Po-niedziałek po-świąteczny

Po-wszystkim...

Jeszcze jeden zamek tarnogórski

      




Coś rośnie, coś się przewraca.

Nie obyło się bez spaceru światecznego - w plenerze tarnogórskim i ... w przestrzeniach zamkniętych marketu. Ciągnęła mnie piękna pogoda i ... sezonowe obniżki cen.

Zamek tarnogórski, Wrochemowy, w Starych Tarnowicach, ma szczęście do właściciela. Chciaż przeróbki znaczne przechodzi ale, co prawda to prawda, obecny pan na zamku nie niszczy, nie pali dachów, nie przewraca murów ale restauruje, remontuje, regeneruje. No i pochwalić się nareszcie nasze władze mają kim - dwumilionowe fundusze pozyskane na odbudowę zabytku to wprawdzie zasługa aktywności właściciela a nie władz miasta, ale zawsze przypiąć ten kwiat do ratuszowych szat można, no nie?

Wspaniałą galerię zdjęć zamkowych prezentuje redaktor naczelny Portalu Powiatu Tarnogórskiego  http://www.tg.net.pl/indianer/promocja3.htm . Ja wobec niego odłożyłam swoje cyferkowe zdjęcia na bok i ...spassowałam :( Za to mam taki widoczek:

       

 Pechowiec. Po przeciwnej stronie jezdni, w sąsiedztwie muru zamkowego, inny budynek o charakterystycznym wyglądzie, interesującej architekturze, skazano na zagładę. Przewraca się na oczach przejeżdżających. Rzadko kto to widzi, więc  namawiam - należy obejrzeć go, zapamiętać, zanim kolejna ciekawa budowla tarnogórska  zostanie skreślona. 

     

Inwencji inwestorom nie brakuje - nowe zamki rosną i już.




Opanowanie

 Święta opanowane. Mijają bez głośnego alarmu o wielu ofiarach wzmożonego ruchu ulicznego albo ofiarach karpia a właściwie jego ości czy też jeszcze ofiarach napitku i jadła w nadwadze i nadmiarze. Wszystko jest jak co roku: wyjazdy w odwiedziny do rodziny, obciążenie stołów, żoładków, serc jadłem grzesznie niezdrowym. I dla równowagi są też odchudzone tradycyjnymi wydatkami portfele.

     A jednak nie jest tak, jak tradycja każe, a wygląda na to, że tegoroczne święta mogą się stać nowym wzorcem świątecznym (patrz metr pod Paryżem, w Sevres). Bo? No bo nie ma śniegu! A to na naszej szerokości geograficznej i w TG przeoczenie, błąd, nietakt. Co z sankami na górkach w parku, nartami w biegu przez polne drogi w Reptach i łyżwami na lodowisku? No, te ostatnie są akurat pod ręką jak i lodowisko, jakby nie było, w zasięgu wzroku, tuż pod oknami ratusza a nie gdzieś daleko, pod wydumanym horyzontem przy Parku Wodnym.. Duet łyżew i ślizgawki jednak egzystuje jakby tylko  w marzeniach a za lodem ślozy wieloryb wypłakuje przy pomruku tajemniczej maszynerii. Golutkie stragany nie okryte nawet jedliną wzgardzone przez kupców niczym ta dziecina przed wiekami, dopełniają całokształtu grudniowego epicentrum TG. Wzorzec, potrzebny nowy wzorzec, acha!   

       

Przy pomocy takiego urządzenia uzyskuje się płynną konsystencj lodu na tarnogórskim rynku. A może mi się coś pomyliło?

       

Przy pomocy takich szczerych uśmiechów tarnogórzanki, dwupokoleniowo, topiły wczoraj moje świąteczne serce wśród słodkich łakoci w cukierni Zdebika.

Podsumowanie: święta opanowane, dobrze jest! Bez specjalnych powikłań, według życzeń. Brak jednak jakby czegoś więcej, zimowego... sezonowej grypy chyba. Albo tej w wersji zmodyfikowanej, modnej. 
Mówi się, że i grypa została opanowana. 
 http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/12243

Przy pomocy takiego urządzenia uzyskuje się płynną konsystencj lodu na tarnogórskim rynku. A może mi się coś pomyliło?

       

Przy pomocy takich szczerych uśmiechów tarnogórzanki, dwupokoleniowo, topiły wczoraj moje świąteczne serce wśród słodkich łakoci w cukierni Zdebika.

Podsumowanie: święta opanowane, dobrze jest! Bez specjalnych powikłań, według życzeń. Brak jednak jakby czegoś więcej, zimowego... sezonowej grypy chyba. Albo tej w wersji zmodyfikowanej, modnej. 
Mówi się, że i grypa została opanowana. 
 http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/12243




wi...wi...wi... wigilia Wigilii Bożego Narodzenia

Po dniu przedświątecznym, pracowitym i radosnym równocześnie klikam w klawiaturę myśląc o odpoczynku. Sesja budżetowa minęła, opłatek podzielony wśród samorządowców i gości, życzenia nadchodzą, dzieje się dobrze, lepiej i... niech tak zostanie.

      
     

Zanim zabłyśnie pierwsza gwiazdka z błyskiem w oczach nastrajają świątecznie przedstawiciele Rady Miejskiej: radna AKL i radny Łoziński.

To co było niemożliwe - ziści się!
Niech Boże Narodzenie będzie dla wszystkich pełne radosnego spokoju i dobra!


A Wy, Roztomili Ludkowie we Górach i kaj tam siedzicie,
posuchejcie inkszych powinszowoń: 
blank wijela radoscie i fest zebranych geszynków łod dzieciontka, bez Gody!
 

I winszuja Wom jeszcze, cobyście byli moc zdrowe a wesołe,
 ino ze drugiemi sie nie wadzili bez cołki rok 2010. 
A jak poredzicie same to zawinszujcie sie, co wom sie podobo!


Te serdeczne życzenia składa
Alicja Kosiba - Lesiak


Boże Narodzenie 2009


     

No i rzeczywistość! Nie przytłacza ale też i nie daje złudzeń co do przyszłości - rusztowania, jak by nie było, przypominają ubiegłoroczny zimowy remont w budynku przy ul. Sienkiewicza zakończony ... wiadomo jak. Pamięć mamy czasem pamiętliwą. 

       

W czasie sesji "materiał zbierał" operator tajemniczej kamery. Czyżby to przygotowania do pierwszego progamu internetowej telewizji tygodnika "Gwarek"?



Diabełki i aniołki

To diabełki, to aniołki, to dyrektor i podopieczni. Zwykłe dziecięce jasełka czy spektakl prawie aktorski? PEŁNA sala, ciasno w korytarzach, melodyjnie w uszach i ciepło w sercach, czyli tak jak bywa albo chcemy, aby bywało - świątecznie.      

   Karłuszowiec to miejsce mijane, odwiedzane nieraz z obojętnością, a przecież tak niezwykłe - budynki budowali, drzewa zasadzili Donnersmarckowie ponad 100 lat temu. A dzisiaj w sąsiedztwie historii - teraźniejszość. Ośrodek terapeutyczny TOTU. Byłam przez prawie półtora godziny uczestnikiem żywej, nowoczesnej aktywnosci - terapeuci, pracownicy administracji, dzieci korzystające ze swietlicy i warsztatu ceramicznego mówili tym samym a jednak innym niż co dnia a jednak wspólnym, zgodnym językiem. O miłości.

     

                                                      Diabelskie sprawki.

      

                                                        ... i anielskie oczy.

      

                                 ŻYCZENIA świąteczne Mirosława Ogińskiego
                                        z tarnogórskiej Galerii Satyry NaTynku

I jeszcze ALBUM FOTOGRAFICZNY; kliknać na miniaturke zdjęcia i ...

Jasełka 22.12.2009



Internacjonalnie, uniwersalnie, internetowo

Cywilizacja internetowa wprowadziła uniwersalność życia codziennego i uczyniła internacjoalnymi indywidualne, tradycyjne zwyczaje świąteczne. Za sprawą internetu właśnie. Ale pozostało jednak coś odmiennego, innego, rózniącego każdego z nas od pozostałych. Bo przykładowo przy okazji Bożego Narodzenia spotykamy się ze zwykle rzadko widzianymi ludźmi, zdarzają się odmienne niż zwykle wydarzenia, nachodzą nas zwykle okazjonalne wspomnienia z przeszłości. Dzięki nim traktujemy zwykle ten okres dość wybiórczo, zwykle pozytywnie, optymistycznie. 

  Napotkana osoba - jedną z pierwszych spotkanych z okazji świąt osób jest Misior albo Michasiek lub zwyczajnie - Michał Graczyk, bardzo satyryczny rysownik, który bywał już w TG i na moim blogu za sprawą Galerii NaTynku. 
  Wydarzenie świąteczne - przysłał kartkę z życzeniami, nie pocztą a drogą iternetową. Następnego dnia przysłał drugą - własnoręcznie narysowaną według własnej koncepcji, współczesną ale z elementami tradycyjnymi.
  Wspomnienie - w latach mojego dzieciństwa przed świętami mój tatuś zasiadał przy oknie, za którym leżał bywało "kopny" śnieg (kopny - rozczulające słówko) i trzymał siarczysty mróz (już nie widać malowanych mrozem szyb w oknach). Rozkładał przed sobą na blacie 40 (!) kartek pocztowych i zabierał się do kaligrafowania (tak właśnie - kaligrafowania!) życzeń świątecznych dla znajomych osób. Po świętach celebrował jeszcze raz przygotowanie i wysyłkę podobnej liczby kartek noworocznych. 

        

ŻYCZENIA RYSOWNIKA Michała Graczyka dla mnie
 i preludium moich życzeń dla czytelników bloga.




Oczekiwanie na wydarzenie.

Siłom natury i przyzwyczajenia można się przeciwstawić, więc próbowałam:
- iść pod wiatr, przeciw zacinającemu śniegowi
- nie odbierać telefonu przez 24 godziny
- pamiętać o makówkach, które tradycyjnie pojawią się w wigilię,
- nie poddać się pesymistycznym myślom powstałym na skutek oddziaływania na moja wyobraźnię napisu "Uwaga, śliska nawierzchnia" ustawionego przed wejściem do parku Wodnego. A jeśli zachce mi się przekornie jednak wejść po schodach (bo za nimi jest basen a ja chcę popływać, i nóżka mi się "omsknie" (tfu, tfu przez lewe ramię)? Czy powiem wówczas, że nie widziałam maleńkich literek dodatkowego zdanka (jeśli takie jest), nie zapoznałam sie z regulaminem parku albo nie domysliłam się podtekstu: "wchodzisz na własną odpowiedzialność"?  

        
Troche wyżej ponad głowami przechodniów, w miejscach zamocowań niegdysiejszych wiszących na ulicą Krakowską latarni, umieszczono elementy iluminacji świątecznej. Nie czekając na pierwszą gwiazdkę już od jakiegoś czasu rzucają na szyby kolorowe światła. 
Na co wyczekują elementy miejskiej przyrody ożywionej napuszone nagzymsowo?   




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |