Bosko bo Busko!

Niewielki kurort na ziemi ponidziańskiej. Dla jednych ostoja relaksu w nostalgicznej atmosferze architektury „łazienek” Marconiego i „zakładowych” kąpieli. Dla innych - szał ciał, parkieto- i krzakoterapia, kąpiele wewnętrznych organów w mieszaninie płynnej węgla, wodoru, tlenu.

Przyjeżdżają tu lubiani i ośmieszani, krytykowani ale popularni oraz inni wielcy i mali. Mazowiecki, Lipińska, Wachowicz,, Fołtyn, Borowski, Kaczyński (muzykalny), Gołas, Błaszkiewicz, Glemp, Andrycz, Cugowski, Ochman i..., i..., i.... "Epicentrum" rozrywki (lokale z muzyką) można opuścić pięćdziesięcioma, stu krokami i usiąść na ławce parku zdrojowego karmiąc wiewiórki i ptaszki z ręki, przyglądając się graczom na kortach tenisowych, sączyć kawę lub martini przy gazetce lub oplotkowywać bezgrzesznie i bezkarnie kuracjuszy.

Zdjęcie: Wczesnym porankiem - godz. 6:30 - park zdrojowy jest opustoszały. Grzędy ławek zajmą kuracjusze po śniadaniu. Odkąd Parkiem Zdrojowym zarządza Urząd Miasta i Gminy w Busku Zdroju, rozkwitł on jak nigdy przedtem, gdy przynależał do PP Uzdrowiska a kuracjusze i wczasowicze to cenią; trafili się prawdziwi godpodarze! Gratuluję Burmistrzowi i Radzie Miasta i Gminy!

W Busku można zanurzyć się w kąpieli siarczkowej (królowa Jadwiga podobno moczyła w wodzie źródłach swe zmęczone stopy) ale i poddać się zabiegom upiększającym (np maseczki czekoladowe). Pani Ela w swoim saloniku kosmetycznym (prosta nazwa: „Ela”, przy ul. 1-Maja) wraz z koleżanką, Panią Celinką, gwarantują klientkom i klientom wypoczynek, swobodną atmosferę, poprawnie wykonane zabiegi w wielu wariantach i – przystępne ceny. Wrócę do nich za kilka miesięcy!. Pozdrawiam Panie!

 
Zdjęcie - Pani Ela zadbać potrafi o swój wygląd - jest pozytywną wizytówką własnej firmy. Dba też o klientki.

Zdjęcie - To nie jest scena z "Milczenia owiec"! To przymilne łaskotanie pielęgnacyjne stóp w wykonaniu Pani Celinki wykonywane jest w celu uzyskania wypływu kasy z torebki klientki :)




ZNALAZŁAM PSA !!!

Szybko i krótko:

ZNALAZŁAM PSA!!!

Czy znajdzie się właściciel?

Dzisiaj ok godz. 7-ej na polnej drodze blisko skrzyżowania ulicy Nowej ze Skośną. Zaszeleściło, poszumiało, zachachmęciło w wysokich trawach i wyszło chyłkiem wygięte niczym pałąk koszyka biedactwo mokrusieńkie od rosy i drżące od chłodu porannego. To w prawo, to w lewo, zawijasem, zakrętasem "ogonkując" kikutem niewielkim. Oczka, orzeszki laskowe, przymilnie patrzące, w lęku psim zamglone a pyszczek uśmieszkiem futerkowym ozdobiony nerwowo się kołysał. Uwierzyła psina w swój psi łut szczęścia albo nastukała się mocno kosteczkami przywierającymi dokładnie do skóry płowej, skoro wyszła z ukrycia do obcego stwora ludzkiego. W polu zostawić mi przyjdzie na pastwę myszołowa albo smutku bezgranicznego sierotę? Niedoczekanie!

Nieduży brązowy czeka na odbiór u mnie! Proszę pisać na maila alicja@tg.net.pl lub ewentualnie zatelefonować (od godz. 8:00 do 20:00) - telefon grzecznościowy komórkowy:  6966 10921
...................................................................................
Godz. 20:45 - czy zasnę dzisiaj we własnej sypialni czy może w zwierzyńcu jakimś? Na parapecie okna "zasiadł" gołąbek zaślubiony obrączką małżonce swej - Podróży. Co z nim zrobił los, to wiadomo. A co ja powinnam???   




Rezerwacja miejsca na Ziemi

  Tego sierpnia odwiedziłam kilka miejsc nieodległych i nie zagranicznych, spotkałam więcej niż kilkoro ludzi zupełnie nie "obcokrajowych". Dwa z odwiedzonych miejsc niewiele się od siebie różniły różniąc się od tzw. zwykłego krajobrazu "górskiego". Używając tego ostatniego przymiotnika myślę o "garbatych" terenach tarnogórskich i zbliżonych - ponidziański. Swoje garby i dołki oba rejony nabyły w odmienny sposób (pierwszy na skutek ludzkich działań  "ręcznych" a drugi działań matki Ziemi).

  Kilka skałek, zapadliska i rozstępy gruntu, jakaś jaskinia, krzaczki, trawy, drzewka, nieduża struga wodna i ... już jest Rezerwat Przyrody w Skorocicach, wsi na ziemi pińczowskiej. Sierpik różolistny, jaskier iliryjski, gęsiówka uszkowata, przetacznik wczesny i zwodny – czy te rośliny warte są „zarezerwowania” lub „zakonserwowania” w skorocickim rezerwacie? Jakieś pajączki, ptaszki, jaszczurki jeszcze... Rezerwat – czy to dość napuszone słowo przystaje do kilku hektarów tzw. przyrody nieożywionej pokrytej nie imponującą roślinnością z bytującymi wśród niej mini-zwierzętami?

 Dziewięćsił bezłodygowy, kanianka macierzankowata, świetliki są ciekawostkami zboczy terenów zmienionych przez tarnogórskie górnictwo kruszcowe w żaden sposób nie chronionych. A nad nimi latawce naturalne: myszołów, potrzeszcz, trznadel i tak dalej...Zachowując unikatowe tereny przyrody nieożywionej zabezpieczone mogą zostać na przyszłość siedliska roślinne i zwierzęce. 

  Warpie. Odpowiednio przyprawione wysmakowanym sosikiem marketingowo-promocyjnym należy je podawać miejscowym i gościom krajowym oraz zagranicznym jako specjał tarnogórskiej kuchni na tacy dziedzictwa przyrodniczego, turystyki krajoznawczej i tożsamości kulturowej. Wielu by się ze smakiem oblizało po takim daniu, jestem pewna. Mnie samej niepolitycznie mlasnęło się na szlakach Ponidzia: w maleńkich Skorocicach, zagubionych w polach Karabosach i Prząślu między łąkami.

Klikając w ten link można otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY.

http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/RezerwatPrzyrodyWSkorocicachSierpie2008




Męska rzecz

Przed kilku dniami napisałam coś "kobiecego". Teraz "męska rzecz.

Jadę sobie przez wsie w spokojnej okolicy pojazdem sprawnym mimo jego azjatyckiego pochodzenia i co widzę przez szybę przednią? Zbliżający się z odległości kilkuset metrów punkt. Przesuwa się od jednej krawędzi jezdni do drugiej. Słabo widoczny bo szarobury i zwięzły czyli krępawy. Im bliżej tym sylwetka obiektu staje się ostrzejsza; i percepcja moja wyostrza się a ja staję sie czujniejsza. Bo... Prawa - lewa. Lewa - środek - lewa. Lewa - prawa. Prawa- środek- może lewa a może prawa??? Taki sobie taniec chybotliwy. Brak zdecydowania kierownikowi pojazdu jednośladowego w życiu nie przeszkadza jak i, pojęłam obserwując, w jego ruchu posuwistym.

Zwykle decyzje podejmowane przez mężczyzn ważą na ich życiu zawodowym, społecznym i seksualnym ale drogowym? Nieeee, chyba nie. Temu panu z pewnością nic nie ciąży, żadne wyrzuty sumienia, przesądy czy przepisy. NAWET - uwaga - dobra czapka ciepła, kurtka tęga na watolinie i gumofilce!!! Aż zdziwiłam się nie zobaczywszy rękawic. Jakże mógł ich nie założyć, co to za nieroztropność! Zima się przecież zbliża, co widać po gromadzących się nad krajem tornadach. We wsi spokój, żadnych pojazdów poza moim autem i jego rowerem nie widać, ma się rozumieć - bezpieczeństwo zapewnione; jest po godz. 16-tej.

Taka sobie nieczęsta scenka obyczajowa a ja bez aparatu fotograficznego! ŻALLLL. I pytanie sama sobie zadałam - czy obywatel krecił pedałami i się po jezdni w drodze na obiad czy już poobiadał?
....................................................
PS. Pani Kamo, na komentarz odpiszę jutro, dobrze? Korzystam z "wykradzionego" przypadkowemu komputerowiczowi/internaucie sprzętu. Dziekuję za fachowe i sugestywne słowa. :-)


Fitness ginekologiczne

Jedna pani drugiej panie przy stoliku kawiarnianym w kurorcie nie bardzo znanym opowiadała:
"A wiesz, kochana, to spa jest specjalnie zaprojektowane w celu uzyskania dobrej kondycji damskiej miednicy" (miałam trudności z wyobrażeniem sobie w łazience czy pralni męskiej miednicy ale po chwili zorientowałam się w anatomiczno-fizjologicznym aspekcie słuchanej dyskusji)

"I słuchaj, kochana, to jest takie fitness - spa ginekologiczne, no wiesz przecież!" (jakiś mięśniowy trening kondycyjny "czycóś"? - znowu marszczę brwi nad sprawą)

" No i, kochana, szefowa spa, pani doktor Ro...jakaśtam w czasie kuracji po badaniach lekarskich ogólnych i, no wiesz, takich tam kobiecych, ustala terapię... itd..."
To tekst na nastepny odcinek, i tyle.

Zażywny wąsacz z sąsiedniego stolika poważnie i głośno wyraził opinię: "Tyle mówi się o egalitaryzmie społecznym i tez nawet płciowym a ja do tej pory nie słyszałem o istnieniu spa profilowanego na męskie potrzeby".
.............................
Płeć płcią różni się ode płci ale mnie teraz nasunęła się na myśl deklarowana równość płciowa w zakresie samorządowym i koleżeńskiem. Taka równość podobno pożyteczna jest też w interesach. Ale czy aby tak jest napewno...?
PS. Ustale dopiero po przemysleniach, czy ideę równości/jedności płci warto popierać.



O warpiach i ludziach - w dowolnej kolejności

Dziękuję za obecność... nie - inaczej zacznę.

Dziękuję za dostrzeżenie idei, pomysłu, problemu, czy jakkolwiek by to nazwać ale tego, co przyświecało wycieczce po warpiach następującym osobom:

- najpierw Panie:
1. Gabrieli Horzeli-Szubińskiej - bliższej memu sercu niż Śląski Dzwon Nadziei, któremu prezesuje, a który stał się dla mnie dzięki Niej bardziej wyrazisty, tak jak i podziemia Szybu Staszic
2. dr Iwonie Popowicz-Iwaniszyn - pediatrze z wykształcenia i powołania oraz weterynarzowi z zamiłowania a tarnogórzance z wyboru

- teraz Panowie:
1. Posłowi Tomaszowi Głogowskiemu, który zanim otrzymał ode mnie zaproszenie wykazał ogromne zainteresownie tematem przekazany na moim blogu,
2. Jankowi Hahnowi - miłośnikowi i popularyzatorowi ziemi tarnogórskiemu oraz Radnemu Rady Miasta
3. Jarkowi Ślepaczukowi - młodemu Wiceprzewodniczącemu Rady Miasta, przybyłemu wraz z małżonką i kilkuletnim synkiem
4. Ryśkowi Bednarczykowi - autorowi wielu tekstów o Naszym Mieście i bezinteresownemu poszukiwaczowi faktów historycznych
5. Mietkowi Filakowi, który utożsamił się głęboko z krajobrazem, historią i przyszłością Tarnowskich Gór
6. Romkowi Wolszańskiemu - przyszłemu magistrowi, kolekcjonerowi nagran wytwórni Amiga, któremu ukochane coraz bardziej stają się Tarnowskie Góry, nie tylko z tego powodu, iż jest wnukiem Gabrieli Szubińskiej.

 Dziękuję Panu Burmistrzowi za przysłany mi osobisty w treści list z urzędowymi symbolami.

Dziękuję Bożence Nitkiewicz z Katowic zachwyconej naszym mniejszym od stolicy Śląska miastem, której nieobecność spowodowana została w ostatniej chwili ważną przyczyną.

 Dziękuję wszystkim tym Kolegom Radnym, Tarnogórzanom i Czytelnikom, którzy wyrazili chęć lub choćby zamierzali uczestniczyć w Szychcie Na Warpiach i godce po noszymu ale obiektywne trudności uniemożliwiły im to. Wszyscy oni, a raczej Wy wszyscy, zrozumieliście potrzebę zintegrowania się i podjęcia wspólnych działań w interesie Miasta. "Srebro wpisane w historię" - tekst Indianera: www.tg.net.pl/indianer/
lub www.tg.net.pl/harmider/promocja2.htm
...............................................................
To pisałam ja, Alicja Kosiba-Lesiak; w tej chwili nie jako Radna RM ale mieszkanka Tarnowskich Gór. A terozki godom Wom, boroki - dyć pora do roboty, nie do godki!
............................................
PS. Panie Zadro, w komentarzu swoim do wczorajszego mojego "wyczerpującego/wyczerpanego" :) wpisu napisał Pan, co cytuję: "Inny z powodu tego małego jubileuszu – i pewnie ja sam - dmuchałby w fanfary i walił w werble. A Pani o ...warpiach." A ja Panu powiem, Panie Zadro, tak: furda rok blogowania! Werble na cześć setek lat warpii i tarnogórskiej historii!!! Niemniej z wrodzoną bezpretensjonalnością napiszę Panu również - dziękuję za pamięć, doniosłe i przyjazne słowa, wyrażenie zrozumienia dla intencji mego blogowania i dziękuję za towarzyszenie mi komentarzami przez...przez ... proszę o czas, bo chcę dokładnie policzyć.




Po szychcie

Nos na klawiaturze, literki na literkach, mroczki i mruczki. Po szychcie na warpiach i niespodziewanie w Szybie Sztaszic odmawiam posłuszeństwa - nie zrobię wpisu. Odmówię jednak pacierz i zasnę spracowana.

Aby otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY należy kliknąć w miniaturę zdjęcia

Szychta na warpiach - 09.08.2008



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |