Pociąg za pociągiem.

Ciuchcia to nie była! Oj, nie! To czarnoskóry, zaparowany kolos z najróżniejszymi wnętrznościami na widok ludzkich oczu został wystawiony. O wyższości tego rozgrzanego monstrum z orzełkiem na czerwonej plamce nad współczesnymi elektrowozami, czy jak im tam, które jak pudełka skrywają skręty i zaworki pod malowaną blachą, nikt nie musi przekonywać.

 Gwizdek Kierownika składu dyndał istnemu na piersi, jego ręka została wysoko wzniesiona, czapka z daszkiem okrywała centralę dowodzenia i to wszystko spowodowało, że kolega radny, Jarkiem na codzień przez bliskich nazywany, uruchamiał we właściwej chwili cały skład pociągu retro. Trasa Tarnowskie Góry - Tworóg - Tarnowskie Góry. Godzina 15:30. Udało się wzbudzić oczekiwane zainteresowanie, zaskoczenie, radość mijanych użytkowników pojazdów cztero i dwukołowych oraz własnych odnóży. Udało sie też wywołać staromodne odruchy pomachiwania konczynami górnymi u tychże. W zwyczaju było za czasów mojego dzieciństwa, że dzieci jadące pociągiem machały rączkami do ludzi na drogach. Ależ było radości! "O, macha do nas! Macha! Pokiwaj mu jeszcze"   

     

Dwójka maluszków nie była najmłodszymi pasazerami pociagu retro, znalazły się tu i niemowlęta (nie "niemowlaki").

     
 
Oto prawdopodobnie najmłodszy pasażer pociągu retro. Z kochającą mamą. Pozdrawiam!    

      

Dworzec kolejowy w Tarnowskich Górach - widok budynku - rewers. To rozpoczęła się krótka podróż pociagiem ratro i tu zakonczyła. 
..............................................................................................................

A jutro - dożynki powiatowe - przed 10-ciu laty dokonano restytucjistarostwa powiatowego powiatu tarnogórskiego. Będzie pompa! Na wojewódzką skalę!

Program:
12:30 Msza świeta w kościele p.w. Chrystusa Króla - ul. Kościelna 33 w Świerklańcu
13:30 - Przemarsz korowodu dożynkowego do Parku w Świerklańcu
itd...




Jerzy - najpiękniejsze imię świata.

Co ja mogę powiedzieć o minionym dniu  o tak późnej godzinie? Oto zaczął się nierutynowo, bowiem plany na dzisiaj przewróciły się już z rana niczym czarny kot w worku. Z powodu kolejnej awarii serwera dane stanęły w wąskim gardle zamiast przepłynać rwącym strumieniem w necie internacjonalnym. Informatyk z małym chrząszczem na małżowinie usznej (słuchawka bezprzewodowa) nieźle musiał nawywijać w swoim labiryncie synaps, neuronów, dendrytów ijakichśtamjeszcze anatomicznych elementów CUN, bo ostatecznie po reanimacji sieci nadal żył! Informatyk i system komputerowy.

Panie i panowie obecni na posiedzeniu Komisji d/s RZPSiOŚ sprawnie i z uwagą skupili się nad realizacją porządku dzisiejszego posiedzenia a mimo naszej rzeczowości i konstruktywności posiedzenie trwało aż dwie godziny! Pani Joasia z Biura Rady Miejskiej cierpliwie i z uśmiechem odmęczyła ponadplanową godzinę obsługując posiedzenie i elektroniczną aparaturę rejestrującą. Dziękuję, Kochana Pani Joasiu! W ramach rewanżu przyniosę mini-eklerki z cukierni pod laubami i pudełeczko pięknych malin od Nogalskich, dobrze?

Wieczór z inżynierem i nadsztygarem Jerzym Haberstrohem w Galerii Satyry Natynku okrasił letnią dobę i otworzył drzwi do nocnych snów. Lekkość i zwiewność uśmiechów nierzadko ustępowała ciężko dudniącemu rechotowi a serie z dział maszynowych krtani obojga płci kosiły obecnych chichotem tak, że wiele ofiar "wiców" padało pokotem.

     
Miejsca siedzące - zajete w komplecie!

Pan Starosta pod takim śmiechowym obstrzałem został zaanektowany wraz z wicestarostą Maligłówką na czas dwóch obrotów klepsydry, jeśli dobrze pamiętam ale ...

     

Tych dwoje połączyły uśmiechy i podobne poczucie humoru - szczęśliwi czasu i ludzi nie liczą. 

     

Uważam, że Pan Starosta Korpak (prawa flanka) i Wicestarosta Maligłówka (lewe skrzydło) z reprezentantem centrum - Jerzy Haberstroh - tworzą trójkę z wielkimi możliwościami. 

 dokończe jutro.

 Orka dzienna skończona, kładę na siebie muślin snu...

Po kliknięciu w miniaturkę zdjecia mozna obejrzeć inne fotografie z tego albumu:
Jerzy Haberstroh w tarnogórskim plenerze 21.08.2009



Mężczyźni na horyzoncie.

Wzrost - zróżnicowany,
Waga - nienormalizowana.
Akcesoria odzieżowe - gustowne lub ... krótkie spodnie np do połowy ud
Charakter - męski lub dziecinny (kobiecy jest bardziej wyrazisty).
Ulubione zajęcie - mieszanie wczymsieda.

Do środy sesyjnej już nie daleko i dzień po dniu wizerunki męskie krystalizują się w mej wyobraźni. Przykładowo. Pogoda ducha, uśmiech ukryty ale w domyśle i gąszczu zarostu, oczy południowca, garnitury letnie na czasie - w jasnych kolorach. Łatwość pióra eseisty i mentorskie nieraz skupienie nad cyframi i faktami układają się w sylwetkę romantyka zatraconego na drodze do wyobcowanego celu. Ja go lubię. Słyszysz, Kolego? Lubie Cię! Lubię! Spotkajmy się jeszcze przed dniem sesyjnym, w Galerii Natynku! Jutro o godzinie 20!!! Gigantyczny ubaw murowany! Nie będziemy sami! 

Godzina 22:20.

     

   I pomyśleć, że na tym skrzyżowaniu dróg miejskich, tam gdzie przecinają się ścieżki historii i współczesności Tarnowskich Gór przebywają ci, których setki lat licząca atmosfera starego miasta urzeka w letni wieczór, ale i ci, którzy ratusza, kościoła, starych kamienic nie widzą mimo świetnej iluminacji. Wieczorny, ciepły wiatr delikatnie przerzuca włosy dziewczyn a młodzi mężczyźni zachwyconym wzrokiem otulają ich ramiona. Przed nimi powrót nocą do bezpiecznego domu, w bliskości ponad metrowej grubości murów, nad podziemnymi chodnikami  wydrążonymi w skale. DOBRANOC.    




Dziecinnie przed sesją

Młoda, młodzieńcza, młodziutka. Dziecinna, dziecięca ale nie niemowlęca. Nie prowodyrka a liderka. Modelka a nie pozerka. Monika, Monisia, Mona. Kilkorgu dzieciom z sąsiedujących ze sobą ulic przewodzi zapewne w wakacyjnych zabawach, energicznie ale nie natarczywie. Bieganina, śmiechy, pokrzykiwania. Małe-wielkie szczęście. Bajkowe prawie. Tak już odległe ode mnie. 

        

Pozdrawiam dzieci ze skwerku przy ulicy Stromej! Psinka przesyła wirtualne całusko-noski!
.......................................................................................................
W najbliższy piątek odbędzie się posiedzenie Komisji d/s Rodziny, Zdrowia, Pomocy Społecznej i Ochrony Środowiska a w poniedziełek kolejne - Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego. Zbliża się kolejna sesja - 26 sierpnia o godzinie 9:30. Wczoraj odebrałam z ratusza pierwsze materiały przygotowane przez Biuro Rady Miejskiej - projekty uchwał. Dokonałam stosownego wpisu w specjalnym rejestrze określając datę i godzinę oraz tematykę posiedzenia komisji, której przewodniczę, określiłam zaproszonych gości. Teraz pozostało przysiąść fałdu nad dokumentamia tu lato, lato wszędzie.
    Jednak to prawdopodobnie nie wszystko. Wydarzenia ostatnich miesięcy wskazują, że można spodziewać się niespodzianek. Spodziewane ... to chyba już nie niespodzianka? Dodatkowo trwa sezon urlopowy - ile osób nie będzie obecnych?  Nie zostały zaproszone ale podobno zjawią się, nie zaskakując niektórych: Wejścia-Wyjścia, Prześmiechy, Przekrzykiwania. Ale przywódca, lider, pilot, prowodyr, przewodniczący poradzi sobie z organizacją sesji; to rola najważniejszej postaci: Interesu Miasta.       




Po niedzieli wypoczynek

Umieścić zdjęcie czy napisać tekst? Nieeee wieeeem....

SPAM!

 




Kryzys zabiera ziemię.

 Kryzys wyciąga swoje długie ręce nie tylko po pieniądze z naszych portfeli ale sięga też  po ziemię. Zabiera ją po kawałku, wchłania w swój przepastny brzuch. Na polu, na którym uprawiane było zboże zapadła się ziemia, powstał lej o średnicy około 4 metrów, głęboki ... może 3 metry. Przypomnina mi to podobną, sierpniową sutuację dokładnie sprzed roku, w okolicy ujścia sztolni w Zbrosławicach. I jeszcze wcześniejszą, gdy wraz z osuniętą ziemią w kilkumetrowy lej zjechał pozostawiony samochód w garażu. I jeszcze... itp. 

     
     
 Labirynt chodników, sztolni, szyby i szybiki, wyrobiska po odkrywkach pokruszcowych, warpie i piny, to nazwy, z którymi tarnogórzanie są zaznajomieni i oswojeni ale zawsze zaskakuje namacalne, fizyczne zjawisko.

    




Weekendowe wydanie.

Utrudziłam się wielce wykładając niedawno sprawę tzw. diet dla radnych (17.07.), a widzę, że wysiłek mój na marne poszedł. Czytam ja bowiem w dzisiejszym Dzienniku Zachodnim (dodatek tarnogórski) o sposobach na kryzys, spotkaniach, rozmowach, wywiadach. I cóż ja czytam? Proponuje się na łamach tygodnika obniżenie premii radnym; i to dwukrotnie się proponuje. Skoro tak... cóż, oto ja dobrowolnie zrzekam się premii! Co więcej - zrzekam się także i pensji radnego, bo i o obniżeniu takowej, jako o sposobie na kryzys, pisze się w tygodniku. 

   Miałam wrażenie, że nie jest jasny dla mieszkańców Tarnowskich Gór status radnego; i mam nieodparte przeczucie, iz wielu obywateli nie widzi różnicy między wybieranym  radnym Rady Miejskiej a etatowym urzędnikiem Urzędu Miasta.

Czy trudzić się mam nadal wiodąc czytelników mego bloga meandrami pracy radnego? ...???

Jutro będzie ślicznie; będzie uroczo i idyllicznie. Czyli jak w niedzielę.

     

Skrzyżowanie ulic Szczęść Boże i Małej, na granicy dzielnicy Bobrowniki i Centrum, ponad pofałdowaniami letniej sukienki, która założyła na siebie ziemia widać szykowne spineczki spinające przeszłość z teraźniejszością. Kościół w Bobrownikach i "manhatanowce". I nie tylko.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |