Nie z Pomuka.

Serdecznie zaproszona przez Franka Żurawkę na ciekawy wykład doktora Jerzego Gorzelika pt " Kult św. Jana Nepomucena na Górnym Śląsku" połączony z otwarciem wystawy " Mój Śląsk" (wystawa zbiorowa malarstwo) pośpieszyłam, gdzie zaprosili.. 
W dniu 23.04.2009r. (czwartek) o godz 18.00 do Galerii " Barwy Śląska"  w Nakle Śląskim.

    
Zdjęcie dotyczace części wykładowej opiszę jutro - dziś ... spakuję się i za-spamuję.

    

Zdjęcia dotyczącego części malarskiej - opisywać nie trzeba.

PS.
Jutro planuję krótkie podróże po TG a w sobotę - będę obecna na spotkaniu z członkami tarnogórskiego koła PZERiI. To już 50 lat istnieje!
W niedzielę po raz czwarty otwarty zostanie w Klubie 22 sezon motocyklowy.
Przypomniany też będzie tarnogórzanom jak co roku Katyń - godzina 11:15 Kosciół pw. św.św. Piotra i Pawła
Itd.




Powroty.

Audyt, audytorium, absolut, absolutorium.

Wczorajszą sesję sprinterką nie nazwałabym ale skończyła się ona w przyzwoitej obiadowej porze pozostawiwszy mi wystarczająco dużo czasu na zjedzenie obiadu (pośpiesznych jego bodźców nie odebrałam), uzyskanie od mojej suczki wyważonego całusa w nos, zmianę stroju z formal na casual.

Motywy stylizowanej roślinności wskazują na wrażliwość męskiej natury właściciela krawatu - czyj to krawat? 
...............................................................................................................

Taka sobie z sesji wspominka-przypinka sytuacyjno-poetycka dotycząca gry politycznej w wymiarze lokalnym:

Wielkim aktorem
Słusznie go nazwali,
Gdy gra, lud wstaje 
I ... wychodzi z sali.
........................................................................................................

Nieco później sprężystość mojego kroku była zaburzona, gdy podchodziłam do Jubilata, choć ten czekał na mnie i innych gości z otwartymi drzwiami. Godzina 18:30. Gospodarz spotkania, Pan Józef Sienicki w sposób zorganizowany i zdecydowany prowadził spotkanie mieszkańców z Burmistrzem i przedstawicielami samorządu miasta. Stanowczość Przewodniczącego Rady Dzielnicy Stare Tarnowice idzie w parze z jego kulturą osobistą, co potwierdzam będąc odbiorczynią szarmanckiego pocałunku złożonego na mej dłoni.  

    

Rzucik też elegancki i młodzieńczy. Ładne kwiatki! Czyje?
......................................................................................................
Godzina 22-ga. Całkiem przyzwoita pora na powrót do domu.

Niech jutro nam kwitnie wiosna od rana!

    




O dziewczynach, kamieniach i liczbach

"Mądrej głowie dość dwiesłowie" a mnie, wścibskiej AKL dwa krzesła wystarczyło odsunąć, aby sfotografować "takiecóś" turlającego się a jednak podpartego, teraz poniżone a niedługo już wywyższone, w Punkcie Informacyjnym UM dzisiaj a za dni parę w Sali Sesyjnej ratusza. Podoba się? Nie podoba? Krótko: musi się podobać, dyć przeca to władza obsztaluwała!

     

Dziewczęta, kwiaty, sztuka. Na schodach tarnogórskiego ratusza, na płycie rynku rozsiadły się  uczennice tarnogórskiej szkoły plastycznej. Kamienie i kwiaty. Dziewczyny i kamienie. Kamień i sztuka. Szkice dziewcząt dzisiejszego słonecznego popołudnia powstawały w pobliżu różowych od kwiatów drzew, pod okiem Kamiennej Damy z ratuszowych schodów. Mistrzyni i uczennice. Opiekunka i podopieczne. Kobieta i dziewczęta. Antyczna bogini i ziemskie piękności. Krótko...

    

Krótko, bo zaledwie godzinę przebywałam w szkole w Strzybnicy na spotkaniu mieszkańców z Burmistrzem; natrętne telefony nie dawały mi spokoju, aż ostatecznie wyrwały z mego krzesełka. A było tak wiosennie: beżowy garnitur Pana Burmistrza wprowadził pozytywny nastrój na salę imnastyczną i chociaż ten mówił jak zwykle o liczbach, cyfrach, kwotach, sumach, pieniądzach, funduszach, dotacjach i znowu o liczbach, cyfrach ("...jestem z wykształcenia inżynierem...") no i oczywiście o drogach, chodnikach i jeszcze o dziurach w tych drogach i chodnikach ('...nie jestem drogowcem...") a wszystko to było skanalizowane... ach! No, było przyjemnie aż żałowałam, że muszę wyjść przedwcześnie.  

Przy stole prezydialnym zasiadał też inny ale też w konwencji wiosennej mężczyzna:  błękitna koszula w paseczki, chabrowo-dymny krawat w prąźki, granatowy garnitur i te niebieskie oczy... ach, takie oczy miewają tylko Andrzeje... 

Aranżacja wnętrza sali dostosowana została do hierarchii VIP-owskiej: najpierw stół prezydialny z samorządowym "naczalstwem"  a trzy metry przed nim wprawdzie nie na dywaniku ale na niskich ławeczkach, z kolanami pod brodą radni RM i członkowie Rady Dzielnicy. Naczelnicy usadowili się już wyżej, na przyzwoitych krzesłach z oparciem. Jeszcze kilka metrów dalej  (Prezydium miało w ten sposób zapewnione bezpieczeństwo), oddzieleni trzema rzędami pustych ławeczek - mieszkańcy. Dystans! Z dystansem do władzy proszę! No!

Na odtrutkę przed snem popatrzę jeszcze na dziewczyny. No! Dołęgowsko-mostowiczowy Dyzma ostatnio mi się nasuwa na myśl... Znak czasu, czycóśtakiego???

Pozdrawiam Was, Różowe Księżniczki na Kmiennym Kocyku! 

     




Legalne zagrożenie

Na trzech stronach formatu A4 wymieniono 41 adresów sklepów a pod nimi wypisano 32 miejscowości, w których powstaną podobne sklepy. Podaż równoważy popyt, prawa ekonomii sprawdzają się. Kolekcjonerzy zaopatrzeni w klasery zamierzają uzupełniać kolekcje roślin: szałwii, lotosu, powoju, Żeń-Szenia, ruty, serdecznika, mimozy i innych tak zwanych ziół.

Dzisiejsze szkolenie pod nazwą "Dopalacze. Legalne zagrożenie w środowisku lokalnym" poprowadzone zostało przez parę urodziwych magistrów z Krakowa. Ona - smukła farmaceutka w ciemnym urzędniczym kostiumiku i białej bluzce, Pani Olga Wiśniewska, jasnym uśmiechem i długimi nogami skupiała uwagę na treści prowadzonego wykładu. On - Pan Sławomir Orzechowski - o sylwetce i twarzy uwspółcześnionego Michaela Douglasa - Spartakusa. Oboje sprawnie, zajmująco i fachowo podali treści, których szkoleni wysłuchali z zainteresowaniem. 

      

Zdjęcie - w czasie przerwy między zajęciami reprezentantki tarnogóskiego grona pedagogicznego otwierały swój umysł poddając się działaniu promieni słonecznych na tle pałacyku w Rybnej.  

    

Zdjęcie - wykładowcy zaoparzeni byli w pomoce naukowe i rekwizyty a zastosowane nowoczesne elektroniczne narzędzia audio-wizualne pomogły im urozmaicić zajęcia całkiem miłe i sympatyczne aczkolwiek rozprawiające się z tematami śmiertelnie poważnymi.  

PS. Brak mieszkań, brak miejsc pracy, brak miłości bliźniego - czy te problemy zostaną rozwiązane przez "umilacze życia"? Nie takie zreszta z nich "milusie", gdy weźmiemy pod uwagę objawy niepożądane "kolekcjonowania" jak szczękościsk, oczopląs, wymioty, uporczywe bóle głowy, psychozy, długotrwały kac i inne.




Freedom!

 ... czyli weekend!

Ale przed nim otwarcie Tarnogórskich Targów Zdrowotno-Ekologicznych, które odbyło się w pałacyku w Rybnej przybranym w róże (nie roślinne a barwne).

    

 I jeszcze w tym samym czasie otwarcie Targów Pracy w TCK. Jakże przeszkadza mi brak umiejętności dualizacji, duplikacji, dublowania; przydatne byłyby mi dwie osobowości i cielesności; oto projekt na miarę 21. wieku.
................................................................................................................
Na spotkaniu Rady Muzeum z przedstawicielami Burmistrza Miasta iskrzyło jak przy spięciu linii elektrycznej wysokiego napięcia nad stawem z leszczami. W czasie prawie półtoragodzinnej dysputy 11 osób (jednak osób, bo przecież leszcze głosu nie wydałyby z siebie) omówione zostały trzy tematy.

Prawie przy zakończeniu spotkania członkowie Rady Muzeum wysłuchali wskazówek na temat sposobów pozyskiwania funduszy na działalność muzealną spoza budżetu gminy w kręgach finansjery bankowej. Już to prawie widzę na jawie! Ulica Krakowska zostanie "przenominowana" na Bankową oraz wzbogacona w żywy lokalny akcent historyczno-kulturalny, bowiem do drzwi banków przebrani w kostiumy z epoki muzealnicy będą stukać podrygując w takt dźwięków instrumentów  renesansowych, a to celem pozyskania darowizn od bankierów. Otóż, właśnie ci  ostatni skwapliwie podobno sypną brzęczącym banknotem i szeleszczącą monetą do kiesy muzealnej czyli gminnej z przeznaczeniem nie tylko na organizację koncertów czy spotkań z interesującymi osobami ale też na zakup zbiorów historycznych. Ot co!

Całe szczęście, że ta instrukcja nie wyszła z ust czy spod pióra Pana Burmistrza (reprezentowała go Pani J. Tuszyńska); jestem pewna, że takiego błędu nie popełniłby - jest przecież doświadczonym politykiem. Wygłosiła ją natomiast (może jako swą prywatną opinię a nie stanowisko Burmistrza) osoba, której wynagrodzenie nie pochodzi bynajmniej ze sponsoringu zewnętrznego a z miejskiej kasy. Trochę już wyleciało mi z pamięci ale ... chyba jednak ... która to osoba.... kto instruował... No!

      

Hełmiasty dach to nakrycie "głowy" budynku ale nie może służyć jako cylinder, czapka, puszka do zbierania datków. Gdzie się znajduje?




Powrót nocnej straży

"Skąd Litwini wracają?"
"Z nocnej wracamy wycieczki"
Takie skojarzenie w twórczością wieszcza nasunęło mi się po późnym powrocie w domowe pielesza. Wymowny wzrok psa zaczerniony ciemnością późnego wieczora powiedział mi wiele. Podobnie i obecność 14 mieszkańców dzielnicy Śródmieście - Centrum na spotkaniu z Panem Burmistrzem i samorządowcami. Za stołem prezydialnym 3 Burmistrzów + 2 członków zarządu Rady Dzielnicy + Przewodniczący RM. W pierwszych rzędach i nieco dalej 6 Naczelników Wydziałów, dwoje dziennikarzy, jeden doradca informacyjny, 5 radnych Rady Miejskiej, 4 radnych Rady Powiatu, 5 radnych Rady Dzielnicy Śródmieście Centrum... czy kogoś pominęłam?       

"Lewoskrętny lewoskręt do skręcania w lewo" - to oryginalne wyrażenie usłyszeli zebrani. Odniosłam wrazenie, iż w ciągu trzech godzin zabrali głos wszyscy obecni a w każdym razie czas i cierpliwość zgromadzonych umożliwiła to każdemu, kto zdecydował się na uczestniczenie w dyskusji. 

     

Zdjęcie 1 - Jedni się spotkali (tuż przed otwarciem zebrania przez Przewodniczącą Rady Dzielnicy Panią Irenę Rolek) przed i za lustrem.

    

Zdjęcie 2 - inni się rozchodzą bezkonfliktowo.  

Następne spotkanie mieszkańców z samorządowcami przewidziane jest na 21 kwietnia o godz. 17-tej w Strzybnicy. Natomiast dzisiaj rozpoczynają się Pierwsze Tarnogórskie Targi Zdrowotno-Ekologiczne. Będę też na zebraniu Rady Muzealnej, mam normalne zajęcia w pracy a w planie też dwa wieczorne spotkania oraz zapoznanie się z materiałami  przed poniedziałkowym posiedzeniem Komisji BiPP i środową sesją RM  i jeszcze, itd i ...i .... i odrobienie ogromnych zaległości w korespondencji elektronicznej.

Wszystko to napewno załatwię . Napewno?




Wydarzenia wielkie i małe

Naprzemiennie układają się, przeplatają, wymijają ważne i nieistotne, wielkie i małe, poważne i zabawne - wydarzenia. Matematyczny, falujący wykres z nich sporządzony zastąpiłabym chętnie linią prostą płaskiego spokoju, stagnacji, nudy wyznaczoną przez słoneczny ale nieupalny pejzaż przetykany niewidocznymi dźwiękami skowronków. Linią zapachu trawy o drobnych ale sztywnych źdźbłach,  gałązek pochylonej gruszy z drobniutkimi kwiatkami, zmieniającego barwy horyzontu gęstego od drzew za polami na Srebrnej Górze. Spokojna, słoneczna bajka zamiast....

W najbliższą środę odbędzie się sesja RM.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |