Po...

Po urodzinowym przyjęciu kolegi radnego, Krzysztofa, któremu serdeczności w postaci prezentów, kart z życzeniami, uścisków okazali urodzinowi goście, wróciłam do domu w pomiętym nieco nastroju. Wszystkiego dobrego, Krzysiu!
...................................................................................

    

Przedpołudnie miało wymiar betonowy, bowiem wiele osób przemierzało trakty tarnogórskie do obranego celu. Na zdjęciu - na kilka minut przed godziną 11-tą, przed ratuszem.
..........................................................................
Sfatygowane moje stopy przyniosły do domu jak uliczny kurz 12 godzinny trud dnia. Wyrazy współczucia... Pocieszę się więc widokiem beztroskich dzieci i pięknej młodzieży, których spotkałam na uroczystości nadania Miejskiej Bibliotece Publicznej imienia Bolesława Lubosza.

    
 
Oczywiście, nie obeszło się bez min i diabłów. Taka tradycja fotograficzna.

     
   
Baaardzo taktownie i elegancko! Młodzież dobrze przygotowała się do występu recytatorskiego przed potężnymi VIP-ami, lokalnymi samorządowcami, parlamentarzystami i przedstawicielami szacownych gremiów.
.................................................................
Jutro, jutro dopiszę kawałek tekstu a teraz ... spammmmmmm.

Po kliknięciu w miniaturkę zdjęcia zobaczyć można inne fotki z uroczystości.
08.05.2009

......................................................................

Ale, ale! Tak się złożyło, że w najbliższą niedzielę tj.10 maja o godzinie 9:30 odbędzie się spotkanie zorganizowane przez Tarnogórskie Stowarzyszenie Uniwersytet III Wieku, w którym udział wezmą studenci uniwersytetu a przyłączyć się do nich mogą ci, którzy poznać chcą lepiej lub dopiero odkryć tarnogórską starówkę (a w niedzieję jej fragment). Po krótkiej prelekcji w auli II LO im. Stanisława Staszica grupa  uda się na spacer ulicą Krakowską do Rynku. Prowadzić spacerowiczów bedzie pan Marek Wojcik, autor prac, artykułów, fotografii z zakresu historii i architektury Tarnowskich Gór, których jest zagorzałym miłośnikiem. W przypadku deszczu, pozostaniemy w liceum. Całość trwać będzie około godziny. Zapraszam.

Później, o godzinie 11:00 uczestnicy mogą przejść na koncert zespołu "Irena Urbańska i Klezmerzy" - wstęp bezpłatny. Impreza odbędzie się w ramach XII Tarnogórskich Makat "Rodzynki z migdałami", poświęconych kulturze Izraela a organizowanych przez Tarnogórskie Centrum Kultury.




Dzisiaj i jutro.

"A pódziesz ty, dzioble! Co żech ci pedziała?! Zbierej sie ino wartko! Warcej, warcej! Niy byda dyć stoła tukej, kieby sztachyta we pocie. Gramolisz sie, lebrze, jedyn, co cie ściyrpieć nie moga.  Nie ustoniysz być lyniym, lesyrze pieroński??? Posuchej ino, co ci padom! Wylazuj uż, bo cie pizna bez tyn gupi łeb!"

Około godz. 8-ej. Nocna chyba zabawa miała kontynuację w scence porannej rodzaju męsko-damskiego. Otóż, niepewna swych ruchów dama stanowczo dyscyplinowała zmęczonego dżentelmena słabo ruszającego się w pozycji horyzontalnej na trotuarze.

     

      Godziny poranne na ulicy Tarnowskich Gór płyną spokojnie .
....................................................................................................
Zejdą się, zjadą, przybędą: znamienici, znani, pracowici, z nudów, ważni, mądrzy, narzekający, skromni, honorowi, koniecznie, z polecenia, dla zabicia czasu, nagrodzeni, urzędowo, służbowo, zniesmaczeni, z emocjami, z ciekawości, ze snobizmu, z przyjemnością, transportem własnym, służbowym lub per pedes, z satysfakcją, rozrywkowo itd.

Uroczystości rozpocznie sesja Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach - godzina 11:00. Słowo kluczowe: Bolesław Lubosz.
http://www.tg.net.pl/afisz/teksty_10.htm




Ożywić/umartwić/zapamiętać.

Jak by tu...
Nie zamierzam ożywić kocich łbów ani kamiennego bruku na tarnogórskich placach.  Pokój z nimi! Moja wyobraźnia nie wybiega też w stronę spłaszczenia ich krągłości i nierówności. Niech wystające kolorowe kamienie gładzone przez lata obuwiem ludzkim i kołami pojazdów błyszczą nadal w słońcu i deszczu.

     
...............................................................................................................

 Pełzające macki miasta zagarniają połacie pól wraz z zielonym chlebem, z ciepłym puchem ptasich gniazd, z owocami cichych, starych sadów, ze skokami zajęcy i żab. Kto chce uśmiercenia żywych stworzeń, zielonych i ciepłych? Czy miasto tego chce?

    
...............................................................................................

Za kilkadziesiąt godzin rozpocznie się uroczysta sesja, podczas której Rada Miejska w Tarnowskich Górach nada MIejskiej Bibliotece Publicznej imię tarnogórzanina, które utrwaliło się nie tylko w historii miasta ale i w pamięci mieszkańców.  
Konkretnie. Poważnie. Krótko.

Wniosek o nadanie Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach imienia Bolesława Lubosza
http://alicjakosibalesiak.tgory.pl/aktualnoci-i-prasa/5-informacje/42-wniosek-o-nadanie-miejskiej-bibliotece-publicznej-w-tarnowskich-gorach-imienia-bolesawa-lubosza.html
................................................................................................

Z Wikipedii:

Bolesław Lubosz (ur. 11 stycznia 1928 w Tarnowskich Górach, zm. 7 września 2001 w Katowicach - polski poeta, prozaik, eseista, satyryk oraz tłumacz literatury niemieckiej i łużyckiej, Honorowy Obywatel Miasta Tarnowskie Góry.

Ukończył filologię polską i niemiecką na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował w 1950 na łamach "Dziennika Zachodniego" jako poeta. W latach 1958-1974 był kierownikiem literackim teatrów w Bielsku-Białej, Sosnowcu i Częstochowie. W latach 1974-1982 był zastępcą redaktora naczelnego Wydawnictwa "Śląsk". W latach 1970-1983 był redaktorem dwutygodnika "Poglądy" (Katowice, a w 1982 - zastępcą redaktora naczelnego. W latach 1983-1990 był redaktorem tygodnika "Panorama". Prowadził równocześnie wykłady na Uniwersytecie Śląskim.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Lubosz




Tam i z powrotem

Beznadziejnie! Masakrycznie! Utknęłam wczoraj w wieczornym korku z premedytacją wykonanym  na odcinku kilkuset metrów przez chochlika ruchu drogowego zwanego Blaszanym Autofranckiem. Ucieszna sytuacja, a jakże: więcej rond, więcej skrzyżowań, wiecej samochodów!  Blaszany Autofrancek będzie wiedział, co z tym zrobić.

       
...............................................................................................
Na maturze z języka polskiego wybrałam temat z literatury Oświecenia, jeśli dobrze pamiętam. Wylosowałam stolik w czwartym rzędzie, więc do komisji egzaminacyjnej miałam ... 4 metry(?). Na moim stoliku siedział mały pluszowy misiek, dokładnie taki, jakiego sadzał przed sobą w autorskim programie telewizyjnym ówczesny znany publicysta Karol Małcużyński.

Piękne dzieci. I mądre. No bo co można powiedzieć o smukłych dziewczynach z jasnymi twarzami (bladymi od tremy :) i zgrabnymi łydkami. Jak inaczej nazwać szczupłych chłopców o już prawie męskich obliczach. Te ich uśmiechy, a jednak powaga, i jeszcze ekscytacja widoczna w ruchu sylwetek ubranych w czarno-białe stroje. Zdecydowali się w swej młodzieńczej mądrości przejść majową ścieżką pod kwitnącymi kasztanami. Niezwykły dzień. Niezwykła droga. Na egzamin dojrzałości otwierający drzwi uniwersytetów dorosłego życia.

    

POWODZENIA na kolejnych egzaminach, Młodzieży! Uwaga! Nie dziękujcie! 
Miałam trudny wybór między zamieszczonym tu zdjęciem a tym, na którym są zgrabne dziewczęce nogi i wyczyszczone chłopięce buty (zachowałam je na pamiątkę).
                    Już absolwentka LO im. Stefanii Sempołowskiej.

Głupie serce.
Jakiś zapach z młodości, jakaś stara piosenka-
I serce, głupie serce,zaraz z żalu pęka.

     
 
Na zdjęciu - umęczone życiem szkolnym i treningiem sportowym na boisku szkolnym zaległy przyszłe maturzystki a obecnie uczennice szkoły podstawowej "Parkowej", której też jestem absolwentką. Dużo dobrego w przyszłości Wam życzę, Dziewczynki!   
....................................................................................................
Mój znojny dzień uwieńczony został wieczornym 20 minutowym dysputem rajcy w mojej osobie z żywotnie zainteresowanym funkcjonowaniem miasta jego mieszkańcem. Scena: jeden z marketów lokalnych podobny do kurnika, przejście między grzędami obsadzonymi towarem typu szwarc, mydło i powidło. Temat: drogi, chodniki, ruch uliczny, zagrożenie powodowane przez "dawców organów".    

Nie dość na tym: po powrocie za pośrednictwem światłowodów nadesłał dźwiękowa wersję swego przesłania mieszkaniec dzielnicy Strzybnica a potwierdził ją wersją elektroniczną czyli mailem. Temat: chodniki, drogi, wywóz tajnych skarbów domowych do lasów, odbiór cennych (i wysoko wycenionych) śmieci na składowisku w Rybnej. 

Wniosek: drogi są najważniejsze w mieście! Jutro bedę o tym wszystki myśleć i realizować wymyślone ale dzień zacznę od naprawy samochodu i roweru - oba ostatnio bardzo mi się przydają.
.............................................................




Radośnie i poważnie

"100 lat! 100 lat!" - zamiast tej biesiadnej pieśni  zaśpiewano dzisiaj gromko: "Ciebie Boże wielbimy!" Przy ćwierkających dzwonkach, pod dudniącym dzwonem, w dymie kołyszących się zapachów - grzmiało głosami podniosłymi. Wierni mieszkańcy Tarnowskich Gór zgromadzili się  na świątecznej mszy wsparci mundurowo przez  ... 20 sztandarów (?) i przez dwa szeregi żołnierzy po to, aby uczcić powstanie aktu urodzin Ojczyzny.

Po mszy - składanie kwiatów pod tablicami pamiątkowymi. Te poważne minuty poprzedziły następujące po nich radosne chwile, do których uczestnicy obchodów szli za dźwiękami orkiestry. Na rynku, w promieniach wiosennego słońca i w cieniu ratusza, unoszone falami melodyjnych głosów ludzkich, w powietrzu fruwały wraz z puchem gołębim lekkie, pogodne dusze.

    


ALBUM ZDJĘCIOWY zawiera inne zdjęcia. Instrukcja otwierania: kliknąć lewym przyciskiem myszki na miniaturce zdjęcia!!! I już!
03 Maja 2009 - uroczystości

...................................................................................
Dzisiaj flaga narodowa powiewała również nad pałacem w Brynku. i jej i jemu wizytę złożyło dzisiaj wielu gości.

    




Rezolutny księży.

- Chciałabym cię sfotografować. Czy mogę zrobić zdjęcie?
- Tak, może pani. 
Rezolutny chłopczyk z konewką w ręce  pozował przy drewnianym kościółku w Księżym Lesie. 
- Czy masz w domu komuter? Czy korzystasz z internetu?
- Tak, mam komputer i wchodzę do netu.
Ależ to grzeczne, bystre dziecko!
- Do widzenia!

Na wsi nie było drepczących tu i tam tłumów, pojazdów jazgoczących, tkanin łopocących -  Święto Flagi przez pięć ostatnich lat  nie dotarło być może tu jeszcze...

    

Pozdrawiam Cię, Maluszku, z Tarnowskich Gór!

      




Praca. Praca?

Małe, nieodkrywcze:
1. Święto Pracy a przecież Święto Ludzi Pracy,
2. Święto Józefa Robotnika zaistniało świątecznie na dobre chyba jakieś 25 lat temu
3. Święto Flagi - przygotowanie/przypomnienie narodowych barw
4. Święto Konstytucji 3-go Maja - ważne, msza w intencji Ojczyzny.
..............................................................................
Wczoraj optymistycznie przygotowywałam się do dzisiejszego wypoczynku polegającego na przeplataniu relaksu biernego z czynnym. Planowałam też nadrobić zaległości w  korespondencji, zająć się sprawami odkładanymi na właśnie taki wolny od pracy czas. Początek był dobry:
1. godz. 6:00 - pobudka po nocy niedokładnie przespanej z powodu śpiewu zakochanego Pana Słowika; zazdroszczę Pani Słowikowej
2. godz. 7:50 - 7 minut najęło mi wejście nieśpiesznym krokiem na szczyt hałdy popłuczkowej. Zdjęć - dobrych - panoramy miasta nie udało się jednak zrobić z powodu nienajlepszej widoczności. Okazało się przy tym, że usunięto deskowanie przygotowane pod budowę betonowych schodów. W chronionym Parku Kulturowym - beton! Ot, herezja. Panie Burmistrzu, w tym przypadku urzędnicy nieźle się spisali postepując jak Pan Bóg przykazał (czyli uchwała RM) - to się chwali. Szkoda jednak, że do tej pory brak tablic informacyjnych o tym chronionym obszarze i ostrzeżeń o zagrożeniu wypadkami.
......................................................................

    

Spotkałam grupę bytomskich cyklistów w różnym wieku obojga płci jadących z sąsiedniego miasta przez Tarnowskie Góry do pałacu w Brynku. Na hałdzie był ich pierwszy postój. Porozmawiali, pogłaskali psa, zrobili zdjęcia, przekąsili, wypili i ...
na odjezdne pomachaliśmy sobie jak przystało na życzliwych podróżnych.
POZDRAWIAM SYMPATYCZNYCH PAŃSTWA i zapraszam w okolice Tarnowskich Gór. Już wiecie, gdzie Srebrna Góra, Rezerwat Segiet, Góra, fortyfikacje, szyby itd. To podstawowe wiadomości o TG, teraz można poznawać nasze miasto lepiej.

    

Zdjęcie na dowidzenia - Machanko? Bye, bye!

Później... później wszystko się pokiełbasiło a cały harmonogram dnia zawalił: nieróbstwo potoczyło się od południa do wieczora. Podsumowując: było miło. Niech będzie milo przez kolejne dwa dni.

    

Zrobiłam zdjęcie kochbunkrowi z kamykami na głowie - tak mi się wówczas  wydawało. A teraz widzę, że dwie sarny wystawiły w moją stronę swoje pupy.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |