Z innej beczki - nietematycznie

Taka oto przesyłka dotarła do mojej skrzynki.
Po posiedzeniu komisji, przed sesją ...
,  
Temat:
PIERWIASTEK NIEBEZPIECZNY

CHARAKTERYSTYKA

PEŁNA NAZWA:           Kobieta
SYMBOL:                     Ko
ODKRYWCA:               Adam
ROK ODKRYCIA:         Znana od zarania dziejów
MASA ATOMOWA:     N  Średnia około 65,6 kg, lecz istnieją izotopy o masie od 40 do 200 kg

WYSTĘPOWANIE:

Stosunkowo znaczne ilości występują w obszarach zabudowanych

WŁASNOŚCI FIZYCZNE:
          Powierzchnia zwykle pokryta cienką warstwą kolorowej substancji
        (maskującej?) 
       
 Wrze i mrozi bez znanych przyczyn 
       
 Topnieje przy odpowiednim traktowaniu 
                 Zgorzkniała przy nieprawidłowym użyciu

          Występuje w wielu odmianach począwszy od dziewiczo czystego metalu
  do  rudej pospolitej...

WŁASNOŚCI CHEMICZNE:

N  Wykazuje silne przyciąganie do metali i kamieni szlachetnych
N  Absorbuje znaczne ilości drogich substancji
N  Może nagle eksplodować bez żadnego ostrzeżenia czy powodu
N Nierozpuszczalna w płynach, lecz wykazuje wzrost aktywności po nasączeniu alkoholem etylowym
N Jest najsilniejszym znanym człowiekowi czynnikiem redukującym bogactwo

UŻYCIE:

  N  Element wysoce ozdobny, zwłaszcza w samochodach sportowych
N  Uwalnia od naprężeń
N  Bardzo efektywny czynnik czyszczący


REAKCJE:

N  Czysty okaz, odkryty w stanie naturalnym, przyjmuje barwę różowo - czerwoną

N  Barwa zmienia się na zielona, jeśli zostanie umieszczony obok dorodniejszego okazu

ZAGROŻENIA:

  N  Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach
N  Legalnie można posiadać tylko jeden okaz, choć można utrzymywać kilka, pod warunkiem, że znajdują się w rożnych miejscach i nigdy ze sobą się nie stykają.




Serdecznie

Będę tam o godzinie 10-tej!
W miejscu znanym przez młodszych mieszkańców jako "małpi gaj", a przez starszych zachowanym w pamięci jako Park Strzelecki.
W miejscu, które odzyskało niedawno swoją historyczną nazwę na mocy uchwały Rady Miejskiej, a dzisiaj otrzyma piękną tablicę pamiątkową, teraz jeszcze zapakowaną szczelnie, zasłoniętą.
Lekka i ciepła ekscytacja a może i banalne wzruszenie mnie opanowało od wczoraj. Poddaję się tym uczuciom bez oporu, są przecież lepsze od agresji, złości i zawiści.
Starówka tarnogórska uwalniana i utrwalana krok po kroku, na miarę małego miasta. Robią to jego mieszkańcy. Może wielcy ludzie...
Tarnowskie Góry - małe, wielkie miasto.

     
Oto miejsce na skrzyżowaniu dróg historii i współczesności. Tablicę w nocy rozpakowali jacyś ciekawscy, porządnie w koszu umieściwszy opakowanie. Ufundowało ją miasto, a kamień z pamiątkowym napisem, skrzący się srebrnymi kruszynkami - tarnogórskie bractwo strzeleckie.
...............................................................................................................
Godzina 22:05.

     

ALBUM ZDJĘCIOWY mozna otworzyc kliknieciem w miniaturkę fotografii. Zostanie on niebawem uzupełniony. Niestety, pochmurna pogoda sprawiła, ze zdjecia nie są tak dobre, jak pragnęłabym. 

Park Strzelecki 24.10.2009



Gospodarowanie

Jak planować i gospodarować czasem, aby mieć czas na wszystkie swoje potrzeby?
Jak zaplanować i zagospodarować teren miasta, aby miasto mogło realizować  wszystkie swoje potrzeby? 

Na spotkaniu w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego nie było wiele osób: informatyk, dwoje architektów, pani Naczelnik Wydziału Architektury i Pan Piotr Skrabaczewski - zastępca burmistrza -  to strona Urzędu Miasta. I jeszcze reprezentacja Rady Miejskiej - 9 osób. Padały pytania, przekazane zostały informacje, rozwinięto mapy papierowe i wyświetlone projektorem. Interesujące, naprawdę. Wiadomo, że wielu mieszkanców składało wnioski do planu zagospodarowania, więc mogę przypuszczać, że chociaż kilkoro z nich będzie obecnych na najbliższej sesji, przy uchwalaniu planu. 

     

Pytanie: czy unikniemy chaosu, kakofonii, brzydoty? Czy miasto w nowym kształcie i na większych przestrzeniach będzie dobrze funkcjonować, czy raczej stanie się energo- i finansożernym mutantem? Będzie dobrze. Będzie?     

     

Obszar tarnogórskiej starówki - dwie kamienice będące własnością gminy zostały ładnie wyremontowane a nawet "wystylizowane". Mniej szczęścia mają niektóre niszczejące budynki prywatne. Czy jest możliwe przygotowanie przez gminę planowego wsparcia przy ich remontach? Moim zdaniem - tak, taki plan władze lokalne powinny przygotować. 
 24.10.2009 g. 22:05 - wyjaśniam: w roku 2008 Rada Mejska przyjęła uchwałę, na mocy której własciciele obiektów zabytkowych nie będących własnością gminy mogą występować o dofinansowanie remontów obiektów. Moją intencją jest stworzenie takiego programu, który umożliwiłby przyznanie dotacji na remont obiektowi nie będącemu zabytkiem ale o znaczącej wartości architektonicznej, mieszczącemu sie na przykład na starym mieście tarnogórskim. Na przykład właścicielom kamienic pochodzących z przełomu XIX i XX wieku.




Dobry pomysł

   Z ogromną przyjemnością przeczytałam fragment wpisu z bloga pana Burmistrza o jego wizycie w Kutnej Horze. Cieszą mnie niezwykle trafne uwagi doceniające historyczny charakter miasta, jako istotnego elementu jego promocji, najmilsza jest mi obietnica poszerzenia wzajemnej znajomości i współpracy miast, poza ramy delegacji służbowych. 
  
    Nieważne, że jest to nawiązanie do pomysłu, z którym przed ponad półtora rokiem wystąpiłam proponując uczestnictwo w odwiedzinach miasta partnerskiego nie tylko radnych i urzędników, ale i "zwykłych" tarnogórzan. Przedsiębiorców, prasę, członków stowarzyszeń, kultury a zwłaszcza młodzież. Dyskusja nad tym tematem odbyła sie nawet na sesji RM. Przypominam sobie, że wprawdzie pan Burmistrz nie wyraził wówczas widocznego poparcia dla tej idei, ale się też jej nie sprzeciwił.
  
    Wszystko się widać musi odleżeć. A gdy już stanie na nogi, to pan Burmistrz może na mnie liczyć. Szczególnie w sferze propagowania tej idei. Co dwa blogi to nie jeden. Notable zadzierzgnęli już więzy, teraz trzeba jeszcze wplątać w nie zgrabnie mieszkańców związanych podobną historią i tradycją miast gwarków.

   Kto by pomyślał, że radna- kobieta może mieć dobry pomysł? Kto by pomyślał, że burmistrz- mężczyzna może wpaść na podobny, równie dobry? Kto nie pomyślał może wpaść na:

      http://www.alicjakosibalesiak.tgory.pl/aktualnoci-i-prasa/5-informacje/84-wyjazd-do-kutnej-hory.html  




Na rozbiegu

Obie, trzymając się w parze przemierzają ulice miasta, oddychają wilgocią i chłodem - jesień z zimą. Dymne szarości ścielą się nisko przy jezdni a popielata biel kładzie się na źdźbłach żywych jeszcze traw. Chodnikowy beton przykryty tu i tam płatkami żółtych liści wyraźnie się smuci - już tylko wspomnienia pozostały po dniach wygrzanych słońcem. Stukanie na przemian z szuraniem składa się na zwalniającą melodię schyłku roku.
....................................................................................
Niedziela będzie dla nas. Dla mnie i mojej samotnej w pracowitym tygodniu suczki. A jaka była ta niedziela... Odcięte od siebie przez ludzi i wydarzenia spotkałyśmy się rano w południe i wieczorem.
Basen w scenografii kuchenno-kawiarnianej (kubeczki, pogaduszeczki).

     

Koncert renesansowy - muzeum gościło kwartet smyczkowy "Alta Volta" mieszany płciowo i uśmiechnięty przy lekko-poważnych utworach Józefa Haydna i jemu współczesnych (zdjęcie raczej pamiątkowe niż jakościowe ... no cóż, zawiniło światło) 
Msza w kościele Piotra i Pawła -  wspomniałam dawną, jeszcze nierozparcelowaną ambonę, pokryte ciemnymi malowidłami ściany, strzeliście-zwalisty złocony ołtarz, brązowe, teraz chyba mocno stuletnie ławki, które zaczęto pokrywać wówczas pierwszymi warstwami nowoczesnej farby olejnej.
Przypadkowy obiad w restauracji meksykańskiej, gdzie znalazłam się na krótką godzinę przywołując w pamięci rozładowywane w podwórzu przed laty towary i sprzedawane w czasie Gwarków krupnioki z kotła (grila jeszcze nie spłodzono).
I coś jeszcze no i ... już można podać nos do ucałowania futrzastej wierności. Dla niej miała być półgodzinna przejażdżka rowerem po polnych drogach. Przedłużona została za sprawą spotkanych spacerowiczek: mama, córka, pudliczka., do ponad godzinnej śródpolnej konferencji.
   Gustaw i Niobe skrycie trzymają się za rece pod powierzchnią pól ale nie uchronią swego swego miłosnego związku, bo zrównają je niebawem zagospodarowujące zaplanowaną przestrzeń miejską maszyny budowlane. August otworzył szeroko usta w bezgłośnym i bezsilnym krzyku - zapadlisko ziemne zapewne niedługo zostanie zasypane, a w tym miejscu zbuduje się dom; może właściciel nada mu nazwę "Willa nad Augustem". Tamte dalej,, dwa "Jeże", tak brązowo posiwiałe cichutko przywarły do  zoranej roli - już teraz skazane są na tnące ostrza koparek.

   "Nie wiedziałam, że te pagórki to są szyby i mają swoje nazwy! - wyraziła zdziwienie spacerowiczka - to interesujące! No i właściwie nigdy wcześniej ich nie zauważyłam."
   Niewidoczne, podziemne chodniki, komory, sztolnie, szyby, dają o sobie znać od czasu do czasu, uginając, łamiąc swoje sklepienia. Lepiej, aby tego zaniechały - ukryte, zwolnią może nieco przewidziany dla nich przez ludzką myśl kres. Plan zagospodarowania przestrzennego to taki rodzaj soboru wprowadzającego zmiany do historii, tutaj unikatowej, górniczej, srebrzystej, tarnogórskiej. Już nieodwracalne zmiany. Ktoś zapytał mnie, czy władze w nowym planie będą chroniły tylko obiekty starsze niż 200 lat. No tak.... nie ma dobrych prognoz ani dla budynków w obrębie stuletniej starówki (niektóre najpiękniejsze ale rozpadajace się kamienice są zaledwie wiekowe), ani na terenach górnictwa kruszcowego (tam w niektórych szybach prace prowadzono jeszcze w latach 50-tych XX wieku)   
Eeee chyba będzie można wybudować jakąś replikę, no nie? Jak chatę radzionkowską.

     

Pierwszy właściciel to jeden z najzamożniejszych tarnogórzan (kto?), obecni właściciele - wspólnota mieszkaniowa - remont finansują z trudnością.




Trasa prawie zimowa

Sulejów - Adriana, Hajnos, Mazan - Tarnowskie Góry
....................................................................................................
Marzyły mi się spacery nad jesiennym akwenem. Zamiast nich były opady drobnośnieżne i mżące oraz kilkugodzinne wykłady i przedłużające się dyskusje nad ich tematyką. Dwudniowe warsztaty szkoleniowe dla diagnostów laboratoryjnych tak mocno obciążono materiałem dydaktycznym, że na jedyny spacer wzdłuż betonowego brzegu Zalewu Sulejowskiego przeznaczyłam tylko poranne 60 minut lekko pomżonych deszczykiem i oprószonych śnieżykiem. 

      

W sąsiedztwie znanego mi sprzed wielu lat zalewu, w połowie drogi między Tarnowskimi Górami a Wrocławiem, spotkałam koleżankę, z którą dnia 2 lutego pewnego roku broniłam magisterską pracę dyplomową. Kochana Krysiu. dziękuję za Twoją czujność  rozpoznawczą! Innej, w studenckich latach podobno spotkanej dziewczyny, Jadzi, zupełnie nie pamiętałam, jako i ona mnie, co nie przeszkodziło nam w wykonaniu w serdecznego uścisku.

      

Po zakończeniu szkolenia przed wrocławiankami stoi jedno zadanie - podróż powrotna. Przed pozostałymi uczestnikami również. Mam nadzieję, że wszyscy dotarli szczęśliwie do celu (pozostałe zdjęcia są w niżej umieszczonym albumie oraz na życzenie - w moim archiwum). 

Przedłużona ponad planowane 3 godziny podróż uniemożliwiła mi obecność na koncercie charytatywnym w muzeum na rzecz młodej tarnogórzanki, Adriany, jednak zdołałam uścisnąć kilka dłoni wychodzącym gościom i włączyć się do akcji materialnie. 

ALBUM FOTOGRAFICZNY otworzy się po kliknięciu miniaturki zdjęcia
     

Intensywnie 15-16.10.2009

Zaś w Galerii Natynku znalazłam się pod koniec wieczornego spotkania z Hajnosem oraz Mazanem. Kilka zdjęć obecnym siedzącym gościom i wiszącym na ścianach rysunkom wykonałam standardowo aczkolwiek w rozkołysanej wrażeniami dnia pozycji stojącej.

     

Leszek Mazan = Kraków. AKL = Tarnowskie Góry
 
Dopiero po 22-giej nastąpił mój powrót w miejsce, gdzie z kapciem w zębach bezgłośnie ale merdliwie witała mnie futrzasta-krótkoogoniasta właścicielka pary najbardziej uszczęśliwionych brązowych ocząt rozmaślonych pod szpakowatą grzywką (jak to w zwyczaju sznaucerków bywa). 

     
Odmieniony lecz rozpoznawalny gospodarz Klubu 22 niewidzialną grubą linią oddzielony został od wspaniałych gości, Panstwa Hajnosów. Nie na długo przecież, bo ...






Kocham Pana, Panie S...!


Godzina 10:00
Urząd Miejski, ulica Sienkiewicza 2. Gdy dostarczona przesyłka odsłoniła swą treść, słodyczą spłynęło moje serce, zmiękły kolana a ciepło rozlało się po ciele od palców do palców. Jakby opiekuńcze ramiona otoczyły burmistrzów, wójtów, radnych i inne Vip-y gminne i ich reprezentantów. To Pani Krystyna Kosmala przedstawiła w imieniu starosty, Józefa Korpaka, kawałek nieduży ale ważnego papieru. Na nim widniała narysowana działka, którą powiat zadeklarował się przeznaczyć pod działalność wolontariuszy z Azylu dla Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt", jeśli potwierdzona zostanie jej przydatność. Wolontariusze, niech Was nadzieja nie opuszcza! Czasy jednak idą niepewne, bo widoczny konsumpcyjny styl życia i przedmiotowe traktowanie przez człowieka każdej żywej istoty (z nim samym włacznie :(  zwiększy liczbę problemów będacych tego konsekwencją. Piesek? OK! Kotek? Jasne! Legwam? Dawać go tu! Żywa zabawka na dwa dni, dwa tygodnie, dwa miesiące i na... śmietnik.  

     
I zaduma i radośc rysowały się na twarzach wolontariuszy i członków stowarzyszenia - dzień 13-tego nie okazał się wcale "trefnym dniem". Będzie dobrze!
.........................................................................................
Godzina 18:00
Budynek Tarnogórskiego Centrum Kultury. Połączenie granatu z kolorem czerwieni w odcieniach burgunda i purpury podkreślało walory menedżerskie, kulturotwórcze i męskie pana dyrektora, Mirosława Błaszczaka. Zabezpieczający moje zaplecze 
kolega radny, Krzysztof Sznajder, prezentował się doskonale w jasnopopielatym garniturze i białej koszuli a pan Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza, emanował kompetentnym połączeniem szarości. Odpowiedni dobór galanterii u wymienionych panów - pasek, zegarek, obuwie - też warto podkreślić. Taka prezencja dodała ważności krótkiemu i skromnemu spotkaniu poświęconemu zakończeniu remontu TCK, na który to przez kilka lat Rada Miejska przeznaczała spore sumy z budżetu.

Widok eleganckich dżentelmenów zrekompensował mi w pewnym stopniu brak odpowiednich przystosowań budynku umożliwiających niepełnosprawnym  dostępn do wnętrza. Jak zapewnił dyrektor - to da się uzupełnić w niedalekiej przyszłości.

Frywolna w wyrazie mozaika na frontowej ścianie przedstawiająca roztańczone, może na biesiadzie piwnej postaci, nie została zniszczona w trakcie remontu a przecież wyeksponowana, bo odświeżona i oświetlona. Jest ona autorstwa uznanego i tworzącego na obu półkulach artysty grafika  ... ??? Kto pierwszy odpowie otrzyma w nagrodę egzemplarz "Przewodnika Tarnowskie Góry", w którym są fotki takie i owakie i rzecz oczywista - teksty! I to jakie teksty! Odbiór do uzgodnienia. Do autorów przewodnika: nie podpowiadać!
  




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |