Gwarki cokolwiek

"Jestem w strasznym stanie, nie przyjdę jutro do pracy" - dała mi przed chwilą znać skypem moja koleżanka. "A ja w podobnym, nie dojdę do siebie w ciagu nocy" - odpowiedziałam. Jej twierdzenie dotyczyło stanu zapalenia zatok (Zawadzkie) a moje stanu gwarkowskiego (Tarnowskie Góry). Ani ona ani ja nie jesteśmy na chodzie. I tyle.

W tej sytuacji Ilona poszukała telefonicznie w ciagu 5 minut zastępstwa a ja sposobu na przekazanie embrionalnych chociaż informacji. Ona znalazła Marylę a ja sznurki czyli linki do albumów fotograficznych. Uzupełniać je będę w ciagu najblizszej doby dodając fotki i podpisy.

ALBUM pt: Pochód gwarkowski - Tarnowskie Góry 2008
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/PochDGwarkowski2008#

Album pt: Targ rzemieślniczy Gwarki - 14.09.2008
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/TargRzemieLniczyGwarki200814092008#

ALBUM pt: Gwarki 2008 - VIP-y i inni
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/Gwarki14092008VIPYIInni#




Gwarki w toku

Nie udało mi się być wczoraj na otwarciu Gwarków. Przeszło mimo mnie kilka imprez rynkowych (targ stroci) i towarzyszących (NIEZLICZONE!). Dzisiaj nie zakupiłam nawet waty cukrowej ale jednak towarzyszyłam od samego rana (brrr, ok zera Celsjusza) tym, którzy praktykują sport, zaczynając od mojego psa o godz. 6:30,

- przez dzieci i młodzież w czasie Biegu Sedlaczka o 9:00 (aby otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY NR 1 należy kliknąc w ten link --->  http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/BiegSedlaczkaMOdzieGwarki2008#

- samorządowców o 11:45 (aby otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY NR 2 nalezy kliknąć w ten link --->
 http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/BiegSamorzDowcWGwarki2008#

- kończąc na sporcie strzeleckim braci kurkowych tarnogórskich i zagranicznych (aby otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY NR 3 należy kliknąć w ten link --->
 http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/BractwoKurkoweZawodyGwarki2008#

Teraz złapałam drugi oddech i opracowuję fotki. Popołudnie i wieczór przed gwarkowiczami a noc przede mną, gdyż będę włącząc kolejne zdjęcia i opisywać je. Już na nie czekają także tarnogórzanie przebywający lub mieszkający za granicą.

Godzina 22:10.
Koncert Marcina Wyrostka
http://www.wyrostek.pro.wp.pl/strony/polski.html w Rybnej zapewne podobał się wielu słuchaczom - to prawdziwy wirtuoz akordeonu a muzycy mu towarzyszący to indywidualności muzyczne. Utwory grane przez nich są kompozycjami wysokiej klasy, dla ucha znawców - nieprzeciętna uczta. Byłam zachwycona, zwłaszcza że słuchałam na stojąco, co uatrakcyjniło koncert, gdyż łapałam równowagę stojąc na cieniutkich szpilkach. Innym paniom z tego względu między innymi też się zapewne koncert podobał. I jeszcze jedno - słuchacze tworząc półkole czyli podkowę naprzeciw "Wyrostków" przebierali kopytami jak młode źrebaki rwące sie do soczystej trawky. Godzinny "postój" w holu pałacowym przed schodami na piętro był okazją dla obecnych me/ga/lomanów do obejrzenia wzajemnego elementów stroju, postawy i odbycia rozmów telefonicznych i dla niektórych wyciszenia za drzwiami wyjściowymi. Repertuar starannie dobrany przez muzyków został doceniony przez audytorium a zwłaszcza amatorów strawy duchowej i nagrodzony brawami... Tak było.

PS. Niedawno wiarygodne żródła podały, że Pan Starosta uzyskał dzisiaj najlepszy wynik w czasie zawodów strzeleckich Bractwa Kurkowego.




Tawnowskie Góry on holiday

Dzisiaj otwarcie Gwarków; zbyt chłodno, aby spędzić na wolnym powietrzu kilka godzin. Zbyt zimno, aby zbliżać się do jeszcze zmimniejszych ludzkich lodówek. Pasuję i spamuję.

 Link do ALBUMU FOTOGRAFICZNEGO z pierwszego dnia święta braci gwarkowskiej jest za tym linkiem: http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/Gwarki2008DziePierwszy12092008#




Nastroje, nas wielu na "Gwarki"

„Gwarkowskie” nastroje wpływają na mnie budująco – tak jak rośnie scena, tak i mój optymizm.                                                                                                                                  

  Pani Sekretarz Miasta – Aleksandra Gajda – to głowa, szyja i ręce całego przedsięwzięcia gwarkowskiego. No i chodzi na nogach jak burza.

  

     
 Buduje się właśnie nowy stary dom! Po roboczym dniu z zadowoleniem na twarzach ekipa fachowców opuszcza przewspaniałą kamienicę Mollera przy rondzie, która zakwitnie już niedługo drugą młodością i pięknością. Zadbajcie, Panowie, o to cudo i nie zostawcie po sobie fuchy! Życzę Panom owocnej pracy i udanego świętowania „Gwarków”! 
..........................................................................................

Niniejszym krótko i rzeczowo ZAPRASZAM tarnogórzan i innych na wspólne obchody „Gwarków 2008”. Zapraszam tych lubiących kabarety i teatr, muzykę i muzeum, konferencje i  targi, sport i tańce, stroje współczesne i historyczne, tłumy i krupnioki, a nawet tych, którzy lubią tylko piwa. Takie święto jak „Gwarki” jest przecież dla wszystkich, jak grudniowa gwiazdka. Organizatorzy zrobili na pewno wszystko co możliwe, aby było dobrze, więc „Gwarki” mimo sporów powinny na te kilka dni łączyć wszystkich w mieście wokół miasta.

Życzę udanej zabawy i niezapomnianych wrażeń.




Na Tynku - I-sza Rocznica, nie ostatnia

  • Mleczko Andrzej (w kondensacie rysunkowym) z tortem marcepanowym Zdebika
  • Jorguś Cnota i Ojgen Kluczniok z Tolusiem Skupińskiem w zgodzie z mikrofonem 
  • Małgosia Burzka-Janik z Mirkiem Ogińskim w duecie gospodarskim 
  • Andrzej Terlecki z komplementami i jazzowymi klawiszami
  • paszteciki z salami na zimno
  • sale z widzami stłoczonymi i rysunkami Mleczki na ścianach powieszonymi
  • rysunki z autografami rysownika dla samorządowców, urzędników i fanów 
  • etc

Na zdjęciu goście galerii - od pana starosty do ... rąk w niebieskich rękawach.

O 20-tej zaczęła nadziągać poprzedzona małymi falami ogromna tsunami. Epicentrum satyryczno-rysunkowe zlokalizowane na podłodze między czterema ścianami Klubu 22 kipiało, wrzało, ogromniało aż do wybuchu czyli wniesienia ogromniastego tortu urodzinowego. Pan Zdebik przeszedł samego siebie i przez salę między krzesłami z duszą na ramieniu i tortem tamże. Czapka błazeńska w czekoladzie skrojona uległa ponownemu przykrojeniu nożem mistrza cukiernictwa a tort rozdzielono od starosty przez burmistrza na radnej kończąc. 
        
Własną porcje tortu uzupełniłam dodatkowym kawałkiem "z rantem"... hm, hm... marcepan okrywał tort jak gruba, elastyczna skóra a lukier w kolorze brzoskwiniowo-pomarańczowym unosił mnie i innych delektujących się pod sufit pomieszczenia. W zamian za te niebiańskie doznania przekazałam "Galernikom" niewielki pamiątkowy prezent.

Tylu tarnogórskich VIP-ów ilu było dzisiejszego wieczoru w Klubie 22, spotkać będzie można razem w czasie obchodów "Święta Gwarków". Tak wielu spokojnych kibiców czy fanów bawiących się niebotycznie i spontanicznie nie spotkacie na żadnym meczu.
NaTynkarze! Rocznica baaardzo udana! Jest OK!!! Gratuluję.
       

Teraz tylko fotki jako dowód smakowitej uczty humoru i piórka no i... SPAM!!!!

ALBUM FOTOGRAFICZNY z imprezy rocznicowej jest pod adresem podanym poniżej:::
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/NaTynkuPierwszaRocznica10092008#




Chotel, nie hotel!

Wyraźnie chłodniejsze noce przywołały kontrastowo wspomnienie ciepłych, niedawnych nocy letnich. I pogodnych wakacyjnych dni.

Kasieńko, Czarku z ponidziańskich szlaków! Pozdrawiam Was dopiero teraz ale mocniej, niż gdybym zrobiła to przed miesiącem!

Po linku do albumu fotograficznego można trafić klikając na niego:
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/ChotelCzerwony1016082008#
...........................................................................................................
To co czeka mnie dzisiaj jest po części jedynie przewidziane, a to co się czai - nieprzewidywalne.

 Ale:
- poranna rutynowa krzątanina z dotykaniem powietrza prawie jesiennego. Codzienny spacer psi pozbawiony jest już bezszelestnych, wysokich przelotów ptasich i słonecznych podniebnych świergotów skowronków. 
- praca zawodowa i samorządowa wymieszały się mocno, a na dodatek nowe wydarzenia wstrząsają tym koktailem, który do spożycia przekorna fortuna podaje mi na tacy z ornamentem blogowych fotek.
- będzie też wyjazd, przejazd, przejście, wyjście, krążenie, parkowanie, hamowanie, wspinanie aż do schyłku dnia. Wówczas to wieczorową porą nie brunet wysoki a gromada fanów (a z nią ja) przybędzie do Klubu 22, aby wspomóc swą obecnością fizyczną i duchem życzliwym gospodarzy Galerii Satyry "NaTynku" ( być może zabawnych) w obchodach pierwszej rocznicy urodzin tejże.   




Optymizm

Pomimo wszystkich narzekań na panujące w TG rządy, układy, uwarunkowania, ja przeważnie widzę nasze miasto w pozytywnym świetle. I okazuje się, że nie tylko ja, bo są i inni. Tu cytuję wypowiedź z forum dyskusyjnego (pisownia oryginalna):

Gość: Robinson 07.09.08, 20:42 Odpowiedz
Witam! A ja właśnie sie do Tarnowskich przeprowadzam z Krakowa. Wybrałem to miasto z całego śląska jako najładniejsze i robiace najsympatyczniejsze wrażenie. Piekny ryneczek zadbane uliczki w porownaniu do innych miast śląska a i Krakowa poza obszarem ścisłego rynku, wypada bardzo dobrze. Na dodatek za 2 - 3 lata będzie perfekcyjnie skomunikowane z południem i północą Polski (A1, A4, S11) i lotniskiem, zachowują przy tym swój klimat małego spokojnego miejsca do życia dla normalnych ludzi. I to gorol Wam mowi , cieszcie się bo Wasze i mam nadzieje że kiedyś będę mógł to powiedzieć także moje miasto, jest naprawdę śliczne. Pozdrawiam wszystkich Robinson

....................

Na tarnogórskiej wyspie Robinsona jest pięknie (moim zdaniem - jednak nie tak zupełnie) ale ten świetlany obraz TG można łatwo zniszczyć. Nie tylko przez nieprawidłowe decyzje władz, marnotrawstwo środków publicznych, korupcyjne poczynania. Nade wszystko przez bierność, pasywność, stagnację. One zresztą też prowadzą do podobnego rezultatu, jak wcześniej wymienione – nie zrobione, to tak jak zrobione źle.

Pod niejedną lokalną okoliczność można by "podpiąć" myśl, której autorem jest Peter F. Drucker:
"Nie ma nic bardziej bezużytecznego niż efektywne robienie czegoś, co nie powinno być robione wcale"
...............................................
         

09 września 2008 - wtorek.
Z wczorajszego doniesienia mi żródłowej informacji przez mojego Kolegę Radnego Marka Jaworskiego wynika, że drużyna Samorządowców zajęła I Miejsce w siatkówce, co dumą mnie napawa. Żalem przepełnia natomiast fakt znikomej obecności mieszkańców na tej godnej imprezie - cel charytatywny (budowa hospicjum) powinien wywołać moim zdaniem większy oddźwięk  w społeczeństwie świadomym przemijania i mającym prawo do godnego umierania swoich bliskich i własnego.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |