Dzień sierpniowy za lipcowym niebawem...


   Przy bramie dawnego „ogródka jordanowskiego” rozpocznie się spacer  pn „Śladami tarnogórskiego funkcjonalizmu”, w najbliższą sobotę, dnia 8 sierpnia , o godz. 11:00.

  

Zdjęcie
Taka „europejska” tablica na początek, dalej kilka budynków w stylu międzywojennej moderny-funkcjonalizmu. A na zakończenie miejsce starsze dużo od moderny, kamienica nr 1 na rynku. Z pewnością nie funkcjonalistyczna.  

Zdjęcie.
Mini-przewodniczek, dla każdego uczestnika (24 strony)

  

Zdjęcie
Obiekty miejskiej architektury mijane codziennie albo rzadziej, teraz, na spacerze wskazane, zauważone, częściej przyciągać będą uwagę przechodniów.

Więcej:   http://www.tg.net.pl/temat/post/afisz/1689/Tarnogrski-Wehiku-Czasu-2015--spacery-po-miecie
Zadanie publiczne współfinansowane jest przez Gminę Tarnowskie Góry .


 




Wpływ konsumpcji piwa na podejmowanie decyzji

Kadź do warzenia piwa w restauracji to już nie rzadkość. Bywa, że restauratorzy w celu zainteresowania konsumentów, klientów, gości, decydują się na prowadzenia procesu warzenia piwa w lokalu lub korzystają z warzelni znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie.

Coś musi być niezwykłego w „Spiżu”, bo chyba spożywanie tego gatunku piwa doprowadza do podejmowania ekstremalnych decyzji. Oto w Miłkowie jeden właściciel przeprowadza remont niedawno remontowanego pałacu a inny … wybudował dom „do góry nogami” czyli postawił go na dachu.



  

Zdjęcie - trzy obrazki z Miłkowa: browarniana kadź "wyczerpana procesami twórczymi", stary zabytkowy pałac w Miłkowie podczas procesu malowania elewacji, nowiutki dom w Miłkowie po zakończonym procesie stawiania "do góry nogam" czyli na dachu.


Ślązacy na Górnym i Dolnym Śląsku.

Niedawno przysłano mi w mailu link do artykułu Marka Szołtyska pt „O śląskości dolnośląskiej” .http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3939333,szoltysek-o-slaskosci-dolnoslaskiej,id,t.html

 Wiele spostrzeżeń autora sama potwierdziłam jeszcze przed ukazaniem się tego artykułu czyli podczas mego ubiegłorocznego pobytu w „hrabstwie Kłockiem” i mojego czerwcowego pobytu w Kotlinie Jeleniogórskiej ( też w Dolinie Pałaców i Ogrodów).

Dodatkowo w mailu zamieszczono kilka luźnych zdań, prawdopodobnie pochodzących z postów internautów, przykładowo to poniżej zamieszczone:

Dolnoślązacy odwołują się do wielonarodowej historii Dolnego Śląska, w tym Habsburgów i Hohenzollern.
  

„Odwołują się” to nie oznacza „identyfikują”, to jasne przecież. Jednak oprócz zachowywania wspomnień swych pozostawionych na kresach domów, stron rodzinnych za wschodnią granicą, poszukują dzisiaj wspomnień Dolnoślązaków, którzy opuścili te po wojnie. Przybysze zaczęli doceniać to, co pozostawili wielowiekowi gospodarze, a widać w zmianach, zwłaszcza tych nieco od ponad dziesiątki lat przebiegających przez ten teren w szybkim tempie.
  

Zdjęcie - Prawie 6,7 mln zł uratowały przed ruiną zespół kaplic nagrobnych przy kościele garnizonowym w Jeleniej Górze. Świadectwo istnienia tych, którzy żyli na śląskiej ziemi, rozpoczęli budować jej dobrobyt i piękno przed kilku już wiekami. Kościół pierwotnie wzniesiony przed ponad 300. laty przez jeleniogórskich ewangelików, służy teraz katolikom.

Oto m.in. zaprzestano powojennej "rozbiórki" czynnej i biernej tzw. ziem odzyskanych, bo m.in. przybysze zadecydowali w końcu inaczej: ratujemy, odbudowujemy, rewitalizujemy. I tak, gdy nad Dolny Śląsk zawiał sprzyjający wiatr z zachodu Europy, gdy nowoczesny pociąg przywiózł nowe idee, a trzecie pokolenie przesiedleńców weszło w tzw. wiek produkcyjny, zaczęło rosnąć zainteresowanie historią, dziedzictwem ziemi, którą wprawdzie pozbawiono ogromnej części rodowitych mieszkańców, ale która nie odrzuciła nowych, a ci uznali już ją za swoją małą ojczyznę .I darzyć zaczęli szczerym szacunkiem i miłością.

  

Zdjęcie - pociąg w Wojanowie i część zabudowań starego dworca.
Cieplice- w trakcie kolejnych transformacji.

Przekonałam się o tych coraz gorętszych uczuciach. m.in. w Gryfowie, na konferencji inicjującej „Kwisonalia”, podczas rozmów z pracownikami tamtejszej biblioteki, z panią Marzeną Wojciechowską, odwiedzając kościół p.w. Św. Jadwigi, gdzie znajduje się najwspanialsze śląskie epitafium, i jeszcze… i jeszcze…. 
  

Ciąg dalszy nastąpi...


Powroty do domu. Chaty marką regionu Sudetów

Chaty sudeckie zwane domami przysłupowymi są przykładami  charakterystycznego budownictwa występującego w tzw. Krainie Domów Przysłupowych. Porozrzucane na peryferiach Świeradowa, który niedawno odwiedziłam, prezentują się w dwojaki sposób: jako chylące się ku całkowitemu upadkowi, bądź przeciwnie: stanowią przykłady odradzającej się unikatowej zabudowy wiejskiej.  

Dowiedziałam się, że nierzadko zdarzają się przypadki odkupywania od właścicieli zaniedbanych już chat przez odwiedzających Góry Izerskie turystów, kuracjuszy, wycieczkowiczów. Po co? W ich rękach przechodzą renowację i są użytkowane na co dzień, traktowane jako domki letniskowe ale i coraz częściej jako całoroczne siedziby ludzkie. Mają ponad 100 i grubo więcej lat i jako obiekty zabytkowe przynajmniej część z nich los się odmienia. Znajdują się również w nich często hotele, restauracje, galerie, ośrodki gminnej kultury, muzea. Sama widziałam.

 Dobry klimat zapanował na drugim końcu Śląska – od kilku lat odwilż zlodowaciałych serc i umysłów ludzkich postępuje i ocieplenie uczuc kierowanych w stronę tożsamości regionalnej. A to dzieje się też za sprawą... twardej waluty, ciężkiego pieniądza, mamony :) Dzięki m.in. Europejskiemu Funduszowi na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich i wpływającym tu unijnym euro restaurowane są te stare, oryginalne i pojawiają się w krajobrazie lokalnym całkiem nowe domy przysłupowe, budowane od podstaw  lecz zachowujące unikalny, historyczny wygląd!

Zapanowała chyba w tamtych okolicach jakby „moda na przysłupy”. Niemałą rolę w takich przedsięwzięciach odgrywają samorządy, organizacje pozarządowe i inne jak np. nadleśnictwa.

  




Temat - tablice i pieniądze bis

 Zbyt późno zorientowałam się, że mogłabym zgromadzić ciekawą i obszerną kolekcję zdjęć tablic informujących o powstaniu czy podniesieniu z podłej kondycji różnorodnych obiektów lokalnych. A na tablicach co? Wymienione są niejednokrotnie kwoty, którymi inwestycje samorządów, instytucji, firm, osób fizycznych zostały dofinansowane z europejskich funduszy. Budowa, rewitalizacja, poprawa, rozwój, odnowa i inne terminy znajdują się na tablicach w opisach tych inwestycji.
Aaaa! Są jeszcze ogromne, nowoczesne maszyny rolnicze (gigantyczne nieraz monstra, którym przyglądam się podczas pracy na polach. Ośrodki sołeckie i gminne powstające jako nowo budowane (domy przysłupowe, które powróciły do sudeckiego budownictwa) ale i w zrujnowanych do tej pory zabytkowych obiektach a służące społeczności wiejskiej.  Świątynie różnych wyznań, klasztory, cmentarze, inne miejsca związane z kultem religijnym nie zostały pominięte.

 

PS. Jeśli ktoś narzeka, że w TG nie widać funduszy unijnych, to nie jest zbyt spostrzegawczy.  Są i dotyczą programów szkoleniowych przeznaczone dla różnych grup osób, przygotowania dokumentów różnego typu, monitoringu, remontu ul. Krakowskiej i kanalizacji.
Mam nadzieję, że i na wartości trwałe zakotwiczone w dziedzictwie historycznym, przyjdzie u nas czas, choć widać już co nieco. Obiektów, które warto zachować, jest w Tarnowskich Górach naprawdę sporo. Taki czas na Dolnym Śląsku trwa już od ponad kilkunastu laty. Cóż, jesteśmy spóźnieni, ale ...  Widać, że powoli rośnie "w narodzie" świadomość możliwości czerpania korzyści finansowych z posiadania i użytkowania zabytków. Potrzebne przyspieszenie i kierunek, bo inni mają przewagę czasową i dorobek znaczniejszy.
Tego sobie i tutejszym życzę na noc.   






Ile? No ile? Śląskie tablice, europejskie pieniądze

Ile tablic na ścianach budynków, budowli, obiektów zabytkowych zabudowy miejskiej, sakralnej, pałacowej, rezydencjalnej się zobaczyłam? Nie pamiętam.  Niektóre fotografowałam ku pamięci.
Niemało też było tych zawieszonych, ustawionych, przymocowanych w starych a odrestaurowanych parkach i ogrodach wpisanych do rejestru zabytków.
  

Trafiałam na nie w miastach całkiem sporych: Świdnica, Jelenia Góra, mniejszych: Jawor, Lwówek, Gryfów, małych i maleńkich miejscowościach – Świeradów, Lądek, Mirsk, Gierczyn, Świerzawa, Lubomierz i inne, także wsie były … I co? I tak sobie myślałam o tych milionach, dziesiątkach, setkach milionów euro wprowadzonych na Śląsk z funduszy unijnych, tych co podniosły z ruin prywatne, gminne skarby przeszłości podupadłe lub upadłe albo upadające nadal  od roku zakończenia wojny. Ile było tych pieniędzy? Ile uratowały dóbr skazanych może na całkowite unicestwienie?
   

 I myślałam jeszcze o tym, czy dosyć się staraliśmy my, tarnogórzanie, aby i tu, do naszego miasta te pieniądze,  kilka milionów chociaż euro wpłynęło z Unii dla podratowania lokalnego dziedzictwa. Czy wystarczająco się staramy, aby prestiż Swobodnego Miasta Górniczego przywrócić?  




Spotkanie z panią Sempołowską

Ta krótka informacja, która ukazała się w piątkowym dodatku tarnogórskim Dziennika Zachodniego, otworzyła mój dzień dzisiejszy. Dziennik kupiłam podczas porannego spaceru z psem, dla którego to ulubionego mego stworzenia nie będę miała wiele czasu przez najbliższych kilkanaście godzin. Powód? O godzinie 18:00 Rysiek i ja spotkamy się z osobami, które wsparły nas, pomogły, kibicowały podczas powstawania książki. Podziękujemy im za współpracę osobiście i zaprezentujemy rezultat kilku miesięcy naszych działań.
Tutaj zaś, w moim blogu, przekazuję podziękowania tym wszystkim, którzy nie będą obecni na spotkaniu oraz tym, którzy „zza kulis” wnieśli swój wkład.

A więc po tarnogórsku – szczerze i serdecznie DZIĘKUJĘ .

  
Zdjęcie




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |