Rozpalmy pamięć

Gdy nastanie dzień 02 kwietnia wielu ludzi, nawet tych, co to na co dzień są oddaleni od siebie ciałami, duszami, przekonaniami, zbliży się do siebie, zgormadzi w sposób fizyczny i duchowy i rozpali płomyk pamięci w rocznicę ważnego wydarzenia. Zaśpiewają "Barkę", zapalą znicze i skierują  swe myśli i modlitwy ku człowiekowi i Bogu, a uczynią to właśnie ku pamięci Tego Człowieka, który: "...szukał ich, a oni do Niego przyszli".

Jan Paweł II - kim był? Duszpasterzem? Papieżem? Przewodnikiem? Pielgrzymem? Turystą? Obrońcą godności człowieka? Czy zmienił świat? Co zrobił dla Polski? Jakim go pamiętasz? Jak go wspominasz? Czy potrafisz odpowiedzieć? Czy odpowiesz? Człowiek jak inni a jednak inny...

Rocznica śmierci Papieża Polaka w tych dniach właśnie, w Wielkim Poście, skłoni dużą część z nas do refleksji; nie tylko nad jego życiem ale i nad własnym, nad żywotem człeka śmiertelnego.

Która to już rocznica?

      

Jedna z "wież" tarnogórskich; podobna do innych a jednak inna. 




Co za mężczyzna.

Panie Marku,
oto napiszę, że jest Pan mężczyzną: 
a) wytrwałym
b) wrażliwym 

bo:

ad a). od grudnia 2002 roku - 6 lat z okładem - pracuje Pan nad strategicznym PROJEKTEM tarnogórskim dotyczącym gospodarki wodno- ściekowej

ad b). dzisiejszy Pana SMS wysłany do mnie świadczy o Pana emocjonalnym uniesieniu, jakiego Pan doświadcza: 
"P. HUBNER Z DATA 25.03 PODPISALA DECYZJE KE DLA PROJEKTU Tarn.Gor. Pozdr. Marek Połulich MAO "

Jakkolwiek by nie patrzeć na całokształt sprawy, to Pana i zespołu pracowników osobisty sukces po kilku latach poważnych prac - gratuluję Panu i Tarnowskim Górom! Oczyszczalnia, kanalizacja - na wyciągnięcie ręki! Na horyzoncie też rozkopane miasto ale ... furda z tym. Niech Pan ciągnie tak dalej! Czy wytrzyma Pan kolejne miesiące trudów? Już druga Pana kadencja; kiedy finał? 

     

Na melodię dodatku do "Sto lat": "Niech Wam lampki pomyślności nigdy nie zagasną..."




Roboczy

Jak to się dzieje, że moje dni są takie pracowite?
W jaki sposób w sąsiedztwie jednej sprawy do załatwienia mnożą się następne?
 Kiedy zdołam uczestniczyć w jakiejś uroczystości z wyjątkiem niedzielnej mszy?
Czy uda mi się w końcu obejrzeć w całości jakikolwiek program w telewizji?
Jak dobrze, że istnieje radio; rzeczowa ale pogodna Jedynka nadawana na falach ultrakrótkich budzi mnie rankiem i wlewa optymizm w moją duszę.
Jak dobrze, że po nocnych kocich miłosnych darciach i poirytowanych psich przeszczekiwaniach w ciemnej ciszy świtu wpłynie przez okno do mojego pokoju wielokrotnie powtarzany trel ptasi.

Każdy z tych wpływających albo wdzierających się w moje uszy dźwieków dowodzi, że obdarzona zostałam łaską życia.

    
Pobudka! Wiosenne słońce wzywa na poranną gimnastykę z przyrządami także parkowych mieszkańców.
 




Z tarnogórskiej góry.

Po sesji dwóch kolegów radnych przyjęło spóźnione (jeden) i przedwczesne (drugi) prezenty urodzinowe wraz z życzeniami  na terenie neutralnym, czyli u jakoby zielonej Ani, gdzie gospodarzem jest (dla mnie niespodzianka) mój kolega szkolny - Mariusz. Gdy opuszczałam kolegów zmeczona w widoczny sposób, jeden z solenizantów radził mi w rodzaju: "Nie pisz dzisiaj na blogu, odpocznij". Nałóg to jednak siła wysoka, więc zostawiam dzienny ślad u drzwi nocy.

    

Aparatura nagłaśniająco-nagrywająca w sali sesyjnej zarejestrowała dzisiaj wypowiedzi o tym, że:
- jeden radny 2 razy w Londynie widział nocą biegających golasów a w TG - nie (dot. projektu uchwały regulującej czas pracy m.in. lokali gastronomicznych)
- gdyby inny poszedł ukraść jakąś metalową kratkę pod osłoną ciemności, to byłaby to godz. 4 w nocy a nie 22-ga (dot. czasu pracy złomowisk)
- inny dywagował, czy i gdzie można złom ukraść w nocy i przechować do rana i wówczas go sprzedać.
- jeszcze ktoś chciał, by coś tam odcedzić (może nawiązanie do poprzedniej sesji)
- uprawnienia pewnym służbom "wyszły" i nikt o tym im nie przypomniał.
- radzono, aby główką poruszać (gdy mikrofon przestał działać)
- konieczne jest oprotestowanie trzymania pod korcem (a może kocem - nie dosłyszałam) działań antykryzysowych.




Aktualny

Co to dziś było????
1. Robocze godziny przedpołudniowe
2. Wejście do ZBK w sprawie remontu elewacji secesyjnych kamienic
3. Komisyjne posiedzenie zakończone pośpiesznie z powodu pośpiechu.
4. Obiadowy talerz zupy w parze z łyżką do wiosłowania.
5. Spotkanie Rady Dzielnicy Rybna z mieszkańcami.
6. Pies z uszczęśliwionymi oczkami i kapciem w pyszczku
7. Przygotowania do wyjścia na jutrzejszą sesję. 

Ach! Około południa zmieściła się jeszcze jednoosobowo dokonana wizja tzw. hotelu Zespołu Mieszkań Chronionych, który ma być remontowany w bieżącym roku. Natomiast w ubiegłą sobotę spotkałam się z mieszkańcami sąsiednich budynków, których zdaniem przeprowadzenie remontu jest konieczny.

     

Wiekowe budynki mają piękne proporcje architektoniczne i stanowią miły widok ... z daleka. Czy zginą, jak wiele innych? Z różnych powodów...

    

Zdjęcie miłej Pani z ZBK, dokąd udałam się w sprawie remontów kamienic. Ale to inna historia. Pozdrawiam i zapowiadam ponowne wejście, które będzie miało miły przebieg, gdyż przygotowałam pochwały. :)
....................................................................................................

Noc przedsesyjna natchniona niech zostanie wiosną. A że w czasie jutrzejszej sesji jakieś sprawy zostaną uporządkowane, niechże kanwą moich snów będą wiosenne porządki. Dotyczące suczki. Czyli dotyczące psa.

Instrukcja wietrzenia psa krótka.

Bierzemy psa do ogródka.
Jeśli oporny jest który -
Z
a grzbiecik i do góry.
Przypinamy klamerką
W zależności od psa - małą lub wielką
Do linki rozpiętej między drzewami.
I zostawiamy.
Najlepiej wywietrzy się psisko,
Gdy duże jest wietrzysko.

Wierszyk przypomniany, wyciągnięty z poprzedniej wiosny.






Standardowe złote

Wstrząsy odczuwalne podczas jazdy samochodem przez ulice tarnogórskie nie robią na mnie wrażenia. Dlaczegóż by miały je robić? I dlaczego się o nich mówi? To przecież standard pozimowego krajobrazu miejskiego. A co standardowe to i nieinteresujące. Gdy czegoś jest dużo, wszędzie i często - to tak jakby tego nie było. Taką filozofię trzeba przyjąć, nie myśląc nad ulicznym problemem bez potrzeby. Problemu nie ma a myślenie męczy i już. Prawda? Prawda! Dowiedziałam się wczoraj od jednego z użytkowników gminnych dróg, że taki właśnie punkt widzenia  reprezentują służby miejskie odpowiedzialne za stan nawierzchni. Sprawdzę. 
"Większość ludzi używa głowy nie do myślenia, lecz do potakiwania"   
.................................................................................................
"AWANS. Aktywna integracja społeczna i zawodowa klientów pomocy społecznej na terenie gminy Tarnowskie Góry" - poniedziałek, 23.03.br., sala sesyjna ratusza tarnogórskiego. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zorganizował spotkanie w ramach projektu o wyżej podanej nazwie. Współfinansuje go Unia Europejska w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet VII Promocja integracji społecznej. Zaproszenie zawierające takie i inne treści otrzymali m.in. radni RM (reprezentacyjna męska Trójka/Trójca/Ich Troje czyli; K. Łozinski, K. Sznajder, J. Ślepaczuk wsparta została przez moją osobę płci żeńskiej). Przy prezentacji materiału bardzo przydała się aparatura audio-video, która wykorzystywana jest głównie na sesjach RM oraz posiedzeniach Komisji RM. 

    

Zdjęcie - Pani Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowskich Górach, Ewa Brachaczek, z zatroskaniem myśli o problemie bezrobocia na terenie naszego powiatu. Na przeciwnym skrzydle radny Ślepaczuk reprezentuje optymizm. Spokój wybrał radny Sznajder: "Rozważymy wszystko w odpowiedniej chwili".
.........................................................................................

Godzina 16:30 - rozpoczęcie wykładu w akademickim mieście Tarnowskie Góry. 

    
         Na zdjęciu przed wykładem w towarzystwie Panów: Prezesa Uniwersytetu III Wieku  i prof. dra hab. Bogdana Dembińskiego z Uniwersytetu Śląskiego, Pani Stanisława Szymczyk. 

    

Przy tym stole słuchacze mogą załatwić sprawy organizacyjne i zasięgnąć informacji.   

Podczas otwarcia ubiegłorocznego Powiatowego Konkursu Ortograficznego, Pan Starosta Korpak rzekł do mnie: " Pani radna, w przyszłym roku staniemy razem do współzawodnictwa". Nie udało mi się zrealizować planu Starosty, ponieważ dzisiejszy poniedziałek obfity był w wydarzenia nakładające się jedno na drugie i wymagające dokonania między nimi wyborów. Nie znam wszystkich oficjalnych zwycięzców ale jednego przedstawiono dziś wieczorem po wykładzie Uniwersytetu III Wieku - Pani Hildegarda Płowiec zwyciężyła w swej kategorii. Gratuluję Złotego Pióra!

    

Zdjęcie - wśród studentów Uniwersytetu III Wieku znajduje się
zdobywczyni Złotego Pióra (drugi rząd, pierwsza z prawej)

Pan Profesor wykład na temat  filozofii Platona i nie tylko wygłosił w sposób bezpretensjonalny i kompetentny. Mówił w nim m.in. o:
- kulistości kuli
- kołowatości koła
- kwadratowości kwadratu
- trójkątności trójkąta
 a po nim podpisał kilkadziesiąt indeksów studentów tarnogórskiej uczelni "III - wiecznej"

    

     Po tym punkcie porządku dnia około godz. 19:30 zapadłam w godzinny sen (dobrze, że padając trafiłam na sofę a nie na klawiaturę)
..........................................................................

    

Sklepik "Morelka" przy rynku, w którym wiele osób robi z przyjemnością  owocowo-warzywne zakupy z ostatnim dniem kwietnia zaprzestanie swej działalności. Przyczyna - przed kilku miesiącami nastąpiła znaczna podwyżka czynszu. Może na tym miejscu pojawi się pub albo salon gier? Będzie zabawniej.




Rytuały niedzielne.

Rytualne śpiewy kosa przesuwają się z dnia na dzień na coraz wcześniejsze godziny, bowiem jeszcze kilkanaście dni temu była to godzina 6-ta a dzisiaj punktualnie o 5-tej zaczął "trelować". Cichutko uchylam okno, aby bez przeszkody przejąć na swoje uszy fale dźwiękowe z jego gardziołka. Jest 5:18 - za 2 minuty powinien zaprzestać koncertowania, zbliża się bowiem wschód słońca a temu wydarzeniu nawet odbywającemu się za chmurami należy się chwila ciszy w pozycji na stojąco lub pazurkowato. Słyszę właśnie, że pierzasty wokalista przenosi się ze swą świstaną arią coraz dalej ode mnie, w kierunku pobliskiej dziesięciometrowej, stareńkiej czereśni. 
....................................................................
Godz. 21: 10
Wyznaczonej samorządnie przez siebie samą godziny w parku wodnym nie wykorzystałam. Dlaczego? Dlatego że... rano zamiast popływać pojechałam ponauczać, gdyż w ostatniej chwili przypomniałam sobie o dzisiejszych zajęciach w CKU. 16 panów przyciagnęło mnie sposobem telepatycznym.

Powinność swą nauczycielską wykonałam a później z CKU do basenu pośpieszyłam. Stamtąd jednak pierzchałam żwawo po zaliczeniu niespełna 60 minut . No, nie z powodu meżczyzn to jasne, raczej przedstawicielek mojej płci. Na krótko przed południem (nietypowa basenowa pora dla mnie) zaskoczyła mnie jakość usług akwenowych, gdyż w ramach bezpłatnego bunusu dodawano do standardowych usług syntetyczne żeńsko-męskie feromony. Atmosfera wprost upajająca. Cudownie unoszące się ponad wodami i bąbelkami lotne substancje zapachowe bynajmniej mnie nie przyciagały. Piżmo, drzewo sandałowe, ambra i jeszcze jak im tam co cięższe i widoczne nisko nad powierzchnią wód zalegały. Nie widzieć a uwierzyć. 15 złotych godzina pobytu z dodatkiem ... kropelek z marketów skutecznie mnie przegnały. No bo kręcioł w nosie dołożył swego, trefna godzina, autobusowy tłum, ciężarna woń, podyskotekowa chuć, C2H5OH w niejednym miejscu parku wodnego. Odpadajko! Spływajko! Zmykajo! Pa, pa!

PS. Przed jutrzejszym posiedzeniem Komisji Infrastruktury i Rozwoju Miasta przygotowuję własne wnioski dotyczące wykonania tzw. tymczasowych nakładek asfalto-betonowych oraz nakładek docelowych na drogach gminnych  Jest między nimi różnica nie tylko w nazwie, technologii wykonania, nakładach finansowych ale i konieczności dokonania wyboru między priorytetowymi i bardziej priorytetowymi. We wtorek posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego a w środę ...  na sesji RM erupcja elokwencji a może i, daj Boże, kompetencji.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |