Śpiewy w Górach

Wieczorem przesłam na falach deszczowego powietrza romantyczne zaproszenie dla słowika do codziennego zaroślowego śpiewu, jednak ten swego koncertu tym razem nie odśpiewał - za dużo wody z niebios spadło. Zaś dzisiaj szarzejącym świtem gardziołki porannych piewców uskrzydlonej radości nawilżone nocnym dżdżem płynnie przekazały mi zaproszenie do zwykłego tyrania.

Plan:
- hołubienie zakatarzonego psa
- polubienie seryjnych kłopotów z klimatyzacją w aucie
- rozkochanie się w słonecznych podmuchach wiatru o imieniu Nietylkodlacyklistów
- zamrożenie nerwów w czasie kolejnych oględzin demokratycznego zasypywania kilkusetletnich warpii; trza łobejrzeć i fotnuńć, coby boło ło czym godać abo i szrajbuwać.

Przerwa.

     

     Ni z tego, ni z owego - zagadka: jakie istotki zniknęły znad okien? Podpowiedź: fruwające. Przechodimy, mijamy ale nie widzimy, a podobno miasto lubimy.

     

Tutaj zasiadły wcale nie gołąbki. 




GÓRY!

Góóóry!
Góóóóóórrrryyyyyy!
GÓÓÓÓÓRRRRRYYYY!

Śmieci przybyło znacząco na składowisku odpadów w Rybnej czyli Laryszowie. Jako że adres jest raczej niesprecyzowany nie wszyscy mieszkańcy trafiają tu tworząc w wybranych przez siebie miejscach dzikie wysypiska śmieci. Istnieją też w terenach dowolnych dzikie naturalne oczyszczalnie ścieków działające na niekosztownej  zasadzie: wylej zawartość szamba lub rozszczelnij je - gleba to tani filtr. Funkcjonują też w TG dzikie spalarnie odpadów komunalnych. Wystarczy spojrzeć na kominy domostw, gdzie rodziny pozyskują (tak się im wydaje) energię z utylizacji (spalenia we własnym piecu) kubeczków po jogurcikach, kartoników po soczkach, oponek z autka itd.

Przed niespełna dwoma laty, gdy prowadziłam wyjazdowe posiedzenie Komisji OŚiFE na składowisku firmy Remondis nie widziałam takiego "górzystego zaplecza". Pomimo zainstalowania dodatkowych maszyn do segregacji i rozdrabniania odpadów, na terenie zakładu gromadzone są zapasy odpadów, gdyż podaż jest dużo większa niż moce przerobowe. "Dokompostowywanie" - taki oto termin wprowadzony został do słownika przybyłych przedstawicieli gminy i powiatu.    

UWAGA! Pytania na temat usuwania i składowania wszelkich typów odpadów z gospodarstw indywidualnych kierować należy bezpośrednio do firmy, która jest lepszym i skuteczniejszym informatorem niż radni.

    

Zdjęcie przedstawia zbudowaną przez człowieka sztuczną górę powstałą na skutek m.in. jego działalności produkcyjno-konsumpcyjnej oraz jego aktywności w zakresie tzw. ochrony środowiska naturalnego.

     

Zdjęcie drugie to budujący obraz siły natury - tęcza znad współczesnych osiedli ludzkich zatacza łuk, pod którym schroniły się ostatnie tereny po górnictwie kruszcowym. Nie na długo jednak zapewne, gdyż nowe już tam wchodzi. A podobno weszło jakiś czas temu na chroniony teren rezerwatu Segiet, gdzie właśnie budowane jest nowe osiedle produkujące nowe góry. Przekazał mi to info przypadkowo napotkany mąż mojej dawnej uczennicy vel słuchaczki.

Zbudujmy góry w Tarnowskich Górach! Tych nowych plastikowych gór chronić nie będzie trzeba - będą trwalsze od naturalnych, już istniejących, tych z Garbu Tarnogórskiego. A dla wyrównania terenu, co jest bardzo pożądane w naszym mieście, należy w zapadliska pogórnicze i odkrywki wsypać cosietylkoda, będzie jak gdzie indziej - równo. No i po co nam jeszcze jakieś powolniackie jeże, wybałuszające ślepia żaby, głupio kicające zające, wrzaskliwe ptasie potomstwo, o dżdzownicach, mrówkach, świerszczach, biedronkach i innym robactwie nie wspomnę. Może... do ziemi z nimi!




Szkolne kolory.

Siostrzenica mojej byłej uczennicy a właściwie słuchaczki, dzisiaj świętowała zdobycie dyplomu ukończenia szkoły średniej. Nie sama bynajmniej, bo w gronie swych klasowych koleżanek, młodszych uczniów, rodziców i przyjaciół.

No nie.... nie dzisiaj... jutro...

 SPAM. ODPADAM.

      

Młodzieńcze malowidła.

Malownicza młodzież.

Kliknięciem w miniaturę zdjęcia otworzyć można album z fotografiami.

Liceum Plastyczne 21.05.2009




Cuda

"Cudów nie ma" - ogłoszono z mocną wiarą w wypowiedziane słowa na zebraniu mieszkańców Lasowic, gdzie gośćmi byli przedstawiciele tzw. ratusza czyli sprawujący weń urząd Burmistrz, Naczelnicy Wydziałów oraz reprezentanci Rady Miejskiej. Ale:  "Wiara czyni cuda" - powiadają inni. I jak tu wierzyć osobom wierzącym i głoszącym tak skrajne twierdzenia? Która ze stron jest wiarygodna?

Dyskusja na spotkaniu okazała się być krótka i rozpoczęła się dopiero po około 90 minutach od rozpoczęcia. Zaobserwowałam wówczas, iż pierwsi lasowiczanie zaczęli opuszczać swe miejsca siedzące; ciężar danych technicznych i osobowych podanych na tacy prerogatyw i erudycji prezenterów, wizualizacje i pociągnięcia marketingowe uzupełnione reklamą stanu niebiańskiej błogości uzyskiwanych na tarasach apartamentowców dały oczekiwany skutek - nastąpiło zmęczenie materiału (ludzkiego).

Podstawowe tematy poruszane przez biorących udział w dyskusji:
- podziękowania za to i owo oraz za spisane na papierze gratulacje,
- pieniądze pozyskiwane z pracy rąk ludzkich i sposoby ich upłynniania,
- drogi, chodniki, lampy i guliki,
- inne ważne.
Skutkiem uważnego wsłuchania się w głos społeczeństwa pojechałam na ulicę Staszica, gdzie w sobotę rozpoczęły się prace przy nakładce asfaltowej. Inwestycję tę zawnioskowałam do budżetu bieżącego roku i właśnie odbywa się realizacja mojego wniosku. Tamtejsi mieszkańcy w rozmowach ze mną zwrócili uwagę na konieczność właściwego odwodnienia dwóch nieco obniżonych miejsc, więc jutro porozmawiam o tym problemie z błękitnookim Panem Kierownikiem MZUiM-u.

     

Zdjęcie - w naturze wiosenna pogoń za przyjemnościami: jelonek bieży za łanią. Miejsce przyrodniczych zabaw wstępnych: Dzielnica Śródmieście-Centrum.




Papiesko.

Uroczyste i służbowe przecież stroje zdominowały czernią i długością pierwszy rząd widowni Tarnogórskiego Centrum Kultury, gdzie odbyła się Gala Konkursu Papieskiego. Reszta widowni wypełniona została przez barwnych i młodych oraz młodszych widzów, uczestników, laureatów tegoż konkursu - dzieci i młodzież z opiekunami. Majowe nastroje udzieliły się tym, którzy śpiewali, tańczyli, przedstawili sztukę teatralną lub wykonali prace plastyczne i obecnym na sali gościom reprezentującym duchowieństwo i samorząd oraz szkolnictwo - wszyscy uśmiechali się. Zgoda i życzliwość wypełniła szczelnie salę widowiskową a wychodząc wcześniej (praca, praca,praca) czyłam, ze wynoszę jej część poza mury TCK. Obym się nie myliła.

      

 Zdjęcie - w oczekiwaniu na wejście na scenę młode dusze wypełnia powaga. Powodzenia!

    

Zdjecie - najmłodsze chyba laureatki konkursu - śpiewające przedszkolaczki otrzymały poważne certyfikaty swego sukcesu; Anioł Stróż czuwa nad nimi. Uściski!  




U nas.

Kompetencja, doświadczenie, umiejętności, wiedza, itd. Tych i innych walorów potrzebują młodzi kandydaci do pracy w Brukseli. A osobisty czar, garnitur dobrze skrojony, błyszczące obuwie, dopasowane skarpetki, koszula z odpowiednim krawatem, ogniste oczy i zabójczy uśmiech? Które z cech wyglądu zewnętrznego potrzebne są politykowi europejskiego formatu?

 W Tarnowskich Górach dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku wygłosił dzisiaj wykład Jan Olbrycht.

     

Zdjęcie - słuchacze każdego wieku mogli przysłuchiwać się wykładowi, stąd obecność radosnych gimnazjalistów. Pozdrowienia!

     


Zdjęcie - To bardzo pożyteczne i godne pochwały - nauczycielka po godzinach lekcyjnych poprowadziła swych uczniów do Europy. Uczniowie spoważnieli. Moje wyrazy szacunku!

     

Zdjecie - nakreślić perspektywy współpracy między krajami Europy chyba jest dużo łatwiej, niż realizować założenia - Jan Olbrycht wspiera się hasłem: "Europa jest prosta".




W naszym mieście.

Oddech wstrzymany, serce ściśnięte, oczy w słup, sparaliżowane mięśnie twarzy, ruchy ograniczone. Czy to symptomy stanu przedagonalnego? Nie, bo przecież sylwetka słonia gwarantuje powodzenie, szczęście, radość. Nawet jeśli słoń ma opuszczoną ku ziemi trąbę a dodatkowo ogon i coś tam jeszcze.

Szanowni Państwo, miejsce publiczne więc fotografować mogę; na gorące dni i na deszczowe noce cieszyć moje zmysły i duszę będzie budynek przy ulicy Nakielskiej 5. Kolejny raz jak w czarną dziurę wchłaniana jestem na parking przed sklepem elektrycznym u podnóża wiaduktu, gdzie staję i po chwili zapewnione mam łaskotanie, ciepełko i furkotanie niby ptasich skrzydełek w klatce, co łacińkie nazwy anatomiczne w sobie więzi.

     

Chcę, żebyście Państwo, członkowie wspólnoty mieszkaniowej, byli z siebie dumni, żeby każdego wieczora z muru Waszej kamienicy spływała w Was błogość i spokój na widok tej stuletniej cacy ślicznoty, żeby... żeby... żeby było Wam dobrze za to, co zrobiliście, decydując się na tak a nie inaczej przeprowadzony i kosztowny niewątpliwie remont. Bo mnie jest dobrze, gdy patrzę, gdy myślę o pracy, którą wykonaliście dla siebie ale i dla naszego miasta. Dziękuję.    

PS. Pozdrawiam Panią Krystynę Jaguś z ZBK! Widzę również Panią wśród maszkaronów, gzymsów, zworników
....................................................
Pan Franaszek i Herbert to para niedzielna... Gościli obaj w pałacu w Rybnej.

Ale ... napiszę jutro.

 Teraz zdjecia tylko

      

I jeszcze muzycy:

       

Dobranoc.

a

18.05.2009 godz. 22.30.
Andrzej Franaszek, autor książki o Zbigniewie Herbercie, wespół z Bartoszem Suwińskim (prowadzącym rozmowę) analitycznie traktowali twórczość Księcia Poetów w obecności milczących uczestników spotkania. Na koniec ich rozmowy podły pytania ze strony widowni: o surowość, cierpienie, mroczność twórczości Herberta ale i o radość piszącego o poecie Andrzeja Franaszka.

Gdy wychodziłam z pałacu, do występu przygotowywali się młodzi instrumentaliści, którzy towarzyszyć mieli Dominice Świątek - muzyczne aranżacje wierszy Zbigniewa Herberta.  Za oknami popołudnie niedzielne było prawie upalne i słoneczne, park - cienisty, a pałacyk elegancko połyskiwał wśród drzew i promieni słońca.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |