Powroty pod patronatem.

Wróciwszy do miejsca, skąd wyszliśmy, zwykle odczuwamy ulgę. Ale bywa, że mamy wątpliwości. Czasem przepełnia nas obawa albo strach. Chciałabym, aby nasze powroty były radosne i ciepłe.

Po mszy, po uroczystościach powiatowych z okazji Barbórki, z okazji dnia patronki górników i tych pracujących w niebezpiecznych zawodach - świętej Barbary, 
wróciłam do ciepłego mieszkania, w którym ktoś na mnie czekał. Z okazji minionego święta, życzę wszystkim świętującym, szczęśliwych powrotów do miejsc i istot uszczęśliwionych widokiem powracającego.

ALBUM FOTOGRAFICZNY wstawię tu chyba dopiero jutro. Nie dzisiaj, nie dziś... Bezpiecznej nocy!

PS. 06.12.2009 g. 21:20

Barbórka tarnogórska 05.12.2009



A wczoraj Barbara, a jutro Mikołaj.

Spróbuję wyliczyć:

 Marcin, Renata, Katarzyna, Andrzej, Barbara, Mikołaj, Adam, Ewa, Sylwester. Chopcy, dziewczęta, razem cieszcie się! Karuzela grudniowa czeka, woła was z daleka do uśmiechów, zyczeń, podrygów, podskoków, pocałunków!

O kulcie świętej Barbary w Tarnowskich Górach napisała pani Bożena Kalinowska w tekście umieszczonym w Portalu Powiatu Tarnogórskiego w programie Indianer: http://www.tg.net.pl/indianer/promocja.htm

A właśnie wczoraj do TCK zeszły się Barbary, aby oglądać scenę z wszystkim i wszystkimi, co się na niej działo. Były życzenia, kwiaty, śpiewy, nawet ksiądz, ale to nie ślub się tam  odbył a przecież weselili się uczestnicy imprezy.

ALBUM FOTOGRAFICZNY otworzy się po kliknięciu na nim myszką!

Barbara Górniczanka 04.12.09


   Nie rozerwę się, nie rozdwoję, nie rozlezę po wszystkich częściach miasta, w których odbywają się różne wesołe i poważne imprezy. Na spotkaniu z Ireneuszem Dudkiem w Innym Śląsku mnie nie było, wczoraj weszłam do galerii przez wernisażem Pavla Hlavatego ale nie zostałam na nim, mam w kalendarzu zarejestrowany wieczór tamże z prof. Marianem Oslislo, chcę pójść w niedzielę na Koncert pod Renesansowym Stropem (będzie REWELACJA przedświąteczna - NAT KING COLE- z tego nie zrezygnuję),  nie obejrzałam żadnego z filmów w programie pana Pudełki "Olbrzym" w TCK, na występ Stanisławy Celińskiej nie kupiłam biletu (czy są jakieś jeszcze?) itd.

     

   Ratunku! Ja chciałabym "bywać" a muszę pracować! Do jakiej organizacji należy wstąpić albo o jakie stanowisko się starać, aby móc chodzic od imprezy do imprezy? Tyle ich w TG na przekór narzekającym: "Jo niy mom co robić! Kaj tu pójść we Górach!"

Barbara Górniczanka 04.12.09


   Nie rozerwę się, nie rozdwoję, nie rozlezę po wszystkich częściach miasta, w których odbywają się różne wesołe i poważne imprezy. Na spotkaniu z Ireneuszem Dudkiem w Innym Śląsku mnie nie było, wczoraj weszłam do galerii przez wernisażem Pavla Hlavatego ale nie zostałam na nim, mam w kalendarzu zarejestrowany wieczór tamże z prof. Marianem Oslislo, chcę pójść w niedzielę na Koncert pod Renesansowym Stropem (będzie REWELACJA przedświąteczna - NAT KING COLE- z tego nie zrezygnuję),  nie obejrzałam żadnego z filmów w programie pana Pudełki "Olbrzym" w TCK, na występ Stanisławy Celińskiej nie kupiłam biletu (czy są jakieś jeszcze?) itd.

     

   Ratunku! Ja chciałabym "bywać" a muszę pracować! Do jakiej organizacji należy wstąpić albo o jakie stanowisko się starać, aby móc chodzic od imprezy do imprezy? Tyle ich w TG na przekór narzekającym: "Jo niy mom co robić! Kaj tu pójść we Górach!"




Zaproszenie na upamiętnienie

Jeszcze leży w mojej torebce zaproszenie  na uroczystość, która odbyła sie dzisiejszego popołudnia w szkole gastronomicznej albo hotelarskiej. Ale jednak w  szkole górniczej. Kto z obecnych nie wiedział o istnieniu w Tarnowskich Górach Górnosląskiej Szkoły Górniczej, mógł posiąść o niej wiedzę z pierwszej, fachowej ręki czyli z ust pana doktora Krzysztofa Gwoździa. Mógł też ogrzać się przy płomykach lampek górniczych i być świadkiem wydarzenia z pewnością odnotowanego  nie tylko w kronice szkolnej, i jeszcze usłyszeć pieśni śląskie i górnicze wykonane przez chór ze Zbrosławic.

Zdjęcia z uroczystości odsłonięcia tablic upamiętniających nauczycieli, wychowanków i historię szkoły górniczej umieściłam w ALBUMIE FOTOGRAFICZNYM, KTÓRY MOŻNA OTWORZYĆ KLIKAJĄC NA NIM MYSZKĄ.

O innej uroczystości napiszę juuutroooo. teraaaaaz spaaaammmmm.... po dzisiejszej pracy, przed jutrzejszą. Spokojnej nocy!

Odsłonięcie tablicy pamiątkowej - 04.12.09





Dzielnica Śródmieście-Centrum

Przed dwoma dniami w czasie porannego spaceru żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu fotograficznego. Dzisiaj rano miałam aparat i miałam szczęście, ponieważ doszło do spotkania bezsprzecznie przyjemnego pomimo dystansu dzielącego mnie, spotykającą, ze spotkanymi.

       

Po południu, w drodze na posiedzenie Komisji Budżetowej, doszło do innego spotkania - z masami sypkimi, betonowymi, mechanicznymi. Na płycie rynku rozpoczęła się budowa lodowiska.

      

Dzielnica Śródmieście-Centrum dnia 03 grudnia 2009.

A jutro kolejne imieniny po: Marcinie, Katarzynie, Andrzeju: niech Barbary i Basie żyją nam zdrowo i radośnie! 




Pierwsza!

Szkoda, że choinki głosu nie mają. Moglibyśmy usłyszeć co jakiś czas pokrzykiwania z różnych części miasta: "Pierwsza! Ja jestem druga! A ja trzecia! Czwarta!..." itd. Byłoby wesoło, weselej a centrum wesołości miałoby czas i miejsce w wigilię Bożego Narodzenia: "Ostatnia!". I ta ostatnia choinka spotkałaby się być może na jakimś placu, ulicy, zaułku, balkonie albo w pokoju z pierwszą gwiazdką. I one właśnie - ta ostatnia z pierwszą - weszłyby sobie wieczorową pora w czas świąteczny, jak zwykle - zgodną parą. Szkoda...

      

Ww wczorajszym spotkaniu przewodniczących rad dzielnic z przedstawicielami Rady Miejskiej i Urzędu Miejskiego uczestniczyło 22 samorządowców i 8 członków rad dzielnic - organów pomocniczych. Dzisiaj na sesji Radny Miejskiej obecnych było 22 radnych - brakowało tylko jednego. Tą niespotykanie wysoką frekwencją uczczono, moze być, że całkiem przypadkiem, jubileuszową  (L czyli 50-tą) sesję RM. Taki liczbowy zbieg okoliczności.

I jeszcze kilka liczb: 180, 3 i 1. Nie, Pani Kasiu, nie zasiedziała się Pani w "Gwarku", powiem raczej - utrwaliła się Pani. W naszym lokalnym tygodniku w sąsiedztwie 3 felietonistów, jako jedyna kobieta otrzymuje Pani u mnie lokatę z numerem 1. Nie, nie za płeć, a za charakter, i za pracę przez 180 tygodni (a może więcej?), w czasie których napisała Pani 179 felietonów ostrym... kolcem albo cierniem i ten 1, ostatni, napisany puchowym piórkiem. Do zobaczenia, do usłyszenia, do przeczytania!

  




Poniedziałkowy plan

Z nowym tygodniem - nowe życie, chciałoby się rzec. Co powinnam zrobić dzisiaj a czego nie? Cóż, należałoby może rozłożyć na blacie "przepastnego stołu" (o takim niedawno przeczytałam w jakimś artykule) albo wyjąć na blat z przepastnej szuflady stołu (jest taki z szufladami w ratuszu) karteczki z napisanymi na nich zadaniami. Ułożyć według priorytetów, hierarchii, potrzeb, kaprysu i po zastanowieniu ... połowę wrzucić do szuflady. I ja wiem, którą na pewno pozostawiłabym - tę z napisem "posiedzenia komisji RM" .

      

Wczoraj mogłam z bliska obejrzeć gaszenie pierwszej świecy na specjalnym, bo rozmiarów kościelnych - nie domowych, wieńcu adwentowym. W kościele pw. Apostołów Piotra i Pawła po zakńczeniu południowej mszy.

Rozmawiałam też z księdzem Piotrem Kalką o tablicy-gablocie, w której można by umieścić informacje na temat historii i architektury światyni wraz z reprodukcjami  dawnych widoków obiektu. Kilka minut później grupę turystów oprowadzał wokół kościoła przewodnik. Jako że msza się skończyła i kościół został zamknięty, można było obejrzeć go jedynie z zewnątrz. 

Wczoraj odbył się ostatni z tegorocznego cyklu koncertów w Rybnej. Skończyły się też koncerty muzyki organowej w kościele ewangelickim. Niestety, pechowo byłam tylko jeden raz na każdym z nich. Zawsze coś... zawsze ktoś...




Wyczyszczono, zastąpiono

Podoba mi sie efekt działań przeprowadzonych przez UM, straż miejską i zarząd ogródków działkowych przy GCR-ze. Zwały śmieci i odpadów po jesiennych pracach ogrodowych usunięto, żółte tabliczki ostrzegawcze ustawiono, informację o konsekwencjach dla złapanych umieszczono na bramie.

       
  
    Nie byłaby ta beczka miodu przysłowiową bez łyżki dziegciu, więc oto i ona (ta łyzka, ma się rozumieć): pierwszą tabliczkę przy parkingu złamano i ktoś wyrzucił już odpady na jego skraj. Trzeba mieć wiarę w ludzi, a zrobią co trzeba!

      

U Zdebika nowość - torty w stylu angielskim a tradycyjnie o tej porze roku makówki andrzejkowe od kilku lat poprzedzają makówki wigilijne, świąteczne, noworoczne i makówki karnawałowe. "Wiycie, my tu sami pieczymy cwibak do tych makówków. Siednijcie ino na chwila, to se pogodomy. " Nie ma mowy! Sobota to nie dzień odsiadywania ale latania!  

      

A propos, przypomniałam sobie wczorajszy wieczór, gdy nad moją głową, w ciemności, rozległy się miarowe skrzeczące pokrzykiwania zgodne z odgłosem machnięć skrzydłami. To para łabędzi przemieszczała się w świetle buźki chłopaka  okrąglejącej z dnia na dzień. Ktoś ze znajomych powiedział dziś: "Wiesz, coraz więcej saren, bażantów i innych zwierząt widzi się w Tarnowskich Górach. To znaczy, że się tu dobrze czują, prawda?" Niestety, prawda jest taka, że z powodu kurczących się terenów, ich naturalnego środowiska, zwierzęta podchodzą coraz bliżej ludzkich siedzib, tłoczą się i tyle. Niedługo nie będzie tutaj dla nich naturalnego pożywienia ani schronienia. Zarośla, lasy, stare sady zastąpione zostaną przez ogródki z żywotnikiem wschodnim, sosną kanadyjską i mieszanką traw typu Wimbledon.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |