REWELACJE!

Między przystankiem A tj. szaroburą łąką w letargu zimowym a przystankiem B czyli nasenną herbatką z wieczornymi malinami przemierzam kilometry i minuty, mijam ludzi i smutne ptaki. Na schyłku dnia siądę na tym samym miejscu co teraz i ... już niecierpliwię się, bo umieszczę tu gorącą, wrząca, gotującą relację zza oceanu - zimowa Kanada przywita Tarnowskie Góry!

Inne: potwierdzam od roku istniejącą nieformalnie jeszcze ale już wzajemną życzliwością przypieczętowaną przyjaźń Niemodlina i Tarnowskich Gór. Wielka Kanada i nieduży Niemodlin lgną do małego wielkiego miasta - Tarnowskich Gór.
..........................................................................................................

Z pamiętnika kanadyjskiej tarnogórzanki. 

Napiszę o dowcipie. Dowcip jest rysunkowy. Wycięłam go parę dni temu z naszej lokalnej gazety "Barrie Advance". Tak mi się spodobał, że powiesiłam go sobie nad biurkiem.

Rzecz jest o Baracku Obamie i nadziejach pokładanych w jego prezydenturze. Jak Ameryka długa i szeroka cieszą się wszyscy, duzi i mali,  Kanadyjczycy i Amerykanie. Spontanicznie, bez żadnych nakazów i przykazów. I wszyscy mają wiarę i nadzieję. I każdy z osobna czeka na zmianę. 

Jaka to zmiana?.... Ano taka, że trzeba wziąć się do roboty. Posprzątać własne podwórko i zreperować to, co się samemu zepsuło, jak na przykład dobre imię Stanów Zjednoczonych. Prosta sprawa i bum-cyk. Potrzeba tylko było to tego człowieka mądrego, wykształconego i takiego co z niejednego pieca chleb jadł, żeby to ludziom w oczy powiedział i uświadomił. No, może trochę pomogła recesja, ale historia lubi się powtarzać. 

A teraz dowcip. Tytuł : Cud na rzeką Hudson.

Alu, pod dowcipem ma byc podpis: "Patrzcie, czy to czasem nie Obama!"

           

...................................................................................

Teraz ja - tarnogórska tarnogórzanka. 

Potężna odległość dzieli Europę od Kanady a jednak my, Polacy, mamy coś wspólnego z Kanadyjczykami i moim zdaniem jest to WIARA w CUDA oraz podobne POCZUCIE HUMORU.  Z czego śmieją się w Kanadzie? Najnowszy dowcip rysunkowy nadesłany został z Barrie.

Czy ten rysunek nie przypomina nam czegoś?  Nie mamy tu wprawdzie rzeki Hudson ale ... dobrze byłoby, gdybyśmy postąpili tak -  tu zacytuję słowa tarnogórzanki zza Wielkiej Wody: „...trzeba wziąć się do roboty”... Tamci, daleko, mogą tak myśleć a jeśli oni to może i my też możemy nie czekając na cud. Nie dla Ameryki. Dla siebie.

Uwaga; tekst napisała i dowcip przysłała Oleńka z Kanady a jednak z Tarnowskich Gór. 




Babskie preferencje.

Takim oto uśmiechem i gestem Pani Gabriela Szubińska rozpoczęła sobotnią imprezę w "Sedlaczku". 
       
Babski Comber zapowiedziany został w lokalnej prasie oraz na plakatach wykonanych ręcznie osobiście przez Panią Prezes. Honorowym gościem był pan Łukasz, obecnie student, który już od 10-ciu lat jest w przyjaźni ze Śląskim Dzwonem Nadziei, i którego pomocy doświadcza. 
    
Niektóre z uczestniczek imprezy popędziły do tańca, inne zasiadły nad talerzami, jeszcze inne zaczęły zabawę od czarów.  
    
    Podobno czary zadziałały - zabawa się udała, prawda?
    
    Modro kapusta smakowicie wyglądała, kluski śląskie błyszczały pod pachnącym sosem. a sos się przelewał. Żałuję, że musiałam wyjść. Uszanowanko przesyłam Paniom! 



Poezja łączy, nie dzieli.

Nie pora teraz na zachwyty, nie czas na oczarowanie - noc nad nami. Jutrzejszy dzień wypełni się słowami. Teraz tylko zapiszę, że z zapartym tchem czyli na wdechu, zapatrzeni czyli z oczami w słup przez długie minuty odmierzane nutami i słowami piosenek Przybory, Wasowskiego, Osieckiej, Grechuty i nie tylko ich, pozostawali wszyscy, którzy trafili dziś do tarnogórskiego Klubu 22.

   

   Pokarpikowi panowie przed rozpoczęciem imprezy - Mirek Ogiński, "Toluś" Skupiński, Michał/ś Graczyk, Jerzy Cnota, Andrzej Terlecki. Rekwizyt w postaci okularów w druzgocącej przewadze.    

      

Uśmiech młodości ponad wszystkie mądrości.
Uffff.... jutro wspominki i zdjęcia. Teraz - SPAM!!! 

ALBUM FOTOGRAFICZNY otwiera się po klepnięciu myszką na miniaturce.

Karpik z Osiecką 23.01.2009

 Relacja z nieformalnie zaprzyjaźnionego Niemodlina z pobytu w gościnnych Tarnowskich Górach
http://www.okniemodlin.org/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=1
....................................................
25.01.2008 godz. 07:15

Zdarzyło mi się wielokrotnie postawić sobie pytanie: gdzie rodzą się utalentowane dzieci? W czasie wieczoru rysowniczo-poetycko-piosenkarskiego sama udzieliłam sobie na nie odpowiedzi - w Niemodlinie, mieście matecznym karpia stawowego i satyrycznego. Te dzieci to: Karolina - dziewczęco urocząca otoczenie romansowym głosem o zapachu kamelii albo może róży, Madzia - odkrywająca pod koronką dekoltu obfitość śmiałej kobiecości w deseniach muzycznych, Marcin - już mężczyzna z magicznym uśmiechem jeszcze chłopca łakomego słodyczy. Laureaci wielu konkursów lokalnych i krajowych wspierani i prowadzeni są przez opiekunkę artystyczną, podobno dyrektorkę ośrodka kulturalnego, a może jednak ...studentkę? 

Potrafią śpiewać, oj potrafią! Korzystając z technik teatralnej ekspresji oszczędnie a jakże mocno eksponują walory własnego talentu i ciała. Klnę się na deski klubowe i strofy Galerii Satyry NaTynku, że ... zamurowało mnie kilka razy. I wychodzić musiałam do baru, aby przyniesionym stamtąd kubkiem herbaty niby barierą odgrodzić się choć częściowo od topiących serce moje głosów młodych artystów.     
    Gratuluję całej trójce i Pani Dyrektor również i pozdrawiam serdecznie!
...........................................................................
Michasiu, wielki (?) i utalentowany! Chociaż żadnego "normalnego" zdjęcia z Tobą nie da się wykonać, to utrwalony zostaniesz dla pokoleń za wspieranie talentów bliźnich, za takt i bezpretensjonalność.

Tego życzę formalnie Michałowi Graczykowi, rysownikowi i satyrykowi, który  obdarowany został przez los lub wypracował w sobie poczucie humoru.     
    
        

 Oto tarnogórska trójka i ten jeden nad nimi. 




Kanada NaTynku???

Szanowny Panie/Pani NaTynku,
za przysłane zaproszenie dziękuję. Doceniam jego formę graficzną i umieszczone na nim dane. Znam też szczegółowy opis Pana/Pani dotyczący przebiegu jutrzejszego wieczoru tj. międzynarodowy Niemodlin i lokalny Klub 22, kultura, satyra, rysunki, Starsi Panowie, młodzi twórcy, Pani Agnieszka i Katarzyna, karpik i coś jeszcze z tą rybką. Całość brzmi zachęcająco. Ale... ale czuję, że dodatek czyli "Złoty Nocny Puchar" zmieni się w clou wieczoru. Przyjdę.

Pozdrawiam Pana/Panią NaTynku!
akl
...................................................................................

Oto fotka przysłana przez kanadyjską tarnogórrzankę. Tak wygląda zima w Barrie w Kanadzie, około godziny jazdy na północ od Toronto. To 60 czy 100 kilometrów, Oleńko? W mokrym dniu swojskiej odwilży przyjemnie jest mieć na wyciągnięcie ręki, zimne błękitem niebo i iskrzące się bielą poduchy śniegu.  Pozdrawiam i napiszę!

      




Staszicowe liceum.

Niemoc mnie zmogła... A więc - jutro uzupełnienie. Teraz:
1. dyrekcja i grono pedagogiczne LO im. Staszica jest poważne i ... przyjemne.
2. młodzież jest poważna i ... wesoła.
3. remont przeprowadzany jest poważnie i ... sukcesywnie. 

Ogólnie: "Staś" od ponad 130 lat jest miejscem poważnym i...postępowym. Ale jak odnieść do niego poniższą mysl:  "Postęp nie jest złudzeniem, jest rzeczywistością, ale dokonuje się powoli i nieuchronnie prowadzi do opłakanych skutków.
George Orwell

Kto z byłych uczniów pamięta drzwi swej szkoły? Kto z obecnych uczniów wie, jak wyglądają?

Gremium młodzieżowe w powadze zatopione. Pozdrawiam z uśmiechem!

Dziękuję za pozowanie i uśmiechy! Pozdrawiam!

Teraz trzeba sie skupić: po kliknięciu miniaturki zdjęcia otworzy się ALBUM FOTOGRAFICZNY.

Pozdrawiam seryjną modelkę zdjęć blogowych!

Staszicowe Dni Kultury i Nauki - 20.01.2009




Gustaw zimą.

Pani Alexandro,
tu w Tarnowskich Górach zima rzadziej już ale jednak jeszcze nadal bywa przepiękna, jak ta z Pani i moich uczniowskich czasów. Na dowód moich słów przesyłam Pani do Kanady wirtualną nitką sieci internetowej wykonane przez siebie dzisiejszego ranka zdjęcie. Spóźniłam się trochę na piękniejsze widoki, bowiem ten rzuciłam w objęcia aparatu dopiero około 7:30. Ale jest specjalnie dla Pani, naprawdę.

Jeszcze nie dzień a już nie noc nad szybem kopalni zabytkowej ale i nad pozostałością szybu Gustaw przystanęły na chwilę. Sporo już lat ten chłopak zalega wśród łąk pogórniczych i pól a obok niego do pary Niobe. Jest i kilka innych warpii ale to właśnie Gustawa i Niobe pójdę wiosną pogłaskać po zielonych czuprynach z traw. Nie zaniosę im kwiatów, bo to oni oboje na mnie będą czekali z poduchami fioletowej macierzanki. Na Panią też czekają.

  

   Pani Alexandro,
pozdrawia Panią koleżanka sempołowiczanka dodając sercu bliski obrazek.

PS. Czy może Pani przysłać swój adres internetowy? Do mnie można  mailować przez bloga.




Jubileuszowa 50-tka.

Rozpoczęło się od akcentu z importu, bowiem miejsca w pierwszym rzędzie zajęły właścicielki dwóch par wrocławskich kucyków. Mój ukochany Wrocław przypomniany mi został zupełnie niespodziewanie przez rezolutne dziewczynki. Pozdrawiam Wasz serdecznie! Wracajcie szczęśliwie z wizyty u tarnogórskiej babci do wrocławskiego domu! Szerokiej drogi (albo prostych torów)!
    
    

 Trafione w sam środek tarczy strzelniczej! Dobór repertuaru na jubileuszowy 50-ty Koncert pod Renesansowym Stropem na 102! Zatopione! Serca obecnych w utonęły zachwycie! Piękna para śpiewaków:

    

ona, w bajecznym stroju godnym wielkich sal koncertowych (cudny naszyjnik wart był przyciągającego wzrok dekoltu) - Małgorzata Lasota użyła swego sopranu, aby oczarować publiczność.

    

on, niczym pierwszy amant operetki uwodził wyrafinowanymi aktorskimi gestami. Mógłby być porównany do Janka Kiepury lecz... uwaga! Przedstawiam: tenor - duszpasterz, ksiądz Paweł Sobierajski!

    

Prezentujący maniery wysokiej klasy Pan Jacek Woleński, główny sprawca 50-ciu koncertów,  nie zawiódł - legendarne lakierki błyszczały szlachetną czernią. Ale i zaskoczył - do smokingu dzisiaj założył zamiast czerwonych, złote dodatki - matowo połyskiwały pas, butonierka i mucha.

    

Publiczność zajęła wszystkie miejsca w sali, więc umożliwiono spóźnionym uczestniczenie w koncercie w przyległym pomieszczeniu muzeum. Jubileusz zgromadził nadspodziewanie wielu gości; nie zawiedli bywalcy a wszyscy, także sporadyczni czy przypadkowi widzowie, wynieśli niezapomniane wrażenia.

Koncert wniósł też akcent przyszłościowy - zaktywizowany student pierwszego roku nie tylko świetnie wyglądał w sweterku na tle staromodnego stroju widocznego w tle, ale i doskonale zaśpiewał.

    

 Całość wysokiej klasy - ks. Paweł Sobierajski - tenor, Małgorzata Lasota - sopran, Magdalena Schoppa - akompaniament, Jacek Woleński - prowadzenie, Zofia Krzykowska - dyrektor muzeum. Jedyne 5 złotych.

GRATULACJE !




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |