Ludzie

Dlaczego miałabym nie lubić ludzi?

To tak, jakbym nie lubiła sama siebie.

Ulentowana muzyczka (rodzaj męski – muzyk) z anielskim uśmiechem.


Młodociany adept piłki nożnej o stanowczym spojrzeniu.



Młoda kobieta silnego charakteru i "różowego" usposobienia.

 
Mężczyzna motocyklowy zdecydowany i przyjazny .

Czy tarnogórzanie także lubią innych i siebie samych? Mijają się, przecinają wzajemnie swoje ścieżki, przemierzają kilometry bliżej lub dalej od siebie. W naszym mieście często nie widzą siebie nawzajem i jeszcze czegoś, co powstało rękoma innych ludzi a może nawet ich własnymi rękoma. Tego czegoś, czego ja dotykam, zanim zniknie. Zatrzymajcie się i dotknijcie i Wy. Może nie zniknie?

W którymś z wcześniejszych wpisów umieściłam fotografię ornamentowanego wspornika balkonu. Nie odgadnionego wówczas, tajemniczego. A teraz, w parce z drugim wspornikiem znikającym nie tylko o zachodzie słońca może jest łatwiej rozpoznawalny? Może łatwiej też trafić pod balkon pięknej kamienicy tarnogórskiego starego miasta?

  




Do szychty na warpiach!

Zapraszam wszystkich, którym bliska jest idea zachowania istniejących jeszcze reliktów pogórniczej działalności naszych przodków, na pieszą, rowerową i samochodową wycieczkę po terenie, gdzie są rozlokowane warpie oraz hałda popłuczkowa.

Godzinny, wspólny pobyt na trasie ok. 2 kilometrów wśród krajobrazu ukształtowanego tarnogórską historią, zakończony zostanie w plenerze skansenu maszyn parowych lub w przypadku deszczu w stylowym wnętrzu restauracji „Nad Aniołem” na terenie kopalni zabytkowej. Miło mi będzie spotkać się z wszystkimi zainteresowanymi
                                w sobotę dnia 09 sierpnia br. o godzinie 17:00
                     
przed wejściem do Kopalni Zabytkowej Rud Srebronośnych.

Chwila relaksu w niebanalnym krajobrazie pośród sympatycznych ludzi związanych z tym miastem, czujących i tworzących jego klimat, nikomu przecież zaszkodzić nie może. Tym bardziej, że hałda i warpie wkomponowane od stuleci w obszar Tarnowskich Gór stanowią część historii miasta, będąc dziś jego naturalnym dobrem. Ochronione przed zrozumiałą ale nieco chaotyczną ekspansją budowlaną, rozumnie zagospodarowane, mogą stać się w przyszłości bazą dla rozwoju turystyki i źródłem dochodów z jej obsługi.

Część podobnych terenów dawno temu przekształcono w tarnogórski Park Miejski. Inni wizjonerzy w niedawnej przeszłości udostępnili zainteresowanym do zwiedzania podziemne chodniki, sztolnie i wyrobiska. Włożyli w to heroiczny trud, którego efektem są niezliczone wycieczki ludzi ciekawych podziemnego świata. Ten naziemny świat, nierozerwalnie z tamtym podziemnym związany nie wymaga takiego heroizmu.

Może uda się coś zrobić, by nie zniknął na zawsze.
By służył naszemu miastu i jego mieszkańcom, bo on nie ma politycznych barw.
On jest po prostu jeszcze jedną z wielu barwą Śląska.

Trasa:
Kopalnia Zabytkowa – droga wśród pól w pobliżu Szybu „Żmija” (ewentualnie nasyp dawnej kolejki wąskotorowej) – ulica Staszica – skrzyżowanie z ulicą Wodociągową – ulica Wodociągowa – skrzyżowanie z ulicą Małą – ulica Mała – skrzyżowanie z ulicą Szczęść Boże – ulica Szczęść Boże do Kopalni Zabytkowej – Restauracja „Nad Aniołem” (lub miejsca pod parasolami) z wodą mineralną dla ochłody (100 osób na koszt warpii:). Okolicznościowe dyskusje, fotki, uśmiechy i uściski w interesie warpii.

Pożądany ekwipunek wycieczkowy: własne nogi, rowery, niehałaśliwe motocykle, samochody (moje autko będzie do dyspozycji tych, co na azjatyckie wyroby się nie boczą).

PS Proszę zdecydowanych na udział w szychcie na warpiach o potwierdzenie swej obecności pocztą elektroniczną imiennie lub anonimowo pod adresy:

Blog na Portalu Powiatu Tarnogórskiego: alicja@tg.net.pl

Strona radnej: akl@alicjakosibalesiak.tgory.pl

Każdy gość czy uczestnik będzie mile widziany, także ten nie zapowiedziany.


Pozdrawiam
Alicja Kosiba-Lesiak




Gothic w ekspansji

Przed trzema dniami spotkałam trzech młodzieńców (3 i 3 ) z ciężarem bagażu zaplecznego oraz wrażeń najświeższych. Wracali z Bolkowa, gdzie po raz 15-ty, jak się od nich dowiedziałam, odbyła się impreza typu gothic czyli Castle Party 2008.


Dzisiaj o godzinie 20:00 w klubie "Magazyn" na Osadzie Jana gotysze, ich fani, ciekwscy i tacy różni zejdą się, zjadą, zjawią. I mnie szefostwo Klubu zaprosiło. Około północy będzie się działo i hałasowało w skali masakrycznej :( . Czy powinnam tam pójść ???

 03.08.2008. godz. 11:15.am  Odświeżona ruchem osobistym, wypieszczona wodą filtrowaną, zrelaksowana prasówką nad kawką przyznaję, co następuje: niestety, przeszkody obiektywne uniemożliwiły mi nocne wejście do gotyszowego Magazynu, bo przysnęłam i... zaspałam. Masz ci los. Może ktoś z obecnych tam ostatniej nocy przyśle swoje zdjęcia z imprezy, abyśmy mogli wspólnie uzupełnić album? Zapraszam, proszę i obiecuję, że podam lub nie dane autora fotek (według życzenia). To może być jedna ze wspólnych prac tarnogórzan, w zgodzie ze wszystkimi i dla wszystkich, no nie?

Po kliknięciu myszką na fotce, fotuchnie maleńkiej OTWORZY SIĘ ALBUM ZDJĘĆ GOTYCKICH/GOTYSZOWYCH (?) do uzupełnienia.

Gothic w ekspansji lipiec/sierpień 2008




Gwarkowskie radio

Z Dziennika Zachodniego 01.08.2008.

"...nie chciał zdradzić szczegółów"
"...nie wiadomo"
"Nie wiadomo też..."
"...jaki profil"
"...jaka rozrywka"
To przypomina przygotowania tajne przez poufne do tegorocznych obchodów "Gwarków". A może brak koncepcji funkcjonowania radiofonii tarnogórskiej? I dalej - trudności ze zwerbowaniem profesjonalistów (płatnych zwykle słono, oj słono) i/ lub społeczników (darmowych)? Inne pytania zaczynające się od "czy" dodatkowo wypełniają tekst redaktora Krzysztofa Szendzielorza, powtarzającego zapewne wypowiedzi wymienionych przez niego z nazwiska osób.

Rozumiem, że współpraca z Radiem Piekary nie była rozpatrywana. Możliwe byłoby zmniejszenie kosztów przedsięwzięcia radiowego dla obu miast a jakość audioprodukcji podwyższyłaby się. "Gwarek" obsługuje trzy miasta. Dlaczego radio lokalne nie mogłoby bazować na dwóch? Może więc dobrze byłoby chociaż gwoli formalności, poprosić bliskich sąsiadów o ich opinię na temat dueciku (nie różowego przecież)?

Prowadzenie gazety czy czasopisma jest kilkakrotnie (podobno 5 do 10 razy) tańsze od radia ale ponad wszystko królową mediów póki co jest telewizja (w kolejce do sukcesji ustawia się internet). W tv i prasie jest możliwe a w radiu nie pokazanie owoców, sukcesów a nawet obrazów np. z galerii. I tu na marginesie podpowiadam jednemu z VIP-ów tarnogórskich: Czcigodny i Zacny Panie VIP-ie, jest Pan wyposażony w walory telewizyjnej indywidualności, naprawdę! W radiu trudno będzie Panu zaistnieć w wersji video.

Niemało niewiadomych pojawiło się na etapie poważnym bo tworzenia spółki z udziałem finansów samorządowych. Los pieniądzy prywatnych lokowanych w tym przedsięwzięciu mnie nie interesuje (własnych w radio nie inwestuję) ale gminnych czy powiatowych? O nie! Finanse publiczne to zasadnicza sfera działań samorządu i również dotykająca podatników indywidualnie - tutaj wetknę swój długi nos. A co będzie myśleć o tym przedsięwzięciu lokalny czytelnik?

Moje osobiste pytanie to: "Czy projekt pod roboczą nazwą nadaną przeze mnie "Radiowa rozgłośnia tarnogórska" został szczegółowo przemyślany? Czy istnieje konkretny biznesplan? I bazowa linia programowa w perspektywie chociaż roku lub 2 lat? Może jakieś wstępne ustalenia czy kontrakty z twórcami i uczestnikami poszczególnych programów? Jakich programów? Tego interlokutorzy redaktora Szendzielorza nie określili nawet w aspekcie ich chciejstwa... A jednak może komitet radiowy to parka dla utajnionego komitetu gwarkowskiego? Czy ostateczne decyzje na TOP- szczeblu już zapadły?

Pan Burmistrz określił swoje negatywne stanowisko wobec tego tematu. Tak samo negatywne stanowisko miałam i mam od dnia uchwalenia uchwały skutkującej teraz podwyżką czynszów. Zaś w sprawie radia mam na razie tylko spore wątpliwości.

Zdjęcie 1 - Tadek Wylężek prowadzi swój sklep Agricola od wielu lat; jeśli we własnym budynku - jest wygrany, jeśli w dzierżawionym od miasta ... Czy przeliczyłeś już nowy czynsz, Tadku?
    

Zdjęcie 2 - na pierwsze piętro sklepu nie weszłam w celu zakupu łańcucha ale wykonania zdjęcia. Pani z personelu odsunęła na bok jakieś opakowania i otworzyła okno; dziękuję Pani i pozdrawiam! Te cudne smoki albo gryfy (zniszczenia uniemożliwiają mi identyfikację stworzeń) wzleciały pod chmury i zawisły pod okapem jednej z piękniejszych kamienic tarnogórskich.
           




Czynsze?

Kochani, Marysiu i Zbyszku,

zdziwiłam się Waszym przedwczorajszym defetystycznym mailem, w którym wyrażaliście obawy przed, jak pisaliście 300% podwyżką czynszów na najem mieszkań gminnych. Uspokajałam Was wówczas jako i czynię dzisiaj. Postanowieniem swoim z dnia 17 lipca br. Burmistrz podwyższa bowiem jedynie czynsze dla najemców komunalnych lokali i tak przykładowo: handlowe, gastronomiczne, garaże i inne według tabeli, która naprawdę Was nie dotyczy. W kłopotach finansowych znajdą się może jedynie drobni sklepikarze, szewcy, fryzjerzy i właściciele pojazdów niekoniecznie w wartości zbliżonej do 100 czy 200 tysięcy złotych. Spoko, Kochani! Może przyjdzie też czas na Wasze i sąsiadów lokale mieszkalne ale obecnie Burmistrz podwyżek czynszów ich dotyczących nie wpisał w swoje Postanowienie. Śpijcie i śnijcie błogo.  

Dobrze radzę, na kolana padnijcie lub na pielgrzymkę wyruszajcie w intencji czynszowo-mieszkaniowej. Dzisiaj mijałam dwie grupy pątnicze z Rybnika, ludzi tyle zdyscyplinowanych co ufających sile najwyższej. Z pewnością świat stanie się dla nich lepszy jako i dla Was władza lokalna łaskawa, czego życzę szczerze

         

A teraz kliknijcie, pacnijcie, stuknijcie w miniaturkę zdjęcia, żeby OTWORZYĆ ALBUM FOTOGRAFICZNY i wyciszyć się w innym świecie - świecie malarstwa intuicyjnego. Park nakielski, zamek bajeczny, wnętrza magnackie, eksponaty pod gust mamy, taty i dzieciątek, gospodarze wystawy serdeczni, kołocz smakowity. Ciało zaspokojone i duch uniesiony będzie.

Gawęda Gerarda Trefonia - 31.07.2008



Ekstraintrowertyczny

Secesję, eklektyzm, neoklasycyzm mijamy bezwiednie przemieszczając się tarnogórskimi ulicami.

Pyszne owoce, może figi, chyba kwiat karczocha wśród nich, w obfitości swej stroją ścianę budynku.

Naiwne, rozbawione dzieci z psami w ferworze zabawy .

Fenomenalnie mistyczna twarz kobieca heroicznie z góry spogląda na ulicę.

Tak sobie myślę, że przed 100 laty nie tak odlegli przodkowie dzisiejszych tarnogórzan wracali do domu i cieszyli się jego widokiem już z daleka. Uśmiechali się, widząc z końca ulicy umieszczone na frontowych ścianach kunsztownie niejednokrotnie wykonane ozdoby. Goście, interesanci, urzędnicy zbliżając się do ubiegłowiecznego domostwa także patrzyli na reprezentacyjne mury frontowe jak na ekran kina czy telewizora. Zaplecze takich kamienic nie było już zbytkowne ani nawet okazałe. Dbałość jednak o własne mienie obligowała właścicieli do prowadzenia sumiennych prac konserwacyjnych budynku.


Wygląd wnętrza nie jest miły najpewniej z powodu 30-letniego niemalowanych ścian i okien a rozgoryczeni, zrezygnowani mieszkańcy przyglądają się unicestwieniu swojej i miejskiej tzw. substancji mieszkaniowej. „Mieszkam tu od 27 lat i przez ten czas nikt z Urzędu Miasta nie chce remontować nawet klatki schodowej. Niektórzy z nas urządzili w mieszkaniach łazienki albo wyposażyli kuchnie ale rynny, dach, strych, stolarka okienna nie doczekały się urzędników i robotników” - to mniej więcej usłyszałam od jednaj z lokatorek. W ciągu kilku lat po wielu interwencjach ludzi zakwaterowanych w ponad stuletniej prześlicznej urody kamienicy, z ratusza przysłano pismo w odpowiedzi: „Czas i pieniądze...” Teraz jest to mienie miejskie.

Przyjdzie czas i pieniądze się znajdą, kamienica zostanie uzdrowiona wraz z jej mieszkańcami. Taka mam nadzieję jako optymistka. A pesymistką być nie potrafię, bo nie ma to sensu.

..................................................................................

Mój plan na dzisiaj:

praca, ludzie, telefony, samochody, ryk cywilizacji, wariactwo, żar, oklapnięcie i Nakło - "Barwy Śląska" - Stanisław Trefoń będzie opowiadał o powstaniu i dziejach swojej kolekcji malarstwa intuicyjnego. www.barwyslaska.pl




Kąpiel z nimfą

Pianka, bąbelki, zapachy, ciepełko, przejrzysta woda w wannie.
Ty a wraz z tobą ona – nieduża, raczej filigranowa nawet.
Objawiła się w twoim domu po powrocie z leśnego spaceru.
Przylgnęła do ciebie.
Nimfa.
Na jej widok twoja krwi przyspieszyła krążenie w naczyniach.
Obserwujesz jej drobną postać z wahaniem, drżeniem wewnętrznym, równocześnie oblewając wodą ją samą i swoją skórę. Już rysują się przed twymi oczami obrazy wspólnej przyszłości.

UWAGA. Kąpiel lub mycie nóg do wysokości ud w dużym stopniu zwiększa prawdopodobieństwo usunięcia kleszczy oraz ich nimf ze skóry a tym samym zmniejsza możliwość zarażenia się boreliozą, kleszczowym zapaleniem mózgu i innymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze.
http://borelioza.gazetka.eu/artyk/2008-05-angora.pdf

W letnim nastroju, w wakacyjnej przerwie szkolnej, w ogórkowym sezonie wiążę wątki pracy zawodowej www.analityk.slask.pl z pracą w samorządzie www.alicjakosibalesiak.tgory.pl
.....................................................................................................

A skoro o kąpieli napisałam nieco wyżej, to tutaj, na dole pokażę coś nie rozmytego, nie mokrego i nie natarczywego. Ozdoba męskiej głowy - fryzury.

...i jeszcze jedna głowa, tym razem damska, przygląda się przechodniom. Napotkany w innym miejscu miasta młodzieniec szczerze przyznał (chwała niewiedzącym, którzy wiedzy poszukują), że nigdy wcześniej buźki tej damy nie zauważył, chociaż tarnogórski Town Hall zdobi ona nie od wczoraj.


     




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |