odkładają czyli nurkujacy lot ku epicentrum wydarzeń zaczął się.
.....................................................................................................
Wygladają na "gołe" - pola zasypane śniegiem, który przykrył wyrosłe jeszcze przed chłodami źdźbła oziminy. Drzemią sobie smukłe, zielone tasiemki pod kołderką aż do dzwonka wiosennego budzika - świergotu skowronka. Wiele z nich odkopanych przez eleganckie kopytka nie doczeka ciepła kwietniowego - przejdą jednak reinkarnację, zmieniając się w iskierki migające w łagodnych, zdziwionych oczach saren. Na inne, opuszczone przez szczęście, wydano wyrok: śmierć pod kołami. Metodycznie i boleśnie samochody bestialsko sportowe, cieżarówki osobowe, auta off-roadowe, poza jezdniami w centrum miasta dokonują rajdów po równo rozścielonych prześcieradłach pościeli miejskiej.     
.............................................................................................
    




Hot...każdego dnia

"W sali sesyjnej nie będzie Pani mogła podłączyć się do miejskiego hotspot-a, bo nie obejmują jej anteny naszej sieci bezprzewodowej" - to słowa pana Marcina, informatyka zatrudnionego w Urzędzie Miejskim. "Na płycie rynku zdarzyć się mogą kłopoty z odbiorem ale staramy się stale kontrolować jakość działania naszej sieci bezprzewodowej. Szczegółowych informacji chętnie udzielimy bezpośrednio zainteresowanym, którzy zwrócą się do nas z pytaniami".

 Taaaaak, jeśli są kłopoty z miejskim internetem, należy skierować się choćby telefonicznie (droga "papierowa" jest dłuższa i przejście nią zabiera więcej czasu) do Urzędu Miasta a centrala z całą pewnością połączy interesanta z informatykami, którzy znajdą lek na tymczasowe wirtualne zło. Sama łatwo połączyłam się z nimi po przeczytaniu na forum Portalu Powiatu Tarnogórskiego o kłopotach internauty z korzystaniem z tej bezpłatnej, miejskiej usługi.
  
   O ile szybciej "zaspokoić się można w temacie" (hi, hi, ależ mi się  "w temacie" podoba :) decydując na bezpośredni kontakt z odpowiedzialnym za funkcjnowanie internetu czyli Urzędem Miasta w Tarnowskich Górach przy Rynku 1, telefon centrali: 32-393-36-00.




Z delikatnością.

  
   Delikatna substancja - dzieci. Należy się z nią obchodzić jak z jajkiem, a nawet - cackać się. Niemowlak, dzieciak, chłopak - te rzeczowniki tak w wydźwięku ... swobodne, kolokwialne, niefrasobliwe a może nawet ... o brzmieniu lekceważącym, zastąpiły uznane i widać zbyt formalne: niemowlę, dziecko, chłopiec. I tych ostatnich używałam obecni podczas dzisiejszego posiedzenia "wyjazdowego" Komisji d/s Rodziny, Zdrowia, Pmocy Społecznej i Ochrony Środowiska, które odbyło się w placówce Żłobka Nr 1 przy ulicy Bema 1.  Ale na zdjęciu poniżej - przedszkole w tym samym budynku.

        

  78 (siedemdziesięcioro ośmioro) dzieci w wieku od półtora roku do trzech lat tworzy kolejkę do żłobka, który zgodnie z przepisami przyjąć może 25 dzieci. W Tarnowskich Górach stał  się mocno widoczny poważny problem - brak bazy lokalowej i personalnej w tym zakresie. Co należy dodać - wśród zadań gminy nie ma prowadzenia opieki nad dziećmi w wieku przed-przedszkolnym.  Potrzeby społeczne istnieją, a podstawy prawnej do ich obligatoryjnej realizacji brak. 

   W tym samym co żłobek budynku mieści się przedszkole i biura MOPS-u (Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej). Tu porzeciwnie - prowadzenie obu typów działalności to zadania gminy.  Kolejka: klient MOPS-u, dzieci w wieku przedszkolnym i żłobkowym. Jak tę kolejkę uporządkować? 

 Zdjęcie




Kto-co

Do..., Szanowni Państwo... , Drodzy Czytelnicy....

Inaczej:
- jeśli ktoś posiada jakiekolwiek zdjęcia, rysunki, ilustracje, pocztówki, świadectwa, dokumenty i inne przedmioty (albo wspomnienia) dotyczące tak zwanej tarnogórskiej "Sorbony", proszony jest o udostępnienie ich.

Wieloprofilowy Zespół Szkół (dawniej Zespół Szkół Zawodowych) mieszczący się w budynku przy ulicy Sienkiewicza 6 za kilka tygodni obchodził będzie
uroczystość
wprowadzenia sztandaru szkoły w jej mury. W roku 2010 mija też 65 lat powojennej historii szkoły, która siedzibę swą ma w gmachu  wzniesionym w 1928 roku.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w odnalezieniu materiałów dokumentalnych, które pozwolą wzbogacić wiedzę o tej tarnogórskiej szkole. Szczególnie oczekujemy przedwojennych zdjęć (lub ich scanów) pokazujących wnętrza pomieszczeń szkoły, nauczycieli i uczniów. Każdy dokument czy pamiątka będzie mile widziana. Zwrot materiałów zapewniony 
 

Kontakt: 
Alicja Kosiba-Lesiak e-mail: akl@tg.net.pl
Można również zwrócić się bezpośrednio do Wieloprofilowego Zespołu Szkół przy ul. Sienkiewicza 6 oraz do Muzeum w Tarnowskich Górach przy Rynku.

       




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |