Wędrujący

1. przejść się kilkanaście minut z psem po porannej łące
2. przemaszerować kilometry chodnikami i ulicami miasta
3. przebiec oczami tysiące literek w dokumentach, wynikach badań laboratoryjnych, migających ekranach komputerów
4. przelecieć z miejsca na miejsce, aby zdążyć z jednego miejsca do drugiego.
5. przepłynąć wśród fal powietrza, aby w końcu osiąść w gnieździe wymoszczonym piórkami drobnych, własnych chwilek.
......................................................................................................
Po pracy uczestniczyłam w posiedzeniu Komisji d/s/EKiS, której gośćmi dzisiaj byli przedstawiciele Rady Muzeum wraz z P. Dyr. Krzykowską (której i ja jestem członkiem) oraz Burmistrz ze wsparciem. Czy proponowane muzeum przez Burmistrza pomieszczenia będą spełniać oczekiwania muzealników? Czy zbiory znajdą tam odpowiednie warunki do przechowywania i magazynowania? Czy zapewnią właściwą ekspozycję eksponatów? Proponowane miejsce to: dawne więzienie, obok ratusza. No, przynajmniej na główkę i miądzy archiwalia deszczyk nie nakapie. 

Poza tym Komisja Edukacji, Kultury i Sportu omawiała m.in. budowę nowych boisk, remonty starych wraz z obiektami sportowymi, możliwość pozyskania funduszy w budżecie 2010r. na budowę nowych obiektów sportowych.
.............................................................................  
        

Tę kamienicę również czeka remont - szczęśliwie nie zostanie wyrównana na podobieństwo bieżni lekkoatletycznej. Każda jej kondygnacja jest inaczej zaprojektowana (niektórych może drażnić ta odmienność); to cecha kierunku architektonicznego o nazwie...

...............................................................................................
Jutrzejsza Noc Świętojańska w Muzeum nie będzie cicha i spokojna ani święta:
- hejnał i palba,
- koncerty  śpiewy i tańce,
- musztra, rekonstrukcje, ogień,
-  Kabaret Tarnina,
- "Nie taki diabeł straszny" z elementami dźwiękowymi.




Dziś sesja

"Ustalenia nie zostały dobrze ustalone" - cytat z dzisiejszej sesji.

Dowiedzieliśmy się podczas obrad RM, że każdy mieszkaniec może wystąpić zarówno do Burmistrza jak i do Przewodniczącego Rady Miejskiej z wnioskiem o przydzielenie dotacji. No, szcześliwie nie wszystkim jednak przychodzi do głowy starać się o dotacje na obchody własnych urodzin. Jakby to uniósł budżet gminny???Ufff... było minęło...




Bye, bye, Uniwerek!

Podniosła ale radosna uroczystość miała wczorajszego wieczora miejsce w LO im. St. Staszica. Zakończyło właśnie rok akademicki Tarnogórskie Stowarzyszenie Uniwersytet III Wieku: zorganizowano finałowy wykład, zaproszono przedstawicieli Starostwa i Urzędu Miasta oraz rozdano dyplomy wyróżnionym osobom a indeksy wszystkim słuchaczom. Z nadzieją na miły letni wypoczynek rozeszli się wszyscy - słuchacze, organizatorzy, goście - ze skrzydłami u ramion i pewnością na wejście w mury szkolne ale uniwersyteckie za 3 miesiące. Szczęśliwego powrotu!

Zdjęcie  - znowu awaria fotograficzna! Sorki!
24.06. g. 23:45

     
Napisem KONIEC młodzieńczy narybek aktorski zakończył swój wystep przed słuchaczami uniwerku.

Po kliknięciu w miniaturkę zdjęcia, można obejrzeć kilka innych.

Koniec roku III wieku 22.06.2009
.....................................................................................................
Wczoraj też Komisja Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego opiniowała projekty uchwał na najbliższą sesję. Brałam udział w posiedzeniu, które przebiegło według schematu, nieentuzjastycznie, spokojnie, rutynowo, jak zwykle, standardowo, w określonym porządku, zgodnie z prawem i oczekiwaniem prowadzącego posiedzenie itp. Protokół jak zwykle znajdzie się w Biuletynie Informacji Publicznej. Środowa sesja najprawdopodobniej będzie miała podobny przebieg.     
...........................................................................................................
Nad dzisiejszym dniem - można powiedzieć - powiewała wiecha ale glajchy nie było. Jednakowoż  dnia dzisiejszego coś się skończyło i ... ulżyło mi w pracy. Jutro błogosławiona następna robota mnie czeka. Amen.




Uroczyście w TG

Awarię w Picasie omijam...

     

Zdjęcie 1 - podoba mi się z dzisiejszych najbardziej - dziewczynki w swych odświętnych sukienkach z drzewcami sztandarów w dłoniach wyglądały jak urocze, świetliste, nocne zjawy za dnia.

     

Zdjęcie 2 - inny rodzaj suknien - sutanny. Jeśli nie pomyliłam sie w rachunkach, to naliczyłam 25 ksieży w tym J.E.Biskupa Kusza obecnych na mszy z okazji jubileuszu 50-lecia pracy kapłańskiej ks. Zygmunta Trochy, wieloletniego proboszcza parafii pw. św. św. Piotra i Pawła.

       

Pan starosta płynnie, z emfazą i polotem wygłosił swoje życzenia skierowane do Jubilata. Teraz eskortowany bezpiecznie zmierza do wyznaczonego celu, nie tracąc rezonu zawołany przez rezolutną blogerkę.

Nieco później ustapiłam z drogi maszerującym i hałasującym orkiestrom dętym, w parku podziwiałam powalający eleganckim krojem jedwabny garnitur Pana Jacka Woleńskiego, i sfotografowałam się w towarzystwie dwóch smutnych bobrów.

      

Lewa flanka - radny Paweł Mrachacz opuszczony przez gołębie, oblężony przez bobry. Prawa flanka - Przewodniczący Piotr Szczęsny z powagą nadzorujący całokształt. Bezpieczny środek - uszczęśliwiona wcześniejszym spotkaniem z rodziną Marcina Rudolla - AKL z życzliwym futrzaczkiem-ssaczkiem na podorędziu.

A później... później trzeba nadrobić zaległości, więc przygotowuję się do jutrzejszego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego. A w środę - sesja RM.




Czytelnik incognito

1001 czytelnik wczoraj otworzył drzwi do zakładki: INTERPELACJE, PISMA na mojej stronie www.alicjakosibalesiak.tgory.pl . Jedyny ślad po nim to anonimowy punkt w statystyce. Dziekuję niezidentyfikowanemu za odwiedziny i przesyłam wirtualny uścisk dłoni - zapoczątkował on drugi tysiąc moich gości! 


Dużo wszystkiego.

Dzieci i dorośli w komitywie niezaprzeczalnej wzięli udział w pikniku w TOTU. Wilgotna pogoda wymusiła wniesienie do wnętrza budynku krzeseł, stołów, napojów, ciast, loterii fantowej, konkursu poprowadzonego z radością i dla rozradowanych, instrumentów muzycznych megastrycznej kapeli rockowej itd.

Zdjecie...

Przytargałam na piknik zamiast wypieków własnego wyrobu owoce do wspólnego poczęstunku. Sama zjadłam ogromny kawałek ciasta z orzechami, wykonanego przez dzieci. Zgłosiłam reklamację: ciasto było tak świetnie wypieczone i wysokie, że miałam trudność z ugryzieniem go. Wyrosło na potęgę. Pycha!
Zdjęcia
.......................................................................................
Bobry rozpanoszyły się po Bobrownikach ale zgoniono je do zagrody czyli na boisko sportowe, gdzie przemykały się między nogami uczestników Dni Bobra. Ktoś je naprawdę widział w tłumie ale nie ja. Jednak udało mi się zostać sfotografowaną wraz z bobrzą rodzinką.

     

Zdjecie - Otwarcie Dni Bobra udało mi się sfotografować ale niestety, odtworzyć już nie; coś mi się w programie fotograficznym porobiło. Picasa i już.

Przypomniałam sobie o muzycznym Metal Parku - koncert w muszli w parku miejskim zapewne odbył się beze mnie ale żałuję...

W drodze powrotnej słyszałam operowy głos sopranowy dobiegający z okolic Blachówki - wiatr niósł go wraz z wieścią o spektaklu Opery Bytomskiej w Sportowej Dolinie.
............................................................

Godzina 23:20. Przed kilku minutami w walce w Rudzie Śląskiej mąż tarnogórzanki pokonawszy francuskiego rywala zdobył tytuł mistrza świata w boksie Federacji IBC. Obejrzałam ostatnią rundę, wysłuchałam wywiadu, którego Pan Damian udzielił jak rasowy mówca, prezenter lub polityk. To nie jedyna dobra wiadomość o tym wspaniałym tarnogórskim sportowcu. Obejmując po walce swoją śliczną żonę obwieścił widzom i słuchaczom - będzie ojcem. Cieszę się z obu powodów - znam bowiem nieco Państwa Jonaków.
Pani Moniko, Panie Damianie: gratuluję i pozdrawiam!




Pracowity, radosny, deszczowy piątek

Poranek. Gimnazjum nr 1 przy ulicy Sobieskiego. Zamknięcie roku szkolnego, pożegnanie absolwentów, przejęcie sztandaru szkoły przez ex-drugoklasistów, wręczenie świadectw z "czerwonym paskiem", nagród książkowych i dyplomów, przemówienie pani dyrektor Myśliwczyk (to miniarcydzieło elokwencji i aktorstwa!).

Uczniowie w stosownych do okoliczności strojach - uroczyste biele, granaty, czernie. Powiało też latem, były bowiem jednostkowe luzackie koszule, T-shirty, bluzeczkach na szeleczkach, połyskiwały żeńskie ramiona, pachy i dekolty. Nie tylko wśród młodzieży.

 Dominika Pawlak doczekała się wręczenia nagrody za udział w Konkursie Papieskim w kategorii plastycznej.

............................................................................................

Popołudnie. Prowadziłam posiedzenie Komisji d/s Rodziny, Zdrowia, Pomocy Społecznej i Ochrony Środowiska. W porządku posiedzenia znalazły się: opiniowanie projektu uchwały, zapoznanie się z ogólną sytuacją zdrowotną dzieci i młodzieży (od żłobków do gimnazjów), przygotowanie wniosków komisji z zakresu profilaktycznych akcji zdrowotnych dla dzieci do budżetu miasta na rok 2010, korespondencja i bieżące sprawy.

Sala sesyjna w ratuszu wyglądała dzisiaj dziwacznie. Stoły pozbawiono zielonych nakryć. A przyczyną były zapisy pamiątkowe poczynione na nich przez dwa gołąbki, które we wtorek w obradach sesyjnych - trzeba było oddać do pralni pokrycia miejsc pracy Rady Miejskiej przed najbliższą sesją. To już trzecia sesja w czerwcu!

O pozostawionym w Biurze RM parasolu przypomniał mi pan Jakub, który zbiegł za mną po schodach. Pan Jakub jest nowym (może już z drugiej dziesiątki) pracownkiem Biura RM. Radnym dobrze się z nim współpracuje, bo ma już pewne doświadczenie w administracji aczkolwiek jest młody, wyróżnia się też m in. wyraźną artykulację wypowiedzi (również przez telefon) itd. Przypuszczam jednak, że perspektywa dalszej współpracy nie jest długa (tak sądzę po doświadczeniach w obecnej kadencji).  Fluktuacja kadr pozwala domniemywać, że polityka kadrowa pracodawcy czyli tzw. ratusza nie przewiduje stabilizacji personalnej w Biurze RM.  
..................................................................................................

Rynek dzisiaj pokryty był młodymi ludźmi przygotowującymi się do zabaw ulicznych (3 Dzień Kultury Ulicznej), których sukcesywnie pokrywały krople deszczu. Znaleźli się jednak mieszkańcy,  widzowie i uczestnicy gier, słuchacze koncertów i zwykli gapie. Byli zainteresowani i ... uśmiechnięci. A o to chodziło.
.........................................................................................................

Nastapiła jakaś awaria w moim komputerze - nie udaje mi sie eksportowac zdjeć do bloga. Przepraszam. Poszukuję pomocy. Niestety, opiekun mego sprzetu, Marcin, wyjechał na cały weekend :( Zdjęcia umieszczę po usunięciu awarii.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |