My z muzeum

 
Wczoraj - lekcja, dzisiaj - lekcja. W muzeum, nie w szkole.

 Za to należy muzealników ozłocić, uważam tak nie tylko ja. Otworzyli drzwi szesnastowiecznych pomieszczeń wiele lat temu ale teraz są one otwarte nie tylko dla zwiedzajacych ekspozycję. Obbywaja się tu bowiem lekcje muzealne dla młodzieży i dzieci. Chwała nauczycielom, którzy przyprowadzają uczniów w to dzisiejsze-niedzisiejsze miejsce.

    
   Dzisiaj i wczoraj z powagą przyjmował młodych pan Przemek Rubacha. Robi to również pan doktor Krzysztof Gwóźdź. Ale różą w tej wiązance jest pani Beata Kiszel, prawdziwa urodzona prezenterka, aktorka - rzec można by. Z lekcji na lekcję z ... roku... na rok.. coraz barwniej rozkwita jej talent "przekaźnikowy" i bujniejsza staje się uroda. 

      
   
Jacy są naprawdę współcześni muzealnicy? Ci, którzy nie zetknęli się z nimi na lekcji muzealnej, muzealnej nocą świętojańską, podczas konkursu szopek tarnogórskich, Koncertów pod Renesansowym Stropem, Czwartków muzealnych i wystaw w scenerii fantazyjnej ... niech mocno żałują i do kąta się z żalu skryją. A po wyjściu z niego swe oczy otworzą i słuchy rozłożą dążąc do światła padajacego z okien pierwszego piętra najsłynniejszej chyba tarnogórskiej kamieniczki.  

     

             Pozdrawiam Was, Młodzieży Tarnogórska, z tej strony ekranu
                        i życzę udanego wypoczynku weekendowego!

Pogoda zapowiada się na weekend świetna. Dlatego warto może wybrać się na spacer albo przejażdżkę rowerem w piękne miejsca. Proponuję skrzyżowanie ulicy Staszica z Wodociagową, gdzie znajdują się tereny wyrobisk górnictwa kruszcowego - pozostałaości odkrywek i naziemne części szybów. Jest też wspaniały fragment kamieniołomu sprzed wielu lat. Nie tak dawno, bo chyba ... 15 lat temu odbył sie w tym naturalnym amfiteatrze koncert Józefa Skrzeka. Szkoda, że nie było nastepnych, podobnych. Szkoda też, że właśnie warpie są zasypywane przez tych, którzy zamierzaja tu wybudować domy. Dlatego warto pójśc, zobaczyć, zapamiętać, utrwalić w cyferkach aparatów fotograficznych i kamer, te kilkaset lat, które zostaną bezpowrotnie usunięte z krajobrazu Tarnowskich Gór.

 Miłego spaceru!

PS. Ja też tam bedę w niedzielę.

     




Handele, handele

   Idę sobie spokojnie przez płytę rynku i widzę to co i inni: pierwsze grzybki zimowe tu wyrastają czyli punkty handlowe lub stragany. Na poprzedniej sesji rada miejska przyjęła uchwałę umożliwiająca prowadzenie handlu poza dotychczas funkcjonującymi w ten sposób miejscami. Będą więc na rynku stragany obok lodowiska. 

   Projekt zgłosił burmistrz i z jego strony w uzasadnieniu uchwały po raz pierwszy padło słowo "majtki". Po chwili rozpoczęła się istna kanonada, bowiem z szeregów radnych padały kolejne pociski słowne. Dla jednych majtki były niebezpiecznym orężem, dla drugich niegroźnym elementem zabaw. Przerzucano te elementy intymnej garderoby z lewego na prawe skrzydło stołu sesyjnego. Jedni powiadali, że na straganach sprzedawać się będzie tylko przedmioty świąteczne, okazjonalne. Inni przewidywali, że to nie bombki na choinkę ale właśnie majtki zdominują świąteczy handel.
  
   Ostrzał delikatną materią był wyrównany, co znalazło odbicie w głosowaniu. Rada Miejska przyjęła wnioskowany przez Burmistrza majtkowy/niemajtkowy projekt uchwały: zaledwie jednym głosem majtki (a niektórzy mówią, że jednak bombki choinkowe) wygrały. 




Kanalizacja przed tortem


      

Przeskakiwać czy omijać? Przejechać czy przelecieć? Takie pytania i podobne tłoczyły się zapewne w głowach obecnych na wizji na wybranych odcinkach realizacji zadania dotyczącego budowy kanalizacji w Tarnowskich Górach.

      

   Solidni pracownicy są dobrą wizytówką wykonawczej firmy.

 Zanim duża (30 osób?) grupa przedstawicieli Urzędu Miasta, Rady Miejskiej, tzw. inżyniera kontraktu, wykonawców udała się w teren prowadzono posiedzenie trzech połączonych komisji RM w sali nr 40 przy ul. Sienkiewicza 2. Około 40 minut zabrała prezentacja  tematu a następnie dyskusja, w której zadawali pytania radni a odpowiedzi padały ze strony bezpośrednio związanej z inwestycją. Ważność zgromadzenia pieczętowała obecność pani redaktor Agnieszki Kochel z tygodnika Gwarek.

   Pan Józef Zdebik w Tarnowskich Górach cukiernictwem zajmuje się już kilka dziesiątek lat. Pamiętam czasy, gdy jako mała dziewczynka zajadałam lody włożone między dwa kwadratowe wafelki - 50 groszy gałka - kupowane w maleńkim pomieszczeniu obecnego budynku ZUS-u. Może trzy strome stopnie, wąskie drzwi, lada, szklana gablota na ciasta.

   Dzisiaj oprócz megastycznego tortu z orzechami moczonymi w alkoholu, wypiekanej w cukierni pizzy i bułeczek, pan Józef częstował swoich urodzinowych gości jak zwykle promiennym uśmiechem. Życzymy Panu zachowania narządów zmysłów w zdrowiu a ich sprawność niech nadal daje naszym zmysłom rozkosz. 100 lat! 

      

 Zanim duża (30 osób?) grupa przedstawicieli Urzędu Miasta, Rady Miejskiej, tzw. inżyniera kontraktu, wykonawców udała się w teren prowadzono posiedzenie trzech połączonych komisji RM w sali nr 40 przy ul. Sienkiewicza 2. Około 40 minut zabrała prezentacja  tematu a następnie dyskusja, w której zadawali pytania radni a odpowiedzi padały ze strony bezpośrednio związanej z inwestycją. Ważność zgromadzenia pieczętowała obecność pani redaktor Agnieszki Kochel z tygodnika Gwarek.

   Pan Józef Zdebik w Tarnowskich Górach cukiernictwem zajmuje się już kilka dziesiątek lat. Pamiętam czasy, gdy jako mała dziewczynka zajadałam lody włożone między dwa kwadratowe wafelki - 50 groszy gałka - kupowane w maleńkim pomieszczeniu obecnego budynku ZUS-u. Może trzy strome stopnie, wąskie drzwi, lada, szklana gablota na ciasta.

   Dzisiaj oprócz megastycznego tortu z orzechami moczonymi w alkoholu, wypiekanej w cukierni pizzy i bułeczek, pan Józef częstował swoich urodzinowych gości jak zwykle promiennym uśmiechem. Życzymy Panu zachowania narządów zmysłów w zdrowiu a ich sprawność niech nadal daje naszym zmysłom rozkosz. 100 lat! 

      

 




Niedzielny wieczór listopadowy

Ogromne zainteresowanie! Wierzyć się nie chce, ale to prawda! W pałacu w Rybnej kolejny koncert niedzielny. Wszystkie bilety chyba wyprzedane!

       

To bardzo dobry pomysł - numerowane miejsca. Mój bilet miał numer 120.

      

A oto Pierwsze Numery wieczoru - artyści zapowiedziani i oczekiwani przez widownię.  

Wieczór, godzina 18-ta. Weszłam na krótko. I wyszłam z żalem, bo spotkałam znanych mi z Koncertów pod Renesansowym Stropem artystów. Za to inni goście nie żałowali na pewno. Zwłaszcza, że udało się wielu ustawić wygodnie samochody bardzo blisko wejścia, nawet na trawniku, nawet pod oknami pałacu. Niektórzy zapewne żałowali tylko, że nie udało im się wjechać autami po schodach do sali koncertowej. Ale nic straconego. Pan prezes Morawiec w przyszłości za następne pozyskane fundusze zapewne dobuduje zamiast planowanej sceny letniej specjalne podjazdy na pierwsze piętro. Takie są widać oczekiwania gości. 

PS. Trudne są wybory między Kulturą a kulturą. Wielu wybiera tę ... no, właśnie, którą.




Niedzielny spacer poszukiwawczy.

Listopadowe niebo miłosiernie wypuściło dzisiaj na ziemię trochę słoneczności! Oby jutro było także pogodne.

A oto motyw na niedzielny spacer w Tarnowskich Górach - poszukiwanie maszkaronów na starówce.

      




Na dobrą noc

Uwertura - tak, piątek jest uwerturą weekendu. Czuje się te podniecające wibracje powietrza. Sprężystość mięśni przed relaksem i rozkoszą lenistwa lub przeciwnie -  przed aktywnością tak różną od codziennej rutyny. Pod murami składu winnego  albo zbożowego, spichlerza lub dyskoteki, klubu czy jaskini grzechu, samochody kołyszą sie w półmroku. Sylwetki osłonięte cieniami w bluzkach i T-shirtach nie pamiętają o rozsądku a może z determinacją dążą do zagubienia sie w bezpamięci.
.................................................................
'Bajzel po polsku" to wprawdzie nie "Byzuch" ale uroki filmowe rzucone zostały na widzów wypełniających salę Klubu 22 - przywarli do krzeseł i nie oderwali się od nich przed zakończeniem pokazu filmu i "godki" twórców.

Ja się właśnie stąd odrywam i nocnie SPAM!      

     

Swoi na lewo: Ojgyn Kluczniok, Jorg Haberstroh a po prawej pan Mirosław Oginski.
Według innej klasyfikacji: ogoleni w mniejszości. Jeszcze inna kategoria: największe fizyczne gabaryty gwarantują największe zasoby poczucia humoru. 




Jest!

Jest!
Już go mamy!
Zapowiadany i oczekiwany!
Piątek 13-tego!
Nowy film Eugeniusza Klucznioka "Bajzel po polsku"!
Premierowy pokaz w Klubie 22 Organizuje Galeria Satyry NaTynku.

OK? OK!

http://www.natynku.klub22.art.pl/index.php?section=showGallery&categoryId=67




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |