Sportowiec w pałacu

Nowy rozdział historii dziedzictwa pierwotnych właścicieli, Priwittzów, pisze właśnie Franciszek Ardel.

  

Zabudowania folwarczne „łatane” były rzadko ale pełniły funkcje gospodarcze oraz mieszkaniowe. Natomiast okazałego pałacu – siedziby pokoleń właścicieli, nie darzyli szacunkiem przybyli tutaj nowi mieszkańcy a i władze powojenne obiekt odsuwały w zapomnienie. Ratunek nadszedł w ostatnim chyba momencie, przed kilku laty. Właścicielem popadającego w ruinę kompleksu pałacowego znajdującego się w maleńkiej wiosce na Pogórzu Kaczawskim, Myśliborzu, został były sportowiec z otwartym sercem i pracowitymi rękoma. 

Takimi słowami zwrócił się pan Ardel do grupy gimnazjalistów z Jawora, autorów filmu, nagrodzonego w konkursie „Ratujemy Ojcowiznę”:  

  Daliście mi siłę i nadzieję, że trud rozpoczęty można zakończyć, ale przed wszystkim że warto  to kontynuować. To przede wszystkim dla Was warto odnawiać historię i budować nowe rzeczy na solidnych fundamentach. Ciężko wyrazić słowami jak szybko teraz bije moje serce z radości. Nieśmiało chwalę się tym, że tak na prawdę konkurs wygraliście dla mnie, abym dalej mógł podejmować nowe wyzwania. Serdeczne gratuluję i dziękuję''

https://www.youtube.com/watch?v=QKlRMDVvf6U

Tyle w moim blogu o Myśliborzu, niewiele ponad 130 mieszkańców liczącej wiosce, o coraz mocniejszych związkach mieszkańców z dziedzictwem Sudetów. Odwiedziłam to miejsce podczas mojej niedawnej podróży po Śląsku. 




Co łączy Górny Śląsk z Dolnym?

O panu Jerzym Hanaju wiem niewiele. Ale ważne, że zapadł mi w pamięć jako pełen pasji, oddany tamtemu regionowi  pracownik Muzeum Górnictwa Uzdrowiskowego w Świeradowie Zdroju. Mam jedno, jedyne jego zdjęcie, żałuję - nie bardzo udane. Ale za to wiele pozytywnych wspomnień z rozmów z nim podczas kilku krótkich spotkań. W piwnicy domu zdrojowego, gdzie przy źródłach  przedstawiał historię i ciekawostki uzdrowiska. Na wieży widokowej, gdzie w pobliżu mechanizmu i tarczy zegara opisywał elementy konstrukcyjne budowli i panoramę Izer. Przed zejściem do muzeum, gdzie przysiadał na podmurówce schodów, czekając na  następnych zwiedzających.

    

Tak! Takie Muzeum, podobno jedyne w Europie a nawet na świecie powstało przed rokiem zaledwie, w 260. rocznicę ocembrowania źródeł tamtejszych wód mineralnych. Przez cały rok, codziennie, tę mini placówkę muzealniczą można zwiedzać w podziemiach domu zdrojowego pierwszorzędnej urody. To znanemu na całym kontynencie rodowi  Schaffgotschów, śląskich arystokratów, zawdzięczamy  ten obiekt, tamtejszy kościół i inne zaskakująco piękne i trwałe (!) budowle nie tylko w samym kurorcie ale i w Kotlinie Jeleniogórskiej i oczywiście poza nią.
    

Nazwisko doktora Arkadiusza Kuzio-Podruckiego nie było obce panu Jerzemu; to przecież znawca szlachty śląskiej. A rodzina Schaffgotschów była tematem niejednej publikacji doktora pracującego obecnie w Nakle Śląskim, dawnej rezydencji innej tutejszej arystokratycznej rodziny - Donnersmarcków.

Zwiedzać Dolny Śląsk to oznacza nie tylko poznawać zadziwiające, nieraz wcześniej celowo ukrywane zasoby bogactwa kulturowego. Ale też napotykanie ludzi wrastających swymi krótkimi jeszcze życiorysami, życiorysami swych rodziców i przybyłych tu po wojnie dziadków, w wielowiekową ziemię opuszczoną przez dawnych wyrosłych tu, urodzonych dawnych gospodarzy.

Wreszcie ziemia ta pozyskana doznaje ciepłych uczuć i budującego dotyku pracowitych rąk przybyszów.

Zdjęcie




Niejeden ratusz niejedną ma postać.

Mikołowski ratusz podobny jest do zamku obronnego, z jakby basztą, wieżą, robi wrażenie raczej surowego, niedostępnego. Pochodzi z 1874 roku czyli jest starszy od tarnogórskiego o ponad dwadzieścia lat. Ale nie jest pierwszym i jedynym ratuszem w Mikołowie, tak jak nie jest i ten w naszym mieście; w obu miastach siedzib władzy lokalnej w przeszłości było kilka.

  

Zdjęcie – Ratusz na rynku w Mikołowie.

  
Zdjęcie- Tarnogórski ratusz został jak i ten w Jaworze zaprojektowany przez Hermana Gutha. Są bardzo do siebie podobne a ten z Jawora starszy o rok od naszego. Posiada świetne, stare witraże, których możemy pozazdrościć, jak i zadbaną, dobrze konserwowaną, oryginalną stolarkę okienną. Wieża tamtejszego ma „życiorys” jeszcze starszy – średniowieczny.

W jaki sposób zrewitalizowano mikołowski rynek, łatwo może naocznie przekonać się każdy, kto odwiedzi to nieodległe śląskie miasto. Zaś jak wyglądał w minionych wiekach rynek tarnogórski, dowiedzą się ci, którzy uczestniczyć będą za nieco ponad dwa tygodnie w spacerze pn „Odkrywamy na nowo tarnogórski rynek”.   




Ochłoda w upały - sorbet agrestowy

Cokolwiek chłodnego, zimnego, zamrożonego i jadalnego przyniesie ulgę w upalną porę. Byle tylko było umiarkowanie chłodne i w rozsądnej ilości.

 Taki właśnie może być  pyszny agrestowy sorbet przygotowany z czterech tylko produktów, bardzo łatwo dostępnych . Ach, ten agrest! Sezonowy klejnot miejskich ogródków, śliczny, łatwo dostępny, beczułkowato oszlifowany przez naturę owocowy szmaragd.

1.       Weź 50 dekagramów obranego z końcówek i umytego świeżutkiego agrestu, zalej szklanką wody i gotuj do miękkości na słabym ogniu a następnie pozostaw do przestygnięcia (ugotowany agrest  można zmiksować na bardziej jednolita masę)

2.       3 żółtka ubij z ½ szklanki cukru na pianę w odpowiednio dużym garnku

3.       Wlej do ubitych z cukrem żółtek przestudzony ugotowany agrest i  delikatnie na wolnych obrotach zmiksuj całość

4.       Wstaw do lodówki do schłodzenia.
Gotowe. Możesz już rozdzielić sorbet na porcje i częstować chętnych 
   Zdjęcie - ogrodowe klimaty





Dzień sierpniowy za lipcowym niebawem...


   Przy bramie dawnego „ogródka jordanowskiego” rozpocznie się spacer  pn „Śladami tarnogórskiego funkcjonalizmu”, w najbliższą sobotę, dnia 8 sierpnia , o godz. 11:00.

  

Zdjęcie
Taka „europejska” tablica na początek, dalej kilka budynków w stylu międzywojennej moderny-funkcjonalizmu. A na zakończenie miejsce starsze dużo od moderny, kamienica nr 1 na rynku. Z pewnością nie funkcjonalistyczna.  

Zdjęcie.
Mini-przewodniczek, dla każdego uczestnika (24 strony)

  

Zdjęcie
Obiekty miejskiej architektury mijane codziennie albo rzadziej, teraz, na spacerze wskazane, zauważone, częściej przyciągać będą uwagę przechodniów.

Więcej:   http://www.tg.net.pl/temat/post/afisz/1689/Tarnogrski-Wehiku-Czasu-2015--spacery-po-miecie
Zadanie publiczne współfinansowane jest przez Gminę Tarnowskie Góry .


 




Wpływ konsumpcji piwa na podejmowanie decyzji

Kadź do warzenia piwa w restauracji to już nie rzadkość. Bywa, że restauratorzy w celu zainteresowania konsumentów, klientów, gości, decydują się na prowadzenia procesu warzenia piwa w lokalu lub korzystają z warzelni znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie.

Coś musi być niezwykłego w „Spiżu”, bo chyba spożywanie tego gatunku piwa doprowadza do podejmowania ekstremalnych decyzji. Oto w Miłkowie jeden właściciel przeprowadza remont niedawno remontowanego pałacu a inny … wybudował dom „do góry nogami” czyli postawił go na dachu.



  

Zdjęcie - trzy obrazki z Miłkowa: browarniana kadź "wyczerpana procesami twórczymi", stary zabytkowy pałac w Miłkowie podczas procesu malowania elewacji, nowiutki dom w Miłkowie po zakończonym procesie stawiania "do góry nogam" czyli na dachu.


Ślązacy na Górnym i Dolnym Śląsku.

Niedawno przysłano mi w mailu link do artykułu Marka Szołtyska pt „O śląskości dolnośląskiej” .http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3939333,szoltysek-o-slaskosci-dolnoslaskiej,id,t.html

 Wiele spostrzeżeń autora sama potwierdziłam jeszcze przed ukazaniem się tego artykułu czyli podczas mego ubiegłorocznego pobytu w „hrabstwie Kłockiem” i mojego czerwcowego pobytu w Kotlinie Jeleniogórskiej ( też w Dolinie Pałaców i Ogrodów).

Dodatkowo w mailu zamieszczono kilka luźnych zdań, prawdopodobnie pochodzących z postów internautów, przykładowo to poniżej zamieszczone:

Dolnoślązacy odwołują się do wielonarodowej historii Dolnego Śląska, w tym Habsburgów i Hohenzollern.
  

„Odwołują się” to nie oznacza „identyfikują”, to jasne przecież. Jednak oprócz zachowywania wspomnień swych pozostawionych na kresach domów, stron rodzinnych za wschodnią granicą, poszukują dzisiaj wspomnień Dolnoślązaków, którzy opuścili te po wojnie. Przybysze zaczęli doceniać to, co pozostawili wielowiekowi gospodarze, a widać w zmianach, zwłaszcza tych nieco od ponad dziesiątki lat przebiegających przez ten teren w szybkim tempie.
  

Zdjęcie - Prawie 6,7 mln zł uratowały przed ruiną zespół kaplic nagrobnych przy kościele garnizonowym w Jeleniej Górze. Świadectwo istnienia tych, którzy żyli na śląskiej ziemi, rozpoczęli budować jej dobrobyt i piękno przed kilku już wiekami. Kościół pierwotnie wzniesiony przed ponad 300. laty przez jeleniogórskich ewangelików, służy teraz katolikom.

Oto m.in. zaprzestano powojennej "rozbiórki" czynnej i biernej tzw. ziem odzyskanych, bo m.in. przybysze zadecydowali w końcu inaczej: ratujemy, odbudowujemy, rewitalizujemy. I tak, gdy nad Dolny Śląsk zawiał sprzyjający wiatr z zachodu Europy, gdy nowoczesny pociąg przywiózł nowe idee, a trzecie pokolenie przesiedleńców weszło w tzw. wiek produkcyjny, zaczęło rosnąć zainteresowanie historią, dziedzictwem ziemi, którą wprawdzie pozbawiono ogromnej części rodowitych mieszkańców, ale która nie odrzuciła nowych, a ci uznali już ją za swoją małą ojczyznę .I darzyć zaczęli szczerym szacunkiem i miłością.

  

Zdjęcie - pociąg w Wojanowie i część zabudowań starego dworca.
Cieplice- w trakcie kolejnych transformacji.

Przekonałam się o tych coraz gorętszych uczuciach. m.in. w Gryfowie, na konferencji inicjującej „Kwisonalia”, podczas rozmów z pracownikami tamtejszej biblioteki, z panią Marzeną Wojciechowską, odwiedzając kościół p.w. Św. Jadwigi, gdzie znajduje się najwspanialsze śląskie epitafium, i jeszcze… i jeszcze…. 
  

Ciąg dalszy nastąpi...


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |  244 |  245 |